SIM ci powie, dokąd dojechałeś
Tabliczka z nazwą przystanku jest widoczna i czytelna, jednak sposób jej zamontowania pozostawia wiele do życzenia.
Turyści od lat skarżą się na dwie cechy gdańskiej komunikacji miejskiej: niezrozumiałą taryfę biletową i fatalnie oznakowane przystanki. O ile tej pierwszej władze Gdańska bronią z uporem godnym lepszej sprawy, o tyle przystanki wreszcie postawiono czytelnie oznakować.
Na nowopostawionych słupkach znalazły się rozkład jazdy, schemat linii tramwajowych oraz znak zakazu palenia.
Podobnie zresztą jest z oznakowaniem wiat na przystankach. Tabliczka z nazwą jest widoczna i czytelna, jednak sposób jej zamontowania pozostawia wiele do życzenia. Najwyraźniej projektanci uznali, że przede wszystkim powinna oprzeć się wandalom, a dopiero potem cieszyć oczy swoją estetyką.
Na razie tylko te dwa przystanki zyskają nowy wizerunek: Zarząd Dróg i Zieleni tłumaczy, że nie chce inwestować w oznakowanie innych, zanim nie pozna opinii pasażerów o nowym oznakowaniu.
Wszystkie te zmiany odbywają się w ramach kolejnego etapu wdrażania Systemu Informacji Miejskiej, czyli SIM-u.
Pierwsze tablice SIM-u pojawiły się na Starym i Głównym Mieście oraz w rejonie Starej Oliwy w 2006 r. Przy Dworcu Głównym PKP postawiono "wrota", czyli plan miasta z zaznaczonymi instytucjami, a w Śródmieściu osiem szczegółowych planów dzielnic.
Drugi etap SIM objął obszar wzdłuż głównego ciągu komunikacyjnego Gdańska oraz Pas Nadmorski. Postawiono tam 47 słupków wskazujących drogę do instytucji oraz zabytkowych obiektów, 116 tablic z nazwami ulic, 440 z numerami budynków, 6 planów dzielnic oraz 70 tablic na zabytkach.
Przez dwa lata (2006-2007) na instalację SIM-u wydano łącznie 2 mln zł.
Dzięki SIM-owi Gdańsk zyskuje jednolite i estetyczne oznaczenia ulic, budynków i atrakcji turystycznych. Utrzymane w podobnej stylistyce drogowskazy mają pomóc turystom odnaleźć się w mieście i dotrzeć do ważnych obiektów. W tym i wprzyszłym roku wydamy na SIM 2-2,5 mln zł.