Fakty i opinie

stat

Oblał twarz kontrolera żrącą substancją. Mężczyzna ma uszkodzony wzrok

Do zdarzenia doszło na pętli tramwajowej w Brzeźnie.
Do zdarzenia doszło na pętli tramwajowej w Brzeźnie. fot. Trojmiasto.pl

37-letni mężczyzna zaatakował na pętli tramwajowej w Brzeźnie zobacz na mapie Gdańska jednego z kontrolerów Renomy. Mężczyzna bez powodu wylał na twarz kontrolera żrącą substancję. 22-latek w chwili odwiezienia do szpitala nic nie widział. Policjanci szybko ustalili sprawcę i po godzinie go zatrzymali. W piątek trafi do prokuratury, gdzie ma usłyszeć zarzuty.



Do zdarzenia doszło w środę na pętli w Brzeźnie. Gdy kontrolerzy wysiedli z innymi pasażerami w celu wypisania im mandatu, do kontrolerów podszedł inny mężczyzna i zaatakował jednego z nich.



Czy spotkałeś się z agresją wobec kontrolerów w trójmiejskiej komunikacji?

tak, zdarzało się

37%

tak, ale była to tylko agresja słowna

32%

nie, ale słyszałem o takich akcjach

16%

nie, nigdy

15%
- Nasz pracownik został oblany żrącą cieczą z butelki i do momentu przekazania go lekarzom stracił wzrok. Została mu szybko udzielona pierwsza pomoc. Dziś przeszedł badania, ma poparzone spojówki, ale na szczęście widzi. Przebywa w szpitalu na ul. Polanki w Gdańsku. Czekamy na rokowania lekarzy - mówi nam Marcin Bonisławski z Renomy.
Chwilę później na miejscu pojawił się przejeżdżający w pobliżu patrol policji. Na podstawie zeznań świadków funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawcy. Godzinę później został zatrzymany. Sprawcą jest 37-latek z Gdańska.

- Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 0,6 promila alkoholu. Mężczyzna jest znany policjantom, był już wcześniej karany. W mieszkaniu znaleziono też i zabezpieczono do badań laboratoryjnych substancję, której użył sprawca. Został powołany też biegły z zakresu medycyny sądowej, by określić stan obrażeń poszkodowanego. Od wyników badań zależeć będzie kwalifikacja czynu. W piątek 37-latek zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty - dodaje Aleksandra Siewert, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Sprawa prawdopodobnie zakończy się w sądzie.

- Włączamy w tę sprawę nasz zespół prawny i zapewniamy naszemu pracownikowi wsparcie także w tym zakresie - dodaje Bonisławski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (360)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.