"Mevo działa dobrze, ale nie idealnie". Są też kary dla operatora
Problemem pierwszej edycji Mevo był brak rowerów na stacjach. Problemem Mevo 2.0 jest czasem ich nadmiar na jednej stacji.
Trzy miesiące funkcjonowania systemu Mevo w pełnym zakresie pokazały, że operator systemu radzi sobie z jego obsługą. - Jest dobrze, ale nie idealnie - potwierdzają nieoficjalnie urzędnicy nadzorujący funkcjonowanie roweru metropolitalnego. Łączna suma naliczonych i pobranych kar wynosi niewiele ponad 200 tys. zł. Znaczna ich część to kary naliczone jeszcze podczas jesiennych testów.
Drobny incydent nie przesłonił ogólnego wrażenia, że system Mevo jest stabilny, a jego operator na czas wymienia baterie w rowerach i sprawnie przeprowadza relokację. Przyznają to sami urzędnicy nadzorujący cały proces i rozliczający na bieżąco funkcjonowanie systemu.
Jak słyszymy, "jest nieźle, ale nie idealnie". Potwierdzają to sumy naliczonych i pobranych od operatora kar. Łącznie to zaledwie 221 tys. zł, z czego zdecydowana większość to kara za nieprawidłowo działający system do nadzoru i raportowania, a także za opóźnienia w przesyłaniu raportu finansowego.
- Te kary zostały naliczone jeszcze przed 16 listopada, czyli przed oficjalnym uruchomieniem systemu, co nastąpiło dopiero 13 września 2023 r. - precyzuje Alicja Mongird z biura prasowego Obszaru Metropolitalnego.
Odkąd Mevo działa w pełnym zakresie, kary dotyczą głównie braków w strefach relokacji (26 tys. zł), braków rowerów w poszczególnych gminach (23 tys. zł) czy przepełnionych stacji (17 tys. zł).
Raport: Transport do szkoły rowerem Mevo
"Transport szkolny..." (72 opinie)
Co można jeszcze poprawić?
Kary od Obszaru to jedno, uwagi od użytkowników to drugie.
Nadal nie udało się bowiem rozwiązać problemu z przełączaniem się między taryfami z poziomu aplikacji. Aby to zrobić - np. zmienić taryfę minutową na miesięczną - trzeba zadzwonić na infolinię.
Uwagi użytkowników dotyczą też kwestii, za które operator musiał zapłacić kary. Głównie dotyczą przepełnionych lub pustych stacji, do czego przyczynia się niewydolna relokacja.
Ważną kwestią jest serwis rowerów i ich relokacja z najbardziej obleganych stacji. Jednym z takich miejsc jest okolica mola w Sopocie.
Dobrym pomysłem jest też dodanie do aplikacji funkcji: "rower z usterką". Często zdarza się bowiem, że rower jest uszkodzony, ale dostępny do wypożyczenia. Użytkownik o usterce orientuje się już po jego wypożyczeniu i musi go zwrócić. Traci czas i niepotrzebne nerwy. Informacja o tym, że rower ma zgłoszoną usterkę, pozwoliłaby mu tego uniknąć.
Raport: Awaria Mevo
Popularność rowerów rośnie
Symboliczna kwota kar to niejedyne słupki w Excelu, które urzędników odpowiedzialnych za funkcjonowanie Mevo napawają optymizmem. Z miesiąca na miesiąc rosną bowiem statystyki wypożyczeń i przejechanych kilometrów. W kwietniu użytkownicy Mevo przejechali 622 tys. km, wypożyczając rowery 176 tys. razy. Średni czas jazdy w ciągu dnia wyniósł 22 minuty, najchętniej z rowerów korzystano w dni powszednie w godz. 13-15, a średni przejechany dystans wyniósł 3,5 km.
Jeszcze lepiej wyglądała pierwsza połowa maja. Tylko w ciągu dwóch tygodni przejechano 560 tys. km przy 143 tys. wypożyczeń.
Teraz wyzwania przed operatorem Mevo będą już tylko rosły. Latem zapotrzebowanie na rowery z pewnością jeszcze wzrośnie.
