Mało brakowało, a w Gdańsku doszłoby do poważnej katastrofy budowlanej. Podczas nasuwania przęsła wiaduktu nad torami kolejowymi we Wrzeszczu, osunęła się podpora. Ustaliliśmy, co poszło nie tak i kiedy prace na budowie wiaduktu zostaną wznowione.
- Jak oceniasz miejskie inwestycje drogowe?
-
są nieudolne, czego ten artykuł jest najlepszym przykładem
26% -
w miarę pozytywnie, ale są prowadzone za wolno
33% -
zupełnie bez emocji
14% -
są rewelacyjne, nigdy w mieście nie powstawało tyle nowych dróg jednocześnie
27%
łącznie głosów: 1945
Czy przęsło uległo uszkodzeniu? - Nasuwany element nie jest mocno odkształcony, ugięty czy w jakiś sposób zdeformowany. Jednak dla pewności wszystko zostanie dokładanie zbadane po jego uniesieniu, a konstrukcja przebadana pod względem wytrzymałości - mówi Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy miejskiej spółki Gdańskie Inwestycje Komunalne, która jest inwestorem Trasy Słowackiego.
- Teraz konstrukcja musi powrócić na oś nasuwu. Dziób przęsła zostanie podniesiony i nasunięty poprzecznie na tor nasuwu - dodaje rzecznik.
Co mogło być przyczyną zdarzenia, które niemal spowodowało katastrofę budowlaną? Na to pytanie nie usłyszeliśmy odpowiedzi ani w GIK, ani od prowadzącej prace Hydrobudowy.
O to samo zapytaliśmy więc eksperta w zakresie konstrukcji obiektów inżynierskich, Adama Nadolnego. Kierowana przez niego firma Mosty Gdańsk opracowuje projekty obiektów inżynierskich na Południowej Obwodnicy Gdańska, gdzie powstaje największa estakada w Polsce właśnie metodą nasuwania.
- Prawdopodobnie podczas nasuwania konstrukcji po torach, posadowionych na gruncie, doszło do zbyt dużego przemieszczenia pionowego jednego z nich, co spowodowało przesuniecie poprzeczne konstrukcji. Nie jest to jednak poważna usterka. Podczas tego rodzaju prac szczególnie, w zimie przy znacznych mrozach podobne kłopoty mogą się zdarzyć - przekonuje.
Zatem teraz konieczne jest przywrócenie położenia umożliwiającego dalsze nasuwanie.
Jakie utrudnienia czekają podróżnych do czasu, aż specjaliści usuną usterkę?
- Pasażerowie nie odczują utrudnień. Prace przez najbliższe cztery dni będą prowadzone nocą, w czasie kiedy ruch pociągów jest najmniejszy. Część nocnych składów na głównej magistrali w Trójmieście pojedzie po torach SKM - tłumaczy Leszek Lewiński z Zakładu Linii Kolejowych w Gdyni.
Nasuwanie wiaduktu było zaplanowane na trzy kolejne noce, poczynając od wtorku. Problem z przęsłem sprawił, że potrwają przynajmniej do poniedziałku.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.