Fakty i opinie

stat

Policja szuka gwałciciela z Gdyni

Napadnięta na Oksywiu kobieta jest przekonana, że napastnik obserwował ją już w autobusie linii 150, którym wracała do domu. Zdjęcie ilustracyjne.
Napadnięta na Oksywiu kobieta jest przekonana, że napastnik obserwował ją już w autobusie linii 150, którym wracała do domu. Zdjęcie ilustracyjne. fot. Maciej Kosycarz/KFP

W piątkowy poranek zakapturzony mężczyzna próbował zgwałcić młodą mieszkankę Oksywia pod jej klatką schodową przy ul. płk. Dąbka zobacz na mapie Gdyni. Kilka godzin wcześniej inna mieszkanka Gdyni została zgwałcona na Chyloni. Policja uważa, że w obu przypadkach sprawca był ten sam.



O zdarzeniu poinformowała nas czytelniczka w Raporcie z Trójmiasta


Czy kiedykolwiek padła(e)ś ofiarą napaści na tle seksualnym?

tak i nie udało mi się obronić

8%

tak, ale udało się spłoszyć napastnika

11%

nie, na szczęście nigdy mnie to nie spotkało

81%
Kilkanaście godzin temu pani Lucyna opisała na Facebooku zdarzenie, do którego doszło w ubiegły piątek ok. godz. 6 przy ul. płk. Dąbka na Oksywiu. Jak wynika z opisu, niewiele brakowało, a padłaby ofiarą gwałtu.

- Uważajcie na grasującego zboczeńca! Nad ranem zostałam zaatakowana pod klatką bloku, w którym mieszkam. Napastnik nie chciał niczego ukraść, chociaż miał ku temu okazję. Chciał czegoś innego - wiadomo czego. Udało mi się obronić - widnieje we wpisie mieszkanki Gdyni.
Kobieta nie wyjaśniła, w jaki sposób udało jej się spłoszyć napastnika. Pomimo niezwykle stresujących okoliczności, zapamiętała dość szczegółowy rysopis sprawcy oraz wywnioskowała, w jaki sposób znalazł się pod jej domem.

- Napastnik miał ok. 170-180 cm wzrostu i wyglądał na 25-30 lat. Miał na sobie szaro-niebieską kurtkę ortalionową oraz szary plecak, przewieszony przez oba ramiona. Miał na głowie kaptur, ale jestem pewna, że był łysy lub miał bardzo krótkie, jasne włosy. Po nieudanej napaści uciekał ul. płk. Dąbka w stronę ul. Zielonej. Prawdopodobnie wysiadł ze mną z autobusu linii nr 150. Wyjechałam ze Wzgórza św. Maksymiliana o 5:39 i wysiadłam na końcowym przystanku o 6:06 - uzupełnia pani Lucyna.
Atak na Oksywiu został już zgłoszony stróżom prawa. Wszystko wskazuje na to, że nie pierwszy tego rodzaju wyczyn zakapturzonego mężczyzny. Do podobnego zdarzenia doszło zaledwie kilka godzin wcześniej na Chyloni. Niestety, napadnięta tam kobieta miała mniej szczęścia niż pani Lucyna.

- Potwierdzam, że otrzymaliśmy zgłoszenie w tej sprawie. Rankiem w piątek nieznany sprawca dokonał napaści na tle seksualnym na 22-letniej mieszkance Gdyni. Natomiast w nocy z czwartku na piątek na ul. Morskiej na Chyloni została zgwałcona inna kobieta, prawdopodobnie przez tego samego mężczyznę. Nasi funkcjonariusze intensywnie prowadzą czynności zmierzające do jego zatrzymania - informuje kom. Krzysztof Kuśmierczyk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Wszystkie osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat tożsamości lub miejsca pobytu napastnika są proszone o niezwłoczny kontakt z policją. W tym celu należy udać się na najbliższy komisariat albo zadzwonić na numer alarmowy 112 lub 997.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (267)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.