Fakty i opinie

stat

Potok Wiczliński zostanie odtworzony w ciągu 1,5 roku

Potok Wiczliński może stać się atrakcją przyrodniczą, jak wiele innych w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.
Potok Wiczliński może stać się atrakcją przyrodniczą, jak wiele innych w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. fot. stevesand/galeria Trojmiasto.pl

Wyschnięte dziś koryto Potoku Wiczlińskiego zostanie odtworzone, powstaną na nim przepusty oraz dwa suche zbiorniki retencyjne, zmodernizowana zostanie droga eksploatacyjna. Prace, które rozpoczną się tej jesieni i potrwają 16 miesięcy, będą kosztować 33 mln zł.



zakończona Łącznie głosów: 555
Odtworzenie Potoku Wiczlińskiego, który jest nim dziś głównie z nazwy, jest istotne z kilku powodów. Trwający rozwój Chwarzna i Wiczlina sprawia, że zmniejsza się naturalna retencja tamtejszych terenów, co grozi zalewaniem ulic i budynków w tych dzielnicach. Przywrócenie korytu potoku jego naturalnej funkcji, czyli odprowadzania wód opadowych, ma w tym pomóc.

Dodatkowo, gdynianie nie tylko z tych części miasta zyskają atrakcyjne miejsce do spacerów i do obcowania z naturą.

O tym, że Potok Wiczliński to istotny element miejskiego krajobrazu, dziś przypomina jedynie przystanek o tej samej nazwie.

Projektanta rewitalizacji koryta potoku wybrano cztery lata temu. Wiosną przeprowadzono część prac przygotowawczych. W ostatnich dniach wybrano wykonawcę prac budowlanych. Inwestycją zajmie się firma ZPW H-BUD H. Szukalski z Sopotu. Za prace zainkasuje 33 mln złotych.

mat. prasowe
A do zrobienia jest sporo. Najważniejsze z prac to:

  • odtworzenie koryta Potoku Wiczlińskiego wraz z regulacją istniejącego koryta na długości ok. 3 km oraz budowa 26 progów retencyjnych,

  • budowa suchego zbiornika retencyjnego "Wiczlino-Zielenisz",

  • budowa suchego zbiornika retencyjnego "Obwodnica" na rzece Kaczej,

  • regulacja rzeki Kaczej na długości 468 m,

  • budowa przepustów,

  • modernizacja i budowa dróg eksploatacyjnych.


Prace mają ruszyć jesienią i zakończyć po 16 miesiącach.

- Potok Wiczliński to naturalny ciek wodny, który kiedyś bez przeszkód spełniał swoją rolę, czyli odprowadzał nadmiar wód deszczowych. Dzisiaj tereny te uległy dużym przekształceniom, głównie ze względu na zabudowę mieszkaniową. Siłą rzeczy zmniejszyło to potencjał retencyjny, ale dzięki tej inwestycji przywracamy go przyrodzie - tłumaczy Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Rozpoczynające się obecnie prace przy Potoku Wiczlińskim są początkiem większych zmian, jakie obejmą zagospodarowanie wód opadowych w Gdyni. W drugim zostanie wybudowany m.in. zbiornik retencyjny "Wiczlino-Szkoła", wraz z drogą eksploatacyjną i oświetleniem.

Wszystkie one będą możliwe dzięki pozyskaniu środków unijnych na III część projektu pod nazwą: "Rozwój systemu gospodarowania wodami opadowymi w Gdyni".

- Zgodnie z umową, podpisaną w czerwcu tego roku, na II i III część tego projektu otrzymamy łącznie prawie 63 miliony złotych unijnego dofinansowania - podkreśla wiceprezydent.

Stawy i sztuczne zbiorniki w Gdyni

Opinie (65) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.