• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

W grudniu Pendolinem do Warszawy w 2 godz. 58 min

12 kwietnia 2014 (artykuł sprzed 9 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Galeria, osiedla, ale TLK na stacji nie staje
Kabina pociągu Pendolino podczas jazdy testowej. Na liczniku po prawej stronie pulpitu widać osiągniętą prędkość: 291 km/h. Kabina pociągu Pendolino podczas jazdy testowej. Na liczniku po prawej stronie pulpitu widać osiągniętą prędkość: 291 km/h.

2 godz. 58 minut ma trwać podróż pociągiem Pendolino z Gdańska do Warszawy w grudniu tego roku. Jeden z zakupionych przez PKP Intercity składów wjedzie na tę trasę jako kolejowy rekordzista świata w swojej klasie.



Czy komuś się to podoba, czy nie, Pendolino jest w Polsce przełomem w kategorii połączeń dalekobieżnych. Nie zmienia tego nawet ujawniony na dniach spór między producentem pociągów, firmą Alstom, a jego nabywcą, czyli PKP Inter City, na temat homologacji składów do 160 i 250 km/h.

Jego parametry, różnice wobec pociągów "zwykłych" oraz liczne zalety wobec klasycznych składów typu elektrowóz z wagonami opisywaliśmy w artykule z sierpnia zeszłego roku. Przypomnijmy, że prędkość maksymalna dla jazdy eksploatacyjnej (rozkładowej z pasażerami w normalnych kursach) wynosi 250 km/h, a konstrukcyjna - czyli testowa i w pełni bezpieczna - 275/280 km/h.

Podczas prezentacji pociągu m.in. na ubiegłorocznych targach Trako w Gdańsku zapowiadano, że podczas badań homologacyjnych, które zazwyczaj trwają od pół roku do roku, a czasem dłużej, powinna zostać osiągnięta prędkość co najmniej 275 km/h.

"Kosmiczne" prędkości

W Polsce z takimi prędkościami nigdy nie jeżdżono. Wprawdzie w maju 1994 roku Pendolino poprzedniej generacji osiągnęło na Centralnej Magistrali Kolejowej prędkość 250 km/h, ale tylko na kilka sekund, czyli zaledwie na odcinku ok. pół kilometra.

Tym razem jazdy z "kosmicznymi" prędkościami - przynajmniej według naszych dotychczasowych wyobrażeń - czyli 250 - 275 km/h i ewentualnie powyżej, musiały być przeprowadzone podczas testów na ok. 25 - 30 km trasy.

Próby prowadzono w cztery listopadowo-grudniowe weekendy. Obejmowały one współpracę pojazdu z torem kolejowym, pantografu z siecią trakcyjną, hałas wewnętrzny, dynamiczne oddziaływanie na tor i podtorze oraz obiekty inżynierskie (np. mosty, wiadukty, przepusty).

Badano także współpracę pociągu z urządzeniami sterowania ruchem kolejowym oraz europejskim systemem bezpieczeństwa "kabinowego" dla jazd powyżej 160 km/h, nazywanego ETCS-1, który jest zamontowany na linii CMK Warszawa - Katowice/Kraków.

Bardzo szybka jazda

Już drugiego dnia prób osiągnięto kilka jazd z prędkością 250 - 270 km/h na odcinku 20-24 km. Skład rozpędzano do tej prędkości na odcinku od od 10 do 14 km i wyhamowywano (nie awaryjnie) na odcinku ok. 2,4 km. Pomiary oraz ich analiza wykazały, że w kolejny weekend można pojechać szybciej przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa.

Najszybsze rekordowe jazdy odbyły się w drugi weekend prób, czyli 23 i 24 listopada 2013 roku. W sobotę osiągnięto 291 km/h, a w niedzielę poprawiono ten wynik na 293 km/h.

Co ciekawe można było teoretycznie uzyskać nawet 300 km/h, bo mierzone parametry graniczne dla prób nie zostały przekroczone, ale zabrakło... większych przechyłek na "newralgicznych" łukach o promieniach 4 km. Nie był to żaden błąd, po prostu przechyłki na tych łukach są dostosowane do szybkości rzędu 160-200 km/h dla kursów pociągów rozkładowych, a nie do 300 km/h.

Mamy rekord świata

Poza branżą i ekspertami mało kto zdaje sobie sprawę, że uzyskiwanie tak dużych prędkości na sieci zasilanej napięciem stałym 3 tys. voltów - a taką mamy w Polsce - jest niezwykle trudne. Sieci trakcyjne nowych linii KDP we Francji, Hiszpanii, Niemczech i Włoszech są zasilane napięciem zmiennym 15 lub 25 tys. voltów, dzięki czemu osiągnięcie prędkości od od 250 do 320 km/h nie jest niczym wyjątkowym. Nasza sieć na prąd stały jest - ogólnie mówiąc - prawie dwa razy cięższa, droższa i kłopotliwa w sensie oddziaływań dynamicznych z pantografami i pojazdem.

Stąd w branżowej klasyfikacji tzw. rekordów rozróżnia się różne "klasy" (np. właśnie zasilania, pociągów seryjnych lub tuningowanych czyli skracanych, przerabianych i o dużo większych mocach) dla potrzeb testów czy bicia rekordów.

I tu niespodzianka. Po pierwsze w rodzinie pociągów Pendolino - co ważne: seryjnych, a nie tuningowanych - o maksymalnej prędkości eksploatacyjnej od 200 do 250 km/h (jeżdżących w kilkunastu krajach, także np. w Portugalii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy w Chinach) pobiliśmy rekord świata! Żaden inny pociąg z rodziny Pendolino nie pojechał tak szybko.

Mało tego: w klasie pociągów seryjnych i zasilanych napięciem stałym 3 kV jesteśmy drudzy na podium, za Włochami, którzy uzyskali wprawdzie na podobnym zasilaniu 316 km/h, ale to był pociąg ETR 500 (maksymalna prędkość eksploatacyjna - 300 km/h), czyli spoza rodziny Pendolino.

Dodatkową ciekawostką jest to, że w rankingach wszelkich rekordów światowych (bez klasyfikacji i podziałów) jesteśmy obecnie na niezłym 16. miejscu! "Pobiliśmy" nawet Rosjan z wynikiem ich wyprodukowanego w Niemczech "Sapsana" równym 291 km/h i jesteśmy pierwsi w dawnych "demoludach". Czyli są powody do dumy, choć oczywistością jest, że prędkości testowe nie przenoszą się szybko na prędkości eksploatacyjne, czyli rozkładowe i codzienne.

Od rekordu do prędkości codziennej

A na jakie prędkości rozkładowe możemy liczyć w Polsce? Już niedługo zaczniemy jeździć z prędkością 200 km/h (po 26 latach jazd z prędkością 160 km/h), a za kilka lat - 220-230 km/h. Do roku 2020 powinniśmy uzyskać, przynajmniej na Centralnej Magistrali Kolejowej, prędkość 230 - 250 km/h.

A szybciej pojedziemy dopiero wtedy, kiedy wybudujemy nową linię Kolei Dużych Prędkości, słynnego "ygreka" łączącego Warszawę z Łodzią i Poznaniem oraz Wrocławiem.

Pociągiem Pendolino z Trójmiasta do Warszawy (i dalej)

Jeśli harmonogram dostaw i homologacji się uda w pełni, to w grudniu pociągi Pendolino wjadą gremialnie na główne zmodernizowane magistrale w Polsce. Pojedziemy nimi na trasach Trójmiasto - Warszawa, Warszawa - Katowice/Gliwice, Warszawa - Kraków i Warszawa - Wrocław.

Planowana liczba par pociągów Pendolino na ciągu Trójmiasto - Warszawa to 9-10 par, czyli 18-20 pociągów dziennie w obie strony.

Na oficjalne zapytanie w kwestii liczby pociągów na poszczególnych trasach rzecznik PKP Intercity Zuzanna Szopowska odpowiada nieco tajemniczo: - Jeśli chodzi o liczbę pociągów na poszczególnych relacjach warto tylko pamiętać, że to są wciąż założenia i mogą jeszcze nastąpić drobne korekty. Ostateczną wersję podamy, kiedy całkowicie zamkniemy pracę nad rozkładem jazdy.

Ale również rzeczniczka dodaje bardzo ważną informację. Otóż nie wszystkie składy jadące z Warszawy do Trójmiasta będą się zatrzymywać w Malborku i Tczewie, jak miało być pierwotnie. Czyli pojadą także szybsze "sprintery" w rodzaju EIC "Kaszub" czy "Neptun".

- Jednak w obecnej chwili nie mogę jeszcze potwierdzić czasów przejazdu pociągów bez zatrzymań - dodaje Szopowska. - Ale mogę już poinformować, że także będą bezpośrednie połączenia pociągami Pendolino bezpośredniej relacji Trójmiasto - Kraków/Katowice.

Planowany czas jazdy liczony z Warszawy Centralnej do Gdańska ma wynieść 2 h 58 minut. Do Gdyni ok. 20 minut dłużej.

Biorąc pod uwagę to jak skomplikowana jest inwestycja modernizacyjna na tej trasie i zakres prac, jaki pozostał do zrobienia, uzyskanie takiego czasu jazdy w grudniu 2015 roku byłoby naprawdę dobre. Nawet jeśli Pendolino pojedzie "tylko" z prędkością od 120 do 160 km/h, bo tak na pewno będzie w pierwszym roku jazdy na tej trasie.

Od grudnia 2015 roku - po ewentualnym podwyższeniu na wybranych odcinkach prędkości do 200 km/h, czas jazdy powinien wynieść już 2 h 37 minut, co już byłoby bardzo dobrą ofertą. Nie wspominając o komforcie jazdy tym pociągiem, który jest porównywalny do pociągów TGV czy ICE, a nawet - zdaniem autora - w pewnych aspektach lepszy. Przy 200 czy 250 km/h można rozmawiać prawie szeptem, a wszystkie fotele w drugiej klasie mają rozkładane fotele, indywidualne gniazdka przyłączeniowe 230 V, lampki podświetlające dla każdego pasażera, wifi oraz informację wizualną na monitorach rozmieszczonych pod sufitem każdego wagonu w całym składzie.

Konkurencyjna dla trasy kolejowej droga szybkiego ruchu S-7 będzie gotowa na całym odcinku dopiero za ok. 5-6 lat, co da kolei sporą przewagę. Oczywiście jest to zarys czasów jazdy w przyszłym rozkładzie, potwierdzony także przez rzecznika PKP PLK Mirosława Siemieńca, jednak tym razem oficjalnie, a nie "z przecieków". Ostateczny rozkład jazdy - już bardzo dokładny - poznamy dopiero we wrześniu lub październiku.

Zobacz jak Pendolino wygląda w środku



Stacje zatrzymania na trasie Trójmiasto - Warszawa
Gdynia Główna - Sopot - Oliwa - Wrzeszcz - Gdańsk Główny - Tczew* - Malbork* - Iława - Warszawa Wschodnia - Warszawa Centralna - Warszawa Zachodnia
* - nie wszystkie pociągi tu staną

Robert Wyszyński - autor jest publicystą kolejowym, dziennikarzem pisma Rynek Kolejowy, autorem bloga poświęconego Kolejom Dużych Prędkości.

Opinie (433) 8 zablokowanych

  • PolskiBus 4.55min za 37zł (41)

    • 228 15

    • No i? (19)

      Nie dla każdego jedynym kryterium wyboru środka transportu jest cena.

      • 39 15

      • To wtedy (18)

        LOTem...nawet zakładając korki i taksówki wyjdzie szybciej:) uprzedzajac argument 'z centrum do centrum' większość ludzi w Gdańsku ma równie blisko do lotniska jak do dworca i nie wszyscy jadący do Warszawy jadą do śródmieścia

        • 20 4

        • (3)

          Chcesz powiedzieć, że z Żabianki, Oliwy, Przymorza, Zaspy, Wrzeszcza, Brzeźna, Nowego Portu, Śródmieścia jest tak samo blisko na lotnisko co do którejś ze stacji PKP? Nawet Gdańsk Południe, jak spojrzeć na komunikację zbiorową, ma zdecydowanie lepszy dojazd do Gdańska Głównego niż na lotnisko.

          • 18 4

          • Zgadzam się (2)

            Na lotnisko jest koszmarny dojazd. Cały ZKM kursuje Dzielnice do Centrum, a na lotnisko to masz kilka rzadko jeżdżących linii.
            Ok liczymy taryfę i nagle się okazuje, że do Dworca każda będzie tańsza niż na lotnisko niezależnie skąd jedzie. No może poza Matarnią. Bo lotnisko nie jest w 1 Strefie.
            Ok Samochód - ktoś Ciebie podrzuca noi szybki wypad na Kiss i tyle. Przy Dworcu zaparkuje i Ciebie odprowadzi i koszt będzie miał mniejszy.

            Ok pomijamy temat dojazdu powiedzmy ostatecznie jestem w stanie uwierzyć, że Ciebie to nie przekonuje.

            Kolejny temat to, że do Pociągu wchodzisz sobie bez kontroli z bagażem jakim chcesz i możesz mieć 2 walizki i nie będziesz miał dopłaty. W pociągu najpierw kolejka do odstania z bagażem, potem jeszcze ktoś musi Ciebie przeszukać, więc kolejna kolejka. Nagle się okazuje, że źle się spakowałeś i czegoś nie możesz mieć w tej walizce.

            A teraz wysiadka w Warszawie :
            I nagle jest koszmar, bo z Lotniska możesz albo wybrać taksę i przeżyć gehennę w Korkach i jak wylądujesz o złej porze to gehenna spowoduje, że pójdziesz pieszo. W centrum możesz wsiąść w Metro i dostać się spokojnie na peryferia i stamtąd dotrzeć gdzie potrzebujesz. Po wybudowaniu 2 nitki Metra jeszcze lepiej będzie.

            Powiedzmy sobie szczerze, Jeżeli pociąg i samolot będą w podobnej cenie, a będą to wybieranie samolotu nie jest dobrą opcją. Do tego czas i tak jest podobny.

            Samolot będzie miał szansę konkurowania z pociągiem na tej trasie dopiero po wybudowaniu PKM.

            Jedynie przekłamanie jest odnośnie czasu jazdy autem, bo do Warszawy każdy jedzie A1-A2 i spokojnie uzyska 3:30, ale komfort słabszy :(.

            • 9 0

            • ...autem bez trzymanki byś musiał lecieć setką bez przerwy.

              • 0 0

            • Lotnisko jest w I strefie Taxi

              Zadzwon całe Trojmiasto w jednej strefie tel 58 19-666

              • 0 0

        • Tak i zakładając, że na lotnisku musisz być 1,5 godziny przed odlotem? (11)

          Brednie... PKP w tej chwili wygrywa z kazdym innym środkiem transportu.

          • 9 22

          • cymbale przed odlotem na krajowym byłem 40 minut przed odlotem (9)

            ale ty lotnisko tylko na obrazku widziałeś!! Rdaktorzy wyborczej i wp zrobili test taniej lini co obecnie lata do warszawki po 40 zł za lot i samolotem byli najszybciej
            nie i najwygodniej bo te 40 minut nie siedzisz ciasnym w przedziale PKP tylko w kawiarence na lotnisku .

            • 9 13

            • Kultura

              Ponownie kłania się kultura osobista, nazywasz kogoś cymbałem bo brakuje Ci argumentów ?

              • 0 0

            • pijąc kawę za 15 zł- bo innej nie ma- dodaj do biletu- poza tym, można by się czasem powstrzymać od epitetów....choć to nie do mnie- i tak odrzuca......i spróbuj polecieć za 40 zł kiedy musisz- to możliwe tylko w przypadku dopasowania się do daty najtańszego połączenia.......pociąg na pewno wygra- jeśli dojdzie do tych niespełna 3 godzin oczywiście.

              • 2 0

            • tak się składa, że latam kilkanascie razy w roku... (3)

              i często zdarza mi się czekać 30 minut w samej kolejce do kontroli bezpieczeństwa. Spróbuj w porannym lub popołudniowym szczycie wylotów (np 9 odlotów w ciągu 45 minut) odprawić się i przejść kontrolę bezpieczeństwa w 40 minut! Widac, że to Ty w d byłes i g widziałeś. Każda linia lotnicza powie Ci to samo - chcesz mieć pewność to badź 120 minut przed wylotem. Na 40 minut przed wylotem bramki są zamykane i linia już nie ma obowiązku na Ciebie czekac, nawet jeśli lecisz bez bagażu rejestrowanego (nie zapominaj, że w przeciwieństwie do Ciebie ludzie latają tez tradycyjnymi liniami). A Cymbałem był twój stary.

              • 6 5

              • gold status

                Jesli latasz tak czesto to az dziw bierze, ze nie wylalates sobie zlotej karty, ktora upowaznia do bramek VIP-owskich. Mile, wygodne i oczywiscie szybkie. Pozdrowienia,

                • 1 0

              • bladzisz...... (1)

                bredzisz, synku. Pomyliles pojecia. Bramki, tzw GATE, jest zamykany 15minut przed odlotem. I to jest tam gdzie sie wchodzi do samolotu. Natomiast bagaz mozesz nadac maksymalnie 40minut przed rozpoczeciem lotu.ale nie nadajesz go w bramce tylko w check-in. pozdrawiam

                • 2 1

              • Oczywiście

                Zakładając, że jeździsz tylko z bagażem podręcznym i będziesz miał dużo szczęścia, to wszystko załatwisz w 40 do odlotu.
                Odprawa, kontrola i znów kontrola biletu przy Gate to 15min nie trwa. Do tego kolejki do odprawy, kolejki do kontroli i możliwe problemy, kolejki do Gate.
                Zakładając, że jesteśmy na ostatnią chwilę to możemy kolejki do odprawy i w Gate pominąć, ale jak źle trafisz, to kolejka przed wejściem do samej kontroli i kolejka w kontroli może i wynieść ponad 30min. A w lato to już jest pewnikiem.

                • 1 0

            • wsiadam na autobus do lotniska wysiadam na lotnisku ide do kawiarni i robie se co chce potem stoje w kolejce do odprawy (1)

              i znowu ide do kawiarni nawet niemusze nic zamawiac.Z lotniska jade pociagiem albo autobusem tam gdzie che !!

              • 2 3

              • I na to wszystko potrzebujesz min. 2,5 godziny (lecąc na Okęcie), więc gdzie tu masz zysk, jak pociąg docelowo będzie jechać podobnie? A taniej samolotem raczej nie będzie, bilet do Wawy przy jakiejś normalnej porze wylotu/przylotu (powiedzmy ok 8-9 rano) i jak nie znasz swoich planów na miesiąc do przodu kosztuje przeważnie pow. 300 zł w jedną stronę, pociąg będzie jednak tańszy.

                • 4 2

            • ale iloma srodkami komunikacji musisz sie przemieszczac

              PKP: Pieszo/ZKM -> Wsiadasz w pociag i jedziesz. Koniec.
              Lotnisko: Pieszo/ZKM -> procedury na lotnisku -> samolot -> procedury na lotnisku -> jakos do miasta (bo, jesli moze pamietasz z 4 klasy podstawowki na geografii - Modlin jest daleko od Wawy).

              Latam czesto. Samolot zaczyna sie oplacac na odleglosciach > 500 - 1000km. Wczesniej wcale nie jest tak wygodniej / szybciej, bo masz wiele dodatkowych rzeczy. Nie mowiac o bramkach, na ktorych musisz za kazdy razem wyjmowac pasek, itp. czy o limicie bagazu duuuzo mniejszym niz w pociagu. Dodatkowo siedzisz w samolocie bardziej upchany niz w pociagu (choc jezdzilem pociagami, ktore wygladaly jak proby nasladowania puszki sardynek).

              • 10 4

          • ale nie z autkiem

            • 0 1

        • Tylko że bilet na LOT to ponad 600 zł w jedną stronę. Jak pociąg osiągnie docelowe 2 godziny 40 minut, to będzie to najkorzystniejsze połączenie do Warszawy w relacji cena/czas/komfort. Będzie drożej niż Polski Bus, ale nie trzeba się będzie tłuc 5 godzin z kolanami pod brodą, będzie zdecydowanie taniej niż LOT kosztem podróży dłuższej o 10 minut, bo całkowity czas podróży z Gdańska przez Rębiechowo, Okęcie do Centrum Warszawywy to jakieś 2,5 godziny.

          • 3 0

        • Czy uważasz, że brak wyboru pomiędzy kosztem 50 zł i 250zł jest OK?

          pociąg plasuje się pomiędzy i może być często (co 1 lub 2h), zobaczymy jak sobie poradzi. Tu sami ekstremiści albo super tanio ale długo albo super drogo ale szybko?

          • 4 1

    • (4)

      4.55' to jest na rogatki Warszawy, dolicz jeszcze sobie czas dojazdu do centrum.

      • 4 10

      • Dokładnie 18 minut metrem do centrum.

        • 0 0

      • A czemu akurat (2)

        Do centrum? A nie np. Na Bielany? :P większość ludzi mających coś do załatwienia w Warszawie jedzie do innej dzielnicy niż Śródmieście

        • 5 6

        • Centralna jest w centrum i automatycznie jest pewnym uśrednieniem.

          Młociny jak Wschodnia (na której IC będzie szybciej) czy Zachodnia (tu później) są wyraźnie przesunięte ku obrzeżom i tym samym uśrednieniem dla różnych celów w Warszawie nie są.

          • 2 1

        • No to nie wiem co ty załatwiasz w tej Warszawie, chyba potrzeby fizjologiczne w krzakach, to wtedy faktycznie, bo jednak większość urzędów centralnych, ambasad czy firm ma swoje siedziby w centrum i najbliższej okolicy a nie na rogatkach.

          • 10 5

    • Jak wcześniej kupisz to i za 32 a nawet za 27 widziałem (plus złotówka za rezerwację przez internet).

      • 0 0

    • Ryanair (2)

      Samolotem w jedna stronę 39 zł, plus bus z Modlina Podmiejski za 8 zł. Przelot ok 1h. Po co pendolino i za ile?

      • 3 5

      • Nie 39 zł tylko od 39 zł, jak kupujesz z niewiadomo jakim wyprzedzeniem, to po pierwsze. Właśnie sobie sprawdziłem, jak potrzebujesz dostać się do Warszawy w nadchodzącym tygodniu, to bilet na Ryana kosztuje 241 zł w jedną stronę. Po drugie Ryan lata raz dziennie o 20.30 z Gdańska, w Modlinie jesteś o 21.20, zanim dojedziesz do Warszawy to będzie ok. 23 czyli jak coś potrzebujesz tam załatwić, to musisz lecieć dzień wcześniej, więc dolicz sobie jeszcze koszt noclegu.
        A co do czasu podróży, to nie licz tylko samego przelotu. Aby wystartować o 20.30, to musisz być najpóźniej o 20 na lotnisku. Aby na 20 dojechać do Rębiechowa, to masz 110 o 19.20 spod dworca we Wrzeszczu (albo taksówka, wtedy doliczyć jeszcze z 50 zł do ceny biletu). Następnie lądujesz o 21.20 w Modlinie. O 21.45 jest bus do Warszawy (28 zł). W centrum jesteś ok godziny 23. Podsumowując, płacisz prawie 300 zł za podróż, która łącznie trwa ponad 3,5 godziny, jedziesz trzema środkami transportu i docierasz do Warszawy prawie w nocy. Pociąg docelowo będzie jechać 2h40min, odjazdy będą co godzinę, jedziesz bez przesiadek i wysiadasz na którejś z trzech stacji w Warszawie, gdzie ci wygodniej a bilet nawet jak będzie kosztować ze 150 zł to wciąż będzie prawie 2 razy tańszy, ja dziękuję za taką "wygodę" podróży samolotem.

        • 5 0

      • A jaki czas ????

        Bus z Modlina do centrum bo jak źle trafisz to jedziesz grubo ponad rozkład.
        W rozkładzie masz 40min i do zapłaty kolejne 30zł.

        Pociąg o którym piszesz to część prawdy. Stacja PKP Modlin nie mieści się przy Lotnisku i należy doliczyć dojazd specjalnym autobusem i dpowiero potem Pociąg KM, a cena to nie 8, a łącznie 15zł. Czas zabawy grubo ponad 1h bo autobus co 20-30 min do tego pociąg i doliczyć przejścia to 1:30 czyli dłużej niż sam lot.
        Kolejna rzecz cena 39zł to nie 39, ale od 39zł, a normalna cena będzie oscylowała 125-200 w zależności od terminu.

        Czyli jak wszystko zliczysz to czas podroży masz 1h na lotnisku, 45min lot +20min po wylądowaniu. Do tego 1:30 czyli mamy 3:35h czyli dłużej niż pociąg plus 3 środki lokomocji sorry ale ja rezygnuje, nie jestem bagażem.

        • 3 0

    • natomiast Czesław Mozil poszedł do T-mobile za darmo (3)

      • 27 0

      • (2)

        T-mobile niebawem zdechnie

        • 9 2

        • Za darmo? (1)

          • 4 1

          • a te dwa fioletowe debile?

            • 0 0

    • Byłaby godzina mniej, gdyby nie korki w Warszawie i Gdańsku

      oraz następne pół godziny mniej, gdyby nie trzeba było przejeżdżać po drodze przez środek miasteczek.

      No a jak ktoś chce w rozsądnym czasie, to tylko samolotem, z odprawą internetową. Wtedy da się "wykręcić" czas nieco ponad 2h centrum-centrum (jak się trafi do Warszawy 15 minut przed odjazdem kolejki).

      Zresztą przez Trójmiasto to Pendolino jechać będzie jak zwykły osobowy, czyli posłuży jako bezprzesiadkowy dowóz do Gdańska.

      • 0 2

    • a parówki w Biedronce po 4,99 ! (3)

      • 35 6

      • czekamy już na klientów lidów i biedronek

        • 2 3

      • To nie parówki . To jest artykuł PARÓWKOPODOBNY . (1)

        • 7 1

        • nie bluźnij człeku. Parówki 100% z szynki wieprzowej.

          Nie byłeś-nie gadaj, a jak byłeś to nie kłam.

          • 6 4

    • Polski Bus

      w cenie ciasteczko kawa i lody

      • 6 2

    • Polski bus płaciłem 25 zł do Warszawy!!

      • 3 1

    • Bus 61 zł do Warszawy.

      No to pindolino z 200 zł

      • 34 3

  • 2:58?

    Tyle spóźnienia miał parę dni temu pociąg Intercity do Warszawy.

    Czyli można już teraz? Można!

    • 0 0

  • Oby szybko i wygodnie

    Czekam kiedy pendolino pojedzie z gdanska do krakowa przez skarzysko . Zapłace za bilet za jazde w dobrych warunkach. Jechalam tlk pobrze.Ze w nieogrzewanym przedziale . Potem było l4 iwydana kasa na leki.

    • 0 0

  • Pendolino, dreamliner.... (60)

    Przypominam, że mamy w Bydgoszczy składy PESA, których pociągi kupuje od nas cała Europa, my natomiast kupujemy stare dziadostwa. Tzn. nie "my" tylko rząd.

    • 473 52

    • Pendolino a PESA

      PESA dopiero w tym roku przedstawiła projekt szybkiego pociągu klasy takiej jak Pendolino-za nim wejdzie do produkcji minie kilka lat, a Pendolino zostało zamówione już kilka lat temu, stąd ciężko by było gdyby zamówiono pociągi PESY, która nie miała jeszcze tego w ofercie

      • 0 0

    • taki madry jestes (25)

      To może odpowiesz na pytanie dlaczego Pesa nie stanęła do przetargu na pociągi dla IC? Może dlatego, że nie robiła wtedy takich składów jakich oczekiwano w amowieniu?

      • 47 51

      • Robiła, a przetarg ewidentnie pod wachadełko (16)

        Okazuje się że kolekcjoner kolekcjonował nie tylko zegarki ale i lokomotywy.

        • 87 27

        • (8)

          tak samo jak swego czasu przetarg na samolot wielozadaniaowy był przetargiem na f16 i straciliśmy spore investycje do których zobowiązywali się szwedzi
          a amerykanow nikt nie rozliczy...

          • 55 6

          • 4mld $ inwestycji to nie jest szczegolnie wiele (2)

            patrzac na roczne inwestycje zagraniczne to bylaby niewielka kropla.

            Uwazam, ze lepiej miec sprawdzone w boju maszyny, niz dwie fabryki broni w kraju wiecej.

            • 7 12

            • (1)

              Sprawdzone maszyny o starych konstrukcjach bo Amerykanie mają nowsze. Te które nam opchnęli trudno zliczyć ile razy się zepsuły (pierwszy raz nówki z fabryki jak do nas leciały). Jednak wolałbym 4 mld dol. inwestycji niż stare graty.

              • 12 7

              • Gripeny zakupione przez Czechów nie mogły przelecieć przez Bałtyk, Węgrzy wykryli, iż ich szwedzkie cudeńka mają mniejszy zasięg od deklarowanego przez producenta. Podczas bombardowania Libii, szwedzkie Gripeny spędziły kilkanaście dni stojąc na lotnisku, nie można było zatankować do nich paliwa lotniczego NATO, gdyż korzystają one z paliwa do maszyn cywilnych. W trakcie symulowanych walk powietrznych nasze F16 zawsze pierwsze wykrywały Gripena, mimo, że jest on mniejszy od "szesnastek".

                • 2 0

          • (4)

            Przetarg był na samoloty, nie na inwestycje dodatkowe. F-16 był najlepszym wyborem z zaproponowanych Polsce samolotów i bardzo dobrze się stało, że wybraliśmy właśnie tę sprawdzoną konstrukcję.

            Najwięcej do powiedzenia nt. efów mają laicy, którzy nie odróżniają efa od miga, ale muszą się wypowiedzieć, bo na onecie gdzieś coś tam kiedyś czytali, że efy to złom, a źli "hamerykanie" nas oszukali. Głupoty i jeszcze raz głupoty.

            • 11 9

            • (1)

              Pilot-oblatywacz czy inżynier-konstruktor F16? Czy może jednak czerpana z wikipedii? Amerykanie obiecali nam gruszki na wierzbie (m.in. wielomilionowe inwestycje Intela w gdańskiej rafinerii) i stolec z tego wyszło. I mylisz się - o wyborze USA decydował również off-set, który do tej pory nie został zrealizowany.

              • 7 3

              • Podobno instalacja hydrokrakingu w Lotosie była offsetem, ciekawe, przecież rafineria sama zaciągała kredyt na tą inwestycję...

                • 2 0

            • no tak, efki najlepsze nawet bez uzbrojenia:) (1)

              • 5 4

              • W sumie powinnismy miec i efki i ripeny. To dwa rozne samoloty. Pozatym powinnismy zgrac sie ze Szwedami przy budowie nowej klasy maszyn.

                • 5 1

        • WAHADEŁKO

          Do szkoły marsz!

          • 5 2

        • Taak? (1)

          A jaki konkretnie zapis w przetargu był pod Pendolino i dlaczego o tym jeszcze nie poinformowałeś prokuratury?

          • 10 2

          • prokuratura je ten sam tort, układ zamknięty...

            • 6 5

        • dokladnie przetarg był pod wachadełko a kupili bez.Bo tak własnie sie robi ustawiki w przetargach by wykluczyc konkurencje! (1)

          • 25 6

          • Jezuuu ile razy jeszcze te głupoty będziecie pisać?

            Wychylne pudło NIE BYŁO warunkiem przetargu, warunkiem była możliwość homologacji powyżej 200 km/h

            • 11 4

        • w warunkach przetargu NIE BYŁO wychylnego pudła

          przestań kłamać

          • 6 1

        • Przetarg rozpisano w 2008

          a jego przygotowanie to okres wcześniejszy więc nie wiem o jakim kolekcjonerze z 2007 / 2008 piszesz?

          • 17 22

      • A dlaczego tak był skonstruowany przetarg? (3)

        Gdyby przetarg był na pociągi na 190km/h to czas przejazdu Gd-Warszawa byłby taki sam jak pendolino. Dla 150km przejechanych 190km/h zamiast 200km/h to poniżej 3 min.

        • 24 5

        • Pendolino Srendolino

          też uważam, że kupiliśmy "kwiatek do kożucha" a trzeba było wspierać Polski przemysł i technikę, tak żeby za kilka lat PESA mogła wystawić swój model KDP, a do tego czasu Elfy na 160km/h by wystarczyły i byłyby do tego tańsze!

          • 1 2

        • bo 190km/h to żadna granica, (1)

          Granicą między normalną koleją a koleją dużych prędkości jest 160 km/h, dlatego Pesa będzie mogła być homologowana na 160 bo nie spełnia wyższych warunków, a my przygotowujemy się do 250 km/h na CMK

          • 5 1

          • Czyli wpisaliśmy w przetarg 230 tylko po to żeby się pochwalić że mamy niby KDP?

            Sprawdź swoje informacje nt. wymagań taborowych. Granicą większych wymagań jest 200km/h. Dlatego m.in. PESA mówiła o Elfie na 190 (który normalnie jest na 160).

            • 6 0

      • Taki mądrzy to są ci z MSW - ale jak HP ujawniło jakie łapówki szły dla władzy to im rura zmiękła (3)

        jak ludzie z MSW brali łapówki to takie PKP czy ministerstwo nie weźmie, 10 razy więcej, a tłuszcza wszystko łyka bo jej TVN wytłumaczy że jest OK

        • 32 8

        • Oczywiście wszystko ustawione i łapówki wszędzie. A jak byś mógł to sam byś wziął. Jak masz dowody do idź do prokuratury, bo ukrywanie przestępstwa to też przestępstwo. A jak nie masz, to siedź cicho.

          • 2 7

        • dokladnie przetargi tak ustawili by nikt niemugł startowac poza wybrańcami! (1)

          Przetarg pod trawe dla orlików tak usawili ze tylko eden wymogi spełniał A doradca ministerstwa był własnie ten importer trawy który wygrał przetarg!!!

          • 18 4

          • niemogem

            dobrze, ze nie "nie muk"

            • 7 3

    • Przypominam, że (26)

      PESA nie produkuje składów do prędkości powyżej 160 km/h i nie ma doświadczenia w budowie jednostek dalekobieżnych - jeszcze żadnej takiej nie wyprodukowano w Bydgoszczy.
      Podkreślam ponadto, że Pendolino to fabrycznie nowe pociągi.

      • 45 23

      • (8)

        przecież nie mamy w Polsce infrastruktury kolejowej, która pozwala pociągom jeździć powyżej 200km/h....
        "obecnie PESA przygotowuje pierwszą z lokomotyw z wielosystemowej platformy Gama. W skład tej rodziny pojazdów wejdą lokomotywy spalinowe o mocy 2.200 kW i prędkości 140 km/godz., lokomotywy elektryczne wielonapięciowe i zasilane napięciem 3 kV DC rozwijające prędkość 140 km/godz. w ruchu towarowym i 190 km/godz. w ruchu pasażerskim".

        czesi tez kupili pendolino tylKo... ze z uwagi na problemy techniczne oraz liczne usterki musieli wycofać...

        czy watro było wydać tyle pieniędzy na ŁADNĄ zabawkę?

        • 20 14

        • zgadza się, jest infrastruktura

          Na linii kolejowej nr 4 ( CMK ) geometria toru, podtorze, obiekty inżynierskie jest na 300 km/h, zasilanie na 250 km/h. Kwestia jedynie odpowiedniego systemu sterowania ruchem ( obecny ETCS-1 pozwala na 200 km/h) ). Hiszpanie jeżdżą na ETCS 1- 300 km/h, Włosi na swej "Direttissimie" 250 km/h przy o wiele mniej zaawansowanej technicznie, rodzimej kabinówce. Kwestia testów i odpowiedniej modyfikacji przepisów.
          Autor artykułu wie co pisze. Nieoficjalnie ludzie z branży mówią, że próby wypadły na tyle pomyślnie, że eksploatacyjna 250 km/h będzie jak najbardziej możliwa w przeciągu 4-6 lat.
          A Pendolino jest zakupione na 30-35 lat.
          Dla hejterów to jednak tylko ładna zabawka.

          • 3 0

        • (4)

          Do komentarzy osób z problemami natury psychicznej (akcje z demokratą i TVNem :) ) nie będę się odnosił - to bez sensu. Tylko Twój jest merytoryczny, więc polecam tylko zwrócić uwagę na 2 rzeczy, po pierwsze to, że teraz nie jeździmy z takimi prędkościami, to nie znaczy, że tak będzie zawsze, a pociągu nie kupuje się na 5 lat.
          Po drugie - czeskie Pendolino jak najbardziej jeżdżą, w rozkładzie jazdy znajdziesz je jako kategoria SuperCity. Już pomijam, że była to zupełnie inna generacja Pendolino...

          • 17 9

          • jak to jest być durniem z PO (2)

            • 7 13

            • Jak nie ma się merytorycznych kontrargumentów to zostaje tylko obrażanie.

              • 6 0

            • czy naprawde w Polsce trzeba byc juz lemingiem PO lub pislamista?

              Czy nie mozna miec pogladow tak po prostu na jakas sprawe?

              Widocznie kazdy osadza po sobie. Jesli Ty potrzebujesz wysluchac radia czy telewizji, aby wiedziec, co mowisz, to zakladasz, ze kazdy tak robi.

              Nie. Nie kazdy. Nigdy nie zdarzylo kupic mi sie wyborczej. Telewizora w domu nie mam od 8 lat. Moze jakbys tez wyrzucil telewizor nie mialbys ochoty dzielic swiata na carne i biale.

              • 6 3

          • No ale poza zrobieniem kiedyś 230 na CMK nie ma aktualnie żadnych

            planów na inny odcinek o v>200km/h.

            • 12 0

        • mamy infrastrukturę to raz

          dwa to to, że prędkość maksyymalna to nie prędkość przejazdowa, pesa może być homologowana tylko do 160 km/h,
          a po trzecie nie kosztuje wcale dużo mniej niż Pendolino a czwarte to Pesa nie startowała w przetargu

          • 5 2

        • Ale Czesi kupili składy z wychylnym pudłem, z tego m.in powodu myśmy zrezygnowali z wychylnego pudła i bardzo dobrze.

          • 11 11

      • i nie potrzeba więcej (9)

        polskie tory i system kontroli nie są przystosowane do większych prędkości

        cwaniaku z TVN'u

        • 24 19

        • Matołku pisowski, bo tylko pisuar może być tak głupi. (5)

          W Europie jeździ się już dziś 320-360 km/h. Ten zakup pendolino to na ... 30 lat. Rozumiesz tępy czerepie, czy za trudne? Co ma Pendolino do SKM pt. PESA? Rozumu za grosz w tym durnym pisowskim łbie.

          • 15 17

          • POmiocie zdurniały do reszty walnij się

            w ten swój pusty peloeski łeb

            Nie ma co komentować tych bzdur

            • 1 6

          • 360km/h? (2)

            Gdzie konkretnie jeździ się w Europie rozkładowo z prędkością maksymalną 360km/h???

            • 8 1

            • (1)

              we Francji np ? do książek wracać

              • 0 8

              • nieprawda

                we Francji prędkość rozkładowa TGV to 300-320 km/h

                • 8 0

          • leminga łatwo potym rozpoznac ze chce wszystkich swoja głupotą zarazac

            Ale głównie po tym ze wszyscy co maja odwagę powiedzieć prawdę o korupcji i nie gospodarności tego rządu wyzywa od pisowców! Bo według leminga tylko tacy jeszcze zostali w końcu wszyscy normalni co maja dość polityków nas okradających już dawno uciekli zagranice !!Dla leminga zostali tylko pisowcy,powcy oraz garstka sekciarzy paligłupa.

            • 6 11

        • Dziwne, że Pendolino na CMK osiągnęło 293 km/h. Ale nie są przystosowane.

          • 2 1

        • Polskie tory pozwalają na jazdę do 200 km/h

          a na CMK docelowo do 250

          • 5 0

        • Padają kolejne mity naszego naczelnego mitotwórcy, dla niepoznaki występującego czasem jako szef rządu.

          • 16 11

      • Pciąg na prędkość 190 niewiele się różni od tego na 160 (5)

        Pesa nie dostarczyła pociągów na 190 bo nie było takiego przetargu. Jeśli nie pesa to mogłyby flirty na 190 w cenie 70% pendolino, nie licząc drogiego utrzymania bo wtedy pendolino wypada jeszcze gorzej. Ale też nie rozdzierałbym szat, jest sprawdzony w europie produkt, niech pokaże co potrafi.

        • 12 5

        • dokladnie kupili pseudolino tylko poto by wyciagnac kase podatnika i przy okazji na korupcji zarobic! (1)

          nam Pseudolino niepotrzebny mozna było kupic pociag który bedzie w pełni wykorzystywany i był minimum o 50% tańszy poalski pociag albo nawet inny zachodni.Ale to jest własnie taki rzad zastaw sie apostaw sie.Niestac nas ale to niema znaczenia podatnik zaplaci jak za stadiony.A teraz jeszce nak kolejne mistrzostwa potrzebne zimowe wkrakowie na które tez nas nie stac ale to podatnik zaplaci i bedzie biede klepał! Proponuje by bezrobotni brali kredyty na mercedesy napewno im to pomorze w znalezieniu pracy!!

          • 3 6

          • Uprasza się o naukę gramatyki i ortografii języka polskiego.

            • 4 0

        • mylisz się pociąg 160 km/h zasadniczo różni się od 190km/h

          System zabezpieczeń pociągu całkowicie rózni się od tych do 160, wiec kosztowałby o wiele więcej, niż obecna cena Pesy.

          • 4 2

        • To jedź SKMem przez całą Polskę.

          Ja wolę w ciszy, wygodzie, Pendolino, a jak za 5-10 lat infrastruktura się poprawi, pojedzie i 230 km/h, czego żaden SKM Pesy nie da rady! To zakup na kilkadziesiat lat. Czy to za trudne do zrozumienia?!

          • 7 4

        • wlasnie troche mnie dziwi, ze tyle pendolino jezdzi po swiecie, a sie uparli, ze to zly zakup

          Jak ktos kupuje samochod, ktory moze rozwinac predkosc do 240 kmph to tez bedziecie narzekac, ze starczylo Fiat 126p, bo nie mozna w Polsce legalnie jezdzic wiecej niz 140?

          • 5 6

      • zmyślasz młody demokrato

        • 13 28

    • Dreamliner nie został kupiony (1)

      Jest w leasingu znawco od siedmiu boleści, pomijając fakt, że przyniósł Lotowi znaczne dochody

      • 2 5

      • Nooo, szczególnie jak był uziemiony w Nowym Jorku przynosił znaczne dochody.

        • 4 2

    • LGKS

      głupek

      • 0 1

    • tylko ze PESA w momencie ogłaszania przetargów nie wytwarzała takich pociagów

      • 5 3

    • Pendolino to miał być szybki interes, a nie szybki pociąg

      • 20 4

    • Ale kupują je na połączenia regionalne a nie szybkie połączenia dalekobieżne. Pesy nie jeżdżą w Niemczech jako ICE tylko jako RB.

      • 14 4

  • Żółwik (2)

    Podajecie , że z Gdańska do Warszawy niecałe 3 godz. Czym się tu chwalić, leciałem z Warszawki do Lęborka niecałe 3 godz. Audi A 6.

    • 0 2

    • W dieslu, w kombi czy w gazie.

      A może na lawecie.

      • 0 0

    • no tak

      ale Ty jesteś miszczem kierownicy, Tobie nikt nie dorówna, no i te Twoje Audi A6 - wszyscy odpadają w przedbiegach, nawet LOT

      • 0 0

  • Mi by wystarczyło 3:25 (1)

    Jak zwykłym IC 12 lat temu.

    • 0 0

    • Wielu ludziom nie wystarczy i wybiorą samochód, samolot albo tańszy a niewiele dłużej jadący autobus. Docelowe 2h 30 min pozwoli kolei być bardzo konkurencyjnym.

      • 0 0

  • Pytanie ile za bilet? (11)

    Może tylko zamożny biznes pojeździ tym cudem....

    • 163 10

    • 60zł bedzie 10 takich bileciówków nazasadzie kto pierwszy poto by propaganda rzadowa miała wytłumaczenie (5)

      reszta biletów po 200 zł!! i drozej.Bedą wozic powietrze i to było wiadomo juz przed zakupem pociagu ale władzy to nieiteresuje onio potrzebowali pociag który beda mogli sie chwalic ze to ich sukces !!Wszystkie straty podobnie jak stadionów pokryje podatnik!!
      Jesli Polacy znowu ich poprą do euro koryta znaczy se niezasługują na nic innego!!

      • 13 5

      • Popiszesz sie pod Twoja przepowiednia (3)

        i gdy juz to o powietrzu okaze sie nieprawda - jak czlowiek honoru (ktorym zakladam nie jestes) - popelnisz samobojstwo?

        Obrzucic blotem. Napluc, obwinic. Narzekac, narzekac, narzekac. Zero obeznania w sprawie. Oczywiscie, ze za 60zl nie beda wszystkie bilety. W liniach lotniczych tez tak jest i ludzie lataja.

        3h pozwala na to, aby w jeden dzien pojechac tam i z powrotem + odbyc spotkanie w Warszawie / Gdansku. Biznesmeni pewnie czesto beda wybierac taka forme podrozy, gdyz pociag jest wygodniejszy od samochodu czy samolotu, mozna przez caly czas korzystac z urzadzen elektronicznych, daje zludzenie wiekszego bezpieczenstwa, nie trzeba przechodzic wszystkich procedur lotniskowych.

        Ale przeciez Ty wiesz lepiej...

        • 11 14

        • wazeliniarzu jeden takich jak ty to powinni zamykac w zakladzie zamknietym (2)

          to przez ciebie pustaku ten kraj jest zacofany bo cokolwiek w tym kraju POlitycy robią to właśnie pod presja nas którzy nie pozwalają sie kopać i nie szczerzymy zębów jak ty gdy ci sie na głowe odlewają a mówisz ze to deszcz pada!
          Leming nie używaj pojęć których nie rozumiesz i nigdy nie znałeś.

          • 10 10

          • kultura

            A takich jak Ty powinno się najpierw wysłać, po naukę kultury osobistej, jednak skoro nie wyniosłeś jej z domu, to juz nie nabedziesz. Brak jednosci , powazania instytucji państwowych, i dzielenie włosa na czworo jest naszą narodową domeną. Nie ma znaczenia jak bedzie partia, zawsze beda najmadrzejsi ktorzy zrobili by wszystko najlepiej. Im wiekszy nieudacznik w zyciu tym wiecej krzyczy. Czas komuny juz się skończył, już nikt nikomu za darmo nic nie da. Trzeba to sobie w koncu uzmysłowić, zaczynajac od osobistej kultury na kreatywnosci skończywszy.

            • 1 0

          • Może po prostu patrzy bardziej trzeźwo na świat i wie, że nie wszyscy są tak sfrustrowani jak Ty, któremu się nie udało nic.

            • 8 3

      • zgadam się z przedmówcą

        parafrazując klasykę: "Czy ty wiesz co my robimy tym pociągiem? my zamykamy buzie niedowiarkom! my im mówimy: patrzcie to jest nasze! sami to zrobiliśmy! to jest pociąg na miarę naszych możliwości! i to nie jest nasze ostatnie słowo!" ;D

        • 2 0

    • W latach 1984-1989 jako student jeździłem ekspresem Kaszub z Gdyni do Warszawy (4)

      w czasie 3,5 godziny. Cena biletu była na przeciętna kieszeń....pociąg nie zatrzymywał sie w trasie. Serwowano kawę, herbatę i ciastko gratis.

      • 77 2

      • Zatrzymywał się w trasie, np. na stacji Sopot ;-P
        "Gratis" był w cenie miejscówki, wyższej niż w pozostałych pociągach ekspresowych bez "gratisu".
        Ale było rzeczywiście super, zwłaszcza między stacjami Gdańsk Główny a Warszawa Wschodnia.

        • 1 0

      • uwielbiałem Kaszuba (1)

        śmigałem nim do Krakowa w czasie 6,42 - to były czasy ;o))

        • 54 0

        • Ja też kiedyś uwielbiałem Kaszuba

          do momentu aż nie został premierem

          • 42 8

      • ...ja kiedyś śmigałem do warszawy za grosze nocnym osobowym który zatrzymywał się na każdej stacji po drodze - jechał nieco ponad 5 godzin czyli tyle ile pośpieszne i intercity teraz a nawet szybciej...

        • 30 2

  • Powrót do przeszłości (1)

    15 lat temu pociąg z Gdańska do Warszawy jechał 3,5h. zaś z W-wy do Krakowa 3h, łącznie 6,5h. po 15-tu latach udało się PKP wrócić do tych osiągów. WOW!!!

    • 2 0

    • idioci, wszędzie idioci

      Pociąg jeździł 3,5 h, ma jeździć docelowo 2,5h na Gd-Wwa
      Wwa-Krk kiedyś 3h, Pendolino docelowo 2h
      Razem 4,5 h zamiast 6,5h, 2 GODZINY KRÓCEJ
      A ten będzie wypisywał, że po 15 latach udało się wrócić do dawnych osiągów. Wg mnie udało się skrócić podróż o 2 godziny.

      • 0 0

  • Jakby to było półwieku temu.... (13)

    Nie wiem skąd takie podniecenie. Gdyby skrócenie czasu podróżowania miało miejsce kilkadziesiąt lat temu.... Obecnie to nic szczególnego. I tak są szybsze pociągi w Europie od dawien dawna.

    • 107 9

    • No i? (10)

      Z powodu zaległości względem Europy Zachodniej spowodowanych kilkoma dekadami komunizmu mamy usiąść i płakać?

      • 8 25

      • nie chrzań

        w latach '80 (i w '90 też) jeździło się do W-wy w 3 godziny 15 minut - dopiero zbliżamy się do tego co komuna zostawiła

        • 0 0

      • (7)

        Nie, ale czarowanie, że to coś niezwykłego jest po prostu śmieszne.

        • 30 4

        • (6)

          A brak umiejętności cieszenia się jakimkolwiek postępem jest po prostu smutny. Tylko potem nie mów, że żyjemy w "smutnym jak piz..." kraju, bo sam się do tego dokładasz.

          • 14 14

          • Koko, koko euro spoko? (3)

            Polacy nic się nie stało?

            • 10 7

            • slabe... (2)

              Czy naprawde Wam w zyciu nic sie nie udalo, ze musicie torpedowac kazda dobra wiadomosc, aby nie wyjsc na tak fatalnych lamerow?

              • 4 3

              • (1)

                Przed wojna jeździły z Warszawy do Gdańska POLSKIE pociągi zbudowane w Polsce. Czy mamy się cieszyć że zakupiono Włoskie składy skoro możliwym jest skonstruowanie i zbudowanie w Polsce takich pociągów? Ciekawy jestem jak te pociągi będą sprawowały się w okresie zimowym.

                • 4 3

              • Sprawdź przepisy ustawy PZP i akty prawne ją wprowadzające a potem pogadamy. Mówi coś słowo przetarg? Potem byłoby, że można było taniej, lepiej, bez łapówek, a łapówki były i zmarnowane pieniądze. Niektórym nigdy się nie dogodzi, zawsze będzie źle, co by się nie zrobiło. Nie twierdzę że jest super i lepiej być nie może, ale na Boga, ogarnijcie się. Jak coś idzie dobrze należy się cieszyć, a nie biadolić, że inni mają lepiej. Zawsze ktoś będzie mieć lepiej. Jak byłyby pociągi osiągające 300 km/h na wszystkich liniach i bilety po 30 zł, to też byłoby źle, bo Amerykanie i Rosjanie latają w kosmos a my nie.

                • 2 5

          • Wazeliniarzu to powinnismy plakac z powdu zacofania !!To zadna łaskai sukces rzadu to ich zasrany obowiazek!! (1)

            Ale niestety jesli można cos spieprzyć to oni to najlepiej potrafią z marnować miliardy naszych podatków .Czy biedak od razu kupuje ferrari jeśli go nie stać ?Nie najpierw musi sie dorobic a nie wydawac wszystkie oszczędności a potem plakas ze nanic kasy niema!

            • 4 2

            • Zdecyduj się. Najpierw mówisz, że postęp to z****ny obowiązek rządu. Potem, że najpierw trzeba się dorobić.

              • 2 0

      • Nie obwiniajmy już za wszystko tego co nazywasz komunizmem

        To za tego komunizmu wybudowano CMK, która jako jedyna może będzie na ponad 200 km/h. To w tamtych czasach kupiono w Wlk. Brytanii lokomotywy z licencją i to one (już produkowane w Polsce) okazały się tak dobre, ze jeszcze dziś są podstawą naszej kolei pasażerskiej. Te lokomotywy na 120km/h, na linii na 120km/h robiły Kaszuba w 3:20 do Warszawy. Degrengolada na kolei zaczęła się po upadku PRL. Jak ktoś nie płaci na remonty i utrzymanie (a tak stało się po 1990r.) to żaden kapitalizm czy socjalizm nie pomoże.

        • 4 2

    • ponad pół wieku temu parowozy jeździły 10 mnut dłużej, a w latach 90

      intercity pokonywał ta trasę w 3h i 6 minut. Jak zaczynali budować, to mieliśmy podrożować 2:10, potem 2:30, a teraz już 3h.

      • 15 0

    • co z tego?

      Czy tym szybkim pociągiem europejskim pojedziesz z Gdyni do Warszawy?

      • 2 2

  • Wystarczy powiedzec... (1)

    ...ze klasyczne sklady IC w grudniu 2015 rowniez pojada w czasie rozkladowym 2:58... Dopiero przy wyzszych predkosciach Pendolino uzyska przewage. Ale to nie bedzie w 2015, jak w artykule, a najszybciej w 2016. Pendolino uzyska czas 2:37 (2:41 wg moich informacji) -czyli 17 minut szybciej i przy tej infrastrukurze Gdansk -Warszawa to bedzie wszystko. Pytanie za jaka cene -koszt zakupu to znamy, ale ceny biletow jeszcze nie.

    Druga sprawa ze na odcinku Pruszcz Gdanski -Pszczolki szykuje sie przebudowa... tak, tak. I nie ma to zwiazku z obecna jakoscia wykonania, a z brakiem 4-go toru, o ktory walcza porty i terminal intermodalny. Po prostu trasa sie moze zakorkowac. Szkoda, ze nie pomyslano szybciej -bo sam tor to pestka, gorzej z dwoma wiaduktami, tunelem i mostem oraz peronami. Zdaje sie ze wszystko pojdzie do wyburzenia...

    • 0 0

    • nie pojadą szybciej

      Nie pojadą szybciej, bo Pendolino jako EZT ma mniejszy nacisk na oś niż klasyczny skład i będzie mógł jeździć szybciej na łukach. Tylko trzeba zmienić przepisy.
      Np. na dojeździe do CMK z Krakowa (Kraków-Kozłów) będzie mógł jeździć 130 km/h, a klasyczne składy 110 km/h.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane