Dwie grupy młodych mężczyzn biły się w środę wieczorem przez kilka minut na ul. Na Stoku
w Gdańsku. W ruch poszły pałki, kije i inne przedmioty. Policjanci odebrali zgłoszenie dotyczące bijatyki, w której brać miało udział kilkanaście osób, kiedy jednak patrol pojawił się na miejscu, nikogo nie zastał.
tak, ale sporadycznie
17%
nie, nie przypominam sobie takiego zdarzenia
69%
Film zarejestrowany przez kamerę monitoringu i dokumentujący zajście przesłał nam nasz czytelnik, chcący jednak zachować pełną anonimowość. Do bijatyki doszło w środę po godz. 18 na ul. Na Stoku.
Starły się dwie grupy młodych mężczyzn. Początkowo bito się na pięści, po chwili jednak w ruch poszły też kije, pałki, kawałki kostki brukowej, a nawet podstawa do fotela obrotowego, którą najpierw bito, a później rzucano.
Z nieoficjalnych informacje przekazanych nam przez świadków wynika, że do bijatyki doszło pomiędzy nowymi mieszkańcami dzielnicy pochodzącymi z Gruzji, a innymi mieszkańcami.
O sprawę zapytaliśmy policję.
- Policjanci w środę o godzinie 19:25 otrzymali zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o tym, że na jednej z ulic dzielnicy Śródmieście doszło do bójki. Oficer dyżurny pilnie w to miejsce skierował kilka patroli. Policjanci bardzo szybko dojechali na miejsce i zaczęli szukać uczestników bójki. Pomimo dokładnego sprawdzenia pobliskiego terenu mundurowi nie zastali tam ani osoby zgłaszającej, ani świadków, ani osób, które brały udział w tym zdarzeniu - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.I choć do tej pory na policję nie zgłosiła się żadna osoba pokrzywdzona ani żaden świadek, to nie oznacza to, że śledztwo nie będzie prowadzone.
- Policjanci zabezpieczyli monitoring i będą ustalali okoliczności tego zdarzenia. Sprawą zajmie się również dzielnicowy tego rejonu - mówi Kamińska.