Fakty i opinie

Wolny fotel Prezydenta Gdańska

Nietypowe wybory na prezydenta Gdańska będą miały miejsce w internecie. Każdy zainteresowany stanowiskiem licytując będzie mógł zadecydować o swojej wygranej. Oczywiście elementem przetargowym będą pieniądze. Uzyskane w ten sposób środki przekazane zostaną dla osób dotkniętych powodzią.

Prezydent Adamowicz przez jeden dzień będzie pełnił rolę asystenta, a w tym czasie na fotelu prezydenckim zasiądzie inna osoba. Praktycznie nie będzie posiadała żadnych uprawnień, ale przez cały dzień piastować będzie urząd i sprawować obowiązki prezydenta. Pracę rozpocznie w piątek 17 sierpnia o godzinie 7:30 i skończy późnym wieczorem.
Z iloma osobami się spotka, w rozstrzygnięciu ilu problemów będzie uczestniczyć - dziś nie wiadomo. Na pewno będzie miała co opowiadać wnukom, obok zdjęcia w prezydenckim fotelu otrzyma również dokument stwierdzający fakt, że przez jeden dzień piastował zaszczytny urząd prezydenta miasta.

Ile wart jest jeden dzień bycia prezydentem i komu przypadnie odegranie tej roli? Cena wywoławcza stanowiska w aukcji prowadzonej przez www.allegro.pl/powodz to 1 zł.
Sam prezydent nie ma zamiaru w niej uczestniczyć, ale na pewno będzie kibicować, żeby koszt wypożyczenia prezydenckiego fotela był jak najwyższy.

Z okazji powinni skorzystać zwłaszcza ci, którym marzy się urząd prezydenta od dawna. Taka przymiarka do fotela, pozwoli zobaczyć jak wiele zależy od władzy miasta i czy to faktycznie się opłaca.
Czym zaowocuje dzień spędzony przy prezydencie?

Opinie (7)

  • Jest szansa...

    ...że choć przez jeden dzień miastem będzie rządził ktoś mądry. ;-)

    • 0 1

  • Wybory? :-)

    Podczas wyborów każdy kandytat też wydaje swoje pieniądze, i jeśli mu się poszczęści to też może "zobaczyć jak wiele zależy od władzy miasta i czy to faktycznie się opłaca". Tyle tylko, że dostaje za to konkretne pieniądze...
    Pomysł z taką pomocą dla powodzian jest interesujący (oczywiście: to nie w Gdańsku to wymyślili), jednak w rezultacie wygra jakiś biznesmen (chociaż jak na razie cena wynosi tylko 355zł) i będzie sobie mógł pogadać z p. Adamowiczem przez cały dzień o tym i owym :-)
    Tak na marginesie sprawy (i bez większego związku z tematem), kluczowe dla gospodarki miasta stanowiska powinny być obsadzone przez ludzi, którzy wykażą się potrzebnymi umiejętościami, a nie przynależnością partyjną... (proponuję grę Sim City, albo inną symulację, która pozwoliłaby ocenić, czy dany kandydat w ogóle zdaje sobie sprawę, czym jest współrządzenie dużym miastem) :-)

    • 0 0

  • ???

    Bez urazy, ale To już wiesz kto wygra ?!

    Apropo's pomysłu - warto inicjować ważne wydażenia i zbliżać ludzi do miasta. Nie od dzisiaj tragedia integruje, wielkość tej Integracji jest miarą człowieczeństwa...

    • 0 0

  • niby prawda, że czy p. Adamowicz rządzi miastem czy człowiek dobrany w sumie dość przypadkowo, to dla funkcjonowania Gdańska właściwie żadna różnica, ale mimo wszystko jakies pozory profesjonalizmu i wyjątkowości prezydenta należałoby zachować.
    W sumie troche go nawet rozumiem. Jeśli ktoś będzie czasem podnosił kwestię jego odpowiedzialności za stan przygotowania wałów czy kanalizacji na wielka wodę to zawsze będzie mógł powiedzieć, że przecież tyle zrobił dla miasta: przez cały dzień dał komus innemu pobujać się w swoim foteliku i poprzyciskać guziczki w telefonie.

    • 0 0

  • Kurcze załamuje mnie

    to podejście ludzi do sprawy. Cokolwiek się robi u góry wszyscy to krytykują i coraz wiecej ludzi nie wierzy już w to, że można coś chcieć dla ludzi, dla kraju zrobić, a nie tylko DLA SIEBIE.
    Przykre, ale mnie też to dotknęło. Już w nic nie wierzę i chrzanie wszystkie wybory gdziekolwiek i kiedykolwiek się odbędą...

    • 0 0

  • W ten jeden dzień

    Dobra okazja, żeby w tej jeden szczególny dzień można było zwalić winy i niedociągniecia Prezydenta na osobę , która wygra miejsce.
    A tak poza tym, może ten kto zasiądzie na fotelu prezydenta Adamowicza okaże się całkiem sprawnym prezydentem.

    • 0 0

  • Wolny fotel prezydenta

    Troszkę przesadza Urząd Miasta, rozumiem że kasa jest potrzebna, ale tak naprawdę nie wierzę że ta pieniądze z tej akcji trafią do powodziań. Sama byłam przez kilka dni wolontariuszem i dobrze wiem, że ten co krzyczy ma a ten co nie ma siły walczyć o swoje to nikt mu za darmo nic nie da. Widziałam jak kobiecie która straciła wszystko, a nadmienić muszę że kobieta była po II zawałach MOPS nie pomógł. Więc ja się pytam jak to jest z tą pomocą dla powodziań

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.