Fakty i opinie

stat

Piaskowa łacha przy molo w Sopocie. Czy to przez nią sztorm uszkodził pomost?


Podczas sztormu z 4 na 5 października, zniszczone zostały dolne pomosty sopockiego molo. Straty wstępnie oszacowano na kilkaset tysięcy złotych. Czy zniszczenia dokonane przez fale nie są po części wynikiem - co sugerują naukowcy - spowodowanego budową mariny odkładania się piasku przy pomoście?



Sądzisz, że płycizna przy molo może mieć faktycznie wpływ na wielkość zniszczeń po sztormach?

tak, zresztą naukowcy już od jakiegoś czasu o tym mówią 57%
być może, ale nie jest on zbyt duży 22%
nie, miasto miało ekspertyzy i nie sądzę, aby decydowało się budować marinę, gdyby wiedziało, że będzie ona szkodzić molo 21%
zakończona Łącznie głosów: 847
Piaszczysta łacha przy pomoście rośnie od 2011 roku, kiedy to oddano do użytku marinę przy molo. Gołym okiem widać, że najbardziej rozrasta się ona po wietrznej i sztormowej pogodzie.

Skąd bierze się piasek przy molo? Zdaniem naukowców sprawa jest prosta - wraz z erozją klifu w Orłowie (proces ten określa się mianem abrazji), część pochodzącego z niego materiału - gliny, piaski, żwir, a nawet węgiel brunatny - trafia do płytkiej wody. Następnie materiał ten jest "transportowany" przez fale wzdłuż linii brzegowej. W związku z tym, że w naszym rejonie wieją głównie wiaty zachodnie, to fale przenoszą piasek wzdłuż brzegu w kierunku wschodnim.

Tak dzieje się od dawna, dlaczego więc łacha tworzy się przy molo w Sopocie dopiero od kilku lat?

- Wcześniej przeszkodą było samo molo, a w zasadzie tylko jego pale. Sytuację zmieniła dopiero budowa przy pomoście mariny, która stanowi znacznie poważniejszą przeszkodę, od samych pali molo - mówi prof. Leszek Łęczyński, specjalista ds. geologii morza z Uniwersytetu Gdańskiego.
Zniszczenia większe przez płyciznę?

Naukowiec porównuje proces zachodzący w Sopocie do podobnego, który miał miejsce we Władysławowie po budowie tamtejszego portu. Tam również stworzono sztuczną przeszkodę dla transportowanego przez falę rumowiska, co przyczyniło się do tego, że dziś w tym rejonie mamy tak szerokie plaże.

Zobacz, jak sztorm niszczył dolne pomosty molo



Jak zaznacza, proces ten może być w niektórych miejscach pozytywny - przy Półwyspie Helskim tworzą się dzięki niemu np. rewy, które rozładowują energię fal i chronią sam półwysep.

W Sopocie - zdaniem naukowca - jest jednak inaczej.

- To tylko moja teoria, bo do konkretnych wyników badań nie mam dostępu, ale proces ten może się przyczyniać do szkód wyrządzanych podczas sztormu. Wypłycenie sprawia, że fale ulegają transformacji, mogą się na siebie nakładać i w ten sposób być bardziej niebezpieczne dla molo i mariny - tłumaczy prof. Łęczyński.
Urzędnicy: wpływ na środowisko jest, ale nie negatywny

O sprawę pytamy sopockich urzędników, którzy wstępnie oszacowali straty wyrządzone przez ostatni sztorm na kilkaset tysięcy złotych. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy przed budową mariny wzięto pod uwagę badania mogące wskazywać na zmiany w środowisku będące wynikiem dobudowania mariny.

- Przed rozpoczęciem inwestycji zostały wykonane wszelkie wymagane prawnie ekspertyzy i badania. Wynikało z nich, że marina będzie miała wpływ na prądy i linię brzegową, ale nie będzie miała oddziaływania negatywnego na środowisko - mówi Anna Dyksińska z biura prezydenta w sopockim magistracie.

Opinie (162) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.