Reżyseria: Cezary DomagałaKier.muz.: Janusz BogackiScenografia i kostiumy: Tatiana KwiatkowskaChoreografia: Tomasz TworkowskiKier.produkcji: Tomasz HellerWystępują:Iga CembrzyńskaElżbieta JodłowskaKrystyna SienkiewiczEwa SzykulskaGrażyna ZielińskaAutorami tekstów są:Artur AndrusMagda CzapińskaAndrzej WaligórskiElżbieta JodłowskaKatarzyna LengrenMarcin WolskiMaciej SzwedKabaret "Czyści jak łza"Jaromir Wroniszewski i Marek MarkiewiczPiosenki skomponowali:Włodzimierz KorczJerzy FilarJanusz BogackiTadeusz ChyłaJuliusz LorancMarian ZacharewiczUrszula SipińskaBohaterkami musicalu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Pragniemy pokazać, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Jest to czas dla kobiety trudny, co wcale nie znaczy, ze beznadziejny. Ważna jest świadomość wspólnoty pewnych doświadczeń - kobiety siedzące na widowni dowiadują się, że ich dolegliwości nie są czymś wyjątkowym. Mimo iż menopauza dotyczy wszystkich kobiet, jest to temat wstydliwy, a co za tym idzie - starannie pomijany.Sztuka ma pokazywać owe różne zachowania, zawsze jednak w sposób humorystyczny - tym bardziej, że sam humor jest dosknałym lekarstwem (bez skutków ubocznych). Śmiejąc się łatwiej znosimy przeciwności losu.Aktorki nie boją się śmieszności, nie wstydzą się grać postaci w wieku średnim i starszym. To znane postacie medialne, potrafiące rozbawić i wzruszyć publiczność. Pokazują, że można być czynną i twórczą kobietą, bawić się i tańczyć do późnego wieku. Nikt, tak jak druga kobieta nie zrozumie cierpień, których doświadcza się w tym czasie. Stąd popularne "babskie" spotkania na których można porozmawiać na "wstydliwe" tematy, o których trudno rozmawiać z mężem czy dziećmi. Myślę, że problemy czasu klimakterium najlepiej charakteryzuje początkowy tekst, który kobiety "rapują" na początku przedstawienia.
Ludwig Minkusbalet-komediaw 2 aktach z prologiemlibretto: Aleksander Połubiencew na podstawie Mariusa Petipy wg powieści Miguela Cervantesakierownictwo muzyczne: Bogdan Olędzkiinscenizacja i choreografia: Aleksander Połubiencew wg Mariusa Petipyscenografia: Jan Bernaśkostiumy: Władysław Wigura, Jan Bernaśpremiera: 9 marca 2002 rokuczas trwania: ok. 1h 55’ z przerwąWielbiciele baletu, doskonale znający Don Kichota mogą być mile zaskoczeni. Petersburski choreograf Połubiencew, choć oparł się na klasycznej XIX–wiecznej wersji Petipy, że uczynił z Don Kichota nowe, pulsujące humorem i niebywałą energią widowisko. Jego wizja dzieła (przez niektórych brzydko nazywanego „ramotką”) ma więc spełniać wymagania współczesnego widza.Historia słynnego idealisty, rycerza z La Manchy i jego głupkowatego giermka Sancho Pansy jest jedynie pretekstem do zestawienie porywających numerów tanecznych – pełnych wirtuozerii solowych wariacji i ognistych tańców zbiorowych. Tańczą pełne temperamentu uliczne tancerki, uwodzicielscy torreadorzy, ogniste Hiszpanki i namiętni Hiszpanie. Wiele uroku posiada także muzyka stylizowana na hiszpańską. Don Kichot, to obok Jeziora łabędziego i Giselle najczęściej wystawiany balet klasyczny.Treść: Balet opowiada bardzo prościutką historię miłosną: Kitri i Basilio chcieli by się pobrać. Oczywiście na ślub nie zgadza się ojciec dziewczyny, który znalazł dla niej lepszą partię. Młodym pomaga Don Kichot i sam bóg miłości Amor, który niewinnymi intrygami doprowadza tę baletową love story do szczęśliwego zakończenia.
Orkiestra Titanic to sztuka o zacieraniu granicy pomiędzy tym co realne, a co nierealne. O podróży od czegoś co istnieje naprawdę ku rzeczywistości, której nie potrafimy uchwycić. Na opustoszałej stacyjce kolejowej mieszka czwórka włóczęgów. Dzień po dniu próbują napad na pociąg. Opracowali już wszystkie szczegóły, pociągi mijają jednak ich stację bez zatrzymywania. Jednak pewnego dnia pociąg zatrzymuje się. Na peronie w wielkim hukiem ląduje skrzynia, a z niej wychodzi tajemniczy gość. Słynny iluzjonista, który z pomoca włóczęgów przygotuje najbardziej niesamowity numer świata.Sztukę Bojczewa często umieszcza się pośród dzieł spod znaku teatru absurdu, trudno nie dostrzec jednak jej związku z realizmem magicznym. Jak podkreśla Bojczew, człowiek podąża za iluzją nawet wtedy, kiedy zmierza ku nieznanemu. Tworzy obrazy mijające się z prawdą, kiedy poszukuje szczęścia. Harry jednak to nie tylko iluzjonista, to również znakomity showman. Dzięki temu Orkiestra Titanic to historia również o życiu jako występie oraz o człowieku, który nie tylko gra w nim główną rolę, ale również sam ją reżyseruje.Premiera 14 kwietnia 2007 Malarnia.Christo Bojczew Orkiestra TitanicReżyseria: Rudolf ZiołoScenografia: Robert RumasWystępują:Grzegorz GzylKrzysztof MatuszewskiMałgorzata OraczMaciej SzemielJarosław Tyrański
15 kwietnia - promocyjna cena biletów - 16. zł. od osoby! Piaf spektakl genialnie wyreżyserowany, wspaniała scenografi i ONA - Dorota Lulka w roli Piaf. Połączenie doskonałe. Kobieta w czerni o przejmującym głosie wykonująca polskie aranżacje piosenek francuskiej pieśniarki.Legenda francuskiej piosenki. Niezwykła kobieta i niezwykły głos. Jej biografiai twórczość fascynują do dziś nie tylko Francuzów. Jej życie pełne było porażeki sukcesów, awantur, nieszczęśliwej miłości i rozczarowań. Urodzona i wychowana w rynsztoku dotarła na sam szczyt, a drobną posturą i silnym głosem urzekała wszystkich. Dziś miałaby 88 lat, ale zmarła zbyt wcześnie, pozostawiając po sobie nie tylko wspaniałe piosenki, ale i wiarę, że wszystko jest możliwe...O niej jest ten spektakl, i o jej niesamowitym życiu.Spektakl trwa 2 godziny 30 minut, z jedną przerwąPam Gems - PIAFReżyseria i choreografia: Jan SzurmiejScenografia: Sabina BiczOpracowanie muzyczne: Andrzej ZaryckiTłumaczenie piosenek: Andrzej OzgaW roli tytułowej: Dorota Lulka
Barwne widowisko musicalowe, adresowane do wszystkich – małych, większych i największych, którzy lubią historie „straszne” z happy endem. Na kanwie wierszowanej wersji Czerwonego Kapturka J. Brzechwy reżyser spektaklu (a zarazem autor 26 piosenek) Waldemar Wolański stworzył żartobliwe, pełne humoru, roztańczone i rozśpiewane przedstawienie familijne. Atrakcyjne lalki żyworękie, prowadzone przez aktorów na oczach widzów, nadają mu kabaretowy charakter i podkreślają dystans wobec baśniowej fantastyki.Czerwony Kapturek wg. tekstu J. Brzechwy Bajki Samograjkireżyseria( piosenki) - Waldemar Wolańskimuzyka – Bogdan Dowlaszscenografia – Joanna Hrkchoreografia – Stanisław Knol
Sarah RuhlPOSPRZĄTANEThe Clean HousePrzekład Małgorzata SemilObsadaLane - Dorota KolakMathilde - Anna KociarzVirginia - Wanda NeumannAna - Maria MielnikowCharles - Krzysztof GordonReżyseria Giovanny CastellanosScenografia Aneta SuskiewiczOpracowanie muzyczne Miguel Angelo Avonza i Giovanny CastellanosRuch scenicznyMonika Grzelak, Małgorzata Knopp, Jarosław Chojnacki, Przemysław Wereszczyńskiautor zdjęć: Tomasz KamińskiPrapremiera 17 grudnia 2006Główna bohaterka Posprzątane, Laine, to lekarka cierpiąca na obsesyjną wręcz potrzebę porządku. Zmusza swoich najbliższych do funkcjonowania według ściśle określonych zasad. W konsekwencji obraca się to przeciwko niej. Mąż porzuca ją dla innej kobiety, pokojówka odmawia wykonywania obowiązków, a siostra nagminnie ją oszukuje. Sytuacja wymyka się spod kontroli. Nie oznacza to jednak, że spektakl zamienia się w smutny małżeński melodramat. Wręcz przeciwnie. Posprzątane bowiem to sztuka nie tyle o depresji, ale o wychodzeniu z niej, o radości i tańcu, drobnych przyjemnościach, prawdziwej miłości i nieodpartym pożądaniu. Sarah Ruhl szuka antidotum dla bałaganu i chaosu równoważnych, jej zdaniem, ze śmiercią. I znajduje go - w tańcu, harmonii i afirmacji życia.Reżyser spektaklu, Kolumbijczyk Giovanny Castellanos, podkreśla, że obecny w spektaklu taniec to element niezbędny, by wprowadzić do przedstawienia południowo-amerykańską atmosferę. - To jeden z najważniejszych elementów kompozycji - mówi reżyser. - Taniec i muzyka budują bowiem metaforykę spektaklu. Obecność tanga dodatkowo wynika z faktu, że Matylda, pokojówka głównej bohaterki, pochodzi z Brazylii. Ale to nie jest główny powód. Chciałem pokazać, jak mieszkańcy krajów latynoamerykańskich radzą sobie z nieszczęściem. Przeżywają je bowiem inaczej niż Europejczycy. My tańczymy, kiedy wy w tym samym czasie pogrążacie się w smutku. Nie znaczy to, że odczuwamy mniej. Ale taniec jest dla nas pewnego rodzaju katharsis i właśnie to chciałbym pokazać w sztuce.Giovanny Castellanos