Fakty i opinie

stat

ZOO: są nandu, będzie harem

Zobacz, jakie przyspieszenie ma nielot z Ameryki Południowej i jak radzi sobie w wodzie.


Długa szyja służy im jako peryskop, bystre oczy wypatrują pokarmu i zagrożeń, a solidny napęd na dwie nogi pomaga podczas ucieczek. Do gdańskiego ZOO przyjechały nandu - nieloty, które w naturze żyją w Ameryce Południowej. Na razie po wybiegu spaceruje para, ale ogród zoologiczny liczy, że w przyszłości uda się skompletować cały harem samic.



Czy kiedykolwiek widziałe(a)ś nandu?

tak, w naturze na terenie Ameryki Południowej

8%

tak, w zagranicznym ogrodzie zoologicznym

6%

tak, w gdańskim ZOO

15%

tak, w innym miejscu

3%

nie, ale z chęcią zobaczył(a)bym

60%

nie i nie mam zamiaru

8%
Szyje nandu pracują na pełnych obrotach. Raz pochylają głowę w kierunku trawy, raz wystrzeliwują w górę, aby duże oczy nielotów mogły zobaczyć, co dzieje się w pobliskiej alejce gdańskiego ZOO. Akurat przechodzi tędy wycieczka dzieci w odblaskowych kamizelkach.

- Duże oczy i dobry wzrok to dla nandu podstawa, bo węch i słuch mają stosunkowo słaby - tłumaczy Andrzej Gutowski, asystent działu hodowlanego w gdańskim ZOO.

Dlatego para nielotów cały czas obserwuje otoczenie. Nandu lubią wiedzieć, co dzieje się wokół. Do stada pelikanów, z którymi dzielą staw i wybieg, już się przyzwyczaiły. Dobrze żyją też z mieszkańcami sąsiednich wybiegów - węgierskim bydłem stepowymkapibarami, które podobnie jak nandu, są charakterystycznym gatunkiem z Ameryki Południowej.

- Nandu szare w naturze zamieszkują południowoamerykańskie pampasy, czyli rozległe trawiaste obszary. Żywią się liśćmi i młodymi pędami. Lubią też polować na owady, pająki, a i małą jaszczurką nie pogardzą - opowiada Andrzej Gutowski.

Na zielonym wybiegu w gdańskim ZOO para nandu ma pokarmu pod dostatkiem. Nieloty skubią więc bez pośpiechu. Choć kiedy cokolwiek je zaniepokoi, potrafią natychmiast poderwać się do biegu. - Mają dobry napęd, czyli długie nogi, z których potrafią korzystać - wyjaśnia asystent działu hodowlanego, po czym zaraz dodaje: - Pożytek mają też z długiej szyi, bo kiedy wejdą w krzewy, wykorzystują ją jako peryskop.

Długa szyja przydaje się również podczas kąpieli, bo południowoamerykańskie nieloty potrafią dobrze pływać. Na pierwszy rzut oka zarówno budową ciała, jak i pewnymi zachowaniami nandu przypominają strusie. Jednak według oficjalnej systematyki, nie zaliczają się do strusiowatych. - Nandu to nandu. Po prostu nieloty z Ameryki Południowej - mówi wprost Andrzej Gutowski.

Na razie po wybiegu gdańskiego ZOO przechadzają się samiec i samica. Ogród zoologiczny planuje jednak sprowadzić w przyszłości kolejne samice i stworzyć harem. - Tak to jest u nandu, że jeden samiec żyje w otoczeniu wielu samic. Dlatego mamy nadzieję, że uda nam się sprowadzić jeszcze z dwie samice - przyznaje asystent działu hodowlanego.

Zobacz szalone brykanie małego takiniątka.

Zobacz szalone brykanie małego takiniątka.

Co mieszkańcy ZOO jedzą na śniadanie?

Co mieszkańcy ZOO jedzą na śniadanie?

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (45)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.