Fakty i opinie

stat

Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna przejmie tereny Stoczni Gdańsk

Hala K1 to jedno z najwazniejszych aktywów Stoczni Gdańsk. Tam m.in. powstają wieże wiatrowe.
Hala K1 to jedno z najwazniejszych aktywów Stoczni Gdańsk. Tam m.in. powstają wieże wiatrowe. mat. prasowe

Udało się w Gdyni, może uda się w Gdańsku? Nawet jeśli nie, Stocznia Gdańsk zarobi 130 mln zł na sprzedaży terenów, które przejmie od niej Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna.



Plan jest taki: Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna (PSSE) zostaje dokapitalizowana, łącznie otrzymuje 150 mln zł. Z tego 130 mln zł wydaje na kupno większości terenów na wyspie Ostrów, które dziś należą do Stoczni Gdańsk. Są wśród nich działki, które Stocznia bezskutecznie usiłowała sprzedać już wcześniej. Takie informacje zdobyliśmy nieoficjalnie, ale z kilku wiarygodnych źródeł.

- Taruta [Sergiej Taruta, ukraiński właściciel Stoczni Gdańsk - przyp. red.], zostawi sobie tylko halę produkcyjną K1 zobacz na mapie Gdańska i niewielką część nabrzeża, przy którym nie zmieszczą się nawet dwa statki. Trzy czwarte terenu dzisiejszej stoczni przejmie Strefa- mówi nam osoba zbliżona do negocjacji, prowadzonych w tej sprawie przez stocznię i PSSE.

Na to ma iść 130 mln zł. Pozostałe 20 mln zł Strefa wyda na przygotowanie kupionych terenów na potrzeby firm, które będą chciały tu operować. Na wyspie Ostrów ma powstać coś w rodzaju Bałtyckiego Portu Nowych Technologii, jaki z powodzeniem funkcjonuje na terenach po Stoczni Gdynia.

Czy jest szansa na to, że Stocznia Gdańsk wyjdzie z kłopotów?

nie, ten zakład nie ma już szans na wyjście z problemów

51%

trudno powiedzieć, sprawa jest bardzo skomplikowana

16%

może tak, ale to już nie będzie ten sam zakład

22%

tak, wierzę, że w końcu strony dojdą do porozumienia

11%
O te plany zapytaliśmy władze PSSE.

- Odpowiadając na pytania związane ze Stocznią Gdańsk, w chwili obecnej chcielibyśmy odmówić komentowania tych kwestii. Zgodnie z procedurami obowiązującymi w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej Sp. z o.o. nie udzielamy informacji na temat przedsięwzięć czy planowanych inwestycji zanim nie wejdą one w życie - odpowiada Sławomir Sowula, dyrektor biura promocji i PR Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Stocznia Gdańsk jest od dawna w trudnej sytuacji finansowej. Władze firmy twierdzą, że zakład na bieżąco przynosi zyski, jednak ciągną się za nim stare długi. Pracownicy od wielu miesięcy otrzymują pensje w ratach.

Stocznia Gdańsk należy do dwóch akcjonariuszy: spółki Gdańsk Shipyard Group (75 proc.) oraz należącej do Skarbu Państwa Agencji Rozwoju Przemysłu.

Przez wiele miesięcy udziałowcy nie potrafili porozumieć się w sprawie formy załatwienia tego problemu. Ostatnio jednak zakopano topór wojenny. Choć jak ogłoszono - ARP nie będzie uczestniczyć w realizacji biznesplanu dla stoczni i upomina się o pożyczkę, to ton rozmów znacznie złagodniał. Mówi się, że nie bez znaczenia jest sytuacja na Ukrainie. Siergiej Taruta, właściciel GSG, został w tym roku gubernatorem okręgu donieckiego.

Klimat wokół stoczni także się zmienił. W akcję pomocy Stoczni włączył się samorząd. Na początku roku miasto Gdańsk i Stocznia Gdańsk SA podpisały porozumienie, które reguluje współpracę stron w zakresie działań mających na celu poprawę dostępności komunikacyjnej terenów stoczniowych na wyspie Ostrów zobacz na mapie Gdańska oraz zagospodarowanie terenów inwestycyjnych położonych przy ul. Na Ostrowiu. Prezydent Gdańska wyraził także chęć pomocy w przekwalifikowaniu gruntów nieoperacyjnych, w tym działek na froncie wyspy. Są też plany dotyczące budowy nowego mostu zobacz na mapie Gdańskaw miejsce obecnego mostu pontonowego prowadzącego do Stoczni Gdańsk. Teraz pojawił się wariant PSSE.

Jak na razie Stoczni Gdańsk udało się jedynie sprzedać część stoczniowego gruntu na wyspie Ostrów. Nabywcą jednej z działek jest Remontowa Shipbuilding, czyli spółka z grupy kapitałowej Remontowa Holding SA. To działka w bezpośrednim sąsiedztwie zobacz na mapie GdańskaStoczni Gdańsk i Remontowa Shipbuilding.

Jeżeli PSSE faktycznie kupi tereny na wyspie Ostrów, Stoczni pozostanie już niewiele terenów, ale te najważniejsze. Na początku roku zainteresowanie współpracą z gdańskim zakładem wyraziła norweska Grupa Kleven. Norwegowie są gotowi rozpocząć na terenie Stoczni Gdańsk produkcję kadłubów i wielkogabarytowych konstrukcji stalowych. Do tego celu ma być wykorzystana właśnie hala K-1 oraz Nabrzeże Kaszubskie. Jest ono przystosowane do odbierania jednostek o maksymalnym zanurzeniu do 7 metrów.

We wrześniu ub. roku stoczniowcy zbuntowali się przeciwko niewypłacaniu pieniędzy na czas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (99)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.