Fakty i opinie

stat

Historie z UFO nad Trójmiastem


Nad oliwskimi lasami pojawiły się dziwne światła, a dobę wcześniej nad Rumią przeleciał jasny obiekt o kulistym kształcie - poinformowali nas internauci i przesłali nagrania. Nie bagatelizując tych doniesień, o dodatkowe informacje poprosiliśmy specjalistów od wpatrywania się w niebo.



Czy widziałe(a)ś nad Trójmiastem latające obiekty, których nie mogłe(a)ś rozpoznać?

tak, i to wiele razy

17%

tak, zdarzyło mi się

29%

nie, jak dotąd wszystko, co widziałem na niebie było mi znane

34%

nie, ale mam nadzieję, że kiedyś zobaczę

20%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 1762
- Dziwne światła zbliżają się do Przymorza, po czym chowają się wszystkie jednocześnie za lasem. Teorii jest wiele. Czy może ktoś inny też to widział? - pyta internauta Tomek, który 14 lipca br. przesłał do naszego portalu minutowe nagranie.
Inny czytelnik dzień wcześniej zauważył z balkonu "jasny obiekt o kulistym kształcie". Przelatywał nad położoną blisko Trójmiasta Rumią ok. godz. 22.30.

Przeczytaj też: 40 lat temu w Gdyni wodowało UFO?

- Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem coś, co przez pewien czas wyglądało na gwiazdę, ale zaczęło się poruszać z małą prędkością kołując, zmieniając kształty oraz ginąc, po czym pokazywało się ponownie - relacjonował internauta, który nagrał nieznane sobie zjawisko bądź obiekt.
W sprawie niezidentyfikowanych obiektów latających, zwanych w skrócie NOL lub w wersji angielskiej UFO, zwróciliśmy się więc do tych, którzy w niebo wpatrują się zawodowo.

- Służby ruchu lotniczego nie meldowały w ostatnim czasie o żadnych niezidentyfikowanych obiektach latających - przekonuje kpt. Marcin Braszak, rzecznik Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.
Również Straż Graniczna twierdzi, że nie odnotowała w Trójmieście i okolicach obecności NOL.

- Do Morskiego Oddziału Straży Granicznej ani od mieszkańców Trójmiasta, ani od instytucji i służb, z którymi współpracujemy, nie wpłynęło żadne zgłoszenie o niezidentyfikowanych obiektach latających. Również w trakcie codziennej służby nasi funkcjonariusze nie odnotowali tego typu zdarzeń - informuje też kpt. SG Andrzej Juźwiak, rzecznik MOSG w Gdańsku.
Ludzki mózg potrafi zrobić psikusa

- Patrzymy oczywiście oczami, ale widzimy mózgiem, który może zrobić nam psikusa. Mózg może bowiem interpretować przedmiot, na który spoglądamy zupełnie inaczej. Wystarczy, że na przedmiot z innej strony pada światło czy też jest po prostu w innym kolorze i obiekt może być już dla nas czymś innym, niż jest w rzeczywistości - ostrzega Magda Maszewska, astronom z Centrum Hewelianum.
Do tego człowiek może paść ofiarą niedoskonałości bądź błędów optyki w urządzeniach, które służą do obserwacji lub rejestracji obrazu. Nierzadko domniemane UFO może się okazać samolotem, śmigłowcem, dronem, latającym lampionem bądź fajerwerkami. Za niezidentyfikowany obiekt latający mogą nawet uchodzić oświetlone żurawie budowlane we mgle. Zresztą zjawiska atmosferyczne też bywają mylone z UFO.

- Mogą to być na przykład pioruny o różnych kształtach - wyjaśnia Maszewska, choć dodaje: - Oczywiście nie możemy też wykluczyć, że to, co zauważyliśmy może być obiektem obcej cywilizacji.
Taki oto spodek w 2008 r. przeleciał nad Gdańskiem. Nie był to jednak statek obcej cywilizacji, ale podwieszona pod śmigłowcem konstrukcja. Akcja była zaś 
 performansem amerykańskiego artysty Petera Coffina  i odbywała się w ramach 13. Festiwalu Gwiazd.
Taki oto spodek w 2008 r. przeleciał nad Gdańskiem. Nie był to jednak statek obcej cywilizacji, ale podwieszona pod śmigłowcem konstrukcja. Akcja była zaś performansem amerykańskiego artysty Petera Coffina i odbywała się w ramach 13. Festiwalu Gwiazd. fot. Paweł Marcinko/KFP
W ramach swojej pracy pani Magda nie raz już odpowiadała na pytania osób, które chciały się dowiedzieć, co dokładnie widziały na niebie. Pewien mężczyzna twierdził na przykład, że przez kilkadziesiąt lat z nieboskłonu zniknęło wiele gwiazd i chciał się dowiedzieć, czy Amerykanie bądź Rosjanie dysponują technologią, która pozwala na pozbywanie się właśnie tych ciał niebieskich.

Przeczytaj też: Meteor rozświetlił niebo nad Trójmiastem

Otrzymał więc radę, aby wyjechać poza miasto, którego łuna utrudnia obserwacje i dopiero wtedy sprawdzić gwiazdy na niebie. Bywa też, że zaniepokojone osoby twierdzą, że widziały na niebie coś niezwykłego 31 grudnia bądź 1 stycznia. Wtedy odpowiedzieć jest właściwie jedna: fajerwerki. Astronom z Centrum Hewelianum poleca więc, aby podczas obserwacji nieba nie wyciągać pochopnych wniosków. Do tego radzi sprawdzić, czy aby na pewno nie jest to znany ludzkości obiekt bądź zjawisko.

- Jeśli już ktoś zobaczy na niebie coś - jego zdaniem niezwykłego, to najpierw trzeba zastanowić się, czy nie są to błędy optyki czy też jakieś zjawiska atmosferyczne. Później warto jeszcze raz na spokojnie przemyśleć sprawę i dopiero wtedy można udać się z pytaniem do specjalisty - doradza Maszewska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (334)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.