• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Zebrał 5 tys. naszywek Policji i Straży Miejskiej

Jakub Gilewicz
8 grudnia 2013 (artykuł sprzed 10 lat) 

Zobacz nietypowe naszywki z różnych rejonów świata.


Indianin z tomahawkiem, sanie Mikołaja i muskularny wielbłąd - to tylko niektóre z barwnych wzorów. Jednostki policji na całym świecie lubią bowiem wyróżniać się naszywkami. Z kolei znakiem rozpoznawczym polskiej Straży Miejskiej i Straży Gminnej są herby miast i gmin. W cyklu Pasjonaci prezentujemy kolekcję ok. pięciu tysięcy naszywek, które zabrał Paweł Zabrocki z Gdańska.



Czy miałe(a)ś kiedykolwiek do czynienia z policjantami z zagranicznych jednostek?

- Prym wiodą Amerykanie. Naszywki ich jednostek mają najróżniejsze kolory, kształty i wzory - ocenia Paweł Zabrocki, po czym sięga do wielkiego stosu i wyciąga kilka przykładowych.

Słonie morskie reprezentują nurków Sebastian Police, a jeździec bez głowy pędzi na naszywce jednostki ze Sleepy Hollow. Jest też Indianin z tomahawkiem i strzałą, czyli znak rozpoznawczy Osceola Police z Wisconsin.

- A to chyba najbardziej pocieszna naszywka ze Stanów Zjednoczonych. Sanie Mikołaja, czyli policja z North Pole w stanie Alaska. Jak widać Amerykanie potrafią zaszaleć, ale i Hiszpanie nie zostają daleko w tyle. Wystarczy spojrzeć na tego przypakowanego wielbłąda w okularach słonecznych - opowiada z uśmiechem pasjonat.

Po czym sięga do jednego z kilku kartonów. Na co dzień przechowuje w nich około czerech tysięcy policyjnych naszywek. Nepal, Kuwejt, Honduras, Tajlandia i Chiny to dopiero początek długiej listy państw, z których pochodzą eksponaty należące do pasjonata z Gdańska.

- Większość naszywek, które zebrałem, jest dla przeciętnego Polaka kompletnie nieznana. Choć są i takie, które wielu potrafiłoby bez problemu rozpoznać. O, na przykład te tarcze herbowe. To naszywki francuskiej żandarmerii, słynnej dzięki filmom z Louisem de Funès. Na pewno wielu pamięta Żandarma z Saint-Tropez, Żandarma i kosmitów czy Żandarma na emeryturze - przekonuje Paweł Zabrocki.

Francuską naszywkę otrzymał od zagranicznego kolekcjonera. To właśnie dzięki wymianom z innymi pasjonatami najczęściej powiększa swoje zbiory. Nierzadko licytuje też na aukcjach internetowych. - A zaczynało się od zwykłych, papierowych listów wysyłanych pocztą. Tak było w latach dziewięćdziesiątych, kiedy rozpoczynałem zbieranie naszywek polskich Straży Miejskich i Straży Gminnych - opowiada pasjonat.

Pierwsza w kolekcji była naszywka z Tczewa, kolejna z gminy Stawiguda w woj. warmińsko-mazurskim. Z czasem dochodziły kolejne. O pasji Pawła Zabrockiego dowiedzieli się też jego koledzy z pracy - funkcjonariusze Straży Miejskiej. Dobre kontakty pozwalały powiększać kolekcję. Dziś Paweł Zabrocki ma około tysiąca strażniczych naszywek.

- Każda z nich ma herb miasta lub gminy. I tak na przykład Zbąszyń to biały łabędź z uniesionymi skrzydłami, a Barwice mają niedźwiedzia, który stoi pod dębem. Mam też oczywiście naszywki z województwa pomorskiego w tym Gdańsk, Sopot i Gdynię - prezentuje kolekcjoner i zakrywa eksponatami blat sporego stołu.

Zerka też co jakiś czas w kierunku półek, na których leżą policyjne i strażnicze czapki. - Kiedyś miałem ich jakieś 350, a do tego jeszcze z 50 kompletów umundurowania. Trzeba było jednak zrezygnować z tych kolekcji, bo zajmowały za dużo miejsca w mieszkaniu. Zostawiłem więc kilka. Tak z sentymentu - przyznaje pasjonat i sięga po jedną z nich.

Jest sześciokątna, ma granatowy kolor i zielony otok. To pierwsza czapka gdańskiej Straży Miejskiej. Używana była od 1991 roku, po czym zastąpiona została przez kolejną - tym razem szarą. - A później były rogatywki. Muszę przyznać, że bardzo ładne - ocenia kolekcjoner, który obecnie koncentruje się już wyłącznie na naszywkach.

Cel ma jasno określony: powiększać kolekcję strażniczych naszywek z Polski i zdobywać policyjne naszywki - zwłaszcza z trudno dostępnych jednostek w Afryce. - Innym, chyba jeszcze trudniejszym zadaniem, jest zebranie wszystkich naszywek z Ukrainy. To sobie już jednak odpuściłem. Bo tam praktycznie każda grupa funkcjonariuszy ma swoją naszywkę. Powołują maleńką jednostkę rowerową i od razu naszywka. Oddzialik do spraw czegoś i naszywka. A do tego jeszcze w Polsce jest osoba, która produkuje podróbki ukraińskich naszywek - opowiada pasjonat, który nierzadko musi umieć rozróżniać oryginały od podróbek.

Jak przyznaje Paweł Zabrocki, poza kolekcjonerskimi wyzwaniami, są też radosne chwile: na przykład kiedy spotyka się z pasjonatami z innych krajów. Ostatnio odwiedził go znajomy oficer Guàrdia Urbana de Barcelona. Do Gdańska Hiszpan przyjechał na wakacje. Była więc okazja do rozmów i do wymiany.

- A ponadto żona nie krzyczy. Toleruje moje hobby i to jest najważniejsze - śmieje się kolekcjoner.

Nawoływano na nich do walki ze stonką ziemniaczaną i prezentowano sukcesy Rewolucji Październikowej. Zobacz etykiety z pudełek po zapałkach należące do Wiktora Jesionka.

Podróżuje na mule, korzysta z maczety, a na co dzień jest... znanym profesorem. Poznaj pasję Dariusza Szlachetko, który opisał ponad trzy tysiące gatunków storczyków.

Opinie (56) 8 zablokowanych

  • super

    :) podziwiam

    • 3 1

  • nieźle ich kroił ltych psóf.

    psy.. przepraszam policja sie ucieszy:)

    • 0 2

  • Powinni w SM założyć nowy wydział. (1)

    Wydział ds. zbieractwa naszywkowego. Można w ten sposób połączyć przyjemne z pożytecznym. Przyjemne dla mieszkańców, bo nieroby by siedziały w dziupli, a pożyteczne też dla mieszkańców, bo nieroby by nie wyłaziły z dziupli. I wszystkich tam zagonić do zbierania.

    • 2 5

    • gorzej jak się znajdzi ejakiś naśladoFca i zacznie napadać na patrole po naszyFki :)

      • 1 0

  • A ja zbierałem majtki dziewczyn poimprezowych, ale zaprzestałem bo od wielu lat przychodzą bez nich :(

    wszystko spada na psy:( podają się jak na tacy, już nawet nie trzeba o nie zabiegać ani potem rozbierać bo nie ma z czego... dokąd ten świat zmierza...

    • 8 1

  • Ja mam cztery blaszane nocniki (1)

    I się nie chwalę.

    • 3 2

    • Ja mam trzy. Tego czwartego, designerskiego, limitowanego modelu nigdzie nie mogę znaleźć

      • 0 0

  • kolo z filmu ma głoss..

    a ja kolekcjonuję dobre wrażenia..także tego

    • 0 0

  • ładnie

    Ja ma 3500 opakowań po czekoladach papierkowych z całego świata :) Ostatnio Bałtyk chciał je ode mnie za nic :) nawet czekolady nie zaproponowali

    • 2 0

  • grunt to miec hobby!

    ja np odrysowuje nagrobki jakos ze 3 lata juz kiedy podpatrzylem to w jakims amerykanskim filmie, ludzie czasem glupio patrza przez swoja zacofana mentalnosc...

    • 1 0

  • Dzisiejsza gimbaza kolekcjinuje jedynie lajki i znajomych na fejsie

    Ciekawe czy za 30 lat taka kolekcja będzie cokolwiek warta...

    • 5 0

  • Moja zona przestala rozmawiac z

    nasza 85 letnia sasiadka. Otoz ta starsza pani kolekcjonuje wszystkie puszki po konserwach rybnych w piwnicy. Ale zanim je tam zaniesie to wpierw trzyma je za sedesem w swojej ubikacji. I jak tam ich kupa narosnie to zataszcza je do piwnicy. Namawiala moja zone do tego samego ale moja odpowiedziala jej ze jeszcze tak dalece nie zglupiala zeby to robic. No i dobrosasiedzka przyjazn natychmiast sie skonczyla. Ale zapach z jej piwnicy dokucza. Dobrze ze nikt inny nie mieszka w jej domu.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane