Sprawdzą się chyba pobożne życzenia kupców z Gildii, by handlować do końca roku w starym miejscu
. Wbrew zapowiedziom, nie uda się miastu i holenderskiej firmie Multi Development zawrzeć do końca października umowy na przebudowę Targu Siennego i Rakowego.
W czerwcu wojewódzki konserwator zabytków musiał odrzucić przedstawiony mu projekt, bo ten zakładał zabudowę przeszklonym dachem kanału Raduni
Miesiąc temu przełożony konserwatora, czyli minister kultury i dziedzictwa narodowego, podczas spotkania w Warszawie zwolnił go ze sztywnego trzymania się przepisów. Uzgodniono, że zadaszenie może się pojawić, ale w formie zespołu podwieszanych daszków, z lufcikami do wymiany powietrza, co zapewni otwarty charakter kanału.
- Przedłożenie koncepcji z pozytywną opinią konserwatora zabytków było wymogiem konkursu. Podobnie jak dopełnienie wszystkich formalności ze spółkami PKP. Ponieważ firma Multi Development na razie tych formalności nie dopełniła, podpisanie umowy z miastem zostało przesunięte do końca roku. Obie strony zrobią wszystko, by stało się to w terminie możliwie jak najszybszym - zapewnia Magdalena Kuczyńska z biura prasowego w gdańskim magistracie.
Dobrej myśli jest także przedstawiciel Multi Development. Tomasz Matusiak podkreśla, że choć opracowanie koncepcji się przedłuża, to dzięki temu inwestycja będzie lepiej przygotowana.
- Ostateczną koncepcję przedstawimy konserwatorowi po 3 listopada. Nad jej fizycznym wykonaniem pracuje kilka podmiotów, zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Kwestia zadaszenia nie była jedyną do uzgodnienia, wiązało się z tym też zagospodarowanie brzegów Raduni, kwestie zieleni i wyrazu architektonicznego - zaznacza Tomasz Matusiak, dyrektor polskiego biura Multi Development. - Właśnie kończymy uzgodnienia z PKP, które wymagają zgody ministerstwa infrastruktury. Myślę, że do zawarcia umowy z miastem może dojść nawet za ok. trzy tygodnie.
- Czy dojdzie do związania spółki miasta z Holendrami?
-
tak, zbyt daleko zaszły uzgodnienia
19% -
raczej tak, ale to jeszcze potrwa
27% -
wątpię, za chwilę znów się znajdzie jakiś problem
38% -
nie, z powodu nadchodzącego kryzysu to zbyt ryzykowna inwestycja
16%
łącznie głosów: 514
- Jesteśmy umówieni na spotkanie z prezydentem Adamowiczem zaraz po Wszystkich Świętych. Obecnie formalnie nie mamy zgody, by pozostać do końca roku, ale mam nadzieję, że się porozumiemy - przyznaje Sławomir Gryczka, prezes spółki Gildia Gdańska.
Kupcy szykują sobie nową siedzibę na Zaspie
- Mam nadzieję, że budowa ruszy w listopadzie, musimy jeszcze dopiąć sprawy związane z kredytem, a także z tym, że w hali miałby się znaleźć duży operator sieci sklepów spożywczych - zaznacza prezes.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.