Fakty i opinie

Pijani kierowcy: jeden wjechał na Monciak, inny spowodował kolizję

Część pijanych zatrzymano podczas rutynowych kontroli.
Część pijanych zatrzymano podczas rutynowych kontroli. fot. policja

Sześciu pijanych kierujących samochodami, hulajnogami elektrycznymi i - w jednym przypadku - motorowerem zatrzymali w weekend policjanci z Gdańska i Sopotu. Jeden wpadł, bo spowodował kolizję, inny, bo przekroczył prędkość o 72 km/h, a jeszcze inny... bo wjechał motorowerem na Monciak.



Zdarzyło ci się wsiąść na hulajnogę elektryczną po alkoholu?

tak, wiele razy 15%
tak, ale raz, żałuję tego 2%
nie, bo nie jeżdżę po alkoholu nawet takim środkiem transportu 19%
w ogóle nie jeżdżę na hulajnodze 64%
zakończona Łącznie głosów: 1224
Pięć osób kierujących samochodem bądź też elektryczną hulajnogą zatrzymali w weekend policjanci z Gdańska. Rekordziści wśród zatrzymanych mieli blisko 3 promile alkoholu w organizmie.

Mniej, bo "jedynie" ponad 0,5 promila, miał 52-latek, który w sobotę wieczorem w tunelu pod Martwą WisłąMapka przekroczył dozwoloną prędkość o - bagatela - 72 km/h. Nie tylko jechał po alkoholu, ale też nie miał w ogóle prawa jazdy.

Inny z pijanych kierowców wpadł dzięki sygnałowi od świadków, którzy zwrócili uwagę na samochód jadący "wężykiem". Policjanci z gdańskiej drogówki pojechali na ul. Jana z KolnaMapka i zauważyli auto, o którym mówił zgłaszający.

- Podczas interwencji okazało się, że 24-letni kierujący oplem miał w wydychanym powietrzu prawie 1,5 promila alkoholu - mówi Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Miał 3 promile, spowodował kolizję



Kolejny pijany kierowca został zatrzymany w niedzielę wieczorem podczas obsługi kolizji drogowej na ul. Podwale GrodzkieMapka. Policjanci ustalili, że 24-letni sprawca tego zdarzenia był pod wpływem prawie 3 promili alkoholu. Pozostali "rekordziści" prowadzili hulajnogi elektryczne.

Podczas weekendowych służb gdańscy policjanci ruchu drogowego zatrzymali też do kontroli 19 kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Wszyscy stracą teraz prawa jazdy na trzy miesiące.

W Sopocie sporo kolizji i dużo mandatów za prędkość



Nietrzeźwych kierowców łapano w weekend również w Sopocie. W mieście doszło od piątku do niedzieli do aż ośmiu kolizji. Drogówka wystawiła też 59 mandatów za przekroczenie prędkości.

Jeżeli chodzi o nietrzeźwych, to pierwszy z nich kierował nie po alkoholu, a po narkotykach. W piątek około godz. 20:00 na ul. Armii KrajowejMapka policjanci zatrzymali do kontroli bmw.

- Funkcjonariusze od razu zwrócili uwagę na nienaturalne zachowanie młodego kierowcy. Mając podejrzenia, że 20-letni mieszkaniec Sopotu znajduje się pod wpływem zakazanych substancji, przeprowadzili oni badanie narkotesterem na ich obecność. Nie mylili się. Wstępne badanie śliny wykazało u 20-latka obecność amfetaminy - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

Motorowerem na Monciak



Inny nietrzeźwy - tym razem po alkoholu - wpadł, bo wjechał motorowerem na MonciakMapka. Kierującym okazał się 36-latek z woj. małopolskiego, a jego pasażerem był 21-latek. Funkcjonariusze od razu wyczuli silną woń alkoholu od obu mężczyzn.

- Badanie przeprowadzone wobec 21-letniego pasażera wykazało, że ma on ponad 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Natomiast 36-letni kierowca odmówił poddania się badaniu, dlatego została od niego pobrana krew do badań na zawartość alkoholu w organizmie. To od wyników tego badania zależeć będzie, jakie ewentualnie usłyszy on zarzuty - mówi Rekowska.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (88)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »