Fakty i opinie

Orunia - zapomniana dzielnica, którą warto poznać

Orunia w tym roku ma trzy okrągłe i ważne rocznice, w tym 100-lecie utworzenia Parku Oruńskiego, w którym w czerwcu odbył się duży festyn.
Orunia w tym roku ma trzy okrągłe i ważne rocznice, w tym 100-lecie utworzenia Parku Oruńskiego, w którym w czerwcu odbył się duży festyn. fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Orunia zobacz na mapie Gdańska to nie jest już dzielnica "latających noży". W tej nieco zapominanej części Gdańska coraz milej można spędzić czas na spacerach w niedawno odrestaurowanym parku czy na wyciecze do zbiornika Stara Orunia, na koncertach, pokazach, a od niedawna także na basenie.



Czy byłe(a)ś kiedyś na Oruni?

tak wielokrotnie, ale nie turystycznie 56%
zwiedziłe(a)m kilka ciekawych miejsc 19%
jeszcze nie, ale planuję 5%
nieco obawiam się tego miejsca 12%
nie i nie planuję 8%
zakończona Łącznie głosów: 1178
Orunia w tym roku ma trzy okrągłe i ważne rocznice: 680-lecie urodzin z okazji nadania ówczesnej, istniejącej już wsi prawa lokacyjnego, 100-lecie utworzenia Parku Oruńskiego i także w tym roku mija 85 lat odkąd Orunia stała się w 1933 roku dzielnicą Gdańska.

Starsza część Oruni powszechnie nazywana jest, nie tylko przez jej mieszkańców, Orunią Dolną. Ta część od lat kojarzy się głównie z zaniedbanymi starymi kamienicami i zapuszczonymi przez człowieka terenami. Do tego urokowi tej części Oruni nie przydaje zatłoczony Trakt św. Wojciecha prowadzący do Pruszcza Gdańskiego. To się jednak zmienia. Orunia jest coraz piękniejsza.

Krzywdzące stereotypy najwyższy czas zapomnieć



- Orunia wciąż jest dzielnicą zapomnianą przez gdańszczan i odwiedzana ze strachem, a w ostatnim czasie dzieje się tutaj wiele fantastycznych rzeczy. Jest dużo ścieżek, park, jest co robić, dlatego przeprowadziłam się z Wrzeszcza na Orunię - podkreśla pani Natalia Gałażyn, która jest też menadżerem w Kawiarni Kuźnia.


Właśnie Kawiarnia Kuźnia, która powstała 6 lat temu w zabytkowym budynku kuźni z 1800 roku, stała się jaskółką zmian w tej dzielnicy. Obecnie to ciekawe miejsce, gdzie można przyjść na kawę, coś mocniejszego, a także skosztować domowych obiadów. Wbrew stereotypom - szczególnie w ciepłe wieczory jest tam sporo klientów, głównie na tarasie, kulturalnie pijących zimne piwo. Jest przestrzeń, gdzie można też przyjść z dziećmi na plac zabaw.

Na zapleczu zabytkowej kuźni powstał nowocześniejszy budynek, w którym jest prawdziwa kuźnia. Prowadzi ją kowal Remigiusz Bystrek.

- Super miejsce, przede wszystkim fajni ludzie, tu nie ma żadnych latających noży jak się kiedyś mówiło o Oruni, to obecnie byłoby krzywdzące stwierdzenie - podkreśla Remigiusz Bystrek.

Kowal organizuje nie tylko edukacyjne pokazy kucia, ale też spotkania czy koncerty, pokazy fechtunku. W zeszłym roku na tle rozpalonego ognia w hucie kuźni i pracy kowala, improwizowały zespoły Popsysze i Inżynierowie. Frekwencja na tego typu wydarzeniach jest coraz większa, bo kowalstwem obecnie interesuje się coraz więcej młodzieży, głównie z powodu tego, że powstaje coraz więcej grup rekonstruktorskich.

- W tym roku chciałbym z rzutnika na podcieniu kuźni pokazać film ze starym pocztówkami Gdańska do koncertu Popsysze. Chciałbym też ściągnąć szkołę, która zajmuje się pokazem walki mieczem samurajskim - zapowiada kowal. Wydarzenia te mają się odbyć pod koniec sierpnia i na początku września.
Generalny remont kuźni i budowę nowego budynku i zaplecza sfinansowało miasto, które przekazało obiekty w zarządzanie Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej.

Kto odczarował Orunię?



- Mamy wspaniałych ludzi w Stowarzyszeniu Inicjatyw Lokalnych Orunia, które to skupia przedszkola, szkoły czy fundacje w naszej dzielnicy. To się zaczęło 20 lat temu, gdy ówczesny dyrektor szkoły Aleksander Nagucki i ówczesny dyrektor domu dziecka Piotr Wróblewski, małymi kroczkami zapoczątkowali zmiany, które zakiełkowały na Oruni, począwszy od kuźni, poprzez park oruński, a ostatnio basen. Naszą dumą jest też dom sąsiedzki, cieszy nas też przeniesienie sceny muzycznej do Parku Oruńskiego, gdzie odbywają się w nowym amfiteatrze koncerty [najbliższy 25 sierpnia - red.]. To nie koniec zmian - zapowiada Agnieszka Bartków przewodnicząca zarządu w Radzie Dzielnicy Orunia, św. Wojciech, Lipce.
W parku w amfiteatrze odbywają się koncerty - najbliższy będzie 25 sierpnia.
W parku w amfiteatrze odbywają się koncerty - najbliższy będzie 25 sierpnia. fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl

W trakcie projektowania jest punkt widokowy, który powstanie na 22 metrze wieży nieopodal Parku Oruńskiego.

Czytaj też: Nowy punkt widokowy na Oruni

Zresztą od niedawna można podziwiać Żuławy Gdańskie i część Oruni z nowego punktu widokowego, który powstał w ramach rewitalizacji zbiornika Stara Orunia zobacz na mapie Gdańska.

Czytaj też: Zbiornik Stara Orunia nową atrakcją południa Gdańska

Sam zbiornik wody też niedawno został wyremontowany, a obecnie od soboty 11 sierpnia można go bezpłatnie zwiedzać.

Osoby zainteresowane wizytą w zbiorniku muszą się zapisać. Wystarczy wypełnić formularz elektroniczny na stronie internetowej

Połączmy Stare Przedmieście z Orunią



- W nowym studium uwarunkowań przestrzennych wywalczyliśmy, że przestrzeń obecnie składowo-magazynowa będzie przekształcona na funkcje usługowe-mieszkaniowe. Byłoby fajnie jeszcze odzyskać te parę hektarów, by było połączenia Starego Przedmieścia, okolic ulicy Toruńskiej, Nowej Chmielnej z Mostową, by dolny taras stał się potencjałem rozbudowy miasta do wewnątrz. Obawiam się bowiem, że wiele kamienic przy torowisku kolejowym nie da się zachować, są one bardzo często w złym stanie - podkreśla radna.
Bardzo wyczekiwany na Oruni jest projektowany obecnie bezkolizyjny przejazd przez tory kolejowe. Właśnie zabudowa za torami to w dużej mierze nieciekawe kamienice, choć część z nich jest też remontowana, do tego z grantów miejskich będą rewitalizowane podwórka.

Nowy punkt widokowy przy zbiorniku Stara Orunia.
Nowy punkt widokowy przy zbiorniku Stara Orunia. mat. prasowe

Poznaj Orunię, jej uroki i historię



Orunię i jej najpiękniejsze zakątki możemy poznać bliżej podczas darmowych spacerów z przewodnikiem, które odbywają się we wtorki o godz 17:30 i w soboty o godz. 12.

Warto też wybrać się na basen, gdzie w wakacje wejście kosztuje jedynie 5zł za godzinę.

Czytaj też: Dokąd iść pływać z dzieckiem?

W Parku Oruńskim jest ogromny plac zabaw, fontanna, dużo przestrzeni do biegania, jeżdżenia rowerem, rolkami, hulajnogą. 25 sierpnia wystąpi w amfiteatrze Stanisława Celińska.

Niedawno przy Smoleńskiej na Oruni otwarto nowy basen, gdzie wstęp kosztuje 5 zł za godzinę.
Niedawno przy Smoleńskiej na Oruni otwarto nowy basen, gdzie wstęp kosztuje 5 zł za godzinę. mat. prasowe

Kawiarnia Kuźnia oferuje darmowe warsztaty i wydarzenia dla dzieci i dorosłych, jeszcze w sierpniu będą warsztaty zakładania ogrodów w słoiku, tworzenia zakładki do książki metodą decaupage, usłyszymy też muzykę na żywo z pokazem kowalstwa artystycznego.

Opinie (224) ponad 10 zablokowanych

  • Szczególnie jacka banana (4)

    wiele kobiet "miało zaszczyt"go poznać!

    • 33 22

    • Czy jest jeszcze na Orunii (1)

      Kufloteka "U Olka"?

      • 26 5

      • Niestety

        Adrii też już daaaaawno nie ma :(

        • 11 3

    • o co chodzi z tym Bananem, to ten co się wykupił w mamra za gwałty i mieszka teraz we Wrzeszczu z Karyną? (1)

      • 16 3

      • Ta część od lat kojarzy się głównie z zaniedbanymi starymi kamienicami i zapuszczonymi przez człowieka terenami.''

        i budynkami do wyburzenia od lat, które wyburzane nie są (np. Podmiejska 11a czy szereg budynków przy Małomiejskiej), a nawet deweloperzy nie są zainteresowani terenami przy Małomiejskiej i Podmiejskiej- wolą
        budować na Oruni Górnej

        • 14 4

  • Zauważyłem, że najwięcej do powiedzenia o tym jak to na Oruni jest strasznie (40)

    mają ludzie którzy przyjechali do Gdańska z Mazur albo innego Koszalina kilka lat temu i nawet do końca nie wiedzą gdzie ta dzielnica jest. Lata 90. minęły dawno temu, legendy zostały.

    • 140 28

    • Urodziłem się w Gdańsku (33)

      Mieszkałem na orunii 3 lata. Taki kryzys wtedy miałem. Bez brechy było strach wyjść do przydomowego sklepiku albo na przystanek. W sąsiedztwie wieczne libacje, pijackie orgie i mordobicie. Wiele w tym czasie nie miałem ale i tak cztery razy miałem włamanie do mieszkania. Wieczorami płonące opony i śmietniki na podwórkach, wrzaski i pijackie śpiewy. Radunia pełna kanap, opon, telewizorów, dywanów i wszelkich śmieci. Wszędzie żebrzący pijacy i głodne " dzieci ". Do dzisiaj jak przejeżdżam przez tą okolicę to przyspieszam. Jak muszę stanąć na światłach to zamykam okna i blokuję drzwi.

      • 39 39

      • Odkąd się wyprowadziłeś z resztą patologii to mamy święty spokój (2)

        ;)

        • 47 13

        • Czy zjedliście już wszystkie bezdomne psy i koty? (1)

          • 18 13

          • Tak, a o co chodzi?

            • 3 0

      • Ty (13)

        zapewne widząc własny cień uciekasz przed goniącym Cię potworem ?-) ,dlatego Twoja opinia nie jest obiektywna.

        • 22 12

        • Nie. Nie uciekam. (12)

          Widziałem kawał świata i orunię porównał bym do Kinszasy, niektóre dzielnice Bombaju, podparyskie St Denis... ewentualnie słowackie osiedla romskie.

          • 16 9

          • Biedny (11)

            jesteś i należy ci współczuć.

            • 5 10

            • Sam twój podpis świadczy o twoim niedorozwoju intelektualnym, (10)

              emocjonalnym i społecznym oraz zdradza twoją zgniliznę moralną. Może jestteś "oruniakiem"?

              • 7 2

              • (4)

                ciekawe czy oruniakowi powiedziałbyś to prosto w oczy :)

                • 3 2

              • Odpowiem

                za niego : ani Oruniakowi,ani też nikomu innemu.
                Deficyt odwagi nadrabia "kozaczeniem" w necie.

                • 6 3

              • Jest jedna zasada na orunii dająca szansę na przejście tamtędy cało. (2)

                nigdy i pod żadnym pozorem nie nawiązuj kontaktu wzrokowego z lokalsami! Natychmiast domorosły psycholog zapyta cię o problemy a wtedy z bram i podwurek wylatuje cała horda i zaczyna się oklep i rabunek.

                • 6 8

              • Ktoś

                naopowiadał Ci jakichś pierdół,a Ty bez zastanowienia powtarzasz je i co najgorsze wierzysz w nie.

                • 6 2

              • Na Oruni nie ma podwurek. Twoja polonistka musi być dumna z efektów swojej pracy.

                • 4 0

              • Jestem (4)

                Oruniakiem i wiem,że ów "podpis" zwie się nikiem,że żaden nick,pseudonim,czy - jak wolisz - podpis nie świadczy o człowieku go używającym,wiem też że nie ocenia się "książki po okładce",oraz że obrażając innych - prezentuje się poziom tożsamy z użytymi obelgami.
                Ponad to wiem,że o miejscach,które opisałeś we wcześniejszym komentarzu usłyszałeś w tv,a byłeś w nich jedynie w swojej wyobraźni,gdyż w przeciwnym razie nie porównywał byś ich do Oruni i samo to dyskwalifikuje Cię jako mieszkańca Oruni,albowiem tutaj nie zabłyśniesz takimi opowiastkami i z racji tego,że Ludzie tu mieszkający nazywają rzeczy po imieniu miał byś pseudo "mitoman". Oruniacy - jak każdy normalny człowiek - nie tolerują ludzi zadzierających nosa i z wybujałym ego,także gdziekolwiek będziesz mieszkał - tak właśnie będziesz postrzegany.
                Ty oceniasz mnie po "podpisie",a innych mieszkańców Oruni po miejscu zamieszkania,ja natomiast oceniam Ciebie po tym co napisałeś i stwierdzam iż jesteś "małym",zakompleksionym człowieczkiem,który ubliżając innym dowartościowuje się.
                Starasz się kreować na "światowca",ale nie wiesz,że za tym słowem kryją się takie przymiotniki jak : tolerancyjny,kulturalny,obyty,obiektywny,czyli cechy,które są Ci albo obce,albo głęboko pogrzebane.
                Twój "świat idealny" na 100% znacznie odbiega od norm uznawanych przez ogół Społeczeństwa za normalny.
                Przyjedź,zobacz ile i jakie wydarzenia kulturalne odbywają się w tej "patologicznej" dzielnicy i jakie jest nimi zainteresowanie,jeśli to natomiast Cię nie przekona do zmiany zdania,to pamiętaj,że jeśli kiedykolwiek znajdziesz się w "dołku"psychicznym,czy finansowym,to właśnie Orunia jest miejscem,w którym najszybciej znajdziesz pomoc,więc przestań powielać bezmyślnie stereotypy krzywdzące dobrych Ludzi.
                Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu i... obiektywizmu.

                • 12 6

              • ☺ dotknąłem do żywego. (3)

                Nik wybrałeś sam myślę, że dobrowolnie. W związku z tym mam rację, ewentualnie używasz słów których znaczenia nie znasz i znowu mam rację. Napisz lepiej czy jesteś jednym z tych co psinę jedli z nad opony.

                • 0 6

              • ..,ale (2)

                ty jesteś biedny intelektualnie.
                Złość,zawiść i zapewne wiele innych przywar przesłaniają ci oczy i wyłączają logikę.
                Ciekawi mnie tylko,jakie ta "psia obsesja" ma podłoże : przykre wspomnienia,czy poprostu chore pragnienia(?)
                Dziwnym jesteś człowiekiem,ale najważniejsze,abyś sam czuł się komfortowo w swoim odosobnieniu.
                Zrozum wreszcie,że nick nie ma nieść przesłania,czy pisząc z kimś o nicku "BMW" myślał byś,że piszesz z samochodem(?)
                Pozdrawiam.
                Zapraszam do odwiedzenia tej dzielnicy,co - mam nadzieję - zmieni twoją opinię.

                • 5 0

              • Chciałbym ci uwierzyć. . Jednak ryzyko jest zbyt duże (1)

                Jeżeli miałbym wybierać, wolę sosnowiec. Przynajmniej katolicy tam mieszkają.

                • 0 2

              • Mam nadzieję

                że kiedyś tutaj jednak "wpadniesz" i zmienisz zdanie. ?-)
                Pozdrawiam

                • 0 0

      • historia (2)

        to z powodów historycznych

        za WMG Orunia byla tania, tam właśnie mieszkali masowo Gastarbeiterzy z... Polski
        i po wojnie zostali, ani to Polacy, ani Niemcy, ani bogaci ani biedni, dlatego niestety "Waadza Lódowa" olewała Orunię, więc opanował ją marazm, nawet ścieki były niesprawne, nawet przejazdów kolejowych nie dokończono

        jest kilka innych takich mniejszych zaniedbanych zakątków. Nojport, Stogi, a jeden mam blisko domu, to okolice Kwietnej i Slonecznej w mojej Oliwie. tak jest, w owej Oliwie, która jest taka posh/cacy, że to mekka snobów i lepszych korpoludów

        • 18 5

        • Oliwa jest posh

          Ale tam gdzie są szklane biura ;)

          • 2 6

        • wszystko, co napisałeś, jest kłamstwem

          Orunia była podmiejską dzielnicą willową, gdzie dominowała zabudowa "pałacykowa" (jak Dworek Artura przy Dworcowej), a kamienice były w mniejszości. Budowa kolei znacząco (i negatywnie) wpłynęła na rozwój tej części Gdańska, wtedy wyprowadziło się stąd wielu bogatych mieszkańców. "Waadza Lódowa" do lat 70-tych XX w. utrzymywała linię tramwajową kończącą się przy Gościnnej. Z perspektywy własnych 50 lat w Gdańsku (z czego 26 - w przereklamowanej Oliwie) uważam, że najgorsze czasy dla Oruni, to przełom lat 90-tych i początku XXI w., kiedy to zupełnie zapomniano o tym pięknym miejscu.

          • 19 4

      • To bylo chyba 20 lat temu (3)

        • 3 0

        • No kiedy była "wielka " powódź na orunii? (2)

          Parę lat temu. ..

          • 1 2

          • W (1)

            2001roku ?-)

            • 7 0

            • Popatrz.... chyba zgadzam się z tobą!

              • 1 0

      • (5)

        jestes pewien ze to była Orunia?? ja mieszkałem tam od urodzenia ponad 20 lat i jakoś nie widziałem takich dantejskich scen Później po ślubie przez 5 lat mieszkałem w starym Wrzeszczu i powiem że było tam o wiele gorzej nocne imprezy młodzi ezy pod trzepakiem, kradzieże rowerów z piwnic bijatyki miedzy sąsiadami... na Oruni jakoś nikt swojego nie lał po mordzie :).Znowu wróciłem na swoje stare śmieci, żona dzieci jakos nie narzekają nic złego im sie nie dzieje ...

        • 20 2

        • Słowa kluczowe :"swojego nikt nie lał" (4)

          Jeżeli razem z nimi piłeś ,najlepiej od czasu do czasu postawiłeś, chodziłeś na "ogniska", obcym do mieszkań się włamywałeś i dawałeś im w mordę to byłeś swój. Nawet codzienne pozytywne reagowanie na "panie kierowniku do wina brakuje. Ratój" nie sprawia, że ci odpuszczą. Napisz lepiej jak smakowała ci psina pieczona nad oponą? Nieznośny fetor dla "obcych " którym byłem...

          • 6 12

          • (3)

            nie musiałem z nimi pić, byłem i jestem normalnym człowiekiem skończyłem szkolę zdalem mature zacząłem pracowac , założyłem rodzinę Nie wiem jak smakuje psina nie musiałem zaglądać takim jak Ty do garów, nie miałem problemów z prawem i jakoś przeżyłem na Oruni ale jak ktoś wiecznie wtyka nos w nie swoje sprawy to nie dziwne ze w końcu w niego zarobi

            • 8 5

            • Orunia zawsze była moim

              "drugim domem" z racji nauki w TOŚce i posiadania tutaj wielu znajomych,a przede wszystkim z racji klimatu tutaj panującemu.
              Teraz zamieszkałem tutaj z Rodziną i była to naprawdę w pełni przemyślana i świadoma decyzja,ale - podobnie jak Ty - nigdy na przełomie tych wszystkich lat nie spotkałem się z sytuacjami opisywanymi przez tego zakompleksionego człowieka,czytając natomiast o ogniskach z opon,orgiach pod jego oknami,czy stosach śmieci w kanale raduni - jestem przekonany,że cała jego opowieść jest wymysłem jego chorej wyobraźni i myślę,że powinniśmy zostawić go w jego wyimaginowanym świecie ?-)
              Pozdrawiam

              • 7 1

            • Tak się mówi... nie miałem problemów z prawem... (1)

              Jak cię nie złapali! Jak złapali to Kolega i jego tata zaświadczyli , że przecież w tym czasie to razem z nimi do mszy służyłeś a ten złapany ty to nie ty! W ogóle o co sprawa?! Przecież ten gość co kopyta wywinął to sam twój nóż ukradł dotkliwie cię bijąc i skoczył na niego plecami 44 razy...

              • 1 8

              • ty to powinieneś scenariusze do 997 pisac albo komisarza reksa

                • 3 0

      • te dzieci po darmowe jedzenie przychodzą cały czas do Leone (2)

        • 10 0

        • Dalej grożą, że jak im nie dasz to nasr*ją na podłogę?

          • 4 0

        • No i...?

          Co w związku z tym?

          • 0 0

    • Wara od Koszalina (3)

      Jestem z okolic Koszalina i z łaski swojej odp...lol się od moich okolic głąbie i nie mieszaj wszystkich z błotem. Jestem Polakiem i mam prawo tutaj żyć, mieszkać, pracować.

      • 3 6

      • Podkoszaliński burek dał głos. (1)

        Tu jest gdańsk! Albo będziesz zachowywał się cywilizowanie albo dalej koszalińską słomę bedziesz z butów rozsypywał

        • 2 1

        • Nie wystawiaj

          takiej negatywnej wizytówki Gdańszczanom - bucu.

          • 0 0

      • Przepraszam za tego

        buca "gdańskiego".
        Swoją drogą Kiszalin fajne miasto.
        Pozdrawiam.

        • 0 0

    • Powiedział słój ;)

      Akurat ja urodziłem i wychowałem się w Gdańsku do czasu wyjazdu za granicę.

      • 0 2

    • Miasto

      Masz racje. Ja się wychowałam na orunie na perłowej chodziłam do szkoly nr 56 40 lat temu i nie było zle

      • 0 0

  • (3)

    co to za 3 swiat ?

    • 27 70

    • Nie zazdrość

      kiedyś i tobie będzie dane zamieszkać w lepszym świecie.

      • 14 2

    • Bronx gdzieś musi być (1)

      Ale tu jest taki nasz, swojski, bez czarnych

      • 10 3

      • Jeden wuj. Kosa pod żebrem smakuje zawsze tak samo.

        Nie ważne kto ci ją wsadzi. Ryzyko takie samo.

        • 1 4

  • Gdańsk zmienia się i pięknieje. (4)

    • 51 26

    • Szczególnie Szadolki

      No i Kielnienska w Osowie

      • 5 12

    • (2)

      Magda gdynia, sven sk.....n, Janusz Ch, Krystyna z kartuz..... pod którym kryje się jedna i ta sama osoba troll

      • 9 2

      • Jedna osoba prześladuje genialnego samorządowca Szczurka?

        • 3 0

      • Sam o sobie piszesz

        • 2 1

  • Widok na pola i nic więcej.. (13)

    Dlaczego w miescie Gdansku jest tyle pól rolniczych, nie zagospodarowanych terenów i dzielnic patologicznych w których nic sie nie dzieje a za to młodzi muszą szukac miejsca dla siebie w gminach osciennych typu Borkowo, Pruszcz, Banino ?

    Nie moge pojąć daczego w miescie wojewódzkim 4 km od starówki i Neptuna uprawia się buraki :(

    • 46 99

    • (3)

      Pola tez muszą być. A skąd biorą się soczki w sklepach... Te pola to Żuławy. Są od zawsze... I niech będą jak najdłużej, wystarczy asfaltu i betonu w Gdańsku.

      • 58 4

      • Nasza (2)

        "Kuryłka" ukochana

        • 5 5

        • (1)

          Bo kuey piejo czy co?

          • 1 1

          • Kuryłka

            Kto wie,ten wie ?-)

            • 1 4

    • W ta stronę za Radunią i Motławą są najbardziej żyzne gleby pojedź tam kiedyś rowerem dolne miasto,GKS,olszynka,krępiec. I doceniasz te buraki.

      • 28 2

    • Jak na profesora to mały możdże.

      • 14 2

    • Żyzne pola uprawne od wieków.

      Pozatym polder zalewowy w przypadku powodzi od Wisły lub Motławy, także stawiaj sobie chatę ;)

      • 27 1

    • (3)

      4 km od starówki leżą hektary pół zarośnięte po pachy, bo miasto widzi tam tylko tereny zielone, nie pozwala dzielić na działki czy budować domy. Tak więc ziemia leży i zarasta...

      • 2 18

      • Domy na polderze?? (1)

        To tereny zalewowe, depresyjne

        • 18 1

        • Ja mam akurat hektary ziemi po drugiej stronie Raduni gdzie nigdy tereny nie były zalane czy podtopione, bo są wysoko i jest bezpiecznie. Ale i ja i sporo sąsiadów patrzymy na hektary nieużytków i krzaki po pachy i na tym się kończy...

          • 2 3

      • To ciesz się zieleniom puki możesz bo niedługo to będzie rzadki widok.

        • 4 1

    • ...

      Ci młodzi chcą tam iść bo niższe podatki, opłaty i ceny za metr...mieszkają na wsi a mówią ze Gdańsku ...

      • 10 2

    • Ponieważ w tamtych gminach

      nie ma wcale pól rolniczych, "nie zagospodarowanych" terenów i dzielnic patologicznych w których nic sie nie dzieje.

      • 2 0

  • Orunia (7)

    Od którego miejsca zaczyna się Orunia, jadąc Traktem Św. Wojciecha od śródmieścia?

    • 21 8

    • Nieco za zaroślakiem (4)

      chyba jest też tablica informująca, ale zremb to można zaliczyć do orunii, choć to są szkoty (nowe albo stare) nie pamiętam

      • 17 0

      • Stare

        j/w

        • 6 1

      • Szkoty są powyżej Raduni

        Orunia zaczyna się od drewnianego domu tuż przed Zrembem

        • 14 2

      • stary oruniak (1)

        Mójpanie/pani zremb kosciół sw.ignacego cmentarz to są >>Stare szkoty>>

        • 8 1

        • Może i racja

          Zawsze byłem przekonany, że szkoty są powyżej kanału Raduni

          • 2 0

    • stary oruniak (1)

      Orunia rozpoczyna się od skrzyzowania Sandomierskiej z podmiejską i traktem sw. wojciecha dawna jednosci robotnixczej (komu ta nazwa przeszkadzała???)TO skrzyzowanie starzy oruniacy pamiętają pod nazwą ....punkt kontrolny..

      • 14 4

      • Bar Nesca

        Delikatesy Monopolowe,ale faktyczna granica jest przy Zrembie ?-)

        • 3 2

  • (2)

    Czasy kiedy strach się było bać już dawno minęły. Zresztą w porównaniu z Letnicą, Biskupią, czy Dolnym Miastem to Orunia była oazą spokoju. Wiem co piszę bo do świętoszków nie należałem. Na szczęście wyrosłem z głupot, podobnie jak Orunia.

    • 89 15

    • Jednak gentryfikacja zdała egzamin (1)

      W "uspokajaniu" złych dzielnic: Letnica, Brzeźno, New Port, Orunia...
      A urbaniści tak na nią psioczą

      • 2 5

      • "Gemtryfikacja"..?

        O czym ty człowieku piszesz(?) Orunia - teren "za szlabanami" okolice Żuławskiej,Związkowe - 80% mieszkańców jest w wieku 30-45l.
        Rzucisz jakąś nowomową i myślisz,że.....nawet trudno się domyśleć.

        • 5 4

  • Uważajcie na portfele !!! (4)

    • 30 53

    • I

      na Trolle

      • 14 1

    • Za cienki jesteś,żeby zwędzić portfel.

      • 2 0

    • ?

      A co będziesz kradł?

      • 2 0

    • przez 45 lat nic mi na Oruni nie zwinęli ale juz we Wrzeszczu rower z zamykanej klatki i podwójnie piwnicy tak , a portfel w śródmieściu :)

      • 1 0

  • Budyń przypomniał sobie o tej dzielnicy dopiero przed wyborami? (11)

    Typowe dla Platformy. Typowe dla Gdańska.

    • 85 56

    • (2)

      Budyń musi odejść!!!

      • 18 20

      • PiSoderaści wogóle o tej dzielnicy zapomnieli chociaż tam żyje ich elektorat 500+. (1)

        • 16 12

        • Wypie*aj

          z tą polityką pod inne artykuły debilu.

          • 13 8

    • I całe

      szczęście,niech trzymają swoje krętacze łapska z dala od enklaw spokoju i normalności.

      • 5 3

    • (2)

      Basenu się nie wybuduje tuż przed wyborami. Park Oruński nie zmieni się w miesiąc, więc pisowski trollu idź w niedzielę na mszę, daj na tacę i nie pier...ol głupot.

      • 13 6

      • Zdzichu pier...l się. Weź se tęczową chorągiewkę wsadź w d*pe i leć do Pawła Adamowicza niech cię popieści bo wygląda na takiego co lubi.

        • 4 10

      • masz rację

        • 4 1

    • Orunianka od urodzenia (1)

      Dumna jestem z mojej dzielnicy. A ten "budyń", jak go nazywasz, nijak się ma do leguminy gdyńskiej. Wybacz Aniu, ale lepiej nie wypowiadaj się na tematy, których nie znasz.

      • 4 6

      • Pajac

        Budyń to czereśniak i złodziej nawet PO już go chce dlatego rzekomo bezpartyjnie startuje. Dość dziadyga namieszal, czas na kogoś innego.

        • 4 5

    • PiS pamięta tylko o premiach dla swoich.

      • 1 4

    • a pamiętasz że członkowie AWS czyli z korzeni solidarnosci

      mają domy w lesie w Matenblewie była o tym afera i co ? ucichło . Polityka to jedno błoto

      • 1 0

  • A właśnie (3)

    nadal są tu złodzieje, choć dużo się zmieniło. Dlaczego nic tu niwego tu się nie buduje mimo wielu wolnych działek? Nowi mieszkańcy jakoś się nie pojawiają mimo dobrego skomunikowania-to takie proste pytania. Może kiedyś będzie niemal całkowicie normalnie

    • 27 9

    • Znajdzie się deweloper i zbuduje tak jak na Letnicy.

      A może już buduje.? To lepsza lokalizacja do zamieszkania niż odległe od centrum tereny południowego Gdańska.

      • 16 1

    • Betonowanie

      dzielnic nie jest wyznacznikiem normalności i myślę,że tutejsi mieszkańcy nie chcą tutaj drugiego Wrzeszcza,czy Przymorza.
      Naprawdę "nadal mieszkają tu złodzieje"(?) ,no tak zapomniałem,że ostali się tylko ci mieszkający na Orunii

      • 12 2

    • Miasto od lat nie pozwala zamieniać nieużytków rolnych na działki budowlane i tak hektary pół leżą i zarastają...

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.