Fakty i opinie

Niebezpieczny chaos po otwarciu szkoły w Kokoszkach

interwencja trojmiasto.pl
Samochody parkują przed szkołą jak popadnie, powodując zagrożenie na drodze.
Samochody parkują przed szkołą jak popadnie, powodując zagrożenie na drodze. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl

1 września przy ul. Azaliowej w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska zaczęła funkcjonować szkoła podstawowa. Uczęszczać może do niej prawie 700 dzieci. Mieszkańcy, ale także rodzice odprowadzający tam dzieci, skarżą się na dojazd i panujący wokół budynku chaos komunikacyjny. Nie ma parkingu, przez co kierujący stają gdzie popadnie, a pomiędzy samochodami przebiegają dzieci i lawirują rowerzyści. Trzeba to zmienić.



W Kokoszkach za blisko 36 mln zł powstał budynek, który wyróżnia się wyglądem (wyglądem zewnętrznym zbliżony jest do biurowca) oraz udogodnieniami dla ponad 625 uczniów, w tym "strefą relaksu" z basenem o długości 25 m, strefą masażu, gejzerami i ławeczkami podwodnymi. Infrastruktura dla pływaków jednak wciąż jest w budowie.

W sumie na ten rok szkolny utworzono niemal 30 klas, w których liczba uczniów sięga 25. Większość zajęć zaczyna się o godz. 8. W  tym czasie ruch na ulicy przed szkołą jest niemal identyczny jak na głównych arteriach miasta. Z tego powodu mnożą się problemy.

- Ciężko gdziekolwiek zaparkować samochód. Przed szkołą jest zaledwie osiem miejsc postojowych, które przez cały ranek są zajęte przez te same samochody. Powinna tam być większa rotacja. Natomiast jedyny plac, na którym można na dłużej zostawić samochód, by na przykład pomóc młodszym dzieciom przebrać się w szatni, po opadach deszczu pokryty jest błotnistą mazią, można się zakopać - mówi pan Tomasz, jeden z rodziców, którego dziecko uczęszcza do szkoły.

Z tego powodu kierowcy stawiają pojazdy wokół szkoły praktycznie gdzie popadnie - na wyłączonych częściach jezdni z ruchu, chodnikach, podjazdach, zastawiają nawet drogę pożarową do szkoły. Zdarzają się tacy, którzy zwyczajnie blokują jezdnię i bramy.

Jaki jest pomysł na rozwiązanie komunikacyjnych problemów? Rodzice proponują, by osiem ogólnodostępnych miejsc postojowych przed budynkiem szkoły było opatrzone znakiem zakaz postoju, który zabraniałby stawania pojazdem na dłużej niż minutę w godz. od 7 do 16. Mogliby tam parkować rodzice, którzy podwożą pociechy. Pojawiłaby się rotacja miejsc. Sprawę zgłosiliśmy do Zarządu Dróg i Zielni w Gdańsku.

- Pomysłowi przyjrzy się Komisja miejska bezpieczeństwa ruchu drogowego w Gdańsku. To po jej decyzji zostaną lub nie wykonane zmiany - mówi Katarzyna Kaczmarek, rzecznik prasowy ZDiZ w Gdańsku.

Wciąż jednak potrzebny byłby parking dla samochodów rodziców, którzy odwożą młodsze pociechy do klas "O" i "1". Często muszą im pomóc się przebrać, więc parkują na dłużej.

Czy jest szansa na wyznaczenie kolejnych miejsc postojowych? Zanim odpowiedzą na to pytanie władze szkoły w Kokoszkach, przypomnijmy, że placówka dysponuje ok. 20 miejscami postojowymi. Część z nich wydzielona jest dla pracowników, inne zajmują osoby niepełnosprawne. Nie ma miejsca na kolejne stanowiska na terenie szkoły.

Można więc mówić tu o błędzie projektowym. Szkoła, do której może uczęszczać prawie 700 dzieci, położona jest w dzielnicy, gdzie głównym środkiem lokomocji mieszkańców jest samochód.

Jak oceniasz brak parkingu przy szkole w Kokoszkach?

krytycznie, to niedopuszczalne w XXI wieku 63%
źle, ale można z tym problemem sobie poradzić 14%
dobrze, nie tylko samochodem można jeździć, są rowery 9%
pozytywnie, zamiast pod parking, teren można wykorzystać inaczej 14%
zakończona Łącznie głosów: 1428
- Jest za to miejsce naprzeciwko szkoły, po drugiej stronie ul. Azaliowej, gdzie dzisiaj jest grzęzawisko. Problem w tym, że jest to teren przeznaczony w planie zagospodarowania przestrzennego na zieleń. Jednak władze miasta szykują się do zmiany jego przeznaczenia, planują na nim stanowiska dla aut i nieduży zieleniec - opowiada Piotr Szeląg, dyrektor zarządzający nową szkołą w Kokoszkach.

Parking dla samochodów powinien tam powstać do przyszłego roku, kiedy to planowane jest otwarcie przyszkolnego basenu pływackiego. Wtedy też samochody będą zostawiać nie tylko rodzice, ale też klienci pływalni. W przeciwnym przypadku dojazd tam będzie koszmarem.

Na razie mieszkańcom i rodzicom zalecamy niepodjeżdżanie przed drzwi szkoły, a pozostawienie samochodu na ulicach bocznych, położonych nieco dalej od budynku. Jest tam sporo miejsca.

Cieszy natomiast fakt, że pełen rowerów jest stojak ustawiony przed wejściem do placówki oświatowej. W środę rano naliczyliśmy tam 30 rowerów. Niemniej w miejscu, gdzie powstała szkoła, nie przewiedziano innej infrastruktury rowerowej - ścieżek czy przejazdów przez ulicę. Nieletni rowerzyści muszą niestety lawirować pomiędzy samochodami.

Materiał archiwalny

Zobacz z perspektywy żurawia plac budowy szkoły w Kokoszkach. Ujęcia wykonano w październiku 2013 r.

Opinie (523) ponad 10 zablokowanych

  • taki moloch i nikt nie pomyślał o tym? (51)

    dziś wszyscy się poruszają autami...

    • 183 115

    • Myślano o wdrożeniu eksperymentu czyli o likwidacji szkoły publicznej, za każdą cenę. (3)

      W ten molochoidalny sposób PO likwiduje szkolnictwo publiczne.

      • 26 35

      • Radni Gdańska otrzymali odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej na list w sprawie przekazania przez miasto zarządu nad szkołą (2)

        Czy coś się zmieniło od czasu tej odpowiedzi?

        • 18 5

        • Czyli szkoła działa legalnie czy nie? (1)

          chyba NIE

          • 21 7

          • nielegalnie, gdzies o tym było napisane :)

            • 0 0

    • Szkoła w Kokoszkach to ewenement na skale krajową. (11)

      w każdej innej szkole utrzymanie jednego ucznia kosztuje prawie o połowę mniej. Ale władze w ramach eksperymentu udają ze tego nie widzą. Szkoła działa od 1 września na chama pomimo wątpliwości prawnych i protestów.

      • 37 7

      • Taniej (6)

        Nie znaczy wcale lepiej.

        • 11 13

        • to dlaczego prywaciarz dostaje więcej pieniędzy niż szkoła publiczna? (5)

          Kto tu robi interes?

          • 29 7

          • Dziecko

            Bo ma więcej zajęć i lepszą opiekę. O tym pomyśl.

            • 18 33

          • nie dostaje wiecej (1)

            na kazdego ucznia jest subwencja oswiatowa i w kazdej szkole publicznej bez wzgledu na organ prowadzacy wynosi tyle samo /ok1200PLN/m-c/
            prywaciaz musi z tego pokryc wszystkie koszty, w prowadzonej przez miasto jak zabraknie to miasto musi doplacic

            • 8 7

            • koszty się bardzo łatwo generuje

              • 10 3

          • rodzic

            fundacja pozytywna:)

            • 1 0

          • Re: to dlaczego prywaciarz dostaje więcej pieniędzy niż szkoła publiczna?

            Człowieku rusz głową! Gdyby szkoła była prywatna, to byś za nią płacił. A to, że ktoś mądrzejszy od Ciebie uzyskał dotację z Unii i wykorzystuje to dla Naszego wspólnego dobra to już dla Ciebie INTERES!!!!! Najlepsza na gula, ze stójką koszula.

            • 1 0

      • (2)

        odpowiedź z Departamentu Kształcenia Ogólnego i Wychowania MEN (pdf.), na wysłanego maila w sprawie "przekazania przez władze Gdańska zadania własnego, jakim jest prowadzenie szkół i placówek oświatowych, podmiotom niepublicznym".

        - Przepis art. 5 ust. 5g ustawy o systemie oświaty pozwala jednostce samorządu terytorialnego, będącej organem prowadzącym, przekazać szkołę liczącą nie więcej niż 70 uczniów, w drodze umowy, osobie prawnej niebędącej jednostką samorządu terytorialnego lub osobie fizycznej, po uzyskaniu pozytywnej opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny - pisze w odpowiedzi Alina Sarnecka z Departamentu Kształcenia Ogólnego i Wychowania MEN. - W związku z sytuacją w Gdańsku, przekazanie dużych szkół, w przypadku sytuacji w Gdańsku - będących w budowie, jest niezgodne z wymogami przekazywania szkół w myśl art. 5 ust. 5g o systemie oświaty.

        Czytaj więcej na:

        • 18 3

        • następna baba (1)

          która musi jeździć samochodem i pod drzwi podstawiać dziecko - a dziecko jest kaleką?

          • 2 1

          • Tak, wyślij 5 -6 latka samego do szkoły, gdzie dodatkowo nauczyciel odbiera delikwenta i wydaje RODZICOWI po szkole...

            no proszę, idź może więc na piechotkę i zdąż do tyrki.

            • 0 2

      • Ta szkoła to przecież wałek jest.
        Zbudowana za pieniądze publiczne, w całości przekazana w ręce prywatne.

        • 1 1

    • Jak im sie nie chce chodzić do szkoły na piechotę to niech stawiają samochód na parkingu przy Auchanie (13)

      ....,a tam miejsca w bród

      • 48 11

      • taa, zerwę dziecko o szóstej, zaprowadzę na piechotę, wrócę do domu i dopiero pojadę do pracy (4)

        weź się puknij w łeb

        • 21 55

        • a co w tym złego? (1)

          jak się dziecko położy spać o 20tej, to o 6 rano nie będzie niewyspane.

          ludzie, odspawajcie tyłki od samochodów. serio. tak jest zdrowiej...

          • 54 20

          • Codziennie widzę rodziców z dziećmi w wieku 5-8 lat, gdy łażą po mieście po godz. 22-iej.
            Czy te dzieci mają w ogóle WŁASNE dzieciństwo, takie że mogą się bawić bez podglądu, obecności i wścibstwa rodziców???!!!

            • 3 0

        • to zapisz dizecko do innej szkoy

          skoro masz 2 godziny drogi
          puknij sie w leb

          • 6 1

        • ...

          Zmień pracę

          • 3 0

      • (7)

        parking przy Auchan jest prywatny a nie miejski

        • 10 7

        • I co,kosztuje 200 zł/5 minut? (6)

          • 14 4

          • Nie o to chodzi (5)

            Skoro prywatna firma wykupila teren na potrzeby własnej działalności to dlaczego ktoś inny (szkoła, miasto), chcąc oszczędzić miałby kierować swoich "klientów" na czyjś parking?

            Jak nie masz miejsca u siebie to parkujesz sąsiadowi na trawniku?

            Podobna sytuacja jest pod office island we Wrzeszczu. Kmioty nie przewidzieli miejsc parkingowych ale wynajmują pomieszczenia enel-medowi i na bezczela mówią klientom przychodni żeby parkowali pod lidlem albo w galerii. Nie ma to jak kosić kasę, a koszty niech ponoszą inni.

            • 24 2

            • nie "miasto chce oszczędzić" (4)

              tylko ludzie nie potrafią się odkleić od samochodów. kto to widział, żeby pod szkołami budowac parkingi jak pod hipermarketem?

              a sklep też może mieć z tego profit, bo jak już ktoś zaparkuje obok, to i po zakupy wskoczy przed, albo po pracy, conie?

              • 18 3

              • zwłaszcza, że ten parking byłby intensywnie wykorzystywany łącznie przez 2 godziny dziennie (3)

                a poza przywożeniem i odwożeniem dzieci stałby pusty / losowo zastawiony samochodami tubylców. Chce się wjeżdżać do szatni? trzeba cierpieć.

                • 12 1

              • Parkingi przy plaży... (2)

                Intensywnie wykorzystywane są raptem przez
                2 miesiące w roku. Zlikwidujmy je!!!

                • 1 2

              • (1)

                Pomyśl, zanim napiszesz.
                Akurat przy plażach parkingi wielkie nie są, tak w sam raz żeby z 2/3 chętnych odjechała z kwitkiem a ten na końcu JP II, jest i poza sezonem w sporej części zajęty.

                • 2 0

              • Byłoby...

                Byłoby nieźle, gdyby dwia trzecie zmotoryzowanych rodziców odjechało z kwitkiem. Na razie jest tam 8 słownie: osiem miejsc...

                • 0 0

    • Głupi Kraj (7)

      Wystarczy postawić auto przy Netto na Kalinowej i na pieszo jest około 350 m.
      Poza tym w moich czasach do szkoły się chodziło ewentualnie jeździło autobusem,dzisiaj niektórzy rodzice gdyby mogli to oddychaliby i trawili za swoje bezstresowo wychowywane dzieci.

      • 63 7

      • (6)

        Bezstresowe wychowanie jest najlepsze akurat , dzisiaj bez samochodu nie da się nic załatwić, komunikacja miejska jest tragicznie rozwiązana

        • 3 50

        • czemu? bo stoi w korkach? (1)

          jakbyś się przesiadł jeden z drugim do autobusu, to i korek byłby krótszy...

          • 17 3

          • bo się notorycznie spóźnia

            nawet z tak, podobno dobrze skomunikowanej dzielnicy, jak Przymorze, komunikacja odjeżdża notorycznie spóźniona.

            By dojechać na 16.00 do pracy ( wykłady w szkole jezykowej) we Wrzeszczu, wychodzę o 14.40- autobusy 127 często ok.15.10-"wypadają" i np. nie przyjeżdżają, a potem "po dwóch kolejkach czasowych" - 30 minut jadą dwa na raz)

            przez 1 h 20 minut to bym była w Sierakowicach

            próbowałam ZTM , wrócę do auta

            • 9 11

        • taaak, kiedyś byl lepiej! (3)

          wszystko było lepsze

          • 9 2

          • akurat to prawda (2)

            szkoły i przedszkola były na każdym osiedlu, nie było trzeba dzieci wozić

            • 7 1

            • Ludzie ńie wożą, bo nie ma tylko wożą, bo tam jest lepiej! Spytać skąd sa dzieci w DLS... Po 30 km ludzie dowodzą, a po drodze z 20 szkół mijają.
              Żyjemy w czasach wyścigu szczurów i wmawiamy to dzieciom, leczymy nimi własne kompleksy.

              • 8 0

            • Nieprawda, to leczenie własnych kompleksów i trenowanie dzieci jako niewolników mysli, cudzej.

              • 2 0

    • To samo jest przy Smoluchowskiego przy Akademi

      Tylko tam Straż Miejska tych świętych krów nie kara bo to mafia lekarsk

      • 8 4

    • obserwacja rzeczywistości wskazuje, że wszyscy poruszają się pieszo (7)

      niektórzy rowerami a jakaś część, mająca największe problemy z refleksyjnym myśleniem, porusza się i myśli wyłącznie o poruszaniu się samochodami.

      • 6 5

      • próbowałam komunikacją miejską (6)

        zakupiłam kartę miejską,
        w ciągu 1 m-ca spóźniłam się do pracy 6 razy, bo autobusy notorycznie się spóźniają,
        wychodziłam 1 h 20 minut wcześniej ( z Przymorza do Wrzeszcza między Moreną a Centrum, z przystanku do pracy idę ok.12 minut)

        127 notorycznie co któryś kurs nie przyjeżdża,. 199 wyrusza opóźniony już z pętli w Oliwie

        wolę autem:

        bez tłoku,
        szybciej,
        cieplej ( latem chłodniej z klimą),
        czyściej,
        ze słuchaniem muzyki z radia
        minimalnie taniej niż wartość biletów jednorazowych
        minimalnie drożej niż z kartą miejską
        zakupy robię wracając z pracy gdzie chcę, bo nie dźwigam siat tylko wrzucam do auta

        • 10 12

        • Rowerem byłoby znacznie szybciej (2)

          Beatko :)

          • 3 2

          • w przyszłym tygodniu złamiesz nogę i już nigdy nie wsiądziesz na rower (1)

            • 1 3

            • To miała być tajemnica ;/

              :(

              • 6 0

        • Pomyśl o emisji (2)

          CO2 jak jedziesz ze swoimi czterema literami sama , słuchając radyjka. Ale w sumie dla Ciebie to za bardzo abstrakcyjne. Najważniejsze ciepełko zimą i chłodek latem. Hej!

          • 4 0

          • Myślisz o emisji CO2 jak min 2x dziennie bierzesz prysznic spocony do rowerze. (1)

            A w ciuchach jeździsz śmierdzących czy codziennie zmieniasz i pierzesz ?
            To też emisja CO2 i zanieczyszczanie środowiska brudną wodą z detergentami + zużyty prąd.
            Mój 4 dniowy niemowlak świetnie radziłby sobie na ramie roweru ;-D
            Pomyśl tylko co by było gdyby wszyscy dojeżdżali wszędzie rowerami. Chaos komunikacyjny, korki i wypadki rowerowe

            • 1 5

            • A gdzie ty wozisz 4 dniowego niemowlaka? Wyszło już ze szpitala po porodzie? Kiedy?

              • 3 0

    • i wlasnie tak rodzice pokazuja - a ch.. synku, coreczko tak mozna stawac bo przeciez do szkoly dziecko przywiozlem. Powinno byc tak, ze jesli nie ma odpowiedniego miejsca to pojade gdzies dalej a nie na srodku krzyzowki zostawiaja auta

      • 5 0

    • Moloch (1)

      Moloch nie moloch - czy brak miejsc postojowych zwalnia od parkowania na trawnikach , chodnikach czy na ulicy- tak jak na zdjęciu.
      To co wyrabia się przed szkołami np: w czasie wywiadówki to koszmar.
      Każdy chce jak najbliżej za wszelką cenę - najlepiej wjechać do szkoły bo po co ruszyć du..pe parę metrów - po prostu BYDŁO.

      • 6 0

      • Rodzice jak bydło i kreują dzieci jako małe bezrozumne bydlaki.

        • 3 0

    • a może nie należało przyjmować dzieci z poza rejonu, miejscowi nie jeżdżą samochodami........

      • 1 0

  • O czym myślał planista szkoły ze nie przewidział dużego ruchu samochodowego? (11)

    O niebieskich migdałach pewnie.

    • 164 40

    • parking (8)

      Jak sięgam pamięcią do czasów "podstawówki", to pod moją szkołą też nie było ogromnego parkingu rodem z galerii handlowej. Kilka miejsc i koniec. Podejrzewam, że wynika to na wprost z przepisów budowlanych.

      • 27 1

      • za moich czasów do szkoły chodziło się pieszo, jadło szczw i mirabelki a rodzice niech sobie dadzą spokój z tym niańczeniem dzieci i do pracy się wezmą, jak ja chodziłem do szkoły to rodzice byli juz dawno w pracy (tylko co to za praca była że było tylko na szczaw i mirabelki) ech, to były czasy, albo jak ojciec mnie wysyłał po piwo do sklepu (miałem6-8 lat) i pani w sklepie mi te piwo sprzedawała

        • 38 1

      • Pod moją (podstawówka nr 72 na Stogach) nie było żadnego parkingu ... i dawaliśmy radę. (3)

        • 25 1

        • kiedys byly wozy drabiniaste (2)

          i ludzie zyli pod strzecha.....

          • 8 16

          • kolejny przejaw przeginania - to się staje nudne

            dowożenie dzieci do szkoły samochodami rodziców (nawet na małe odległości) to zabieranie im dzieciństwa.

            • 16 1

          • tam nawet dzisiaj nie ma parkingu

            • 2 1

      • (1)

        Twoja podstawowke zbudowali w sercu osiedla, otaczaja ja domki lub bloki. Ta jest po środku niczego a autobusy tam jeżdżą marnie. Zapisz tam dziecko do pierwszej klasy i poczekaj do zimy, wtedy już nie będziesz się tak madrzyl jak zmuszony bedziesz szybciej wstać żeby dziecko odprowadzić i przebrać a potem się wrócić po auto i do pracy zasuwac. Nie oszukujmy się nawet ułamek rodziców nie pracuje na kokoszkach a mają też dzieci w innych szkołach albo przedszkolach. Zabawne że większość tych co się tu wypowiada zapewne nie ma dzieci w wieku szkolnym.

        • 5 6

        • Ale kto ci kazał wozić tu dziecko z drugiej strony miasta?

          Trzeba było zapisać dziecko do szkoły w Warszawie. Wtedy dopiero byś mógł ponarzekać ... nie tylko na brak parkingów, ale też na ceny paliwa, autostrady, odśnieżanie dróg, kulturę kierowców, itp.

          A dzieci w wieku szkolnym mam. Mieszkam na Jasieniu, także całkiem niedaleko. Wiem jak jeździ komunikacja.

          • 10 1

      • na wprost to się do konia krzyczy..

        • 1 1

    • o drugim zleceniu

      o drugim zleceniu na parking i żabkę w okolicy

      • 3 0

    • "planista"???? zapewne chodziło Ci o dawno wymarły zawód (wraz z komuną) URBANISTY

      niestety po upadku komuny zaczęła się wolna amerykanka, "deweloperzy" nie są zainteresowani przekazywaniem swoich terenów pod wspólną infrastrukturę, miasta nie wymagały budowy ulic dojazdowych do osiedli itp. Urbanistów już się nie kształci. Podobno dzielnica Zaspa jest przykładem genialnie zaprojektowanej urbanistycznie dzielnicy. Szkoły, ośrodki zdrowia, sklepy. Wszystko dostępne mieszkańcom bez konieczności przechodzenia przez główne arterie. Ponoć ktoś dostał za to kiedyś nagrodę.
      O głupocie obecnych "planistów" Gdańska dobitnie świadczą galerie i hipermarkety w centrum miasta.

      Cóż inteligencja w tym kraju wyzdychała w okresie wojenki, pozostało barachło i trwa w najlepsze

      • 0 0

  • Chaos komunikacyjny to jest codziennie rano przy większości szkół (58)

    bo szanowni rodzice za punkt honoru uznają dowiezienie swojego potomka pod drzwi szkoły - bez względu na znaki, możliwości i rozsądek. Wiedzą najlepiej mieszkańcy pobliskich osiedli. Tego się nie zmieni znakami. To trzeba tępić mandatami.

    • 387 40

    • Chore (23)

      Kiedyś było nie do pomyślenia odwożenie dziecka do szkoły. Obciachem było nawet odprowadzenie na piechotę. Uczyliśmy się w pewien sposób samodzielności.

      • 134 7

      • A potem się dziwią że synuś czy córka mają po 18 lat a są pierdołami do kwadratu. (16)

        • 144 7

        • to ciekawe czemu sami jeździcie do roboty samochodami (15)

          kiedyś było to nie do pomyślenia

          • 21 54

          • ja jeżdżę tramwajem (2)

            i zdanżam :)

            • 52 5

            • zdążam :) (1)

              • 4 6

              • No właśnie - i Pan zdanża.

                • 12 1

          • ja rowerem (10)

            • 23 1

            • Ja SKMką (8)

              • 21 1

              • ja rowerem i SKM-ką (7)

                • 10 0

              • to dlaczego wam przeszkadza wożenie samochodem? (6)

                Przecież przez to w korku nie stoicie.

                • 4 14

              • to wam przeszkadza

                wszędzie byście parkingi budowali zamiast zieleni

                • 19 1

              • to tobie przeszkadza brak parkingu co 0,5 kilometra

                niedługo trzeba będzie budować parking na jakieś 50 aut przy każdym kiosku ... bo przecież na piechotę nie da rady bo później do pracy jedzie jeden z drugim ... ja też jeżdżę do pracy, odprowadzam dziecko do szkoły, po pracy wracam po nie ... i wiesz co? nie jest mi potrzebny do tego samochód

                • 19 3

              • przeszkadza mi nie jeżdżenie samochodem (3)

                ale przeznaczanie publicznych pieniędzy na tworzenie miejsc do parkowania samochodem blisko szkoły zamiast przeznaczanie ich na rozwiązania przyjazne pieszym i rowerzystom,

                • 16 0

              • Nie będziemy jeździć samochodami, nie będzie kasiorki na rozwiązania przyjazne pieszym i rowerzystą. (2)

                Pieszy i rowerzysta mają wszystko za darmo. Kierowca płaci podatek jak kupuje samochód a od każdego litra paliwa podprowadza pokaźną daninę. Czy nadal masz wątpliwości czy coś mu się w zamian należy ??

                • 0 3

              • "rowerzystom" ;)

                • 1 0

              • A rowerzysta nie płaci podatków?

                Temat już oklepany. Powtarzasz się.

                • 1 0

            • i pan też zdanża

              na czas:))

              • 7 1

          • autobus plus tramwaj

            • 0 1

      • tylko, że kiedyś (2)

        chodziliśmy do najbliższej szkoły, nie było osiedla bez szkoły, teraz nabudowali mieszkań w wypierdowach i ludzie muszą dowozić dzieciaki

        • 35 10

        • (1)

          No i kiedyś szkołę zaczynały 7-mio latki a nie 5-cio, a wg prawa nie wolno ci puścić 5-cio czy 6-cio latka samego nawet gdy mieszkasz 100 m od szkoły.

          • 19 5

          • Skoro się godzicie to tak macie.

            • 5 2

      • (2)

        bo kiedyś nie miałeś samochodu, bo nie można ich było kupić :)))

        • 7 7

        • a dzisiaj mam i jeżdżę rowerem :D (1)

          • 10 0

          • Wartburg to nie samochód!

            • 1 4

    • Mnie też to dziwi (9)

      Pracuję w tej okolicy, komunikacja miejska tu działa. Do szkoły chodziłam w latach 90' i od drugiej klasy SP sama chodziłam do szkoły, też musiałam przechodzić przez ulicę itd. Ludzie lubią sobie chyba życie utrudniać. Przecież dziecko to nie debil, ogarnie przechodzenie przez ulicę.

      • 82 3

      • Jest jedno ale.. (3)

        W latach 90' nie było tylu idiotów w tylu samochodach, aktualnie nieraz dorosły ma problem z przejściem, a co dopiero dziecko.

        • 28 11

        • tu akurat masz rację, też bym się bał puścić dziecko (2)

          ... ale to nie tłumaczy parkowania na środku jezdni aby tylko jak najbliżej drzwi do szkoły

          • 31 4

          • Racja (1)

            Oczywiście, że nie tłumaczy, nie napisałem o tym i można odnieść wrażenie że popieram podjeżdżanie pod drzwi, a to nie ma miejsca, a wręcz przeciwnie.
            Po prostu strach nieraz puścić dziecko same i dlatego odprowadzałem córkę do 3 klasy, tym bardziej że tam gdzie chodzi, też są cwaniacy jeżdżący pomimo zakazu - niestety przepisy przeciwpożarowe zakazują postawienia słupków (kontaktowałem się ze Strażą Miejską, Szkołą, Radą Dzielnicy).

            • 4 1

            • Właśnie, ja nie mówię o maluchach, ale podstawówka to dzieci też w 4-5 klasie, a takie umieją już się samodzielnie poruszać. Jeżeli to taka nowoczesna szkoła, to powinna zorganizować autobus szkolny. Byłoby bezpiecznie i bardziej samodzielnie.

              • 10 2

      • (2)

        tylko teraz tłocznie wypowiadająca się tu gówniarzeria posuwa po osiedlowych uliczkach 60-80 km/h

        • 3 4

        • myślę że przesadzasz (1)

          rozumiem, że popierasz instalowanie progów spowalniających lub innych elementów uspokojenia ruchu w mieście.

          • 4 3

          • a co to ma do rzeczy - po prostu uważam że puszczanie samego dziecka przy kompletnej ignorancji policji na łamanie prawa to za duże ryzyko.

            • 4 1

      • Dziecko to nieraz potrafi lepiej i bezpieczniej przejsc przez ulice niz dorosly.

        • 4 1

      • I są skutki,

        na ministra Cię nie wzięli.

        • 0 1

    • do ola (19)

      Puknij się w głowę. Widzę że masz dużo wolnego czasu, nie masz dzieci, pracy i mnóstwa spraw z tym związanych. Samochód w XXI wieku to nie jest
      zabawka dla szpanu tylko przedmiot tak niezbędny do życia jak lodówka czy szczoteczka do zębów. Można bez tego żyć .... a czy to się komuś podoba czy nie to kogo tylko stać to ma samochód bo to ułatwia życie. I parkingi muszą być.

      • 22 48

      • Ale samochód można też pod Netto postawić, to jest zaraz po drugiej stronie ulicy, ruchu tam aż takiego nie mają, koło przychodni itp. ale dla niektórych to jest już po prostu za duży kawał drogi. Poza tym, powinien być może po prostu autobus szkolny. W pewnym wieku trzeba nauczyć dzieci jakiejś samodzielności. Fakt, parking powinien być większy, ale nie róbmy z dzieci życiowych kalek.

        • 44 5

      • (11)

        Przeraża mnie ta nagonka na rodziców odwożących dzieci do szkoły. Nie wiem kto wypisuje takie brednie ale na pewno nie osoby które mają dzieci, pracują zawodowo i mają masę obowiązków.
        Życzę Wam powodzenia w dorosłym życiu. Obyście mieli możliwość odprowadzać dzieci spacerkiem do przedszkola lub wozić je rowerem, potem w autobus i spokojnie do pracy- a po 16tej znów to samo. Od zerówki będziecie mieć zapewnie łatwiej bo przecież puścicie dziecko same do szkoły najlepiej z kluczem na szyji.
        Pozdrawiam i zazdroszczę.

        • 14 56

        • wygodnictwo (8)

          Jestem rodzicem z dwójką dzieci i pracującym. Podwożenie dzieci nie musi oznaczać od razu podwożenia pod same drzwi tak żeby stwarzać zagrożenie dla pieszych a także pozostałych uczestników ruchu, albo tak żeby zablokować drogę przykłady : Autonomik w Sopocie gdzie rodzice wysadzają dzieci na pasie ruchu skutecznie przy tym go blokując, ul. Dąbrowszczaków gdzie rodzice parkują na pasie ruchu blokując drogę , ale parkują też na przejściach ( a parę metrów dalej jest wielki parking) Można mnożyć przykłady a wniosek jest jeden wygodnictwo i bezczelność przysłania zdrowy rozsądek.

          • 38 1

          • (7)

            Zupełnie nie miałam na myśli odwożenia dzieci pod samą szatnię czy blokowanie ulic ale czy to grzech odwozić dzieci do szkoły parkując w jej okolicy? Budując tak nowoczesną szkołę na setki dzieci należało pomyśleć o miejscach parkingowych zamiast o jacuzzi w strefie relaksu!!

            • 9 10

            • dowożenie dzieci samochodami do szkół i przedszkoli samochodami rodziców (2)

              to sposób na odbieranie im dzieciństwa. Projektanci rozwiązań drogowych w okolicach szkoły powinni o tym wiedzieć i myśleć przede wszystkim o bezpieczeństwie i wygodzie dzieci docierających do szkoły pieszo lub na rowerach (z rodzicami lub bez).

              • 8 1

              • (1)

                Przedszkolak sam wracający na rowerku (może jeszcze 3-kołowym) do domu? Puknij się człowieku w głowę, bo może niemowlaki same niech zasuwają do żłobka?

                • 5 10

              • warto próbować zrozumieć treść czytanej opinii

                dzieci rosną, do pewnego czasu warto się nimi opiekować w drodze do szkoły, ale traktowanie dojazdu pod samą szkołę jako niezbywalnego prawa to przegięcie

                • 11 0

            • Z komentarzy wyczytałem (3)

              że jest parking zaraz obok - pod sklepem i przychodnią. czemu nie można tam zaparkować i podejść?

              • 7 1

              • bo.. (2)

                Bo to parkingi sklepu i przychodni a nie szkoły?

                • 2 5

              • A to kiosk obok musi mieć swój własny parking?

                • 2 3

              • Czyli lepiej zaparkować na środku jezdni (jak Skoda na zdjęciu) niż na parkingu przy sklepie?

                • 5 0

        • Taaaak...... ja chodziłem sam od pierwszej klasy.

          Wyrosłem na samodzielnego człowieka.

          • 13 3

        • Dlatego najlepszy byłby autobus szkolny. Jak ktoś napisał, przy żadnej szkole nie powstanie parking na 700 miejsc, plus miejsca dla pracowników szkoły jeszcze.

          • 15 0

      • Bzdura do kwadratu.

        Dla większości to nie narzędzie pracy a wygodnictwo i tyle.
        Wybaczcie ale nie zbudują parkingu przy szkole jak przy hipermarkecie.

        • 9 5

      • PARKINGI MUSZĄ BYĆ (3)

        dla wszystkich Rodziców odwożących Pociechy Przenajświętszymi Samochodami muszą być darmowe miejsca pod drzwiami szkoły, najdalej 20 metrów od nich.

        • 18 4

        • plus za ironię dla mało kumatych

          • 13 0

        • 10 m! (1)

          • 5 0

          • To już wśród sekty Dziesięciometrystów, odłamie Kultu Przenajświętszego Samochodu.

            • 3 0

      • no patrz wygodnicki

        za komuny a nawet w latach 90 ludzie nie mieli samochodw i jakos dzieci do szkoly trafialy
        cud?
        jak oni to robili bez samochodow?

        • 6 0

    • najlepiej to by wjechali samochodem do szatni .... żeby dziecko zadyszki nie dostało idąc na własnych nogach

      • 35 2

    • "Wiedzą najlepiej mieszkańcy pobliskich osiedli." (1)

      Oj, wiedzą, wiedzą. Moi rodzice mają nieszczęście mieszkać niedaleko ślepej uliczki, przy której znajdują się jednocześnie SP, gimbazjum i przedszkole. Codziennie przed ósmą dzieją się tam dantejskie sceny. 300 m dalej jest parking (publiczny - specjalnie dla legalistów, którzy się wstydzą zaparkować pod Biedrą, ale nie przeszkadza im parkowanie na trawniku albo na środku chodnika), ale przecież jak dzieciaczek będzie miał 300 m przejść to mu kość w tyłku pęknie...

      • 45 1

      • Niech gwoździe porozsypuja na tej drodze. Tylko tak, żeby sami wiedzieli jak je ominąć. Raz dwa się tałatajstwo nauczy porządku.

        • 2 0

    • mandaty to ostateczność

      najważniejsze jest zadbanie o wygodę osób chcących docierać do szkoły inaczej niż samochodem. Przy samej szkole powinno być starannie egzekwowany zakaz podjeżdżania samochodem - do ustalenia są granice tego obszaru.

      • 3 1

  • (10)

    Planowana jest zieleń, ale kij z zielenią, przecież dziecko pod same drzwi odwieźć trzeba. Pod każdą szkołą to samo...

    • 186 22

    • no niestety (9)

      nie miejcie pretensji do rodziców. Teraz dziecko trzeba odstawiać osobiście do 4 klasy...czasy się troszkę zmieniły. A jak świetlica jest od 6:30 czy od 7 to rodzice wysadzają dzieci chcąc nie chcąc po drodze...

      • 6 25

      • Rodzicu (6)

        Wyrusz autem 10 min wcześniej. Będzie czas by stanąć autem dalej od szkoły i podejść pieszo. To takie trudne?

        • 41 2

        • dalej czyli gdzie ??!! (3)

          • 2 21

          • No właśnie o to chodzi że masz się zorientować gdzie, a nie robić tłok pod bramą...

            • 32 1

          • ponoć jest obok parking przy sklepie i przy przychodni (1)

            no ale te 200 metrów z buta to nie lada dystans

            • 6 1

            • Parking przy sklepie jest dla gości sklepu tak jak parking przychodni dla pacjentów. I co? Chory będzie musiał sobie szukać miejsca do parkowania na drugim końcu osiedla bo szkoła?

              • 6 1

        • (1)

          Dalej? A wiesz, że dalej mieszkają ludzie i codziennie rano troskliwi rodzice blokują ludziom bramy i wyjazdy z domów? A jak jest zebranie (np wczoraj) to mieszkańcy nawet pod własnym domkiem zaparkować nie mogą!

          • 10 0

          • Właśnie przez brak parkingu. Może pora dojść do wniosku że parking jest potrzebny. Na siłę nikogo się nie zmusi do chodzenia pieszo. Parking ułatwi życie mieszkańcom i rodzicom

            • 3 2

      • (1)

        Ale trzeba koniecznie parkować pod samymi drzwiami szkoły? Nie można przejść się parę minut na własnych nogach?

        • 15 1

        • pod stadionem tez nie masz parkingu?

          jak sie projektuje obecnie szkole dla prawie 1000 dzieci plus ogolno dostepny basen to trzeba jednak pomyslec o parkingu na wiecej niz 8 miejsc....

          • 4 8

  • (25)

    Nie musza pomoc sie przebrac. Dzieci najmlodsze same to potrafia. Rodzice musza przekazac dziecko nauczycielowi, a nie wywalic je pod szkola. To samo z odebraniem. Nauczyciel nie wypusci dziecka samego.
    Dobrze byloby wiedziec o czym sie pisze poniewaz zaraz rozpocznie sie festiwal nienawisci do rodzicow.

    • 114 39

    • (2)

      To Wasz chory system rzekomej opieki, do tego doprowadził.

      • 37 11

      • (1)

        Ojej chyba mój pięciolatek, który chodzi do szkolnej zerówki powinien sam już jeździć autobusem do szkoły...

        • 17 16

        • mając 4.5 roku

          zgubiłem się staremu w Sopocie. Nie miałem biletu ani na bilet (co chyba nie dziwi - po co 4 - latkowi pieniądze). Na Brodwino wróciłem piechotą wzdłuż Malczaka, bo taką trasę zapamiętałem jadąc autobusem. Dziś słyszę od znajomych, że muszą odwieźć 12-latka na trening, bo jest za młody żeby samemu poruszać się po mieście.
          Za 15 lat ten sam koleś będzie stał przed pralką jak przed superkwantowym komputerem i dowie się, że ubrania zanim znajdą się powtórnie w szafie są prane.

          • 0 0

    • Wyjedź wcześniej trochę (21)

      Zaparkuj dalej od szkoły i podejdź pieszo. Też zdążysz.

      • 32 11

      • dalej czyli gdzie ?? (13)

        • 11 15

        • (3)

          Pod auchanem

          • 12 5

          • a czemu nie pod Ikea

            • 14 6

          • (1)

            to terem prywatny !!!

            • 10 3

            • a takie białe pasy malowane na jezdni to teren wyłączony z ruchu

              a i tak stajesz

              • 16 3

        • Pod Netto, Przy siłowni Heros, albo na Jaśminowym Stoku pod Lewiatanem, to sąsiednie ulice. (8)

          Akurat na Karczemkach jest tych miejsc całkiem sporo.

          • 16 3

          • (7)

            to własnośc innych podmiotów a nie tereny miejskie

            • 6 6

            • i co z tego? (1)

              jest parking? jest.

              głupie tłumaczenie...

              • 11 5

              • Głupie.

                Głupie ti jest tlumaczenie urzędniczej niekompetencji na siłę.

                • 3 2

            • Każde usprawiedliwienie lenistwa dobre...

              • 15 5

            • (3)

              Nie no lepiej zastawić chodnik czy wyjazd, niż zaparkować pod Netto, bo to parking Netto xD Normalnie obsługa tam lata i sprawdza, czy robisz zakupy, czy dziecko do szkoły odprowadzasz...

              • 14 3

              • (2)

                to nie o to chodzi tylko o podejście miasta do planowania. Ciekawe jakbyś się czuła mając za sąsiada np. basen tak jak to zrobiono na Chełmie. Pod własny dom nie ma jak podjechać/podejść.

                • 9 3

              • (1)

                Oczywiście, tylko teraz mówimy o wybraniu mniejszego zła, parkowanie na ulicy, trawniku czy na parkingu Netto? Pracuję w firmie obok Netto i ten parking nigdy nie jest przeładowany, więc zamiast stwarzać zagrożenie można postawić tam auto na parę minut, przynajmniej do momentu zrobienia parkingu. Planowanie miasta to w ogóle temat rzeka, mieszkałam na Chełmie parę lat, akurat jak budowali tesco na miejscu jedynego parku w tym blokowisku :/

                • 6 1

              • ale ten teren projektowano od zera

                więc można było zrobić dobrze a nie mniej źle

                • 2 0

      • (6)

        moja córka chodzi do innej szkoły, tam akurat nie ma problemów z postawieniem auta. skomentowałam jedynie powielaną bzdurę o nadopiekuńczych rodzicach, którzy przebierają dzieci w szatniach.
        jak moja córka chodziła do zerówki to inny rodzic nawet nie mógł zostawić dziecka (już w szkole) pod opieką innego rodzica, którego dziecko chodziło do tej samej klasy.

        • 11 6

        • zanim przyjdzie nauczyciel to trochę trzeba poczekać (1)

          ciekawe jak w korkach idealnie dojechać na ósmą?

          • 6 6

          • a potem na 7 do roboty

            j.w.

            • 4 1

        • pisze się upoważnienie, zostawia u nauczycielki i potem już można (2)

          w każdej klasie są jakieś babcie, które przychodzą wcześniej i mogą z dziećmi doczekać do ósmej

          • 3 10

          • babć coraz mniej

            i mówią: "oj, jakby co się stało, to ja nie chcę byc odpowiedzialna"

            • 1 0

          • wyjdź z matrixa

            odwagi!

            • 0 0

        • teraz nie chodzi o pzrebieranie dziecka, a o "oddanie' go nauczycielowi- zrozum

          taki mus przy 5 cio latkach

          • 2 0

  • (56)

    Dlaczego w wakacje korki w Gdańsku sa mniejsze lub ich nie ma???
    Bo POrąbani rodzice nie odwożą swoich dzieci do szkół.
    To jest samonakręcająca się spirala, boimy się o dzieci więc je odwozimy, są korki odwołujemy się do władz, władze nie mają kasy a jak mają to kosztem innych mieszkańców a ci wtedy są przeciw rodzicom a ci znów w trosce o swe dzieci ... itd, itp
    to jest POrąbaństow obecnych czasów.

    • 119 59

    • (19)

      To szkoła czy galeria handlowa że jest MUS!!! gdzieś zaparkować???

      • 39 5

      • dowożę dzieci do tej nowej szkoły na Karczemkach z Wrzeszcza a rowerem tego nie zrobię (18)

        Potem muszę wrócić spowrotem do pracy i niestety przez brak rozbudowanych dróg stoję w korku, a dodatkowo muszę krążyć i szukać bezpłatnego miejsca parkingowego. Dlatego wyprowadzam się z Wrzeszcza do Żukowa bo to chore miasto buduje szkoły za obwodnicą, nie inwestuje w drogi i ogranicza bezpłatne parkowanie w centrum. Wolę odwozić dzieci po drodze do pracy niż jeździć jak palant.

        • 18 52

        • we Wrzeszczu nie ma szkół podstawowych? (8)

          nie wierze...

          • 53 1

          • Nowoczesna szkoła

            To się z całego gdańska tam pchają. A ktoś narzeka że to "eksperyment" i "samo zło"...

            • 16 4

          • Są ale gorsze, jak chcesz z dzieciakami plebsu swoje wychowywac to Twoja sprawa (1)

            • 4 32

            • O jej, hrabia

              to oddaj do prywatnych z dowożeniem- są takie

              dzieci arystokratów de la salle też ćpają

              • 10 0

          • We Wrzeszczu nie ma darmowych miejsc parkingowych przy szkołach, to i nie da się tam dziecka zapisać.

            • 18 4

          • mieszkam we Wrzeszczu (3)

            niedaleko szkoły nr 39 do której chodziły ( pieszo) moje dzieci . Ok godziny 8 też pełno samochodów a przecież to zwykła publiczna szkoła. To więc skąd ci rodzice dzieci tam dowożą z Karczemek czy z Kokoszek ? Daję głowę że też z Wrzeszcza, który dla przypomnienia jest środkiem miasta z bardzo dobrze rozwiniętą komunikacją miejską

            • 12 0

            • Bo jak masz dziecko po drodze do pracy dodrzucić do szkoły to zajmuje to 30 min (2)

              a jak z nim idziesz do szkoły, zostawiasz, wracacasz do domu i jedziesz do pracy to zajmuje 60 min.
              Dodaj do tego że masz do pracy na 6:30 i powodzenia w "ciągnięciu malucha ciemną nocą do szkoły"!

              • 0 3