Fakty i opinie

stat

Trudny początek roku, ale pogoda się poprawia


Znane porzekadło mówi, że jaki początek Nowego Roku, taki cały rok. Jeśli miałoby się sprawdzić, to w najbliższych 12 miesiącach spodziewajmy się ekstremalnych przeżyć. Zaczęło się od sztormu, zalania nabrzeży, marin, połamanych drzew i podtopień w okolicach Motławy oraz Raduni. Do tego we wtorek wieczorem śnieg i lód praktycznie sparaliżował drogi w Gdańsku. W środę poziom wód już opada, sytuacja na drogach też się stabilizuje.



Aktualizacja, godz. 9:42. - Stan wód ok. godziny 7 w Porcie Północnym wynosił 554 cm przy tendencji malejącej, natomiast w Sobieszewie 568 cm również z tendencją malejącą. Obie wartości spadły ze stanów alarmowych do stanów ostrzegawczych - informują gdańscy urzędnicy.

W dalszym ciągu zamknięte jest molo w Brzeźnie i Sopocie. Sztorm ma trwać do późnych godzin popołudniowych. Będą też przelotne opady śniegu (2-5 cm) i zawieje śnieżne.

Aktualizacja, godz. 9:05. Poziom wód opada, bo wiatr słabnie, rzadsze są też jego porywy, ale pamiętajmy, że wciąż mogą osiągać 85 km/h. Spokojniej będzie już po południu i wieczorem.

Sytuacja na molo w Brzeźnie po sztormowej nocy


Aktualizacja, godz. 7:15. W nocy ze środy na czwartek woda zalała gdyńską marinę. Nagraliśmy to na filmie poklatkowym.



Silny północny wiatr o prędkości nawet 100 km/h szybko sprawił, że poziom wody w zatoce oraz rzekach w Trójmieście szybko zaczął wzrastać. Tzw. cofka sprawiła, że stany alarmowe zostały przekroczone.



Wichura, cofka i podtopienia



Zaczęło się od wystąpienia z brzegów Motławy - było groźnie, ale do wieczora skończyło się na niewielkich podtopieniach bezpośrednich okolic koryta rzeki.


Cofka sprawiła także, że bardzo wzrósł poziom Raduni, zwłaszcza w okolicach Muzeum II Wojny Światowej. Nasz reporter nagrał w centrum Gdańska film, na którym widać, że woda w Raduni płynie... w odwrotnym niż zwykle kierunku.


Zamknięte zostały wejścia na wszystkie mola. W Brzeźnie, Orłowie i Sopocie zapewne będą zniszczenia pomostów, ale straty jeszcze nie zostały oszacowane.


Zalany został też niezwykle cenny zabytek - Twierdza Wisłoujście.


Mogliśmy obserwować efektowne zjawiska i potęgę natury - jak dynamiczna cofka Potoku Oliwskiego w Jelitkowie.


Wieczorna gołoledź i opady śniegu



Jakby tego było mało, wieczorem na kierowców czekała przykra - i niebezpieczna - niespodzianka. Na początku we Wrzeszczu, potem także na Zaspie i Przymorzu, a na koniec również w Gdyni. Drogi pokryła warstwa lodu i śniegu, a służby nie nadążały z jego usuwaniem.

Wielkie problemy miały m.in. autobusy komunikacji miejskiej. I to na głównych drogach, które odśnieżane są w pierwszej kolejności.



Także gdyńskie ulice pokrywał śnieg i lód. Kierowcy jeździli jednak uważnie. Nie doszło do niebezpiecznych zdarzeń.

Opinie (142) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.