Niecodzienny sojusz
Pomysłodawcą i dobrym duchem koncertu jest Zbigniew Stefański, stoczniowy malarz i pieśniarz. |
W koncercie weźmie udział m.in. Jarek Janiszewski, lider gdańskiego zespołu pastisz-rockowego Bielizna. |
Na początku lutego z konta Akademickiego Szpitala we Wrocławiu zajęto na poczet długów ok. 9 milionów zł, które miały być przeznaczone na leczenie pacjentów. Przez Polskę przetoczyła się dyskusja o pazerności komornika, która może doprowadzić do tragedii wielu pacjentów tego szpitala.
Zbigniew Stefański, stoczniowy malarz-konserwator, zwany także "bardem Solidarności" nie wziął udziału w dyskusji o problemach szpitalnictwa. Zamiast tego postanowił faktycznie pomóc pacjentom z Wrocławia, oraz leczącym się w równie zadłużonym Akademickim Centrum Klinicznym w Gdańsku.
- Każdy z nas tak samo myśli, jak widzi, co dzieje się z tym szpitalem, z tymi dzieciakami. Trzeba pomóc! - mówił Stefański kilka dni temu Gazecie Wyborczej. - Przecież to jest totalna bzdura, że kiedyś wyciągano od nas pieniądze, a teraz ich nie ma, nie ma za co leczyć ludzi. Nie potrafię tego pojąć!
Stefański nie jest politykiem, więc przekucie słów w czyn nie zajęło mu wiele czasu. Wraz z "Solidarnością" Stoczni Gdańsk i Akademii Medycznej, związkowcami z pomorskiej policji, lekkoatletami i rugbistami z Lechii oraz artystami z Ośrodka Teatru Znak postanowili zorganizować imprezę, z której dochód przekazany zostanie lekarzom na sfinansowanie konkretnych potrzeb oddziałów onkologii obu szpitali.
z gadżetami ufundowanymi przez zawodników Lechii Gdańsk oraz pokazy sprzętu policyjnego. Zagrają Zbigniew Stefański, zespoły hip-hopowe (Kontrabanda) i rockowe (m.in. Jarek Janiszewski z Bielizny).
Ważnym elementem festynu będzie aukcja dzieł sztuki: ceramiki, rzeźby i obrazów wykonanych przez artystów Znaku i uczestników Studia Sztuki Znak. Do kupienia będą rzeźby "Centaur" i "Anubis", prace malarskie Magdy Golon (absolwentka ASP w Gdańsku), Agnieszki Gajewskiej i Justyny Kuklo (stypendystki Ministra Kultury i Sztuki, studentki IV roku ASP).
Organizatorzy zdają sobie sprawę, że nie uzbierają kwoty niezbędnej do pokrycia długów obu szpitali, ale słusznie przekonują: - Każdy grosz się liczy!