• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Miały być ze spółdzielni, a okradły 76-latkę

Policjanci uczulają, by tłumaczyć seniorom, żeby pod żadnym pozorem nie ufali obcym.
Policjanci uczulają, by tłumaczyć seniorom, żeby pod żadnym pozorem nie ufali obcym. fot. aletia/1234f.com

Dwie oszustki okradły 76-latkę z Sopotu, podając się za pracownice spółdzielni. Zastosowały metodę nazywaną przez policjantów "parawanem": jedna kobieta zajęła lokatorkę rozmową, a druga przeszukała mieszkanie.



Czy rozmawiasz z bliskimi o tym, by uważali na oszustów wchodzących do mieszkań?

Zobacz wyniki (438)
Często przestrzegamy seniorów, że nie można bezgranicznie ufać obcym osobom. Do tej zasady nie zastosowała się 76-letnia mieszkanka Sopotu, która w czwartek została okradziona przez dwie kobiety podające się za pracownice spółdzielni.

Poinformowały one seniorkę, że trzeba skontrolować drożność rur w pionie. Gdy jedna z kobiet poszła z seniorką do łazienki sprawdzić, jak leci woda, druga w tym czasie przeszukiwała pomieszczenia i ukradła schowane pieniądze.

Łupem złodziejek padło tysiąc złotych oraz biżuteria. Zanim okradziona się zorientowała, złodziejek już nie było.

Policjanci przyznają, że kolejny przykład z Sopotu pokazuje, że nadal działają osoby, które podając się np. za pracowników wodociągów lub spółdzielni mieszkaniowych wchodzą do mieszkań, by okradać ich właścicieli.

- Przestępcy działają głównie parami. Przeważnie jeden z nich zajmuje uwagę lokatora, a drugi sprawdza pomieszczenia w poszukiwaniu pieniędzy i innych kosztowności. Złodzieje niejednokrotnie obierają sobie za cel osoby starsze lub samotne, które z założenia są bardziej ufne - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Jak ustrzec się przed złodziejami?

  • Nigdy nie ufajmy nieznajomym, którzy pukają do naszych drzwi,
  • zanim otworzymy drzwi spójrzmy przez wizjer lub okno i sprawdźmy, kto do nas przyszedł,
  • jeśli nie znamy odwiedzającego - spytajmy o cel jego wizyty, zapnijmy łańcuch zabezpieczający (jeśli zdecydujemy się na otwarcie drzwi) i poprośmy o pokazanie dowodu tożsamości, legitymacji służbowej czy identyfikatora - uczciwej osoby nie zrazi takie postępowanie powodowane ostrożnością. Jeśli osoba będzie wówczas zachowywać się nerwowo, sugerować, że sprawdzanie nie ma sensu albo wręcz próbuje się oddalić, wtedy jak najszybciej zadzwońmy na numer alarmowy 112 i przekażmy operatorowi informację o sytuacji, do której przed chwilą doszło.
  • W razie jakichkolwiek wątpliwości umówmy się na inny termin, sprawdzając uprzednio w administracji osiedla lub innej odpowiedniej instytucji wiarygodność osoby pukającej do drzwi, poprośmy sąsiada o pomoc i obecność podczas czynności prowadzonych w naszym domu lub mieszkaniu,
  • w każdej sytuacji, gdy osoba staje się natarczywa, od razu dzwońmy na numer alarmowy 112 lub zaalarmujmy otoczenie
.
Policjanci apelują tez do młodych, by uczulać rodziców i dziadków przed takimi sytuacji poprzez rozmowę i tłumaczenie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (88)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »