Fakty i opinie

Molo w Orłowie było płatne i podwójne

artykuł historyczny
Orłowo rozwijało się dzięki darom hrabiego Witolda Kukowskiego. W tym czasie molo było nawet podwójne. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego.
Orłowo rozwijało się dzięki darom hrabiego Witolda Kukowskiego. W tym czasie molo było nawet podwójne. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego. mat. prasowe

Płatny wstęp, cumujące na końcu statki pasażerskie, a obok drugie molo dla mniejszych jednostek. Dziś trudno uwierzyć, że kilkadziesiąt lat temu tak wyglądało molo w OrłowieMapka.



Często bywasz na molo w Orłowie?

tak, często 34%
okazjonalnie 60%
nigdy tam nie była(e)m 6%
zakończona Łącznie głosów: 2385
Przystanek Orłowo Morskie - taką nazwę można zobaczyć na archiwalnych fotografiach przedstawiających molo w Orłowie. Tak, przed laty cumowała tu biała flota, a wejść na molo można było wyłącznie po okazaniu biletu na rejs lub po opłaceniu samego wstępu.

Orłowskie molo, jakie znamy dziś, powstało dopiero w 1934 r. Zbudowali je żołnierze na zlecenie Żeglugi Polskiej, której jednostki pływały stamtąd na przybrzeżne rejsy. Wtedy Orłowo było już bardzo popularne, choć jeszcze kilkanaście lat wcześniej mało kto o nim słyszał.

Odkrywanie tego uroczego miejsca zaczęło się od Johanna Adlera, który u ujścia rzeczki Kaczej wybudował restaurację "Adlershorst". W 1871 r. w Orłowie były jednak zaledwie dwa domy, a w 1908 r. tylko siedem. Wzrost popularności zaczął się w latach 20., kiedy do różowego wówczas domku wprowadził się pisarz Stefan Żeromski z rodziną.

Plaża w Orłowie zyskiwała na popularności także dzięki polityce. Pobliski Sopot należał bowiem do Wolnego Miasta Gdańska. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego.
Plaża w Orłowie zyskiwała na popularności także dzięki polityce. Pobliski Sopot należał bowiem do Wolnego Miasta Gdańska. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego. mat. prasowe
Potem rozwój letniska finansował głównie hrabia Witold Kukowski, właściciel majątku Kolibki. Oddał on część działek na budowę poczty i stacji kolejowej, co zdecydowanie przyspieszyło zabudowę. Oprócz budowy pensjonatów pod koniec lat 20. przedłużono też pomost dla statków, co pozwoliło na cumowanie większych jednostek. Szacuje się, że dzięki temu na początku lat 30. Orłowo Morskie mogło ugościć już nawet 10 tys. wczasowiczów i było realnym rywalem Sopotu. Zwłaszcza że należał on do Wolnego Miasta Gdańska, co nie było w smak wielu polskim patriotom, wybierającym wypoczynek nad "polskim morzem".

Stare molo rozbieramy, nowe budujemy



Początkowo molo w Orłowie nie było tylko spacerowym pomostem, ale przystanią dla statków białej floty. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego.
Początkowo molo w Orłowie nie było tylko spacerowym pomostem, ale przystanią dla statków białej floty. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego. mat. prasowe
Drugie molo powstało wiosną 1934 r. Rozebrano wtedy drewniany pomost, który stał w miejscu dzisiejszego Molo PołudniowegoMapka, czyli przedłużenia Skweru Kościuszki. Drewno było w dobrym stanie, więc zdecydowano, że przy niewielkim koszcie zbudowane zostanie z niego nowe molo w Orłowie.

Pracą zajęła się Kompania Szkolna Batalionu Mostowego Wojska Polskiego z Modlina. Saperzy wybudowali molo o długości 430 m, wyposażone w przystań dla statków białej floty. Wstęp był płatny, chyba że miało się bilet na statek białej floty. Na molo była też kawiarenka, w której można było wypić kawę z widokiem na morskie fale.

Na molo można było wypić kawę w kawiarence z widokiem na morskie fale. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego.
Na molo można było wypić kawę w kawiarence z widokiem na morskie fale. Zdjęcie pochodzi z okresu 20-lecia międzywojennego. mat. prasowe
Nie zawsze jednak były to widoki, które spacerowicze chcieli oglądać. 16 lipca 1936 r. doszło do tragicznej katastrofy lotniczej, w której na oczach spacerowiczów zginął ówczesny Prezes Ligi Morskiej i Kolonialnej generał Gustaw Orlicz-Dreszer. Fakt ten upamiętnia kamień z tablicą pamiątkową.

II wojna światowa zatrzymała rozwój Orłowa, a także samego mola. Pomost nie był przez lata konserwowany i kolejny sztorm, jaki miał miejsce zimą 1949 r., kompletnie zniszczył 240 m pomostu, który w 1953 r. wyremontowano jedynie do długości 180 m, nadając mu wyłącznie spacerowy charakter.

Opinie (111) 8 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • okolicom molo przydałaby się rewitalizacja. (3)

    alejki wyłozone najtańszym brzydkim polbrukiem, placyk zabaw pamieta jeszcze komunę....

    • 77 17

    • Szczurek robi rewitalizacje dopiero wtedy gdy życzy sobie tego deweloper (1)

      • 24 3

      • Deweloper aktualnie to już nie pojedyńcza osoba lub jeden podmiot

        a znaczna sieć zależności biznesowych i relacji ludzi nie zawsze posiadających "czysty" kapitał finansowy. Ale po przepuszczeniu przez nieruchomości takim się staje. Poza tym interes developera jest jeden naczelny i niezmienny - kasa !!! A nie działania altruistyczne, pomimo mydlenia wszystkim na około oczu. Ktoś kto wkłada bardzo gruby hajs żąda konkretnego określonego zysku. Więc lepiej żeby prezydent słuchał raczej mieszkańców, którzy korzystają z takich terenów.

        • 6 0

    • TY chyba nie pamieteasz kiedy byly budowane obiekty prokomu

      to zdecydowanie koniec lat 90-tych i te sciezki rowniez byly wtedy odnawiane. Jakies 20 lat.

      • 10 1

  • ciekawe czy te tereny beda dla nas dostepne jak urzad miasta sprzeda maxima, sanatorium i inne ostatnie działki? (7)

    już robi się wszystko żeby przyjeżdżało tam jak najmniej gdynian.

    • 103 18

    • A co takiego się robi?? (2)

      Jestem Gdynianką i nie zauważyłam żeby ten teren był coraz mniej dostępny. Bo to, że nie można tam wjeżdżać autami nad samą wodę to bardzo dobrze.

      • 31 15

      • Niestety w ostatnich latach jest tam coraz więcej ludzi. (1)

        W dodatku okoliczne lasy są zaśmiecanie butelkami po piwie i innym badziewiem.

        • 5 0

        • A kto zaśmieca?

          Miasto, czy leniwe prostaki które rzucają śmieci pod siebie?

          • 1 0

    • Kasa miasta jest pusta, Gdynia ma rekordowe zadłużenie ponad miliard złotych (2)

      Zostało tylko sprzedać działki

      • 11 3

      • Miliard? Przecież to niecały milion na głowę urzędnika.

        • 8 0

      • Może Ciebie sprzedamy? Skończy się wieczne marudzenie.

        • 6 9

    • Będą, tak jak taras widokowy na see tower

      • 6 1

  • Miejsce urokliwe (3)

    Tylko brakuje tam odpowiedniej ręki gospodarza. Niby są wyżej alejki itp. ale ta kamienica nieopodal i porzucony walący się komunistyczny hotel.
    To może być perełka bo ma potencjał

    • 97 11

    • Szczurek od 25 lat nie widzi żadnego problemu

      • 12 1

    • Hotel

      to bylo sanatorium

      • 5 0

    • komunistyczny to byl jak funkcjonowal, obecny jest posolidarnosciowy

      • 6 0

  • kiedyś było zadbane, tętniło życiem, mogły być dwa mola. (2)

    dzisiaj zostało tylko jedno ze stalowymi zardzewiałymi filarami....
    po starym pięknym drewnianym molo zostały tylko połamane, przegnite bele które wystają z wody. nawet nie ma komu zrobić z tym porządku,

    • 70 10

    • No niestety ale patrząc na dawne fotografie totalnie zubożała nam infrastruktura stricte nadmorska

      widzimy mniejsze pomosty do wejścia żeby nie tłuc sie po kamlotach, kosze plażowe, przebieralnie tzw łazienki , rowery wodne dzisiaj nie ma śladu na naszych plażach po tym a szkoda.

      • 19 0

    • a teraz jest covid XD

      • 0 0

  • (3)

    Proszę o sugerować rozwiązań. Prezydent Szczurek doprowadził do rekordowego zadłużenia Gdyni więc lada moment a wstęp na molo będzie odpłatny :D
    Przy okazji żal patrzeć na Maxima i Sanatorium....
    Takie niezwykłe miejsce jak Orłowo a taki syf dookoła i to od dziesięcioleci. Jak w Afryce dosłownie.

    • 84 13

    • Wiadomo kto w trójmieście rządzi od lat.

      • 6 2

    • Spoko, Mietek już się kręci koło Maxima (1)

      • 3 0

      • Najpierw musi być dobry plan miejscowy, żeby mógł pójść wysoko i z metra wycisnąć 3x tyle co mógłby teraz

        • 2 0

  • Może warto wydłużyć molo o 100 metrów (7)

    Obecnie molo w Gdyni ma 180 m gdyby wydłużono o np. 100 metrów wówczas miałoby 280 metrów. Technologicznie jest to możliwe do zrealizowania tylko jak zwykle brakuje chęci i pieniędzy.

    • 67 11

    • (3)

      Można też skrócić o 100 metrów i wówczas będzie miał 80 m

      • 27 6

      • Ja bym trochę wydłużył i trochę skrócił. (2)

        • 17 1

        • (1)

          Ja bym te 100m wybudował obok - to będą dwa, jak kiedyś.

          • 7 2

          • Połączyć

            Dwa mola połączone na końcu

            • 1 1

    • prady morskie, wiatry

      • 2 1

    • Ale po co... (1)

      • 2 1

      • Przyjezdny czy co?

        Po pstro co.

        • 1 0

  • Przy tym molo kończy się rowerowa cywilizacja. (9)

    Jedziemy od Gdańska wzdłuż morza, podziwiamy plaże i okolice, później Sopot, następnie Orłowo i koniec relaksu. Dalsza podróż do Gdyni odbywa się wzdłuż najbardziej ruchliwej drogi w Gdyni, w hałasie i smrodzie spalin. Oczywiście "nie da się" połączyć drogi rowerowej z Gdańska z drogą rowerową na tzw. bulwarze. Nie da się umocnić klifu a u jego podnóża poprowadzić nowy bulwar z drogą rowerową. No nie da się.

    • 62 65

    • pewnie zabetonujmy plażę

      • 19 3

    • No raczej 'nie da się'

      iż, gdyż, ponieważ...przyroda rządzi się swoimi prawami. Tak po prostu

      • 26 3

    • (1)

      Powinni zrobić tunel dla roweróww klifie

      • 8 2

      • musialby byc dwa razy dluzszy niz ten jaki od lat buduja na zakopiance, a ten jest obecnie najdluzszym w polsce

        • 4 0

    • Zabetonować wszystko!

      ..Nie da się umocnić klifu a u jego podnóża poprowadzić nowy bulwar z drogą rowerową. No nie da się..

      Klif jest zabytkiem przyrody, wielu ludzi przyjeżdża z rożnych stron kraju i świata zeby go podziwiać. Zabetonować umocnieniami i bulwarem to zbrodnia!
      Czy tak cieżko przeprowadzić rower po plaży?
      Ścieżkę rowerową mozna by zrobić na klifie, a dzięki temu rowerzyści i spacerowicze mogliby podziwiać zatokę z góry.

      • 9 1

    • Przesadzasz, można spokojnie pojechać wzdłuż Kaczej

      i objechać klif przez Redłowo wyjeżdżając na polankę, chyba, że wszędzie musisz mieć ścieżkę rowerową utwardzoną no ale tak dobrze to nigdzie nie ma :)

      • 21 0

    • Proszę wjechać do góry w stronę szpitala, nie trzeba jechać główną. Dalej przez lasy wyjeżdżam w samym centrum Gdyni
      Pozdrawiam

      • 7 1

    • Przy dawnym plastyku teraz tam jakas pizzeria jest

      jedziesz i masz Duzy wąwóz potem maly wąwóz i lecisz Panie lekko w góre obok dawnej (tajnej jednostki :))) i lecisz az na polanke . fakt - barierek na wsadzali i teraz to tylko dla bogaczy - ale polak potrafi :) . gorzej z ta drogą rowerową z sopotu do orłowa przy plazy co nibyyyy miała być dawno dawno temu asflat jest ino kawalek brakuje - i jak sie chce do kurortu do orłowa to trzeba po tych lesnych schodach rower dzwigac ( ot ułatwienie :))) ...

      • 0 0

    • I dobrze, że się kończy, bo rejon klifu to nie miejsce na umocnienia, beton i ścieżki rowerowe. Naprawdę, nie musicie wszędzie wjechać. Na nóżkach tę okolicę się pokonuje.

      • 2 0

  • (10)

    Heh. Ja pamiętam płatna plażę stogi w latach 80. No i rybkę z kromka chleba podane na tekturowej tacce. Mmmniam.

    • 64 5

    • (1)

      Fląderka i chlebek. To był smak. Ryba inaczej pachniała.

      • 19 1

      • Omniommniom

        Aż ślinka cieknie

        • 2 0

    • Stogi. (7)

      Stogi były płatne chyba jakoś do połowy lat '90, z tego co pamiętam. Jak na tamte lata, to można powiedzieć, że była to "luksusowa" plaża - ubikacje, place zabaw, budki z hamburgerami, frytkami i lodami. Było klawo!

      • 9 1

      • (6)

        Lody carpigiani czy jakos tak. Kręcone. Co do infrastruktury to do dzisiaj chyba najlepsza plaża.

        • 6 0

        • (4)

          Tak, inaczej mówiąc, tak zwane "włoskie".

          • 3 0

          • (3)

            Pooglądałbym sobie gdzieś zdjęcia z lat 80 i 90 . Piękny inny Gdańsk.

            • 5 2

            • (2)

              Sentyment przez Ciebie przemawia... krzywe chodniki, kiepy wszędzie, prl-owy styl budowania... Niestety pamiętam. Jechało się wtedy na "zachód" i zaliczało opad szczęki. Teraz jest odwrotnie. Goście z "zachodu" nie mogą wyjśc z podziwu, jak wyglada Gdańsk.

              • 7 2

              • Nie mogą wyjść z podziwu bo poruszają się w kwadracie Szeroka, Węglowy, Długa i całe pobrzeże. To fakt. Gorzej już po ok 500m dalej..

                • 6 4

              • Nie dziwię się, że nie mogą wyjść z podziwu, że na reprezentacyjnym trakcie, można stracić szczękę, bo jest tyle dziur i krzywa nawierzchnia.

                • 2 7

        • Lody mewa znakomite, komu lody dać...

          • 1 0

  • Skasujcie ten artykuł zanim go w UM Gdynia ktoś przeczyta... (2)

    Już mam złe przeczucia

    • 61 10

    • Dokladnie (1)

      Zaraz Szczurek wpadnie na ten pomysł.

      • 11 2

      • mówisz o p.la.n.i.e drugiego mola? ;P nie o budowie, prawda?

        • 3 0

  • Co było a nie jest nie pisze się w rejestr (1)

    • 8 18

    • np. przecinki czy kropki

      • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.