Tłumy Rosjan w Gdańsku, a Polaków w Kaliningradzie brak

Najnowszy artukuł na ten temat W Kaliningradzie promowali Trójmiasto i Pomorze

- Niecałe 170 kilometrów od Gdańska znajduje się bardzo ciekawe miejsce, z frapującą historią i oryginalnymi atrakcjami turystycznymi. Dla mieszkańców Trójmiasta zupełnie nieznane. A przecież Rosjanie przyjeżdżają do Gdańska bardzo chętnie - mówi Adam Hlebowicz, autor książki "Kaliningrad bez wizy". Spotkanie z dziennikarzem i promocja wydawnictwa odbędzie się w środę 23 stycznia o godz. 17:30 w Nadbałtyckim Centrum Kultury w Ratuszu Staromiejskim zobacz na mapie Gdańska.



Borys Kossakowski: W zeszłym roku na ulicach Gdańska pojawiło się mnóstwo Rosjan. Skąd się wzięli?

Adam Hlebowicz: W lipcu 2012 roku wprowadzono w życie przepisy o tzw. małym ruchu granicznym. W tej chwili około 15 tys. mieszkańców Obwodu Kaliningradzkiego dziennie przekracza granicę polsko-rosyjską. W weekendy nawet więcej. Zapewne każdy mieszkaniec Trójmiasta to odczuwa, jeśli tylko bywa w centrach handlowych lub jeździ samochodem. Biała rejestracja oznaczona literami RU i numerem 39 już nikogo nie dziwi.

Dlaczego tu przyjeżdżają?

Przede wszystkim na zakupy. Głównie do Galerii Bałtyckiej i Matarni, gdzie przyciąga ich Ikea. Co ciekawe, szwedzka firma chciała się wybudować pod Kaliningradem, ale lepsze warunki zaproponowano im pod Moskwą. To zresztą doskonale obrazuje, jak "autonomiczny" jest to obwód.

Nie mają u siebie sklepów?

Mają. W Kaliningradzie są olbrzymie centra handlowe, nie mniejsze niż Galeria Bałtycka. Jedno z nich nazywa się El Dorado (śmiech). Ale u nich jest drożej. O wiele drożej. Wielu z nich uważa też, że w Polsce towary są lepszej jakości.

Skąd tak duża różnica w cenach?

To była dla mnie zagadka, niełatwa do rozwiązania. Sprzedawcy wyjaśnili mi, że ceny zawierają ... haracze. I bynajmniej nie chodzi tu o podatki, ale o wymuszenia, tzw. "wziatkę" - nielegalne opłaty, które muszą odprowadzać przedsiębiorcy. Dlatego dobrej jakości pizza kosztuje 60 zł. Niedrogie są za to podróże - rejsowe autobusy, a nawet taksówki są o wiele tańsze niż w Polsce.

Co oprócz zakupów?

Bardzo wielu Rosjan przyjeżdża do Gdańska tylko po to, by w Rębiechowie wsiąść do samolotu i polecieć w świat. Mają u siebie lotnisko Chabrowo, ale jest o wiele droższe, bo nie ma tam tanich linii lotniczych. Powoli przekonują się, że Polska jest ciekawa, otwarta, przyjaźnie nastawiona. Kupują tu nawet mieszkania. W każdym biurze podróży w Kaliningradzie główna oferta dotyczy wyjazdów do Trójmiasta, Mikołajek, Darłowa czy Zakopanego. Mnóstwo Rosjan przyjechało tu także podczas Euro. A my prawdopodobnie masowo będziemy podróżować do Obwodu w 2018 roku, kiedy to w Rosji odbędą się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Jeden ze stadionów powstanie w Kaliningradzie.



W Kaliningradzie:

Zobacz wyniki (1769)
Rosjanie lubią Gdańsk?

Tak. Gdańsk jest zresztą bardzo podobny do Kaliningradu, dawnego Królewca, który także był miastem hanzeatyckim. Młodzi ludzie czują się wprawdzie Rosjanami, ale często powtarzają: My uże nie Rasija, jeszcze nie Jewropa. W Gdańsku byli po dziesięć, piętnaście razy. A w Moskwie? Wcale, może raz lub dwa.

A Polacy jeżdżą do Kaliningradu?

Polacy głównie jeżdżą do Mamonowa, najbliższej miejscowości za granicą. Tam oblegają głównie stacje benzynowe, bo paliwo jest dwukrotnie tańsze, niż w Polsce. Poza tym można ich spotkać w sklepach monopolowych, gdzie kupują alkohol i papierosy. Ale oczywiście warto pojechać także, a raczej przede wszystkim do innych miejscowości. Dlatego też napisałem tę książkę.

Jak tam się dostać?

Najtaniej autobusem rejsowym. Bilet kosztuje 50 zł. Wcześniej trzeba wyrobić sobie w konsulacie dwuletnią wizę, która kosztuje 20 euro i upoważnia do przekraczania granicy niemal dowolną ilość razy. Póki co w Obwodzie jest niewielu turystów. Jeśli już są, to zazwyczaj są to Rosjanie z Moskwy lub Petersburga. Przyjeżdżają nad morze do Swietłogorska lub Zielenogradska, kurortów będących odpowiednikiem naszego Sopotu.

Po co jechać do Kaliningradu?

160 kilometrów stąd znajduje się bardzo ciekawe miejsce, z frapującą historią i kilkoma oryginalnymi atrakcjami turystycznymi. Po pierwsze jest to Muzeum Światowego Oceanu, które reprezentuje nomen omen światowy poziom. Można tam zwiedzać sowiecką łódź podwodną czy statek naukowy o napędzie atomowym. Rosjanie mają na koncie wiele znakomitych osiągnięć, m. in. w badaniu Rowu Mariańskiego. Jest tam także całkiem ciekawe akwarium. Warto dodać, że muzeum buduje także nowe, supernowoczesne.

A po drugie?

Kopalnia bursztynu w Jantarnym. Tam wydobywa się 90 proc. bursztynu wykorzystywanego do biżuterii. To kopalnia odkrywkowa, podobna do naszych kopalni węgla brunatnego. Do niedawna była to strefa zamknięta i pilnie strzeżona. Jest zresztą kilka niedostępnych miejscowości, tak więc trzeba uważać, gdzie się jedzie. W Jantarnym jest też wielka piaskownica dla turystów, w której można poszukać bursztynu dla siebie, jest także Muzeum Bursztynu.

Coś dla miłośników dzikiej przyrody?

Mierzeja Kurońska z przepięknymi wydmami Efa i Górami Millera. To fenomen w skali europejskiej, przy którym bledną wydmy w Łebie. A dla miłośników historii - mnóstwo zabytków gotyckich, zamki krzyżackie, wiele z nich zaniedbanych, a przez to czasami jeszcze bardziej malowniczych.

Opinie (587) ponad 10 zablokowanych

  • : ) (41)

    Polska dla Rosjan to taniocha-jeżdżą masowo na zakupy do nas,a my niestety przy zarobkach średnio 4 tyś na rękę(statystycznie) a realnie 2 tyś na rękę możemy sobie pomarzyć o zakupach czy urlopie....

    • 336 70

    • No i...? (16)

      • 32 38

      • młodzieżówka partyjna pochwali go za wpis (8)

        zapunktuje i może zostanie asystentem radnego...

        • 61 20

        • a to w radzie nie siedzą POwcy? im przeciez nigdy nie jest zle, tylko lepiej, tak jak donek obiecal

          • 33 22

        • niestety nie załapał się do PO i nie ma lewych wpływów (6)

          • 23 15

          • (5)

            Faszysta z SLD nie załapał się? To ciekawe, bo lewacy z PO potrzebują takich do ministerstwa zdrowia.

            • 14 18

            • (3)

              Polacy to tylko narzekać potrafią, jeśli uważasz że za mało zarabiasz to zmień to...
              poszukaj niszy na rynku, podnieś kwalifikacje zawodowe, zaryzykuj i zainwestuj...
              a i nikt tego nie zrobi za ciebie ani Jarek, Janusz, Donald czy żaden inny :)

              • 19 18

              • (2)

                Kompletna bzdura!Polak bez przyczyny nie narzeka.Z kwalifikacjami trzeba się dużo nagimnastykować ,żeby pracodawca to zauważył.Ale i tak wykorzysta co może (sprawdzona praktyka)i podziękuje,czekając na kolejną ofiarę .Potrzebują ( młodej krwi-pomysłów)by dalej funkcjonować.

                • 10 12

              • odp. (1)

                Polak nie narzeka , wiec sobie ponarzekam. :)
                Kolego, jak Ci tak trudno i taki jesteś wykorzystywany, to proponuje założyć własną firmę i mieć pracodawcę w nocie. Prawda że proste ? :)

                • 10 5

              • pewnie

                bez problemu. Albo od razu oddam państwie mieszkanie, samochód i cały kapitał. Dzięki za rade!

                • 1 0

            • "faszysta z sld" "lewacy z PO" człowieku i co jeszcze. zatrzymaj sie czasem i posłuchaj sam siebie może zastanowisz się trochę nad swoja nienawiścią do wszystkich dookoła to ci weselej w życiu będzie

              • 1 1

      • może dla polityków to jest dobre zjawisko (6)

        Ruskie przyjadą, kupią tutaj złotówki, tutaj je wydadzą, zapłacą podatki, gospodarka się nakręca, samorząd zarabia. Dla mieszkańców już nie jest tak kolorowo - sztuczny popyt powoduje wzrost cen. W normalnych warunkach jeśli ceny są za wysokie, ludzie przestają nabywać określone dobra (zwłaszcza luksusowe) i w efekcie ceny spadają. Rynek reguluje się sam. Tymczasem turyści są takim zastępczym rynkiem zbytu dla przewartościowanych towarów. Kto na tym traci? Tylko lokalni konsumenci, dla których ceny relatywnie rosną. Dlatego właśnie próbuje się nas ugłaskać frazesami o wspaniałej turystyce przygranicznej. Kalkulowałby się jeszcze prywatny import paliwa i papierosów, gdyby nie nasze wspaniałe Państwo, które dba o to, żebyśmy przypadkiem za dużo nie zaoszczędzili.

        • 15 10

        • Odp. (5)

          Teoria słuszna, ale praktyka pokazuje coś innego. Rosjanie kupują w Auchan, Na Matarni i Galerii Bałtyckiej, tak generalnie. Jakoś nie zauważyłem by w Gdyni gdzie Rosjanie nie dojeżdżają w zbyt dużych ilościach było taniej, co więcej ostatnio mieszkałem chwile we Wrocławiu gdzie również nie było nic taniej, a centra handlowe dokładnie takie same jak w Gdańsku. Reasumując kolego mylisz się niestety. Rosjanie może i mają wpływ na ceny , ale tylko w miejscowościach przygranicznych gdzie ich udział w popycie jest znaczący. W 3-miescie sięga on 10 -15 % obrotów raptem kilku centrów handlowych. Sadzę więc iż kolega nie odrobił lekcji, a jedynie bazuje na podstawowej wiedzy teoretycznej. A co do Państwa, to faktycznie mogło by mniej zdzierać, ale na to sami obywatele się niestety nie zgodzą. Pierwszy rząd który wprowadzi niższy podatek liniowy wyleci z posady zmieciony przez działaczy związkowych zanim zdarzy wykazać jak to działa i że to się opłaca. Nawet gdyby to przetrwał i w dalszej kolejności zrównał wszystkim prawa emerytalne (co jest konieczne dla niższego poziomu składek) to górnicy do spółki z resztą uprzywilejowanych rozniosą w pył Warszawę. Jak widzisz zatem pretensje powinieneś mieć wyłącznie do samego siebie i Tobie podobnych (jeżeli źle oceniam Twoje poglądy na gospodarkę to z góry przepraszam)

          • 17 8

          • ...a ja owszem, zauważyłem. (2)

            Jesteśmy drugim najdroższym województwem do życia zaraz po Mazowieckim. Droższe są może jeszcze Mazury w szczycie sezonu. Uprzedzając ofensywę - nie zacytuję Ci w tej chwili konkretnych statystyk, bo nie dysponuję rocznikiem statystycznym, ale w tymże źródle można to łatwo zweryfikować, do czego serdecznie Cię zachęcam, młody, wykształcony człowieku z wielkiego miasta. Ponadto jestem przekonany, że to stwierdzenie jest zgodne z ogólnymi odczuciami każdego, kto choć trochę jeździ po kraju. Nie wiem na co wydawałeś swoje kieszonkowe we Wrocławiu, ale ja również mam swoje obserwacje cen paliwa, biletów komunikacji, produktów spożywczych, cen w centrach handlowych, wreszcie nawet zakupów w internecie. Owszem, każdy produkt ma swoje minimum cenowe jakimś w innym regionie Polski, ale u nas akurat wszystko jest w cenowym szczycie. Nareszcie otwarcie wypowiedziałeś się jako etatowy leming - języki miłości (wycieczki personalne) i bełkotliwy zachwyt nad POmysłami ryżego nie kazały na siebie długo czekać. Znamienne ostatnie zdanie - "jeśli jednak jesteś wykształciuchem, tak jak ja, to szacunek!" Państwo to nie tylko podatek liniowy, emerytury i związki zawodowe, Kubusiu (Michasiu?).

            • 9 12

            • odp. (1)

              Widzisz kolego początek niezły a na koniec sprowadziłeś dyskusje do poziomu polskich polityków. Tak dla Twojej wiadomości moje poglądy gospodarcze nie maja nic wspólnego z polityką, ja się nią nie interesuję gdyż nie uważam by miała jakikolwiek istotny wpływ na moje życie. Jak już zapewne zauważyłeś od 20 lat niezależnie od opcji politycznej kierunek rozwoju gospodarki jest dokładnie taki sam, wiec po co mi te nerwy. Różnimy się pewnie tym że mnie ceny komunikacji miejskiej już nie muszą interesować, ale nie wynika to z tego że miałem więcej szczęścia, tylko z tego ze lepiej od innych rozumiem jak gospodarka działa i potrafię to wykorzystać do własnych i mojego pracodawcy celów. Martwi mnie natomiast poziom świadomości społecznej i to że właśnie Tacy zapaleńcy jak Ty piszą rzeczy niezgodne z prawdą, wiedzą i zdrowym rozsądkiem, a kiedy próbuje się je delikatnie prostować zaczynają używać argumentów, które z rzeczowa dyskusja maja niewiele wspólnego. Odnośnie Twojego zaś ostatniego zdania to Państwo wpływa na obywateli głównie przez swoja politykę fiskalną (tak zamykanie granic to również polityka fiskalna). W obecnych czasach otwartego świata gdzie w kilka godzin możesz znaleźć się dosłownie wszędzie gdzie dusza zapragnie państwa narodowe straciły rację bytu i pozostają wyłącznie w psychologi ludzkiej, granice jako takie przestały istnieć i trzeba to potrafić wykorzystać. Odnośnie zaś "wykształciuchów" (swoją droga dość infantylne określenie, nie uważasz?) to akurat mnie się chyba nie tyczy, aczkolwiek musiał bym sprawdzić jego definicje słownikową (może jednak dotyczy ? :))

              • 16 3

              • infantylne to jest licytowanie kto odniósł większy sukces

                skoro już się nam pochwaliłeś, to cieszę się, że Ci się powodzi, naprawdę. Podejrzewam że przynajmniej połowa forowiczów poczuła się jednak lekko urażona podziałem, którego dokonałeś - na ludzi sukcesu i biedotę, jeżdżącą autobusami. Jak mówi porzekadło: "syty głodnego nie zrozumie" - zwłaszcza, gdy ten pierwszy zbyt szybko się nasycił. Gdybyś mniej zachwycał się swoim statusem społecznym, a uważniej czytał, zauważyłbyś zapewne, że pisałem także o cenach paliwa. Statystycznie w naszym społeczeństwie biedota i bogactwo to jednak tzw. ogon, reszta mieści się gdzieś pośrodku rozkładu normalnego. Wiadomo, że każdy wypowiada się z własnej perspektywy, ale Twoja akurat nie jest reprezentatywna - to, co jest korzystne dla Ciebie (finansowo, społecznie, jakkolwiek) i dla rządzących, nie musi takie być dla przeciętnego mieszkańca Trójmiasta. A co do dyskusji na poziomie polityków - to nie ja zaczynałem wywód na temat emerytur, podatku liniowego i związków zawodowych. Nie musisz zgadzać się z moimi obserwacjami i nie musisz tego uzasadniać, ale przestań już trolować jeśli nie zamierzasz wracać do tematu.

                • 1 0

          • (1)

            Dlaczego stale wydłużany jest wiek emerytalny? Dlaczego w coraz większym stopniu brakuje na świadczenia w całej już Europie? Dlatego, bo nie rodzą się dzieci, nie ma zastępowalności pokoleń.

            Dziesiątki lat kobiety Polki miały przywileje, jakie są tego owoce? Na pewno nie zagłosuję na partię która nie rozumie, że demograficzna zapaść to skutek także i przywilejów emerytalnych kobiet. Po co kobieta ma stać się matką skoro i tak ma przywileje?

            • 5 6

            • odp.

              No Kolego, ja podobno mam liberalne poglądy, ale tyś pojechał po całości :) Ale nic życzę powodzenia :)

              • 5 1

    • nie jest taniocha, tylko u nich jest drogo. (3)

      • 58 6

      • A co za roznica kolezko :D
        Lapiesz minusa za pajacowanie.

        • 5 52

      • jasne, żyj dalej w swojej wyimaginowanej bajce o polskiej europie (1)

        buhahahaha

        • 14 7

        • hahaha, bełkot

          Akurat jesteś "Europejczykiem".

          • 1 2

    • naucz się czytać statystyki... (1)

      Nie wiem skąd człowieku bierzesz statystyki, ale oficjalne mówią o około 4tys BRUTTO - a więc niecałe 3tysięcy NETTO.

      • 19 2

      • Według GUS listopad 2012 przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw to 3 781, do 4k trochę brakuje.

        • 2 0

    • (4)

      W Białorusi to samo.
      2kg Pomidorów - ponad 10pln. Żarcie o minimum 10% droższe.
      Sprzęt elektroniczny też, ale jak mówią to przez UE i jej sankcje na Białoruś nałożone.

      • 15 1

      • u nas 1kg pomidorow 8,50 gdzie ta taniosc? (3)

        • 6 5

        • Weź pod uwagę wysokość białoruskich zarobków...

          • 8 0

        • Cena dla frajerów :)

          • 4 0

        • W BOMI jakieś zgniłki były ostatnio po 11PLN :-)

          • 0 0

    • taki sobie komentarz. (8)

      Jak w tytule, taki sobie komentarz do rzeczywistości i innych komentarzy. Po pierwsze to przyjeżdżają do Nas Rosjanie którzy zarabiają troszkę więcej niż średnia krajowa w Rosji, a nawet więcej niż średnia krajowa w wielu krajach europy. To że przyjeżdżają jest dość zbawienne dla pomorskiego handlu. Gdybyście popatrzyli na statystyki sprzedażny w centrach handlowych, to wiedzieli byście że w większości Polski obroty spadły w ciągu ostatniego roku o ok 10 -15%, tymczasem w 3-mieście nie spadły prawie wcale, a w Matarni nawet wzrosły. Dla mniej zorientowanych oznacza to że trochę ludzi nie straciło pracy, a nawet kilka osób zatrudniono. Czytając Wasze komentarze odnoszę wrażenie że większość z Was patrzy na stosunki z Rosją przez pryzmat historii, moim osobistym zdaniem ma to tyle sensu ile pisanie że za młodu dziewczyny były piękniejsze, a wino lepiej wchodziło. Sorki, ale świat się zmienił, teraz liczy się siła nabywcza pieniądza, a nie wojny i szpiegostwo. Wysyłanie szpiegów do kraju, który można obejrzeć przez satelitę z dokładnością literek w gazecie, a który nie produkuje niczego aż tak zaawansowanego żeby warto było to kraść mija się troszkę z celem. Reasumując, może by tak się cieszyć, że Rosjanie nakręcają nasz handel, a pośrednio również i produkcje, a nie narzekać jacy to oni niedobrzy. Odnosnie zas wizyty w Kaliningradzie, to faktycznie spore miasto, ale niestety jak ktoś juz napisał troszkę żal patrzeć jak zniszczone prtzez socrealistyczna architekturę. Jest oczywiscie kilka perełek do zobaczenia, tyle że zaraz obok jest budynek który przypomina że jednak to nie ta epoka w architekturze za którą chciało by się tęsknić. Odnośnie zaś łapówek, to i owszem to troszkę tak jak nasze lata 90-te, ale i z tym się pewnie kiedyś uporają, dajmy im jeszcze ze 20 lat, tak jak Nam dał zachód i sami się przekonamy że to normalny kraj w którym mieszkają normalni ludzie, którzy tak samo jak My chcą normalnie żyć.

      • 41 5

      • (1)

        no wlasnie srednio zarabiajacy przyjezdzaja, oplaca im sie wlac paliwo i przyjechac zrobic zakupy spozywcze na miesiac, i troche mebli, elektroniki, i wrocic na tym samym paliwie(tam koszt ok 3,10za litr...) dla nich taki wyskok autem to jak wyjsc na lody na miasto dla nas
        ech rzeby tak blizej mieszkac i tankowac tam ;)

        a ja i tak zawsze chcialam sie tam wybrac pozwiedzac.i sie bardzo ciesze ze nie musze wizy wyrabiac tylko ze nie zima, bo brrrr, wole latem

        • 12 2

        • a i pewnie pelno u nich sklepikow z "polskimi produktami" - tak jak u nas z niemieckimi ;)

          • 6 0

      • co z tego, że kilku osób nie zwolnili (5)

        jeśli przeciętny mieszkaniec 3.miasta nie może sobie pozwolić na takie zakupy, jak przyjezdny Rosjanin? Co z tego, że sklepy będą dalej funkcjonować tylko dla turystów? Skorzysta na tym tylko kilka zatrudnionych osób i zagraniczne sieciówki. Reszta z nas, lokalnych konsumentów właśnie na owym sztucznym podtrzymywaniu obrotów traci.

        • 3 19

        • właśnie to że kilku nie zwolnili (4)

          wierz mi albo nie , ale jestem jak najbardziej przeciętnym mieszkańcem 3-miasta. Zakupy robię na co dzień i jakoś nie zauważam by Rosjanie mi w tym przeszkadzali. Jeżeli masz na myśli to że zgodnie z prawem popytu i podaży gdyby nie było popytu to ceny by spadły i było by łatwiej robić zakupy biedniejszym obywatelom, to mam dla Ciebie przykrą wiadomość, podstawowe produkty sprzedawane są w marketach z dość minimalną marżą i ich ceny z powodu zmniejszonego popytu nie spadną, towary wysokomarżowe nie są towarami dla przeciętnego obywatela i takimi pozostaną. Nikt nikogo nie zmusza do jeżdżenia mercedesem, naprawdę jeżeli kogoś nie stać może spokojnie jeździć autobusem przy okazji wspomagając lokalny budżet. Analogicznie ma się sytuacja z tanimi towarami, Rosjanie kupują w centrach handlowych o podwyższonym standardzie, jeżeli chcesz kupować tanio zawsze możesz iść do np Tesco, którego Rosjanie nie lubią, tylko jakoś dziwnym trafem wcale nie będzie tam taniej niż w np. Auchan.

          • 13 4

          • nie przeszkadzają mi Rosjanie w marketach (3)

            przeszkadza mi to, że oni są u nas - jak to nazwałeś - konsumentami towarów wysokomarżowych. Cieszę się, że de facto przyznałeś mi rację jeśli chodzi o mechanizm rynkowy, który powoduje taka turystyka zakupowa. Pozostajemy sporni jedynie co do definicji biedy/zamożności/towarów podstawowych itd. Z moich osobistych obserwacji wynika, że w strefach nawiedzanych licznie przez turystów zagranicznych (nie tylko rosyjskich) ceny wszystkich dóbr, nie tylko luksusowych są znacznie wyższe. Jest to raczej prawda oczywista i chyba nie muszę jej argumentować przykładami z Długiego Pobrzeża. Ok, zgadzam się, że markety spożywcze rządzą się własnymi prawami, choć też nie tak do końca, bo jeśli w skali całego kraju rynek wymusza na nich spadek cen, to przy utrzymującym się popycie w regionie, firmy będą to zjawisko wykorzystywać i lokalnie zwiększać marże, opłaty itd.
            Natomiast w centrach handlowych przy obwodnicy, które bynajmniej nie mają jakiegoś podwyższonego standardu, jest cała masa sklepów innych branży, z których dość licznie korzystają rodzimi konsumenci. Nie popadajmy w skrajności w stylu "jeśli cię nie stać, to nie kupuj". Normalne państwa chronią swoich obywateli przed obcymi ingerencjami w gospodarkę i politykę cenową, zwłaszcza w ruchu przygranicznym, a tutaj wręcz zaprasza się zagranicznych kupców do sztucznego dokarmiania tej pazernej, podatkowo-korporacyjnej kliki. Ludzie nie muszą kupować mercedesów, wystarczy, żeby zrozumieli jak ich wszyscy wokół robią na szaro.

            • 5 9

            • odp. (2)

              o i taka polemika mi się podoba. Zawsze miałem nadzieję iż rzeczowymi argumentami da się skłonić kogoś do rzeczowej wypowiedzi. A teraz bardziej w temacie. Odnośnie generowanego popytu odpisałem już Koledze kilka postów wyżej i nie będę tego wątku już rozwijał. Odnośnie zaś polityki ochrony obywateli to jestem skłonny się z Tobą zgodzić iż Państwo mogło by w nią ingerować, tylko czy powinno ? Co Nam to da ? Mamy chwilowe spowolnienie w gospodarce, a co za tym idzie spadek obrotów w handlu, który pociąga za sobą spadek produkcji. Na dzień dzisiejszy mimo takiej nie wesołej sytuacji nie mamy jeszcze spadku płac, a inflacje na względnie racjonalnym poziomie. Teraz rozważmy co będzie jeżeli zamkniemy granice dla innych konsumentów. Obawiam się iż będziemy mieli jeszcze większy spadek w handlu i produkcji, a co za tym idzie znaczący spadek środków w obrocie i co za tym idzie trzeba będzie zwolnić część pracowników, co z kolei spowoduje dalszy spadek obrotów w handlu (patrz Włochy, Hiszpania). Teraz sprawdźmy co się stanie jeżeli zachęcimy w tych samych warunkach startowych do kupowania osoby dysponujące kapitałem z poza naszego rynku gospodarczego. Na naszym rynku pojawi się więcej kapitału i zwiększą się obroty, co spowoduje zwiększenie produkcji, a co za tym idzie zwiększenie zatrudnienia, czyli nakręci kolejną fale wzrostu obrotów. Oczywiście jest to bardzo uproszczony schemat i nie oddający złożoności zjawiska jakim jest rynek, tyle że to właśnie takie przykłady trafiają najszybciej do ludzi. Dowodem na poparcie tej tezy (znowu uprzedzam iż skrótowym i przerysowanym) jest Grecja z której nagle na wieść o kryzysie zniknęli turyści dostarczający na co dzień funduszy do jej gospodarki, spirala cieć jaka była konieczna jest dla Nas niewyobrażalna (z tym że spirala przywilejów jakie tam mieli ludzie też). Drugim biegunem jest właśnie Polska która w czasie kiedy Europa miała problemy pływała na wierzchu dzięki eksportowi dóbr szybko zbywalnych i sporemu rynkowi wewnętrznemu który gwarantował obrót, co w połączeniu ze stałymi dostawami gotówki z zewnątrz (eksport + kasa od rodzin z zachodu) gwarantowało jako taką płynność finansową i nadal powoduje iż tak naprawdę to kryzysu jeszcze w Polsce nie ma. To co my uważamy za kryzys w krajach Europy południowej było zaledwie jego zapowiedzią.

              • 9 1

              • Zgadzam się z powyższym

                Szkoda tylko że Rosjanie aby móc u nas kupować najpierw wypompowali masę pieniędzy z naszej gospodarki za dostawy najdroższego do niedawna gazu w Europie...Ropy też tanio nam nie sprzedają.

                • 5 2

              • właśnie o to chodzi, że Państwo już ingeruje w gospodarkę i to bardzo

                ale zupełnie nie tak, jak powinno. Rodzime firmy doprowadzane są do upadku przez odpowiednie działania - medialne (OLT+AG) lub administracyjne (zwiększone obciążenia, odcięcie dopłat, złe zarządzanie spółkami państwowymi, niekorzystne prywatyzacje), a drobna przedsiębiorczość jest tłumiona w zarodku (ZUS+PIT+VAT). Jakby tego było mało, jeden z drugim (p)osły przed kamerami spekulują wartością spółek giełdowych. Szkoda, że nie interesujesz się polityką, bo między nią a gospodarką bardzo często występują przyczynowo-skutkowe relacje - niestety; różne procesy rynkowe można łatwiej zrozumieć znając partykularne interesy związanych z nimi polityków. Nie wiązałbym tak silnie handlu z produkcją. Kiedyś może tak było. Dzisiaj handel to tylko gałąź usług, a produkcja może być zlokalizowana gdziekolwiek. Przeobrażenia naszej gospodarki pokazują, że nawet przy rosnącej konsumpcji rodzima produkcja wcale nie musi rosnąć, jeśli nie ma po temu innych, sprzyjających warunków. Reasumując - mamy relatywnie drogie dobra i tanie usługi. Dla turystów to dobrze, bo jest im tu tanio, niskie marże itd. I fajnie, niech przyjeżdżają i zostawiają gotówkę. Ale czy dla nas to dobrze? To zależy... Chwilowo i lokalnie może tak, bo jest praca. Na dłuższą metę jednak źle, bo umacnia się taki stan rzeczy - usługi (wobec dużej konkurencji) tanieją, towary nadal drożeją, wzrasta import, a produkcja przenosi się gdzie indziej. Państwo, jeśli już musi wtrącać się w gospodarkę, tak jak to robi, to lepiej, żeby zaczęło wspierać rodzimy przemysł (albo chociaż przestało go rozkładać) i drobną przedsiębiorczość. Prawdziwą przyczyną kryzysu w SZ i UE było przewartościowanie pieniądza przy braku pokrycia w realnych dobrach - ku temu nieuchronnie zmierzamy, nie da się uratować gospodarki turystami.

                • 0 1

    • każdą głupotę można wpisać byle tylko ponarzekać

      malkontent tak bardzo chciał ponarzekać że mu wyszło że w Rosji lepiej się żyje niż w Polsce....

      • 7 4

    • odp.

      To rób tak, żeby zarabiac więcej, mozliwości są tylko trzeba mocno ruszyc głową. Siedzenie cały dzień w domu przed telwizorem nie daje podstaw do płacenia wiecej w kraju na dorobku. Jak dobrze pójdzie za 20 lat, będzie taka możliwość, w tej chwili nie...

      • 6 2

    • O tej porze to się śpi anie pisze durne komentarze.

      • 1 1

    • no racja :P...u Ruskich to nawet putin jest zainteresowany zakupami w Gdańsku. Zwłaszcza LOTOSU

      • 5 1

  • Kaliningrad, po polsku Królewiec (118)

    Kaliningrad - patronem sowiecki ludobójca. "W lipcu 2012 roku wprowadzono w życie przepisy o tzw. małym ruchu granicznym" - ogromny błąd polityków. My, Polacy "zwykli" raczej zdajemy sobie z tego sprawę, że Rosja to jest zupełnie inny świat. A rządzący? W temacie polityka światopogląd Rosji jest dla nas groźny. Wywodzący się z niedawnego ZSRS Rosją rządzący są gotowi na wszystko, by podporządkować sobie Polskę; co do tego nie miał wątpliwości zabity Lech Kaczyński - świadczy o tym także i to przemówienie z Gruzji. Współczesna Rosja to świat, w którym zniknęła norma. Fakty historyczne (także tej historii najnowszej) ukazują tą prawdą, że dla rosyjskich decydentów nie ma granicy, która nie mogłaby zostać przekroczona.

    • 176 468

    • (7)

      Tyle wiesz ile z radyja usłyszysz, taka twoja mądrość.

      • 62 48

      • (6)

        no to prosimy o komentarz, doskonała okazja byś choć raz ukazał/a swoją mądrość

        • 27 17

        • na prozno czekac...

          ...cala "mondrosc" leminga to szczekac :)))

          • 22 30

        • masz komentarz (4)

          ToJa to przykład zacofanej ksenofobki. Dziesiątki tysięcy Rosjan przyjeżdża do nas codziennie, zostawiają tu miliony dolarów, a ta babcia mówi, że
          "przepisy o tzw. małym ruchu granicznym" to ogromny błąd polityków".
          Z taką mentalnością to powinniśmy odgrodzić się od wszystkich drutami kolczastymi i polami minowymi. Wówczas w Polsce będzie ogólny dobrobyt i wolność.

          • 36 8

          • Rosja, czyli rządy niedawnych służbistów z KGB (3)

            Wydawało się, że marzycielom o bratnim sąsiedztwie z Rosją i wspólnym rozwiązaniu wielu problemów na zasadzie partnerstwa i współpracy oczy się otworzyły w 2008 roku. Rosja wyprowadziła wówczas wojska przeciw Gruzji! Zachód milczał, kiedy ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew zażądał budowy nowej architektury bezpieczeństwa! Pamiętajmy o Afganistanie, o objęciu prezydentury przez Baracka Obamę i o tym, że krótko po tej agresji świat zachodni poszedł na dalekie ustępstwa wobec Rosji! Przypomnijmy sobie, jak to ulegli wobec żądań Rosji politycy zatrzymali rozszerzanie NATO i porzucili koncepcję tarczy antyrakietowej! Amerykanie zmienili relacje z Polską i Rosją - nas postawili w kącie bo mamy czekać, a Rosję zaprosili do negocjacji rozbrojeniowych. Jak za starych czasów ZSRS Rosja się zbroi na potęgę. W 2009 roku przeprowadziła olbrzymie manewry na Białorusi, pokazując całej Europie ewentualny scenariusz interwencji wojskowej. W tym samym czasie z Moskwy popłynęło stanowcze żądanie, aby nierówny status bezpieczeństwa państw NATO został utrwalony, aby na terenie państw, które weszły do Sojuszu po 1999 roku (czyli i w Polsce), nie stacjonowały istotne siły wojskowe. A gospodarczo? Rosja przestała już udawać, że eksport energii nie będzie wykorzystany w wymuszaniu politycznych ustępstw. Kto ma oczy ten wyraźnie to widzi, że Rosja zmierza do uzyskania uprzywilejowanej pozycji w Europie Środkowej, do finlandyzacji naszego regionu... naprawdę tego nie dostrzegacie?

            • 10 6

            • (2)

              Ale co to ma do małego ruchu granicznego i zakupów w Polsce? Po co to pajacowanie nie na temat?

              • 12 5

              • Granica skubania Polaków (1)

                A jak myślisz, po co w ogóle są granice państwowe? Może w ogóle je znieść, niech przyjeżdżają z Rosji, z Chin, ile zakupów porobią?! A naprawdę tego nie widzisz że z takiego ułatwionego ruchu granicznego korzystają nie tylko ci co robią zakupy?

                • 7 7

              • A kto jeszcze?

                • 2 2

    • tak, jak wielki błąd polityków widać to po milionach dolarów które u nas zostawiają każdego roku (22)

      • 42 9

      • (2)

        Pieniążki zawsze się przydadzą, ale warto chodzić na lekcje historii - Rosjanie najpierw odebrali Polsce Wilno dając to miasto Litwie, a krótko potem zajęli całą Litwę. Dlatego warto zważyć zyski i straty, warto obserwować kto i po co do nas przyjeżdża. Póki jesteśmy w UE i w NATO to raczej na nas nie napadną jak to zrobili z Gruzją ...raczej.

        • 21 26

        • ale którzy Rosjanie odebrali Polsce Litwę? Ci od plazm i tosterów, czy ci od taniego latania?* (1)

          *uwaga - sarkazm dla inteligentnych.

          • 22 6

          • Rosjanie odebrali Polsce Litwę? Proponuję powrót do szkoły.

            • 7 4

      • i po napisach "Kenigsberg" na ramkach tablic rejestracyjnych ich samochodów.

        • 7 1

      • "Rosja to jest zupełnie inny świat." - Leming powiedział co wiedział, a w Rosji nigdy nie był. (2)

        Tyle w temacie. Krytykuja same jelopy.

        • 9 14

        • Zwyczajnie nie dostrzegasz rzeczywistości (1)

          Tutaj nie chodzi o to że ktoś ma coś do "rusków". Nie chodzi nawet o historię dotychczasowej współpracy z ZSRS czy postsowiecką Rosją. Chodzi przykładowo o działalność współczesnych rosyjskich szpiegów o których wiemy, a o których polskojęzyczne media milczą. Jest sporo aktualnych kwestii które nakazują by w sposób wyjątkowy patrzeć na Rosję, by z czujnością patrzeć, a nawet ze zdroworozsądkową nieufnością np. na wszelkie propozycje inwestycji zagranicznych z jej udziałem. Negocjując z podmiotem rosyjskim trzeba mieć świadomość, że sposób rozumowania Rosjan jest diametralnie różny od takiegoż Europejczyków Zachodnich, a zwłaszcza Polaków.

          • 14 14

          • postudiuj stereometrię

            i przestań pisać dyrdymały o "diametralnie" różnym sposobie rozumowania. Różnice są, ale jest też wiele cech wspólnych, pozytywnych i niekoniecznie pozytywnych.

            • 10 6

      • Żeby te miliony zostawić trzeba je jakoś zarobić pogonić fajki, gorzałke, wachę (14)

        już mi pare razy ruscy proponowali... oczywiście bez akcyzy. Potem odebrać VAT i tyle z tego mamy jako podatnicy bo te centra o ile nie myle się to centrale mają w szwecji i Niemczech przeważnie.

        • 8 9

        • gospodarka głupcze (uwaga komentarz dla inteligentnych) (13)

          z zasady nie lubię komentować bzdurnych komentarzy innych, ale tym razem spróbuje. Te nikczemne firmy które mają centrale w wrednych kapitalistycznych państwach europy zachodniej, które nie płaca podatków, a co więcej umożliwiają zagranicznym turystą (zapewne również w mniemamu części internatów wrednym) zwrot VAT-u po przekroczeniu granicy, są tu na miejscu, tu dają prace kilku setką ludzi, tu dają im pensje i środki na życie, tu sporo z tego co sprzedają produkują i również tu na miejscu sporo towarów nabywają. Może wyda się to dziwne ale również to miejscowa siła robocza zbudowała te sklepy, miejscowa elektrownia dostarcza do nich prąd, oraz z miejscowej blachy je postawiono. Więc może by tak stuknąć się w głowę i policzyć ile miejscowa gospodarka na tym zarabia. Podatki są tylko niewielka składową gospodarki i jeżeli nawet przyjąć że te wredne koncerny nie zapłacą złotówki podatków (a nie jest to prawdą), to właśnie te nikczemne międzynarodowe koncerny ją nakręcają. Jak chcesz zobaczyć jak wygląda gospodarka bez tych koncernów to proszę bardzo, jest kilka krajów gdzie taki model realizują (np. Białorus, Korea płn). Jeżeli tamten model gospodarki oparty na własnych ideowych źródłach dochodu Ci odpowiada to proszę bardzo, ale mi się zdecydowanie bardziej podoba tu i teraz.

          • 27 11

          • jasne po co nam stocznie i uniwersytety, to tylko wydatki. (12)

            bo przecież jak montujemy trumny z wikliny to można przypuszczać że ta wiklina jest nasza. a jak taki robol na śmieciówce w montowni zarobi 1500 to przecież placi u nas podatki z tej pensji. jaki zysk dla budżetu, szczegolnie gdy musi oplacić np.jego leczenie bo jest uparty i nie schodzi w odpowiednim czasie.

            • 7 15

            • Odp. (3)

              Człowieku co ma piernik do wiatraka? (no może da się to powiązać za pomocą mąki:)) Jeżeli robimy coś z naszego materiału i sprzedajemy komuś kto za to chce zapłacić (nie ma tu znaczenia komu) to jest to Nasz zysk. Nasz znaczy producenta, sprzedawcy i pośrednio reszty państwa. Jeżeli mamy dajmy na to stocznie, która produkuje statki i nie przynosi strat (kwestia zysku jest kwestią właściciela) to jest to zysk dla Państwa. Jeżeli ta sama stocznia przynosi właścicielowi straty to jest problem właściciela i jego decyzja co z tym zrobi, jeżeli zaś właścicielem jest Państwo to ma prawo zdecydować czy bardziej opłaca się to utrzymywać i dokładać, czy zamknąć i płacić ludziom zasiłki. Jak widać likwidacja nierentownych stoczni spowodowała powstanie w ich miejscu rentownych, wiec nie było to najgorsze przedsięwzięcie z punktu widzenia Państwa i podatnika. Z ekonomicznego punktu widzenia Państwo nie ma żadnego interesu w byciu właścicielem przemysłu stoczniowego. Państwo może (choć nie musi) postarać się zapewnić miejsca pracy , co tez w tym wypadku uczyniło. (Jest działająca prywatna stocznia, w której osoby chcące pracować mogą znaleźć zatrudnienie),
              Teraz kwestia Uniwersytetów. Nie mam pojęcia kiedy byłeś ostatnio w Gdańsku, ale takiego rozwoju Uniwersytetów jaki teraz jest w Gdańsku ja w swoim życiu nie pamiętam. Co więcej takiej ilości kasy jaką się na to wydaje też jakoś nie pamiętam, więc czego się czepiać. Oczywiście zawsze można powiedzieć że mogło by być lepiej. Osobiście sądzę że będzie ale za jakieś 10 - 15 lat. Teraz jest tak jak może być.
              Kolejne, "umowy śmieciowe". Czy może mi ktoś łaskawie wytłumaczyć o co chodzi ? Bo czytając permanentne narzekania na nie zastanawiam się o co w tym chodzi. Dajmy na to, osobiście pracuje jako pracownik kontraktowy, jest praca w firmie dostaje kontrakt i wykonuje swoją pracę dla firmy. Nie ma pracy, albo szukam w innej formie, albo czekam na następną. Czy to znaczy że pracuje na umowie śmieciowej ? Bo jeżeli tak o oby takich śmieci jak najwięcej. Dzięki takiej umowie sam decyduję czy dany kontrakt mnie interesuje i czy mam ochotę w nim brać udział, czy może poczekam na inny lepszy, lub u innego zleceniodawcy. Nikt mi nic nie narzuca aż do momentu podpisania umowy i dopiero od tego momentu jestem uzależniony od pracodawcy aż do zakończenia zlecenia.

              • 10 5

              • wyjaśnij mi po co mam finansować z moich podatków Uniwersytet ? (1)

                w czym on jest lepszy od stoczni przynoszącej straty (mniejsze niż przynosi uniwersytet) ? do montażu wiklinowych trumien nie potrzeba absolwentów, czy mam finansować stopnie naukowe tych co będą pracowali w UK ?. jeżeli stocznia ma byc prywatna to niech i uniwersytet odxczepi się od moich podatkow. uniwersytety w krajach typu kolonia są niepotrzebne, kasta nadzorcza dokeztalci się w imperium. śmieciowki to umowy ktore nie są tak samo opodatkowane jak etet i pozbawiają pracownika prawa do urlopu, ochrony zdrowia i emerytury. to umowy ktore omijają ustawowy czas pracy

                • 5 6

              • odp.

                Uniwersytet w zasadzie po to żeby ludzie mieli równe szanse w dostępie do wiedzy (to taka socjalistyczna definicja). Tak na serio to po to by mogli się poruszać we współczesnym świecie, co bez studiów jest już prawie nie możliwe. Jeżeli chcesz cokolwiek zrobić w życiu innego niż sadzić przysłowiowe buraki to musisz znać podstawy ekonomi, podstawy prawa i to kilku kodeksów, podstawy fizyki i matematyki, przydaje się tez jako taka znajomość literatury i historii. Tego wszystkiego wybacz, ale w ogólniaku Cie nie nauczą, co więcej w ogólniaku nie nauczą Cie samodzielnego myślenia, a to w obecnych czasach bardzo ważna rzecz. Nawet jeżeli 50 % ludzi stąd wyjedzie to to 50 które pozostanie spokojnie wypracuje PKB na tyle wysokie by ten uniwerek dalej otrzymywać.

                • 8 2

              • dziwne !!!!

                nie mogę dyskutować bo giną moje posty. dopiero co zginął post o smieciówkach.

                • 4 5

            • ad. umowy smieciowe (7)

              wiem że nie na temat, ale tak z ciekawości przeczytałem sobie właśnie wywiad z pewnym związkowcem odnośnie umów śmieciowych. Okazuje się iż chodzi o umowy od których pracodawca nie odprowadza składek na ZUS. Wniosek mam tylko jeden, albo Nasze kochane społeczeństwo ma problem z liczeniem, albo z wyobraźnią. Rachunek jest prosty (jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić). Młody człowiek idzie do pracy. Pracodawca płaci za niego ZUS powiedzmy z 1000 zł/ mc. Efektem tego będzie przy optymistycznym założeniu emerytura w wysokości 1000 zł/mc. o ile ZUS przeżyje jeszcze te 40 lat. Teraz przyjmijmy inne rozwiązanie, bliższe mojemu sercu. Mam w nosie składki na ZUS, zamiast tego pracodawca daje mi tą kasę, a ja spłacam za nią drugie mieszkanie (w kredycie na 40 lat będzie to podobna rata) W dniu kiedy sobie to wymyśle (niezależnie od tego co wymyśli rząd, ale po spłaceniu mieszkania) postanawiam że idę na emeryturę) mam na koncie kasy za 40 lat wynajmowania mieszkania i dodatkowo mieszkanie które dalej wynajmuję. Jak myślicie kto będzie miał więcej kasy, emeryt z ZUS czy ja z wynajmu i odsetek?. Jeżeli ktoś potrafi liczyć i ma sensownego pracodawcę to powinien chwalić rozsadek za to że umowy bez ZUS nadal są i nadal mogą być używane. To tak tyle kwestii przemyśleń.

              • 9 5

              • tak, masz rację. pracodawca przekaże ci tą skladkę (1)

                :))))))))))))))

                • 5 4

              • odp.

                Mi przekazuje. Trzeba tylko się postarać, ciężko pracować, stać się cennym pracownikiem i sobie to wynegocjować, a nie liczyć na zmiłowanie jaśniepana.

                • 4 6

              • pracodawca nie da ci tych pieniędzy (1)

                bo nie musi. do płacenia sładek na fundusz emerytalny zmusza go ustawa a nie dobra wola.

                • 4 3

              • odp.

                Dopóki jestem mu potrzebny do póty w granicach rozsądku da mi tyle ile sobie zażyczę, tylko że do tego trzeba lat ciężkiej pracy, a nie roszczeń i strajków.

                • 5 3

              • (2)

                Nie dyskutuj z roszczeniowym postkomunistycznym pokoleniem, bo Cię nie zrozumieją bracie. Tu liczy się to, co DA rząd i DA ZUS... Komunizm oduczył samodzielnego myślenia.

                • 8 4

              • głęboko się mylisz (1)

                tu chodzi o to czy z ciężkiej pracy da się przeżyć i normalnie egzystować. komuna nie ma nic do rzeczy. pracodawca nic nie daje tylko dzieli się zyskiem wypracowanym przez pracownika, na razie jest to 99% dla pracodawcy 1% dla pracownika. podział godny konga a nie centrum europy

                • 5 6

              • Odp.

                Kolego aha to zostań sam swoim pracodawcą, będziesz mógł dzielić zysk jak tylko dusza zapragnie i sam sobie wydzielać tyle byś był szczęśliwy. Znam naprawdę wiele osób które tak zrobiły i wiesz co ? wszystkim się udało, jedni zarabiają więcej ode mnie inni mniej, ale wszyscy są szczęśliwi. Co prawda nie masz urlopu, nie masz ustalonych godzin pracy, nie masz chorobowego i urlopu na żądanie, ale sam o tym wszystkim sobie zdecydujesz. Ponadto na pewno łatwiej znajdziesz prace jako firma, bo zleceniodawca będzie miał wszystkie Twoje swobody socjalne w nosie i najwyżej więcej Ci nie da żadnego zlecenia, ale to tez będzie zależne wyłącznie od Ciebie. Zatem powodzenia :)

                • 6 3

    • To Ja wie (32)

      "zabity Lech Kaczyński"

      • 24 12

      • Zabity na śmierć (18)

        teraz dobrze?

        • 19 7

        • "zabity Lech Kaczyński" :D (15)

          Jak ja KOCHAM takie glupie komentarze.
          Wy NA SERIO myslicie ze Lecha zamordowano ????????
          :D
          Samobojstwo popelnil i tyle w temacie.

          Bon Voyage Lechu.

          • 28 19

          • (13)

            Przez dwa lata za zgodą Tuska Rosjanie skrupulatnie niszczyli dowody i w tej sytuacji bazujemy głównie na poszlakach, które dowodem także są. Kto słuchał czy czytał wypowiedzi lotników i związanych z lotnictwem ekspertów, których jest bardzo dużo, ten nie ma wątpliwości że komisja Millera (powołana przez pośrednio podejrzanego o współudział co najmniej w zaniedbaniach Tuska) nie odpowiedziała na żadne istotne pytanie, co doprowadziło do tej katastrofy. Po to ta komisja była powołana żeby na to pytanie dać odpowiedź.

            • 16 26

            • nigdy tam nie latał (2)

              a jak spadły notowania przed wyborami to chciał polecieć na zwykły lans. Juz w Gruzji szantażował pilota żeby lądował, w tym przypadku tez próbował go zastraszyć. Wykonując polecenia brata, wyłączył myślenie.. Moze gdyby sie nie spóźnił godzinę na lot.... Tak na marginesie, Polacy sami sie wykończa, Rosjanie do tego nam nie są potrzebni.

              • 30 14

              • Współczesna Trybuna Ludu "wyjaśniła" i on "wie" (1)

                Krystyna Kwiatkowska, wdowa po gen. Bronisławie Kwiatkowskim, szefie Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, który zginął pod Smoleńskiem, napisała list otwarty którego publikacji odmówiła Polska Agencja Prasowa. Wdowa apeluje o powołanie międzynarodowej komisji do zbadania katastrofy. "To, co dzieje się przez 30 miesięcy od katastrofy, przekracza wszelkie granice. Jak można tak traktować rodziny i najbliższych ofiar? Jak można nie dopełnić podstawowych formalności urzędowych związanych z identyfikacją i teraz, po niemal trzech latach, zrzucać winę na rodziny, na presję czasu? Dlaczego pomysł powołania międzynarodowej komisji byłby ujmą dla naszego rządu i państwa? Czyż nie jest ujmą fakt, że wrak Tu-154M i czarne skrzynki wciąż nie zostały nam zwrócone? Czy nie jest ujmą nasz raport, który w 90 procentach bazuje na danych MAK? Czy nie są ujmą fragmenty ciał zepchnięte spychaczem i przykryte płytami betonowymi tworzącymi drogę na miejscu katastrofy?" - pyta wdowa w apelu, którego publikacji odmówiła Polska Agencja Prasowa. Dlaczego tego typu apele, publikacje i oświadczenia można przeczytać - usłyszeć wyłącznie w polskich, od michnikowszczyzny i rządu niezależnych mediach, które są przez tenże salon dyskryminowane?

                • 14 15

              • współczesna Fantastyka "wyjaśniła" i "wiesz".

                • 5 5

            • Masz rację Jarek zabił brata bo ten nie chciał kandydować. (9)

              A w tyn sposób zyskał całkiem sporo poparcie, ponadto zyskał immunitet na krytykę byłego prezydenta, bo jak to tak krytykować zmarłego? Jako jedyny miał powód, miał sposobność jak i później wyraźnie jego sabotowanie śledztwa i sprowadzanie wszystkich na złe tropy, również celowe dążenie do ośmieszenia wersji z zamachem wskazują na niego. Przecież ta parodia, którą odstawia Macierewicz jak nic ma zniechęcić komisje badające katastrofę do choćby rozważenia wersji z zamachem!

              Bo jak mówimy o zbrodni, to pierwszym pytaniem jakie trzeba sobie zadać jest, "kto zyskał"? Tusk stracił, Putin też nic nie zyskał, choć i specjalnie nic nie stracił, tylko Jarek i PiS zanotowały spore zyski. Tak więc wszystko wskazuje na niego.

              • 19 9

              • Błogosławieni, którzy nie mają nic do powiedzenia, a mimo to milczą (2)

                Do osób samodzielnie myślących - jak myślisz, dlaczego nie wykonano dokładnej dokumentacji fotograficznej miejsca katastrofy z wykorzystaniem śmigłowca? Dzisiejsza technika pozwala nawet na wykadrowanie z materiału filmowego interesujących nas szczegółów, zatem zadanie znalezienia przyczyn katastrofy byłoby uproszczone. Dysponując takim materiałem, nie byłoby wątpliwości przykładowo co do miejsca położenia poszczególnych elementów samolotu. Dodajmy, że prokuratura tego typu film po katastrofie statku powietrznego robi ZAWSZE, jest to jej oczywisty obowiązek. Jak fakt niewykonania takiego filmu roztrzaskanego rządowego Tupolewa oceniasz?

                • 8 10

              • Żeby chronić Jarka. Tusk go potrzebuje.

                Gdyby Jarka zabrakło, np. udowodniono by mu winę to mogłaby wyrosnąć kompetentna opozycja w stosunku do Tuska, PiS natomiast jest opozycją wygodną, zabetonowany, ma grono wiernych wyborców, więc jest stabilnych, ale bardzo trudno mu przyciągnąć wyborców innych partii ze względu na jego skrajność, przez co nie może pokonać PO. Tak więc myślę, że Tusk broni Jarka bo on jest gwarantem jego powodzenia.

                • 9 1

              • a skąd wiesz, że nie wykonali ? skąd wiesz, że powinni?

                jesteś z komisji? znawca katastrof i ich badania?

                • 6 1

              • "Brata zabił Jarek "juz po takim tekscie gości wsadzałbym (3)

                do psychuszki bezterminowo.Bo istnieje granica głupoty

                • 9 15

              • Jak wam wolno wymyślać teorii spiskowe o zamachu to i mnie. (2)

                Co więcej odnoszę wrażenie, że moja teoria spiskowa bardziej trzyma się kupy od waszych, przynajmniej uwzględnia najważniejszą w każdej zbrodni kwestię jaką jest motyw.

                • 12 6

              • Myślę (1)

                Że za zamach odpowiedzialni są Indianie z Boliwii. Do największej zbrodni w historii Polski doszło przy użyciu łuków, trotylu oraz innych materiałów wybuchowych niewiadomego pochodzenia. Poza tym dziadek D.T. był w Wermachcie, co samo w sobie jest dowodem zdrady polskiego narodu.

                • 13 4

              • Bukwu citajesz, niciewo nie Kumajesz ;)

                • 1 0

              • Lech Zdech,

                W zadnym normalnym kraju, jednym samolotem nie leci 'elyta' narodu, na wypadek gdyby mieli sie wszyscy rozbic. To LOGICZNE.

                Zawinił organizator wycieczki. I tylko on.
                A wy mordercow szukacie.

                Jaka 'elita', taka wycieczka.

                • 6 2

              • Szkoda ze JK tez nie lecial tym samolotem.
                Bardzo BARDZO, BAAAARDZO tego zaluje.

                • 4 3

          • Miał dobre ubezpieczenie na życie.

            Jako jedyny w samolocie.

            • 3 3

        • Adresując do michnikowszczyzną niezniewolonych... (1)

          Komisja Millera, wbrew ustaleniom policyjnych laborantów, przypisała słowa odczytu z wysokościomierza barometrycznego gen. Błasikowi. Dziś wiemy, że były to słowa drugiego pilota. Miller twierdzi, że nie ma to już znaczenia. Jak skomentować słowa Millera i w ogóle tych "naszych lotniczych ekspertów"? Wespół z ministrem Sikorskim, który już 10 kwietnia "wszystko wiedział", przez dwa lata podważali wiarygodność pilotów, szkalowali ich i podawali bezsensowne informacje, że pasażer - gen. Błasik - który nie był wyszkolony na ten typ samolotu, podejmował decyzje za dowódcę rządowego Tupolewa. Teraz, kiedy wiemy, że to drugi pilot a nie generał Błasik podawał prawidłową wysokość ci "eksperci" nie chcą przyznać się do winy. Także i to o czymś świadczy.

          • 6 5

          • sami prokuratorzy i sledczy na tym forum.....

            • 8 0

      • (10)

        Żaden z członków komisji Millera, którzy mieli rozpoznać głos gen. Błasika dziś nie chce się do tego przyznać. Jak fakt ten oceniasz?

        • 7 6

        • A ile osób spośród pasażerów mogło rządzić załogą? (6)

          Twierdzisz, że do kokpitu wszedł sobie ktoś przypadkowy, został powitany przez pilotów i tak sobie siedział nic nie robiąc?

          • 6 3

          • (5)

            To nie ja tak twierdzę, tylko michnikowszczyzna. Dzisiaj wiemy, że takie sugestie ti bzdury i kłamstwa. Ale dlaczego mamy w tym temacie jawną cenzurę? Niedopuszczani do rządowych mediów polscy piloci i eksperci uważają, że nie można dziś zarzucić załodze, że była niedoszkolona, że kapitan nie znał języka rosyjskiego. Oni doskonale wiedzieli, jakie są ich obowiązki, znali dokładnie procedury lotu, a kapitan Protasiuk znał rosyjski doskonale. Fakty te podważają - delikatnie mówiąc - raport MAK i raport Millera. W raportach tych jest sugestia, że jakby ktoś dowodził statkiem powietrznym z zewnątrz, spoza załogi. Dziś wiemy, że piloci lecieli zgodnie z procedurami.

            • 2 1

            • Nie wątpię, że ci, którym na rękę jest przekuwanie tej katastrofy w zamach (4)

              nigdy nie przyznają, że Ich Prezydent zginął w wyniku czyjegoś niedopatrzenia, niedbałości, albo błędnego przeświadczenia o własnej omnipotencji.

              Ponieważ nie chce mi się po raz kolejny wchodzić w bezsensowną polemikę (bo skoro ktoś WIERZY w zamach, to na nic argumenty), napiszę tylko tyle: gdyby piloci lecieli zgodnie z procedurami to nic by się nie stało.

              • 7 1

              • (3)

                Skoro z ekspertyzy IES wynika, że właściwą wysokość podawał drugi pilot, a nie gen. Błasik, to oznacza, że załoga właściwie współpracowała i samolot był pod jej pełną kontrolą, a piloci zaufali kontrolerom w Smoleńsku. Jak skomentujesz ten dziwny fakt, że w samolocie nic się nie dzieje, nie ma nerwowej atmosfery, drugi pilot podaje właściwą wysokość i nagle dochodzi do katastrofy?
                Ja nie jestem ekspertem lotniczym, nie czytałem dokumentów, którymi dysponuje prokuratura, nie byłem też na miejscu katastrofy, ale wiem, że samolot nie był w osi pasa, a kontroler cały czas podawał, że jest na kursie i na ścieżce. Jak skomentujesz ten dziwny fakt, że tej tak oczywistej sprawy nie możemy dziś w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć?
                Nie znam nikogo kto by twierdził, że tamta mgła na pewno była sztuczna. Znam z kolei wielu którzy uważają, że po katastrofie jakiegoś samolotu (takiej jak ta rządowego Tupolewa) badający przyczynę nie mogą wykluczyć żadnej hipotezy, przykładowo takiej, że tamta mgła była wytworzona przez człowieka sztucznie i że ta tragedia to efekt zamachu. Moskwa, niektórzy przedstawiciele rządu Tuska, polskojęzyczne media i - jak mi się wydaje - ty, i inni wielbiciele politycznej poprawności już pierwszego dnia odrzuciliście wersję zamachu już pierwszego dnia "wiedząc", że winnymi tragedii byli piloci i osoby tym samolotem lecące. To może napiszesz, na jakiej podstawie twierdzisz, że ta mgła była mgłą najzwyklejszą, że to nie był zamach?

                • 2 6

              • Weź rozbieg i walnij łbem w ścianę

                • 3 4

              • I znowu to samo (1)

                Przepis jest jasny i wcale nie każe się zastanawiać pilotowi DLACZEGO nie ma widoczności. Nie ma widoczności - nie ma lądowania, sprawdzania, schodzenia, próbowania (jak tam sobie chcecie to nazwać), czy to mgła naturalna, sztuczna, bagienna, dym z ogniska, z chińskiej petardy noworocznej, a może para wodna z wojskowego gara z kapuśniakiem. Lądowanie na ślepo to samobójstwo, czy to jasne?

                Radar z szopy nawigacyjnej Smoleńsk ma dokładność 300m, jakiego "naprowadzania" w osi pasa się spodziewasz? Jak nie ma ILSa to ląduje się na widoczność, a jak nie ma widoczności to się odlatuje, a nie schodzi.. ile razy można to wałkować?

                Hipoteza zamachu też była uwzględniona w pracach komisji, ale nie została w żaden sposób udowodniona - zatem została odrzucona. Amen.

                • 10 1

              • Macierewicz udowodnil w demotywatorach.

                Ze pod Smolenskiem zamontowano magnes, ktory przyciagnal tupolewa do ziemi i tak sie wlasnie rozbil.

                Jaki zamach, takie sledztwo :)

                • 7 2

        • Rozpoznają po głosie znajomi, rodzina, współpracownicy a nie członkowie komisji baranku. (2)

          • 3 1

          • (1)

            Mamy tutaj kolejny przykład oczywistej nieprawdy i to wręcz kretyńskie stwierdzenie jeszcze ktoś poparł.
            Tropy prokuratorskiego dochodzenia w sprawie rozpoznania głosu generała Andrzeja Błasika w nagraniu z tupolewa prowadzą do płk. Wiesława Kędzierskiego i ppłk. Roberta Benedicta.
            " W jaki sposób i kiedy domniemanie obecności generała Błasika w kokpicie zakiełkowało w umysłach członków komisji Jerzego Millera? Stało się to na długo przed słynną konferencją prasową generał Tatiany Anodiny 12 stycznia 2011 r., wcześniej niż 24 maja 2010 r., kiedy to - niby pod presją dziennikarzy - powiedział o tym po raz pierwszy publicznie polski akredytowany przy MAK płk Edmund Klich."

            • 1 0

            • wy****ne na Smolensk. Skonczcie juz, ile mozna ?!

              • 6 0

      • (1)

        Ciągle tutaj co niektórzy powtarzają nieprawdę, że piloci tupolewa "lądowali", ale im nie wyszło bo była mgła. "Pewne jest, że piloci nie chcieli lądować. Z odczytu taśmy, na której były rozmowy wewnątrz kabiny rejestrowane, wynika jednoznacznie, że zarówno dowódca załogi, jak i drugi pilot wydali rozkaz: odchodzimy na drugi krąg" - mówił Jerzy Miller w Polskim Radio.

        • 0 2

        • Nie lądowali? To co robili kilkadziesiąt metrów nad ziemią, z wypuszczonym podwoziem

          i klapami w pozycji 36? Twierdzisz, że piloci to byli imbecyle nie zdający sobie sprawy z tego, co robią?

          Poza tym, zamiast wyrywać zdanie o "nie lądowaniu" z kontekstu, lepiej przeczytaj sobie cały wywiad z J. Millerem. Naprawdę nie trzeba wielkiego wysiłku umysłowego żeby zrozumieć, że zdanie "nie chcieli lądować" ma taki sam sens, jak "nie chcę skakać na główkę do płytkiego zbiornika" w sytuacji, gdy już się skoczyło i dotyka się nosem powierzchni wody...

          • 2 2

    • to ja (10)

      Masz ślady trotylu na ryncach i języku

      • 17 5

      • (9)

        Prokuratora nie miała prawa wykluczyć, że upadek Tu-154M na lotnisku Siewiernyj jest działaniem służb państwa, które bada tę katastrofę. To jest pytanie o ciężar gatunkowy zaniechań polskich prokuratorów. Ale dlaczego i dzisiaj kiedy nadal nieznana jest przyczyna katastrofy aktualnie rządzący nie godzą się na pomoc międzynarodowych ekspertów w wyjaśnieniu tej tragedii?

        • 8 11

        • Jest znana. (8)

          Po prostu jej przyczyny nie pasują co poniektórym do programów wyborczy, więc negują prawdę bo przez nią tracę kilka procent poparcia.

          • 14 3

          • (7)

            Jest znana? To poproszę o konkret. Dla mnie to brukowce powtarzały przez 2 lata wersję, że przyczyną tragedii był jakiś błąd pilotów, jakieś naciski nietrzeźwych pasażerów. Eksperci udowodnili już, że były to przez 2 lata powtarzane kłamstwa bazujące na ruskich dezinformacji. Ale ciągle mamy do czynienia z sytuacją, że czynne środowisko lotnicze od początku katastrofy milczy na temat faktycznych przyczyn katastrofy pomimo, że mają sporo do powiedzenia. Ci, co milczeć do końca nie chcą mówią, że zakaz wyrażania przez pilotów opinii na temat katastrofy smoleńskiej jest nakazowy i celowy. Jak to skomentujesz?

            • 8 6

            • Wiemy, że piloci byli przekonani, że są na innej wysokości niż w rzeczywistości byli. (1)

              Tutaj mamy błąd związany z aparaturą pomiarową w Tupolewie i błąd obsługi naziemnej w Smoleńsku. Drugim błędem było lądowanie w tak niekorzystnych warunkach mimo ostrzeżeń wieży.

              Więcej powodów nie potrzeba, to w zupełności wystarczy do tragedii.

              • 11 2

              • Czy to tylko naiwność Tuska z tym jego zaufaniem do Rosjan, czyli niedawnych służbistów z KGB?

                Mamy tutaj piękny przykład, jak to udowodnioną już nieprawdę co niektórzy popierają.
                Nie jest prawdą, że "było lądowanie w tak niekorzystnych warunkach mimo ostrzeżeń wieży" - stwierdzenie to jest polskojęzycznym kłamstwem powtarzanym przez naiwnych.
                Warto mieć tego świadomość, że lewackie media przez te dwa lata dopuszczały do programów tylko osoby formułujące podobne jak strona rosyjska i rządowa manipulacje, niedomówienia i niedementujące oczywistych kłamstw. Dla samodzielnie myślących ludzi już sam ten fakt powinien być zastanawiający.

                • 1 6

            • elathir (1)

              W zakładach psychiatrycznych powinien być zabroniony dostep do internetu

              • 5 9

              • Wiem, ale zawsze możesz wyłączyć komputer, uzyskasz ten sam efekt ze swojego punktu widzenia :)

                • 5 1

            • 'Eksperci udowodnili już, że były to przez 2 lata powtarzane kłamstwa' (2)

              Nie ściemniaj, bo nikt niczego nie udowodnił ani nie obalił, no chyba że bierzesz na poważnie występy kabaretowe "ekspertów" z listewkami?

              • 7 4

              • Niektórzy są jak opętani - to nie takie proste, żeby wyjaśnić i zdjąć klątwę... (1)

                G-Wniana jak zawsze kłamie i manipuluje. Manipulacja ta trafiła niestety na podatny grunt, co widać po wypowiedzi "młodego, wykształconego, z dużego miasta". Są ludzie beztroscy, chcą grillować a nie tam problemy jakieś. Oni chcą 50-calowych telewizorów LCD, wakacji w Australii, VW passata na kredyt i egzotycznego wina do kolacji. Kiedy przed wyborami prezydenckimi do wszystkich struktur terenowych platfusa poszło poufne polecenie kolportowania informacji, że Jarosław Kaczyński zamierza wypowiedzieć wojnę Rosji, pożyteczni idioci mieli "argumenty" do dyskusji. Trudne zadanie dla normalnych, bo przecież każdy przytomny człowiek woli oglądać nawet ten durnowaty taniec z gwizdami niż iść na wojnę. Ale że tę kretyńską już na pierwszy rzut oka plotkę wielu ludzi kupiło - cóż, to już jest to bezsprzecznie michnikowszczyzny zwycięstwo. Oni wiedzą, że pożyteczni idioci są bardziej przekonywujący niż jakiś artykuł w współczesnej Trybunie Ludu słusznie nazywanej gazetą G-Wnianą... na szczęście są i polskie media i po niejednym artykule z opiniami świadków wydaje się oczywiste, że tam zamordowano naszych, a w przypadku niszczenia dowodów przez Rosjan rzecz jest jak na dłoni..
                ...ale ludzie za-klątwie ni NIE CHCĄ słyszeć prawdy (pisano o tym, sęk w tym, dlaczego tak jest). Trudno powiedzieć, czy z własnej woli nie chcą, czy dlatego, że ich wiedzę o świecie tak im zmanipulowano, że oni są przekonani że dla dobra kraju LEPIEJ nie wiedzcie - oni w to świecie wierzą...

                • 2 5

              • obsesje sie leczy

                masz obsesje na punkcie michnika, piszesz o nim w kazdym poscie w kazdym temacie.
                fetysz? fantazja erotyczna? ukryte marzenie?

                • 5 3

    • Ciekawostka, z jednej strony nalegasz na używanie Polskien nazwy Królewca, i w zasadzie słusznie. (11)

      W końcu tez mówimy Monachium a nie Munchin, zwłaszcza, że jak zauważyłeś dziwnym trafem Stalingradu czy Leningradu już nie ma, wrócono do starych nazw, ale Kaliningrad pozostał a też bierz swą nazwę od zbrodniarza.

      To dziwi mnie użycie skrótu ZSRS, który też jest częściowo rosyjskojęzyczny. Zamiast używać słowa radziecki, od Polskiego słowa rada używasz sowiecki od rosyjskiego słowa , czyli w jednym miejscu opierasz się rusyfikacji a w drugim ją promujesz, dziwny dualizm. Czy za miesiąc zaczniesz uważać, że CCCP jest jedyną poprawną formą?

      • 11 3

      • "Radziecka poprawność" (10)

        Odnośnie poruszanego przez Ciebie tematu polski historyk pisze - W prawdziwym, przedwojennym słowniku Szobera nie ma hasła "radziecki", dlatego że w naszym języku literackim, poprawnym, brak przymiotnika od "rada". Władcy Polski z nadania sowieckiego kazali nam używać słowa "radziecki", zamiast "sowiecki", nie bacząc, że tworzą brzydki, bo kojarzący się ze zdradą (jest tu zresztą coś na rzeczy) neologizm. Nie wolno było w Polsce i na Ukrainie publicznie w odniesieniu do ówczesnej Rosji posługiwać się określeniem "sowiecka", podczas gdy w językach zachodnich nie tłumaczono owych rosyjskich "sowietów", czyli "rad", na własne języki, natomiast tworzono z tego słowa oficjalną nazwę państwa sowieckiego, to znaczy kraju rad: Union Sovietique, Soviet Union itp.

        • 3 0

        • Wiem, że za granicą używają słów pochodzenia rosyjskiego. (9)

          Ale czy my też musimy? Mało nam rusyfikacji? Nie powiesz, że nie denerwują cię kolejne Olivia Business Park Gaty?

          Inna sprawa,
          (1.1) Forma radziecki została zaproponowana w miejsce rusycyzmu sowiecki w 1934 r. przez sowietologa Wiktora Sukiennickiego.

          Co więcej w ostatnich wydaniach przedwojennych już wyparła słowa sowiecki ze słowników, ten "polski historyk" po prostu wybrał sobie słownik pasujący mu do tezy. Czemu wyparła? Wyraz Sowiecki był pozostałością po zaborach i ludzie niezbyt byli wtedy przywiązani do rusycyzmów, tak więc narzucenie wyrazu radziecki przez Moskwę to jakiś mit, bajeczka.

          Ps. mogę prosić o jakieś źródła zakazujące używania wyrazu sowiecki w PRL? Bo nie mogę nic znaleźć poza jednym artykułem w dodatku pozbawionym jakiś źródeł.

          • 2 3

          • ZSRS, Związek Sowiecki, imperializm sowiecki, armia sowiecka... piszemy po polsku (8)

            Źródło: dziennikarze, historycy i profesorowie w polskich mediach. Terminologia "radziecka" została zainicjowana przez takich zwolenników Polski sowieckiej jak Marchlewski i Dzierżyński w 1919 r., a potem była używana przez Komunistyczną Partię Polski, "Nowe Widnokręgi" Wandy Wasilewskiej, Związek Patriotów Polskich, PZPR i PRL. W tamtych czasach powszechnie jeszcze używano terminologii "sowieckiej" która opierała się na zwyczajnych i ogólnie przyjętych w kulturze zachodnio­europejskiej - z przedwojenną Polską włącznie - zwrotach językowych.

            • 3 2

            • Źródło: "dziennikarze, historycy i profesorowie w polskich mediach" (7)

              Czyli nie ma źródła? Bo przecież oni nie pamiętają tamtych czasów, a jeżeli nie podają żadnych źródeł, które mógłbyś przytoczyć, to znaczy, że to sobie wymyślili. Bo ja próbowałem znaleźć jakieś materiały źródłowe i mi nie wyszło, może słabo szukałem, ale skoro też ich nie znasz to pewnie nie istnieją.

              I czemu piszesz "piszemy po polsku" a potem sypiesz rusycyzmami? A jak tak ci zależy na nazwach zachodnich to czemu związek sowiecki a nie soviet union? Jest jeszcze bardziej po zachodniemu.

              • 0 1

              • nic sobie nie wymyslili (2)

                Przed wojną potocznie mówiło się "sowieci", a ponieważ miało to wydźwięk pejoratywny, za PRL zaczęła obowiązywać inna mowa.
                Nie trzeba szukać pisemnych źródeł (choć i te by się znalazły), przecież to nie było tak strasznie dawno i jeszcze ludzie pamiętają, jak się mówiło u nich w domu, jak przed wojną, jak po wojnie, jak półgębkiem, a jak oficjalnie.

                • 0 0

              • Ja się noe o to pytałem. (1)

                Ja się pytałem o zakaz używania słowa sowiecki za PRL.

                O tym, że w latach dwudziestych i do połowy trzydziestych używano słowa sowiecki, a później zamiennie sowiecki i radziecki (zaczął je wypierać bo nie kojarzył się z językiem Rosyjskim) to wiem.

                • 0 0

              • I w czterdziestych używano. Nie wiem, jak wytłumaczyć rzeczy oczywiste. Zapytaj rodziny. Po najmniejszej linii oporu odsyłam Cię też do wikipedii, gdzie są podane cytaty, opinie językoznawców itp.

                No i to chyba logiczne, że trzeba było w PRL zmienic pejoratywne słowo na nowe.

                • 0 0

              • Poszukaj, jak mówili publicyści, politycy. Pierwszy przykład z brzegu: Beck - mówił o państwie sowieckim, polityce sowieckiej itp..

                • 0 0

              • elathir, masz i pisarza (2)

                Autora odnajdź sam, uparty człowieku ;)

                ..."Po zdjęciu osłony mroku (...)
                Zobaczylibyśmy czasem i bandę dywersyjną, złożoną z kilkunastu lub kilkudziesięciu ludzi,
                uzbrojonych w rewolwery, karabiny, granaty, a czasem i karabiny maszynowe. Zobaczylibyśmy i
                skamiejeczników, przemycających kradzione konie z Polski do Sowietów, a z Sowietów do Polski.
                Zobaczylibyśmy wreszcie niezwykłą postać... człowieka, który samotnie przemierza pogranicze i
                przekracza granicę... Idzie często po najniebezpieczniejszych drogach."...

                • 0 0

              • (1)

                Melchor Wańkowicz. Przedmowa do "KWN" SP ;-)

                wolałem "Smętka"

                • 1 0

              • "W nocy zbłądzili i koło Wielkiego Sioła, w pobliżu granicy, spotkali patrol sowiecki. ...Córka kapitana odnalazła chutor, w którym mieszkał ojciec przed wyprawą do Sowietów."
                "Może jeszcze w Sowietach, a może w Polsce? Postanowiłem iść jak najdalej. Wolałem wpaść w ręce strażników granicznych w Polsce, gdzie za przemytnictwo, szczególnie po pierwszym razie, karano łagodniej, aniżeli w Sowietach, gdzie kary były bardzo surowe."

                • 0 0

    • (4)

      A kto to był Lech Kaczyński bo jakoś go nie zapamiętałem... a powaznie zginął tragicznie i to mamy pamiętać ... uprawianej przez niego polityki ani polityki obecnego rządu nikt nie zapamięta za 100 lat bo jest niczym nie wyróżniająca się ... poczytajcie o polityce okresu między wojennego i zobacznie jak wtedy wyglądała gospodarka a jakie było nastawienie polaków... bo aktualnie wszyscy krzyczą kryzys bo tak najłatwiej ... a ja ani kryzysu nie widze od kilku lat ani zmiany nastawienia polaków ... porównujemy się do krajów zachodniej europy a nie widzimy ile jeszcze będziemy ich gonić. Ponadto pojeździjcie po Hiszpani, Włochach i zobaczcie jak młodzi tam żyją jak dla mnie to jesteśmy marudy i nieroby i tyle..

      • 13 4

      • "A kto to był Lech Kaczyński bo jakoś go nie zapamiętałem" (2)

        To ten synuś "AKowca" ktory zabawiał sie w jacka i placka w stalinowskiej telewizji, w ktorej wystepowali wylacznie dzieci czlonkow PZPR.

        • 8 0

        • (1)

          Tak to ten. Później przy okrągłym stole obradował, a na koniec Traktat Lizboński podpisał.

          • 5 0

          • Zapomniałbym o Magdalence... tam też "negocjował" Lech Kaczyński.

            • 6 0

      • Nieudolny prezydent Polski w latach 2005-2010r, kadencja zakończona spektakularną katastrofą...

        ...do której sam wraz ze współpracownikami się przyczynił. Ot, kiepski koniec kiepskiego prezydenta.

        • 4 1

    • Jedź w środę na pogrzeb - a nabędziesz jeszcze więcej "mądrości"

      Rzygać się chce od takich kaczych wypocin

      • 11 5

    • skomentuj (6)

      Skomentuj lepiej dlaczego nadal USA żąda wiz dla Polaków.

      • 2 6

      • Bo to spisek przeciwko Polakom (wersja dla 'samodzielnie myślących' Prawdziwych Polaków) (3)

        .. albo bo procentowy udział tych, którzy sobie tam nielegalnie przedłużają pobyt jest cały czas powyżej ustalonego przed laty limitu (rzeczywistość)

        • 7 1

        • a kogo dotyczą limity ? (2)

          • 2 0

          • Bo w Szikago mieszka za dużo Wieśków, Januszów i Władków którzy języka sie nie nauczyli (1)

            A mieszkają tam od 30 lat i chodzą w tureckich swetrach i mają wąsy.
            Z akcentem Borata potrafią powiedzieć jedynie "fak ju" i "sęk ju wery macz".
            I takich jak oni w samym Szykago jest więcej niż Polaków w Trójmieście.
            Dziwicie się? Bo ja wcale.
            Polak za granicą (a zwłaszcza w szikago) to plebs, prostak, burak i margines społeczny.
            Janusze w USA, to jak Cyganie w Polsce. WSTYD!

            • 4 0

            • i głosują przeważnie na pis

              • 3 0

      • (1)

        To Polski rząd żąda wiz dla Polaków. USA żąda wiz OD Polaków.

        • 1 0

        • Polski rząd żąda wiz dla Polaków? Tupie nóżką, czy jak żąda? Albo praw Polaków mieszkających na stałe w Niemczech - też żąda?

          • 1 0

    • głupie gadanie

      Jakby konferencja Jałtańska dołączyła Gdańsk do Obwodu Kaliningradzkiego to co byś zrobił?

      • 1 1

    • Wypisz wymaluj brednie duetu J.Kaczyński i T.Rydzyk

      Człowieku jeszcze nie za późno na myślenie! Nawet jeśli Rosjanie są jacy są to nie zmeini się to właśnie dlatego, ze Ty im nie będziesz dawał przykładu postawu otwartego na innych Europejczyka- Polaka, który pamięta o ich grzechach, ale nie karze za nie dzieci czy wnucząt sprawców, a nie Bogu ducha winnych obywateli tylko stara się z cała mądrością i odpowiedzialnością pokazać jak godnie żyć (nie znaczy na bogato!) Problem w tym, że to wymaga pokoleniowego wysiłku, a łatwiej przecież szczekać o kondominium, imperializmie lub zamachu...

      • 9 2

    • Bełkocesz jak starowina z demencją przez okno.

      Może masz szansę. Idź po skuteczniejsze leki.

      • 5 1

    • Wikipedia: Michaił Kalinin - Kalinin był współodpowiedzialny za wiele masowych zbrodni. Jego podpis, jak i innych członków politbiura, widniał na decyzji o zamordowaniu polskich oficerów w Katyniu.

      Ci Polacy którzy nazywają to miasto Kaliningrad świadomie lub nie gloryfikują zbrodniarza.

      • 1 1

    • "To Ja" - Ty baranie !

      Przez takich jak ty na całym świecie toczą się wojny !

      • 6 1

    • (5)

      Gdyby nie fakt, że zimą 1940 r. przy 30-stopniowym mrozie do mojego mieszkania w rodzinnym Lwowie wtargnęło nocą sześciu enkawudzistów z gromkim "adkrywaj!" (otwieraj!), uwierzyłbym w rosyjskie bajki, że to polscy piloci spowodowali smoleńską katastrofę, a pomagał im w tym ich dowódca gen. Andrzej Błasik. A także, gdyby nie fakt, że aktualni przywódcy Narodu Polskiego umywają ręce od tych tragicznych spraw - może też poszedłbym innymi śladami. A także, gdyby nie fakt, że jako żołnierz 2. Polskiego Korpusu gen. Władysława Andersa poznałem w tych wspaniałych patriotycznych szeregach metody działania sowieckich okupantów - także inaczej postrzegałbym tragedię smoleńską. Wreszcie - gdyby nie fakt, że widać wyraźnie, iż ktoś tu gra na czas i mataczy - to może uwierzyłbym w ich dobre chęci. W tym miejscu jako stary i doświadczony człowiek puszczę nieco wodze fantazji, przenosząc się w czasy Polski międzywojennej, którą dobrze pamiętam. Czy ówczesne władze państwowe przeszłyby do porządku dziennego nad katastrofą smoleńską? Czy ówczesny prezydent zwalczałby krzyż jako symbol wiary? Czy pozwalałby sobie na nieprzyzwoite uwagi wobec zamachu na bliźniego, do którego strzelano w Gruzji? Czy minister Józef Beck nie ogłosiłby z trybuny sejmowej Europie i światu, że "my w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę", tak jak i za żadną cenę nie winniśmy hołubić serwilistyczną politykę wschodnią?

      • 5 8

      • pewnie, że Kreml gra. Czemu ma nie grać, skoro antypolskie męty, takie jak Jarosław Kaczyński czy Antoni Macierewicz podsycają atmosferę nienawiści i podziały w Polsce?? Ale to, że gra, nie znaczy, że ponosi jakąkolwiek winę w tej katastrofie - choć możliwe, że czegoś po prostu nie dopilnowano, np. kwestii obsługi podchodzenia do lądowania ze strony wieży kontrolnej.

        A co do krzyża, to na Krakowskim NIE BYŁ on symbolem wiary - był natomiast, jak to się wyraził Jarosław Kaczyński, "substytutem pomnika". I był to NIELEGALNY substytut pomnika, postawiony bez spełnienia wymogów urzędowych. Ze strony kościelnej też nie było dla tej hucpy poparcia, wszyscy pamiętamy, co się stało, gdy ksiądz z kościoła św. Anny przyszedł po ten krzyż - wyzwiska i agresja fizyczna i słowna wobec kapłana. I, na koniec, "zamach" to był, ale tylko w chorych głowach sprzyjających Kremlowi pisiorów.

        • 8 3

      • Zrozum, że gdyby pilot(?) czy Kaczyński(?) nie zdecydował się na lądowanie w złych warunkach, do żadnego "zamachu" by nie doszło.

        • 7 2

      • Pewnie byś chciał, żeby Sikorski wypowiedział wojnę Rosji po tym "zamachu"? (2)

        Odwrócę twoje pytanie:
        Czy przedwojenny prezydent ośmieszałby siebie i powagę Rzeczypospolitej rajdem na rosyjsko-gruzińskie pogranicze, na którym strzelają?

        • 6 1

        • Tusk i jego wyznawcy znają pojęcie pokoju za wszelką cenę (1)

          Wierzą oni, że jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest święty spokój.

          • 0 5

          • A ty jesteś pierwszy, który własną piersią zastawi ojczyznę przed obcymi tankami, co nie?

            • 3 2

    • Lecha Kaczyńskiego zabiły PRAWA FIZYKI. Uszanuj to, bo stała się prawdziwa tragedia - wszak zginęło 96 osób, które zostawiły swoich bliskich. Ech, kiedy pisiory i pisaury w końcu przestaną bredzić o 'zabójstwie' i 'zamachu'??

      • 8 3

    • to ja zabiłem Kaczynskiego

      nie Rosjanie.

      • 7 1

    • Konigsberg

      Chyba nie lubisz sądząc po twoich wywodach jak Gdańsk nazywają Danzig więc uszanuj historię najbardziej prusko -niemieckiego miasta na wschodnim Bałtyku i zapomnij o Królewcu. Nawet Ruski zaczynają używać tej nazwy tylko jeden mądrala made in Poland będzie uczył wszystkich historii po swojemu.

      • 3 0

    • ZSRS

      Piszesz o Rosji a nawet nie wiesz jak się pisze ZSRS :(. Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich - pisze się tak - ZSRR a po rosyjsku CCCP

      • 0 0

    • nic nie zrozumiałem :-(

      • 0 0

    • Dla paranoików rusofobów należy pilnie wydzielić osobny kloaczny internet...

      Jest taki gatunek trolla-kretyna, który przerósł swoich reżymowych wysokoopłacanych nauczycieli rusofobii i wiernopoddaństwa... Taki wytresowany kretyn nie zadowala sie juz codziennym propagandowym g..em w "GW " "Newsweeku" czy TVN. On potrzebuje już większych doznań i szuka swoich ofiar. Ofiarami najczęściej są zwykli, normalni, porządni ludzie, którzy chcą sobie spokojnie, mądrze porozmawiać o świecie. Ależ gdzie tam ,.. w naszym bantustanie to niemozliwe... Zaraz jakiś kretyn -niczym mały hitlerjugend - wlezie miedzy wódkę a zagryzkę i będzie napastliwie jazgotać w kółko te same od lat propagandowe brednie "o Ruskich". Zastanawiam sie czy nie można w zakładach psychiatrycznych zainstalować wielkich serwerów, przeszkolić odporną na bełkot obsługę oraz moderatorów i szczelnie odgrodzić, wydzielić specjalne zdyzenfekowane miejsce , otwarte mównice - tylko dla wszystkich rusofobów, paranoików i entuzjastów wojny na Wschodzie.
      Korzyści dla psychicznego naszego zdrowia społeczeństwa będą trudne do oszacowania... Będzie to dar niebios!

      • 0 0