Fakty i opinie

Włamał się do mieszkania. Łupy wynosił przez dwa dni

Złodzieja zainteresowały m.in. kolekcjonerskie monety (zdjęcie poglądowe).
Złodzieja zainteresowały m.in. kolekcjonerskie monety (zdjęcie poglądowe). fot. policja

Wypatrzył mieszkanie, w którym od kilku dni nie pojawiali się lokatorzy, włamał się, po czym przez dwa dni na przemian pomieszkiwał w nim i wynosił z niego wartościowe przedmioty. 58-letniego złodzieja zatrzymano, gdy opuszczał lokal z kieszeniami wypchanymi łupem.



Posiadasz w domu przedmioty o wartości kolekcjonerskiej?

tak, to moje hobby, posiadam naprawdę sporą kolekcję 15%
tak, ale nie przywiązuję do ich zbierania zbyt dużej wagi 15%
raczej nie, być może coś takiego mam, ale nawet o tym nie wiem 70%
zakończona Łącznie głosów: 883
Złodzieja zatrzymano w poniedziałek późnym wieczorem. Wcześniej o możliwości włamania do mieszkania policję powiadomiła osoba, która miała opiekować się lokalem w czasie nieobecności stale mieszkającego tam lokatora. Kiedy podjechała sprawdzić, czy w lokalu nic się nie dzieje, zauważyła, że ktoś zapalił w środku światło.

- Po tym, jak osoba opiekująca się lokalem otworzyła kluczem drzwi wejściowe do okradanego mieszkania, funkcjonariusze natychmiast weszli do środka i zatrzymali 58-latka, który stał z kieszeniami wypchanymi łupem. Mężczyzna miał też przy sobie torby zapakowane kradzionymi przedmiotami - mówi Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Najdziwniejsze w całej sprawie były jednak dalsze ustalenia śledczych. Okazało się, że 58-latek prawdopodobnie obserwował wcześniej mieszkanie i gdy upewnił się, że nie będzie w nim właściciela, którego przewieziono do szpitala, postanowił się włamać do lokalu.

Złodzieja interesowały klasery ze znaczkami i kolekcja monet



Udało mu się wypchnąć jedno z okien i w ten sposób dostał się do środka. Złodziej jednak specjalnie nie śpieszył się, bo przebywał w mieszkaniu - z krótkimi przerwami - przez dwa dni. W tym czasie m.in. korzystał z barku należącego do właściciela, a także dokładnie przeszukał wszystkie szafy i szafki w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów. Część z nich zdążył wynieść już z mieszkania.

Poza alkoholem interesował go m.in. sprzęt elektroniczny, a także przedmioty o wartości kolekcjonerskiej. 58-latek wyniósł lub też próbował wynieść z mieszkania klasery ze znaczkami oraz kolekcję monet. Monetami miał także wypchane kieszenie, gdy zatrzymali go policjanci.

58-latek trafił do policyjnego aresztu. We wtorek przedstawiono mu zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (44)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »