W Gdańsku chętnie sprzedają nieletnim papierosy?
Od 15 listopada ciężej będzie niepełnoletni kupić m.in. papierosy.
Według badań w Gdańsku sprzedawcy bez oporu sprzedają niepełnoletnim papierosy. Czy nowa, bardziej restrykcyjna ustawa ukróci ten proceder?
Czy jednak nowe prawo cokolwiek zmieni? Badania przeprowadzone przez koordynatorów programu STOP 18! pokazują, że tabliczka z zakazem niewiele zdziała. Już teraz w Gdańsku 76 proc. sprzedawców zapowiedziało, że bez problemu sprzedałoby papierosy osobie niepełnoletniej. Te same badania przeprowadzone w Warszawie pokazują, że w stolicy jest podobnie - 75 proc. sprzedawców z 55 objętych badaniem sklepów sprzedałoby tytoń osobie poniżej 18 roku życia. W całej Polsce taką postawę zadeklarowało 63 proc. sprzedawców.
Badanie pokazało też jak wielu sprzedawców nie jest świadomych nowego obowiązku, wynikającego ze zmiany prawa i posiada oznakowania niezgodne z ustawą lub nie posiada ich wcale. Nie każdy z nich miał też świadomość, ze za brak informacji w sklepie o takim zakazie będzie grozić grzywna do 2 tys. zł.
-Do końca tego roku funkcjonariusze Straży Miejskiej w Gdańsku postarają się dotrzeć do znacznej liczby punktów sprzedaży, odwiedzonych w ostatnich trzech latach naszego uczestnictwa w programie STOP18!, w celu przekazania nowych materiałów zawierających znowelizowaną podstawę prawną dot. palenia tytoniu w miejscach publicznych - mówi Joanna Światłowska ze Straży Miejskiej w Gdańsku.
- W ramach akcji przypomnimy podstawowe zasady asertywnej sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom niepełnoletnim i poinformujemy, że za sprzedaż wyrobów tytoniowych osobom niepełnoletnim odpowiada sprzedawca, który może zostać ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł, bądź karą grzywny wymierzonej przez Sąd, nawet do 2 tys.zł. Reagujemy również w sytuacji, gdy otrzymujemy informację o sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom niepełnoletnim i dodatkowo przeprowadzamy kontrolę tego punktu - dodaje Joanna Światłowska.
Według koordynatorów programu STOP18! nowelizacja to krok w dobrym kierunku i szansa na poprawę przestrzegania zakazu sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom niepełnoletnim. Jednak to za mało i by rozwiązać problem palącej młodzieży niezbędna jest stała edukacja sprzedawców i zdecydowanie lepsze egzekwowanie prawa.