Z powodu m.in. wzrostu cen paliw, od maja, a najpóźniej od czerwca planowana jest podwyżka cen jednorazowych biletów komunikacji miejskiej o 20 gr. Muszą to jeszcze uchwalić radni gmin zrzeszonych w Metropolitalnym Związku Komunikacyjnym Zatoki Gdańskiej.
- Czy często kupujesz bilety jednorazowe?
-
nie, korzystam tylko z okresowych
26% -
tak, kilka razy w tygodniu
30% -
sporadycznie
32% -
wcale nie korzystam z komunikacji miejskiej
12%
łącznie głosów: 2727
- Zarekomendowaliśmy podwyżki już teraz, by we wszystkich gminach mogły być wprowadzone jednocześnie w określonym czasie. To czy tak się ostatecznie stanie będzie zależało od radnych. Przedtem jest jeszcze długa procedura, propozycję muszą zyskać akceptacje w poszczególnych komisjach - wyjaśnia Hubert Kołodziejski, przewodniczący MZKZG.
Jeżeli procedowanie pójdzie sprawnie to podwyżki wejdą w życie już 1 maja, ostatecznie 1 czerwca 2012. Wzrosnąć mają głównie bilety jednorazowe średnio o 5 do 8 proc. I tak bilet jednoprzejazdowy kosztujący 2,80 wzrośnie do 3 zł, bilet godzinny z 3,40 do 3,60 zł. Wyjątkiem będą bilety 24 godzinne gdzie podwyżka wyniesie 1 zł i z obecnych 11 zł wzrośnie do 12 zł. O 20 gr wzrosną też ceny biletów nocnych.
- Podwyżki, które zaproponowaliśmy to głównie efekt wzrostu cen paliw. Ponadto nowy tabor powoduje wzrost stawki amortyzacyjnej, wzrastają w związku z tym koszty wozo-kilometra. Gdybyśmy poczekali z podwyżkami do przyszłego roku, byłby to większy szok cenowy. Obecna podwyżka choć częściowo wspomoże budżet gmin, dotknie głównie osób, które sporadycznie korzystają z komunikacji miejskiej - wyjaśnia przewodniczący.
Podwyżek w tym roku nie powinni się spodziewać posiadacze biletów okresowych, a ci stanowią główną grupę klientów korzystających z komunikacji miejskiej codziennie.
- Mimo tego jest to niezgodne z polityką Gdyni, która zachęca do korzystania z komunikacji publicznej. Przecież m.in. z tego powodu powstała strefa płatnego parkowania w Śródmieściu. Gmina powinna wziąć wzrost kosztów na własne barki, bo podwyżka nie jest duża i budżet spokojnie by to wytrzymał. Wtedy byłaby to zachęta do korzystania z transportu publicznego - podkreśla radny PO w Gdyni Łukasz Cichowski.
Choć w poszczególnych gminach jest duże zróżnicowanie wśród osób korzystających z biletów okresowych okazuje się, że najmniej bo zaledwie 25 proc. pasażerów korzysta z nich w Wejherowie. Tam aż 75 proc. kasuje głównie bilety jednorazowe. Najwięcej biletów okresowych mają mieszkańcy Gdyni - 60 proc. W Gdańsku te proporcje są rozłożone po połowie. W grodzie nad Motławą znaczną grupą, która kupuje bilety jednorazowe są turyści.
- Ta propozycja podwyżek przynajmniej dziwi. Chwilowe podwyżki cen paliw czy stawki wynikające z wozo-kilometra, nie powinny obciążać pasażerów. Gminy powinny zwiększyć dopłaty do komunikacji miejskiej, tym bardziej w dobie kryzysu. Komunikacja przestanie być konkurencyjna, liczba pasażerów zamiast wzrastać obawiam się, że znaczenie zmaleje - komentuje plany podwyżek Kazimierz Koralewski gdański radny z Prawa i Sprawiedliwości.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.