Uwolnią kurort
- Ruch po alei Niepodległości jest bardzo wzmożony - przyznaje Mariusz Mulica, kierownik referatu ruchu drogowego sopockiej policji. - Powodem jest to, że kierowcy nie mają żadnej alternatywnej drogi. Oczywiście oprócz obwodnicy, z którą Sopot nie ma bezpośredniego połączenia.
Problemy na Alei
- Kierowcy wjeżdżają nam od strony Gdańska i Gdyni, więc siłą rzeczy te skrzyżowania są zakorkowane - dodaje Mariusz Mulica. - Będzie jeszcze gorzej, bo samochodów wcale nie ubywa, tylko przybywa. Mamy sporo kolizji, ale są to np. stłuczki związane ze zmianą pasa ruchu lub gwałtownym hamowaniem na światłach.
Jednak trudności na drogach to tylko część kłopotu. Każdego roku Sopot staje przed problemem hałasu i emisji spalin - często na granicy dopuszczalnej normy lub nawet ich przekroczenia. Miasto postanowiło znaleźć rozwiązanie.
Najlepszy pomysł
- Rozważaliśmy różne możliwości - przyznaje Andrzej Chrzanowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Sopocie. - Odrzuciliśmy możliwość poszerzenia Alei Niepodległości, ponieważ wiązałoby się to z wyburzeniem stojących przy niej kamienic. Budowa estakady nad kolejką SKM także nie rozwiązałaby problemu - zwłaszcza hałasu i spalin. Pozostał, zresztą nie nowy, pomysł budowy tunelu. Nie ma innego rozwiązania.
Tunel wytłumi hałas, a zastosowanie nowoczesnych filtrów wyeliminuje spaliny.
Trasa Średnicowa, bo tak nazwano całą inwestycję, ma mieć ok. 4,3 km długości. Pod ziemią znajdzie się jej większa część - 2,6 km. Tunel zostanie poprowadzony przez centrum miasta - pomiędzy Kamiennym Potokiem na wysokości ul. Wejherowskiej, a Wyścigami przy ul. 3-go Maja. Będzie miał po dwa pasy w obu kierunkach jazdy.
- Sopot znajduje się na ciągach wodnych i tunel trzeba będzie poprowadzić pod nimi - dodaje Chrzanowski. - Niewykluczone, że nawet 50 metrów pod ziemią. To pokaże jednak opracowanie, które uwzględni wszelkie warunki geologicznne.
|

