• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

"Trytytki" po banerach wyborczych są wszędzie, posprzątać musi miasto

Ewelina Oleksy
21 maja 2024, godz. 14:00 
Opinie (122)
  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.
  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.

Były apele do komitetów i wyznaczony termin na posprzątanie nie tylko banerów po kwietniowych wyborach samorządowych, ale też ich plastikowych mocowań. Efekt? W tej drugiej sprawie mizerny - trytytki w wielu miejscach Gdańska zostały na barierkach. Teraz, własnymi siłami, będzie musiało posprzątać je miasto.



Czy miasto powinno sprzątać pozostałości po banerach wyborczych?

O problemie z plastikowymi trytytkami, które zostają po ściąganiu banerów, pisaliśmy już w kwietniu, kilka dni po zakończeniu wyborów samorządowych. Bo większość kandydatów mocowania zostawiała albo w  całości na barierkach, albo rozcięte na ziemi wokół miejsc, gdzie mieli swoje reklamy.

Wtedy za naszym pośrednictwem urzędnicy z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni apelowali do właścicieli banerów, by zbierali po sobie wszystko - i banery i trytytki.

Teraz czas na sprzątnięcie banerów po kampanii samorządowej minął, ale problem z trytytkami został. I jego rozwiązanie będzie teraz na głowie miasta, które nie ma zbyt dużych narzędzi, by namierzyć, kto bałagan zostawił.

  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.
  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.
  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.
  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.
  • Pozostawione przez kandydatów mocowania banerów posprzątać będzie musiało teraz miasto.

Miasto apelowało, a teraz samo musi posprzątać



- Tuż po zakończeniu kampanii wyborczej przekazaliśmy komitetom wezwanie do usunięcia banerów razem z elementami mocującymi w terminie 30 dni od zakończenia wyborów. Pomimo tych wezwań wiele tzw. trytytek pozostało w przestrzeni miejskiej. Mamy wyznaczonych blisko 20 miejsc, gdzie wciąż są one zamocowane. W związku z tym, w ramach obowiązujących umów, firmy świadczące usługi oczyszczania miasta, przy okazji prowadzonych działań będą usuwać pozostałe w przestrzeni miejskiej "trytytki" - informuje Patryk Rosiński, rzecznik GZDiZ.


Jak tłumaczy Rosiński, w przypadku pozostawionego baneru ustalenie jego właściciela możliwe jest po treści, jaka się na nim znajduje. Ale ustalenie po czyim banerze pozostał element mocujący jest utrudnione, szczególnie gdy obok siebie wisiały dwa banery różnych komitetów.

Sprzątanie powyborczych trytytek ma nie generować dodatkowych kosztów dla miasta. Zostanie wykonane w ramach standardowego sprzątania ulic.

  • Właśnie trwa kampania przed czerwcowymi wyborami do Europarlamentu - na mieście pojawiły się kolejne banery.
  • Właśnie trwa kampania przed czerwcowymi wyborami do Europarlamentu - na mieście pojawiły się kolejne banery.

Trwa kolejna kampania wyborcza, będzie kolejny bałagan



Bałaganu zapewne przybędzie, bo właśnie trwa kampania przed czerwcowymi wyborami do Europarlamentu, w ramach której na mieście pojawiły się nowe plakaty kandydatów, choć jest ich zdecydowanie mniej niż przy wyborach samorządowych, bo mniej jest kandydatów.



Stworzył stronę do zwalczania wyborczej plakatozy



Nasz czytelnik, pan Andrzej, stworzył specjalną stronę internetową, za pomocą której chce zwalczać wyborczą plakatozę.

Działa ona pod adresem bezplakatu.pl. Na stronie dostępne są informacje dotyczące tego, którzy kandydaci w czerwcowych wyborach do Europarlamentu i w jakich miastach wywiesili swoje plakaty wyborcze.

Wybory do Europarlamentu: głosuj, gdzie chcesz, ale najpierw załatw zaświadczenie Wybory do Europarlamentu: głosuj, gdzie chcesz, ale najpierw załatw zaświadczenie

Każdy może tam zgłosić przeszkadzający mu baner.

- Od dawna denerwowało mnie plakatowanie miast zaraz przed wyborami, więc tym razem postanowiłem coś zrobić. Stworzyłem stronę, na której z pomocą społeczności wstawiam informacje o kandydatach oraz tym, czy wywieszają swoje plakaty. Nie zarabiam na tej stronie żadnych pieniędzy. Liczę tylko na to, że strona pobudzi w pewien sposób dialog społeczny o zaburzaniu estetyki miejskiej plakatami kandydatów - tłumaczy pan Andrzej.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (122)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane