Zapolowali na łosia, bo zagrażał ludziom
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Łoś, który pojawił się w poniedziałek przy ul. Rotterdamskiej w Gdyni, został wieczorem zastrzelony. To było to samo zwierzę, które wcześniej przez kilka dni było widywane w różnych miejscach Gdańska. Łoś chorował, był agresywny, stąd decyzja o odstrzale.
O odstrzeleniu łosia poinformowali nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Dziękujemy za informacje!
Raport: Łoś zastrzelony w centrum Gdyni
Łoś na ul. Rotterdamskiej w Gdyni (247 opinii)
Zwierzę chore i agresywne
Interwencję w sprawie łosia potwierdzają gdyńscy urzędnicy. Było to zwierzę, które widziano wcześniej w kilku miejscach w Trójmieście.
Nieuchwytny łoś krąży po centrum. Skąd się tam wziął?
Akcja trwała około trzech godzin. Jak mówią urzędnicy, miała zabezpieczyć pojazdy przejeżdżające w okolicy portu i nie dopuścić do wyjścia zwierzęcia w kierunku Śródmieścia oraz doprowadzić do wyprowadzenia go w bezpieczne miejsce.
Widoczne obrażenia podbrzusza
- Z oceny sytuacji wynikało, że zwierzę zachowywało się nienaturalnie, było nadmiernie pobudzone, miało widoczne obrażenia podbrzusza. Zwierzę przemieszczało się, powodując bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz życia i zdrowia ludzi. Osoby prowadzące działania na podstawie posiadanego doświadczenia oraz w związku z nieskuteczną próbą uśpienia łosia kilka dni wcześniej w Gdańsku podjęły decyzję o uśmierceniu zwierzęcia - dodaje Bizewski.
Urzędnicy uzupełniają, że wezwany na miejsce zdarzenia lekarz weterynarii dodatkowo potwierdził, że zwierzę chorowało na przepuklinę.
Policja przy odstrzale
Przy odstrzale była policja zabezpieczająca w tym rejonie ruch drogowy.
- O godz. 19 dyżurny otrzymał zgłoszenie o biegającym po ul. Chrzanowskiego łosiu. Dyżurny poinformował o zdarzeniu służby miejskie. Na miejsce pojechały trzy patrole ruchu drogowego, aby zapewnić w tym rejonie bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Policjanci udzielali asysty służbom miejskim podczas wykonywanych czynności - informuje Jolana Grunert, rzecznik KMP w Gdyni.
Mieszkańcy mieli widzieć, jak zwierzę weszło na radiowóz.
Łoś od kilku dni na ulicach
Łoś wzbudzał w ostatnich dniach sensację w centrum Gdańska i był bohaterem licznych wpisów w Raporcie z Trójmiasta.
Do akcji wkroczyli strażnicy z gdańskiego Ekopatrolu, którzy zamierzali uśpić zwierzę i wywieźć w bezpieczne miejsce, gdzie odzyskałoby wolność. Udało się nawet zaaplikować łosiowi dawkę środka usypiającego, ale za małą i zwierzę uciekło.
W kolejnych dniach pojawiały się wpisy o zwierzęciu widzianym w różnych rejonach Gdańska.
Skąd łoś wziął się w Trójmieście?
- Powodem są malejące przestrzenie leśne za sprawą rozbudowy miast. Zwierzęta te raczej nie stwarzają zagrożenia dla człowieka, chyba że znajdą się na drodze, chodniku itp. Młody łoś mógł oddzielić się od stada, by zorganizować sobie własną przestrzeń pod rozród - wskazuje Emilia Salach z ogrodu zoologicznego w Gdańsku.
