Fakty i opinie

Niezwykłe nosze wojskowe trafiły do Muzeum II Wojny Światowej

artykuł historyczny

Polskie nosze wojskowe, zabrane z Westerplatte po walkach we wrześniu 1939 r., trafiły do zbiorów Muzeum II Wojny Światowej i będą eksponowane w nowym muzeum powstającym na Westerplatte. Są na nich ślady krwi rannych żołnierzy. Nosze przez lata były przechowywane przez mieszkańca Nowego Portu. Już po publikacji tego artykułu pojawił się głos, że artefakt prawdopodobnie nie jest autentyczny.



Przechowujesz w domu coś, co ma wartość historyczną?

tak, mam takie przedmioty 48%
być może tak, ale nawet o tym nie wiem 24%
nie, bo nie gromadzę "staroci" 28%
zakończona Łącznie głosów: 410
Nosze pochodzą najprawdopodobniej z terenu Wojskowej Składnicy Tranzytowej na WesterplatteMapka.

Zgodnie z relacją przekazującego zostały zabrane z Westerplatte po walkach prowadzonych we wrześniu 1939 r., w czasie prac porządkowych i rozbiórkowych prowadzonych przez władze niemieckie na terenie zdobytej Składnicy.

Przedmiot zabrano za zgodą niemieckiego wartownika przez mieszkańca Nowego Portu - pana Formellę, który zajmował się przewożeniem węgla i został zaangażowany do prac transportowych na terenie Westerplatte.

Wraz z noszami zabrano także fragmenty stolarki okiennej z budynków rozebranych na terenie półwyspu.

W okresie powojennym nosze były przechowywane w piwnicy budynku gospodarczego znajdującego się w Nowym Porcie.

Mają na sobie ślady krwi rannych żołnierzy



Jak informuje Hanna Mik-Samól, rzeczniczka Muzeum II WŚ, nosze są w stanie dobrym, mają jedynie kilka rozdarć i zabrudzeń. Znajduje się na nich także pozostałość po pieczęci, której treść jest analizowana.

Z uwagi na fakt, że nosze były prawdopodobnie używane do transportowania rannych polskich żołnierzy walczących na Westerplatte, zostały poddane ekspertyzie przeprowadzonej przez Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie.

Analiza wykazała, że zabrudzenia powstały w wyniku kontaktu noszy z krwią ludzką kilku osób oraz że ślady te pochodzą sprzed kilkudziesięciu lat. W wyniku kwerendy przeprowadzonej przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ustalono, że w 1939 r. pod wskazanym adresem w Nowym Porcie faktycznie mieszkał pan Formella, opisywany przez przekazującego nosze do muzeum, co potwierdzają zapisy gdańskiej księgi adresowej z 1939 r.

- Jakiś czas temu do mojego doradcy zgłosił się pan z bardzo ciekawą opowieścią o noszach. Ta opowieść dotyczyła działalności pana Formelli, który przez kilkadziesiąt lat w swojej piwnicy przechowywał nosze, które przywiózł z Westerplatte po 7 września 1939 r. Chcąc zweryfikować przekazane informacje, zdecydowaliśmy się poddać nosze specjalistycznym analizom - mówi dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. - Spotykające się ze sobą ekspertyzy, historyczny kontekst, opowieść o tych noszach i opinia medyczna pozwalają wierzyć, że mamy do czynienia z eksponatem, który opowiada już nie o walce, ale o cierpieniu polskich obrońców z Westerplatte z września 1939 roku.

Co wykazały specjalistyczne badania?



Jak podkreśla dr hab. n. med. Andrzej Ossowski z Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, głównym zadaniem było sprawdzenie, czy rzeczywiście na noszach znajduje się materiał biologiczny pochodzenia ludzkiego.

- Podczas analizy skupialiśmy się głównie na tych elementach, na których mogło dojść do wsiąknięcia materiału biologicznego. Poddaliśmy też analizie elementy drewniane, między innymi zaobserwowaliśmy w jednym miejscu odbitą pieczęć, prawdopodobnie odbioru technicznego. Testy wstępne okazały się pozytywne, potwierdziły obecność krwi, natomiast testy tzw. specyficzne, charakterystyczne dla białek ludzkich, już tego wyniku nie dały, co może wskazywać, że krwawe plamy są po prostu bardzo stare. Precyzyjnie nie jesteśmy w stanie oszacować wieku naniesienia tych plam, natomiast nasze ustalenia wspierają hipotezę, że nosze mogą pochodzić z 1939 roku i mogły być użyte na Westerplatte - mówi Ossowski.

Wszystko o budowie nowego muzeum na Westerplatte



Dr Karol Nawrocki dodaje, że jeśli udałoby się jeszcze zdiagnozować pochodzenie krwi na noszach, to mielibyśmy do czynienia z zupełnie wyjątkowym eksponatem.

- To pozostawiamy jednak kwestii przyszłych badań. Dziś te nosze stać się mogą bardzo ciekawym zabytkiem, który będzie eksponowany w Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - mówi Nawrocki.

Aktualizacja, 22 czerwca, godz. 12:17



Po publikacji informacji o nowym nabytku Muzeum II Wojny Światowej, jego autentyczność podważył Mariusz Wasilewski, autor facebookowego profilu Wojenny Szpital Polowy, od lat kolekcjonujący artefakty związane z wojskową służbą medyczną.

Jego zdaniem, zaprezentowane nosze to produkt powojenny. W swoim obszernej analizie wyliczył wszystkie elementy, jakie jego zdaniem odróżniają ten model od modeli używanych przez Wojsko Polskie w 1939 r.


Quiz Co wiesz o muzeach w Trójmieście? Średni wynik 55%

Co wiesz o muzeach w Trójmieście?

Rozpocznij quiz

Opinie wybrane


wszystkie opinie (109)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »