Zobacz burzenie antresoli na dworcu w Gdańsku
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Po zburzeniu antresoli będzie widać jak jasne i przestrzenne jest wnętrze dworca w Gdańsku.
Zalewie kilkanaście dni po tym jak ruszyło wyburzanie antresoli na dworcu PKP w Gdańsku, ściany holu pod sufitem odsłoniły jedną ze swoich tajemnic, czyli dawną kolorystykę sprzed dziesiątek lat. Zniknęły też wszystkie korytarze i boksy na piętrze, dzięki czemu widać jak przestronne i jasne wnętrze było skrywane przez lata.
Hol gdańskiego dworca ma znów, jak na początku XX wieku stać się przestronnym wnętrzem.
Okienka kasowe i drzwi wejściowe docelowo mają zyskać stolarkę dębową, którą widać na projekcie dworca z 1898 roku.
Co ciekawe przy oczyszczaniu ścian holu pod sufitem, pojawił się tynk, na którym widać że fragmenty ozdobnych zagłębień pod oknami, miały łososiowy kolor.
- To dopiero początek prac i trudno oszacować z jakiego okresu pochodzi ta kolorystyka. Niemniej sądzimy, że podczas prac konserwatorskich odkryjemy oryginalne elementy i polichromie z początku XX wieku - zapowiada Ewa Jachnicka, konserwator dzieł sztuki z urzędu pomorskiego konserwatora zabytków.
W najbliższym czasie robotnicy rozprawią się definitywnie z szybem windy, sam dźwig jest już usunięty.
- Gdy na antresoli nie ma już korytarzy i boksów, widać jak tu jasno i przestronnie, o czym przez te wszystkie lata zapomnieliśmy. Planujemy zakończyć prace 2-3 marca. Mam nadzieję, że prace konserwatorskie tego nie opóźnią - wyjaśnia Krzysztof Piekarski dyrektor z PKP Dworce Kolejowe Gdańsk.
Burzenie antresoli pochłonie 500 tys. zł. Po tym jak zostanie ona całkowicie wyburzona, planowane jest pomalowanie ścian i uzupełnienie posadzek.
Jednak, by dworzec odzyskał dawną świetności, PKP musi znaleźć jeszcze 18 - 20 mln zł na drugi etap prac. Plan zakłada, że w holu zostaną otworzone drewniane dębowe drzwi i okna, nowe oświetlenie, historyczna kolorystyka. Schody prowadzące do tunelu zostaną przesunięte bliżej wejścia, na dawne miejsce wróciłyby kasy biletowe, które także zyskałby drewnianą stolarkę, podobnie jak witryny sklepów.
- Na dworcu pojawi się biuro managera, u którego przez 16 godzin będzie można załatwić nie tylko wynajęcie powierzchni handlowej, ale też zdobyć inne informacje - zapowiada Piekarski.
Plany kolejarzy sięgają też poza główny budynek dworca. W podłużnym obiekcie, równoległym do torów kolejowych, także znajduje się antresola, która także miałaby zostać zburzona. Zachowany zostałby natomiast bar McDonald's i znajdujący się obok bank. Na przybudówce miałyby powstać skośne dachy, które nie zostały odbudowane po II wojnie światowej. Na dachu głównym odtworzono by kolorową dachówkę.
Także plac przy peronach SKM zostałby przebudowany, a nad nim pojawiłoby się zadaszenie, które kiedyś znajdowało się w tym miejscu. Odtworzono by także bramę prowadzącą na plac (między budynkami KFC i dworca). Te plany będą zależeć od departamentu inwestycji w PKP w Warszawie i od zdobycia finansów. Zakłada się ich pozyskanie albo z funduszy unijnych, albo od umowy PKP z deweloperem.
Na czas wyburzania antresoli kasy zostały przeniesione do kontenera umieszczonego przed budynkiem dworca (obszar pomiędzy dworcem, KFC, a peronem SKM
W latach 90., gdy był wykonywany jego generalny remont, pojawiły się niezbyt atrakcyjne antresole i boksy. To efekt podpisanej przez PKP umowy z firmą First Class. Ta w zamian za remont, miała nim zarządzać przez 25 lat. Dziś większość z nich stoi pusta i zaniedbana. Zarządzała tym firma First Class, decyzją sądu pod koniec 2006 r. została z dworca wyrzucona. Jednak stan prawny przez kolejarzy został uporządkowany dopiero dwa lata temu. Od tego momentu planowany jest remont wnętrza.
