Znikają trzy samoloty, czy pojawi się trałowiec?
Sprzed Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni na 5 lat znikną trzy samoloty i śmigłowiec. Jest szansa, że zamiast nich pojawi się trawler.
Z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni znikną - przynajmniej na pięć lat - cztery obiekty, ale być może w ich miejsce pojawi się... trałowiec.
Aktualizacja godz. 15:08 Dyrekcja muzeum postanowiła wyjaśnić motywy, którymi kierowała się użyczając swoje eksponaty jednostce w Dęblinie, zwołano w tym celu specjalną konferencję prasową. Poinformowano na niej, że jednym z głównych powodów użyczenia samolotów była konieczność przystosowania ekspozycji plenerowej do potrzeb osób niepełnosprawnych (co wcześniej było niemożliwe ze względu na liczbę maszyn).
Zaznaczono także, że dzięki użyczeniu samoloty zostaną poddane konserwacji. Umowa przewiduje, że spędzą one w Dęblinie pięć lat. Po tym okresie powrócą do Gdyni... jednak nie koniecznie na miejsce, w którym do tej pory stały. Muzeum ma bowiem plan, aby stworzyć swoją filię w Babich Dołach.
Przypomniano także, że w Gdyni pozostaną trzy inne maszyny latające: jeden z czterech zachowanych Jak-9P, polski samolot szkoleniowy TS-11R Iskra oraz śmigłowiec SM-1.
Nie wiadomo za to dokładnie, czy i kiedy do muzeum trafi trałowiec projektu 207, o którym wcześniej wspominali przedstawiciele MMW. Trałowce takie cały czas znajdują się na wyposażeniu Marynarki Wojennej, przewidziane są jednak do wycofania. Muzeum będzie się starało pozyskać pierwszy z wycofanych trałowców.
Niestety, plac należący do muzeum wkrótce częściowo opustoszeje.
- Cztery obiekty powędrują na pięć lat do muzeum w Dęblinie - informuje Iwona Krysiewicz z gdyńskiego muzeum. Ale od razu zastrzega: - Użyczanie sobie nawzajem eksponatów to normalna praktyka.
Wypożyczane eksponaty to śmigłowiec Mi-4ME, myśliwce Mig-21 bis i Lim-6 bis oraz eksploatowany jako samolot rozpoznawczy IŁ-28R.
Mig służył na lotnisku w Babich Dołach od 1980 roku. Był to jeden z pierwszych tego typu samolotów w Gdyni. Dotarł tam prosto z fabryki i latał do momentu awarii, która w 1994 roku uziemiła maszynę. IŁ-28R stacjonował w Siemirowicach, choć w 1956 roku przez kilka miesięcy był eksploatowany w Gdyni. Również Lim-6bis związany był z lotniskiem w Siemirowicach. Śmigłowiec Mi-4ME służył w Darłowie do zwalczania okrętów podwodnych w latach 1965-1981.
Na wystawie plenerowej zostaną jeszcze trzy inne statki powietrzne. Iwona Krysiewicz obiecuje, że w miejsce wypożyczonych samolotów powinien pojawić się trawler. Nie rybacki, ale wojenny. W skład przedwojennej Polskiej Marynarki Wojennej wchodziły okręty, które dziś nazywamy trałowcami, ale wtedy używano na ich określenie angielskiego terminu trawler.
O niektórych z nich przeczytasz w artykule pt. Ptaszki polskiej floty
- Od dawna staramy się przystosować wystawę plenerową do zwiedzania przez osoby niepełnosprawne, liczymy, że teraz będzie to możliwe - dodaje Krysiewicz.
