Podczas próby podpalenia kancelarii notarialnej policja zatrzymała na gorącym uczynku trzech mężczyzn. Mogą oni także odpowiadać za wcześniejsze podpalenia samochodów w Gdańsku.
tak, wszędzie i o każdej porze
13%
raczej tak, ale tylko w niektórych dzielnicach
43%
raczej nie, wiele miejsc wolę omijać
21%
nie, zwłaszcza wieczorami jest bardzo niebezpiecznie
23%
Do zatrzymania doszło po godz. 21 w Gdańsku, w okolicach skrzyżowania
al. Grunwaldzkiej i ul. Jaśkowa Dolina 
. Policjanci wiedzieli wcześniej, że może dojść do próby podpalenia, więc urządzili zasadzkę. Nie ujawniono jeszcze czy podpalacze działali na czyjeś zlecenie, ani jakie były ich motywy, ale wszystko wskazuje na to, że chcieli wyłudzić haracz.
-
Gdy wyjrzałam przez okno, zobaczyłam palącą się witrynę notariusza i policjantów w kominiarkach goniących jakichś mężczyzn. Potem padły strzały - relacjonuje nasza czytelniczka.
Policjanci otworzyli ogień, bo podczas zatrzymania na gorącym uczynku dwóch podpalaczy, którzy oblali benzyną drzwi kancelarii i je podpalili, trzeci próbował rozjechać policjantów. Ci w samoobronie oddali kilka strzałów. Nikomu nic się nie stało, a pomogło to szybko obezwładnić napastników. Mimo młodego wieku - mają od 19 do 24 lat - dwaj z nich są już znani policji. Mają na kontach wyroki za bójki, kradzieże samochodów, groźby karalne oraz podłożenie bomby.
Dziś mężczyźni mają usłyszeć zarzuty, najprawdopodobniej nie tylko za próbę podpalenia kancelarii, ale także przynajmniej części samochodów, jakie spłonęły w zeszłym roku w Gdańsku.