Pomnik Kwiatkowskiego nadal wśród reklam
Otoczenie pomnika zmieniło się w ostatnich dniach. Zastosowano folię za monumentem, która ma uspokoić tło. Reklamy sklepu nadal jednak pozostały.
W marcu obok pomnika Eugeniusza Kwiatkowskiego
w Gdyni pojawiły się flagi i reklamy marketu. Po naszej interwencji szybko zniknęły. Pomnik wciąż stoi jednak przy ul. 10 Lutego, choć stanowcze obiekcje co do jego lokalizacji w kontekście budowy nowego obiektu od początku wyrażała rodzina budowniczego Gdyni.
Flagi i potykacze
Kilka dni po otwarciu okazało się, że otoczenie pomnika zostało wykorzystane jako przestrzeń reklamowa. Pojawiły się flagi reklamujące sklep, tzw. potykacze i ulotkarze. Na witrynach, za którymi można było zobaczyć w pełnej okazałości wnętrze sklepu, umieszczono nawet kartki z reklamami piwa.
Miasto tłumaczyło, że w uzgodnionym projekcie nie było o tym mowy.
- W pozwoleniu wydanym przez Miasto Gdynia na przebudowę i wybudowanie nowego wejścia do obiektu znalazły się bardzo precyzyjne wymogi dla inwestora. Na ścianie, bezpośrednio za pomnikiem, miała znaleźć się ścianka osłonowa z poziomych profili. Dzięki takiej ściance za pomnikiem byłoby szare tło, bez widocznych elementów wyposażenia sklepu. Takie rozwiązanie stoi w całkowitej zgodzie z estetyką miejsca i powagą pomnika. Niestety, inwestorowi nie udało się na czas przygotować takiej ścianki - tłumaczył w marcu Sebastian Drausal, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gdyni.
Dopiero po spotkaniu z inwestorem - firmą Versus - zdecydowano o zaklejeniu okien nieprzezroczystą jednorodną folią. Docelowa osłona miała zostać wykonana w możliwie najkrótszym czasie, ale już dziś przedstawiciele Urzędu Miasta przyznają, że może to potrwać nawet kilka miesięcy.
- W rozmowie z właścicielem obiektu miasto zasygnalizowało niestosowność eksponowania flag i tzw. potykaczy z reklamą sklepu w sąsiedztwie pomnika. Jeśli nie przyniesie to rezultatu, podjęte zostaną rozmowy z szefami sieci marketów Carrefour, tak by doprowadzić do zapewnienia pomnikowi godnego otoczenia - zapowiada Drausal.
Protesty rodziny już 13 lat temu
Zamieszania z należytym wyeksponowaniem pomnika obawiali się już 13 lat temu potomkowie Eugeniusza Kwiatkowskiego. Dotarliśmy do korespondencji pomiędzy rodziną i prezydentem Wojciechem Szczurkiem, w której potomkowie wyrażali sprzeciw wobec lokalizacji pomnika pomiędzy krawędzią jezdni i fasadą centrum, przewidując m.in. obecne kłopoty z tłem dla monumentu.
Już wtedy postulowano przeniesie pomnika na grunty miejskie. Wśród propozycji pojawiały się Skwer Kościuszki lub plac przed Muzeum Miasta Gdyni.
Pozostał także tzw. potykacz, który - według zaleceń miasta - miał sprzed sklepu zniknąć.
Właściciele centrum, oprócz prośby o oficjalne wyrażenie zgody na nazwanie centrum, zapewniali, że pomnik będzie należycie wyeksponowany i nie będzie otoczony reklamami i wystawami sklepów, które mogłyby zakłócić powagę miejsca.
Znani gdynianie: pomnik należy przenieść
Bez względu na doraźne działania miasta o konieczności przeniesienia pomnika nadal przekonane są osoby odznaczone medalem Eugeniusza Kwiatkowskiego, przyznawanym za zasługi dla miasta. Podpisali się pod listem w tej sprawie, skierowanym do władz Gdyni.
- Wykonano kosmetyczne zmiany. To za mało. Nadal pomnik wielkiej przecież postaci - wicepremiera i budowniczego Gdyni - wygląda w otoczeniu reklam i samego marketu po prostu źle. Czekamy na odpowiedź radnych. Na razie nie słyszałam, by coś miało dziać się w tej sprawie. Mam nadzieję, że uda się w końcu doprowadzić do przeniesienia monumentu, za co powinien zapłacić inwestor - wyjaśnia Małgorzata Sokołowska, badaczka dziejów Gdyni.
