Szanowni Państwo, z przyczyn losowych jesteśmy zmuszeni przeniesć premierę "Na wschodzie i zachodzie" w reż. Marka Branda, która miała sie odbyć w dniach 28, 29 marca i 1 kwietnia na dzień 28 kwietnia o godz. 19.00 i 29 kwietnia o godz. 18.00. Za wynikłe stąd komplikacje w Państwa planach bardzo przepraszamy!Po nominowanych przez dziennikarzy "Gazety Wyborczej" do ngrody "Sztorm roku 2006" "Drapaczach chmur" artyści postanowili po raz pierwszy w swej historii zabrać się za adaptację. Wybrali wydaną w 1929 roku pacyfistyczną powieścią Ericha Marii Remarque'a – „Na zachodzie bez zmian”. Powieść ta należy do najgłośniejszych dzieł literatury XX wieku. Jej bohaterowie, podobnie jak sam autor, należą do "straconego pokolenia": pokolenia, którego młodość przepadła w okopach I wojny światowej.Według historycznych źródeł słowa: „na zachodzie bez zmian” były typowym tekstem niemieckich komunikatów wojskowych z okresu I wojny światowej, kiedy nie działo się nic nowego, a w codziennych walkach ginęły tysiące żołnierzy. Znaczenie takiego komunikatu było jasne: przyzwyczaić ludzi do brutalności wojny i uznania jej za stan normalny. Wykorzystując tę tematykę twórcy spektaklu odnoszą się do współczesności, sugerując również inne rejony świata.„Na wschodzie i zachodzie”na motywach „Na zachodzie bez zmian” Ericha Marii Remaque’ascenariusz: Marek Brand, Bartosz Frankiewiczreżyseria: Marek Brandobsada:Paweł – Bartosz FrankiewiczAgnieszka KazimierskaKatarzyna SowalaAgata StuckaMarek Brandscenografia: Anna Molgakostiumy: Anna Molga, Marek Brandmuzyka: Małgorzata Wnęk„…Kiedy już ruszą na ciebie, wtedy nie ma odwrotu. Pamiętaj, wtedy już będziemy okrutnymi zabójcami, zaczajonymi przy drodze mordercami, diabłami jeśli chcesz. Nic nie będziesz wiedział, staniesz się falą, która pomnoży twoją siłę w trwogę i wściekłość, będziesz żądzą życia, która szuka ratunku i wywalcza go…”Bilety na premierę w
Barwne widowisko musicalowe, adresowane do wszystkich – małych, większych i największych, którzy lubią historie „straszne” z happy endem. Na kanwie wierszowanej wersji Czerwonego Kapturka J. Brzechwy reżyser spektaklu (a zarazem autor 26 piosenek) Waldemar Wolański stworzył żartobliwe, pełne humoru, roztańczone i rozśpiewane przedstawienie familijne. Atrakcyjne lalki żyworękie, prowadzone przez aktorów na oczach widzów, nadają mu kabaretowy charakter i podkreślają dystans wobec baśniowej fantastyki.Czerwony Kapturek wg. tekstu J. Brzechwy Bajki Samograjkireżyseria( piosenki) - Waldemar Wolańskimuzyka – Bogdan Dowlaszscenografia – Joanna Hrkchoreografia – Stanisław Knol
Reżyseria: Michał KotańskiScenografia: Paweł WalickiWystępują:Piotr JankowskiTomira KowalikMichał KowalskiMarzena Nieczuja-UrbańskaFlorian StaniewskiPrapremiera 10 lutego 2007 roku, Malarnia Spalenie matki Pawła Sali to rzecz o konsekwencjach płynących z zaniechania, z odmowy wzięcia odpowiedzialności za własne życie oraz o lęku przed podejmowaniem istotnych decyzji. Główny bohater, Karol, męski stripteaser towarzysząc chorej na raka matce wkracza w świat rzeczywistości realnej. Choroba budzi w nim nieznane albo spychane dotąd uczucia i refleksje. Cierpienie, którego doświadcza, dotyka również innych bohaterów sztuki. Jego partnera, Piotra, pracownika dużej korporacji, który dla awansu postanawia ożenić się z koleżanką z pracy. przygodnych kochanków, w ramionach których Karol próbuje zagłuszyć swoje emocje oraz Laurę, trzydziestokilkuletnią businesswoman, która małżeństwem z gejem usiłuje przełamać swoją wypełniona pracą oraz wizytami w męskim klubie go-go samotność. Styl życia młodych, ambitnych, dbających o wygląd i nieźle zarabiających bohaterów, poddany zostaje demistyfikacji. Autor nie poprzestaje jednak na krytycznym opisie rzeczywistości. Zadane przez Karola pytanie „kto rozrzuci nasze prochy?” kieruje obecną w Spaleniu matki refleksję poza socjologiczny opis. Jak podkreśla reżyser Michał Kotański, Spalenie matki to przede wszystkim sztuka o ludziach unikających podejmowania ważnych wyborów w życiu. Wyborów świadomych, które świadczą o odpowiedzialności, a tym samym podjęciu życiowych wyzwań. Zarówno na płaszczyźnie prywatnej jak i społecznej „jesteśmy nigdzie”- podkreśla Kotański. Jako ludzie i jako Polacy nie wiemy kim jesteśmy. W związku z tym mamy niewiele do zaoferowania. W przypadku Karola, homoseksualisty, odpowiedź na pytanie „kim jestem?” wydaje się jeszcze trudniejsza. Wydaje mu się, że stać go na radykalne decyzje, jednak cierpienie i bezradność, których doświadcza, obnaża pozorność jego wyborów.Paweł
Przedpremierowa niespodzianka Teatru Wybrzeże!Gra komputerowa Lilla Weneda.Zagraj w spektakl(u)!Wyznaczamy dzisiejszą wagę Świętości, Prawdę wystawiamy na sprzedaż, "Patrotyzm" odbijamy z rąk ideologów. Symulujemy Twoje marzenia, badamy geografię sumienia - deklarują twórcy Lilli Wenedy, reżyser spektaklu Wiktor Rubin i dramaturg Bartosz Frackowiak.Ich spektakl mówi o współczesności językiem klasycznej literatury. Mocno, dosadnie, przenikliwie.Akcja rozgrywa się w idealnej przestrzeni ekskluzywnego SPA. Basen na środku sceny, fototapeta okalająca jej przestrzeń oraz rozsypany nadmorski piasek wyznaczają terytorium kapitalistycznego marzenia nowej klasy średniej.Bohaterowie wchodzą w swoje role i zajmują pozycje w dwóch wrogich obozach (politycznych, mentalnych, estetycznych, światopoglądowych): Lechitów, reprezentujących nowoczesne, indywidualistyczne i ahistoryczne społeczeństwo, oraz Wenedów, tradycyjonalistów i konserwatystów, żyjących zgodnie z ideologią kosolidującą ich wspólnotę.Jak podkreślają twórcy spektaklu, Lechici i Wenedzi reprezentują dwa żywioły w ramach jednego społeczeństwa Polaków. Żywioły które przenikają się wzajemnie, prowadząc do chaosu w porządku symbolicznym kraju. Kto jest patriotą? Kto katolikiem? Co to znaczy wierzyć w Boga? Co jest ważniejsze - zaufanie w mądrość pokoleń, czy emancypacyjne unieważnienie krępujących uprzedzeń, stereotypów i mitologii? W jaką estetykę ubrać dziś swoją egzystencję?Rosa Weneda to przedstawicielka jednego z tych obozów - jako główny ideolog Wenedów strzeże "ducha narodu". To specjalistka od propagandy. Ultranowoczesna, piękna, wyemancypowana i dominująca Gwinona to druga, nie mniej groźna, strona konfliktu. Jak zapowiadają twórcy, konfliktu, który nie ma charakteru zbrojnego. Wojna toczy się bowiem na symbole.Symboliczną przestrzeń sztuki Słowackiego w spektaklu Rubina i Frąckowiaka zastąpiła wyobraźnia wycięta wprost z katalogu Neckermanna - luksusowy basen, malownicze reprodukcje oraz pieczołowicie
Le PlacardReżyseria: Tomasz ManReżyseria świateł: Krzysztof SendkeScenografia: Katarzyna SobańskaKostiumy: Katarzyna ZawistowskaMuzyka: Antoni ŁazarkiewiczTłumaczenie:Barbara GrzegorzewskaWystępują: Katarzyna Ankudowicz, Beata Buczek - Żarnecka, Olga Barbara Długońska, Dorota Lulka, Leszek Czerwiński (gościnnie SWA), Stefan Iżyłowski (gościnnie), Leon Krzycki, Sławomir Lewandowski, Piotr Michalski, Bogdan Smagacki, Grzegorz Wolf, Mariusz ŻarneckiKiedy ktoś puszcza na Twój temat plotkę – chce Ci zaszkodzić. Ale kiedy robisz to Ty sam, w dodatku w umiejętny sposób – możesz sobie tylko pomóc, mało tego, możesz zmienić swoje życie... Oczywiście, na lepsze!Odeszła od Ciebie żona, dzieci się Ciebie wstydzą, zwalniają Cię z pracy, nawet nie mieścisz się na zdjęciu i...oczywiście chcesz popełnić samobójstwo?Wydaje się, że gorzej być nie może, ale oto spotykasz sąsiada, który daje Ci dobrą radę: pomyśl, czego się nikt po Tobie nie spodziewa, a potem... puść niewinną plotkę, że właśnie TO robisz...Autor znanej komedii „Kolacja dla głupca” w arcyzabawny sposób pokazuje jak zmienić nudne życie podrzędnego księgowego w pasmo zaskakujących sukcesów!Uważajcie, bo ta "plotka” będzie przechodzić z ust do ust i nie będzie nikogo, kto byłby w stanie się od niej uwolnić...Premiera 5 stycznia 2007!Zapraszamy!!!
Prosto z Broadwayu - amerykański hit, musicalowa wersja słynnego filmu z Kevinem Baconem. Ren Mc Cormack, nastolatek z Chicago, po przeprowadzce do prowincjonalnego Bomont, nie potrafi przejść obojętnie obok panujących w miasteczku zwyczajów. Wszechwładza pastora, nietolerancja mieszkańców, a przede wszystkim zakaz tańca - tego zbyt wiele dla młodego buntownika. Ren postanawia rzucić wyzwanie bomonckim notablom, udowodnić im, że życie bez odrobiny szaleństwa nie ma sensu. Nie spodziewa się, że pomoże mu w tym Ariel, córka pastora... Miłość, walka, taniec, hity (Footloose, Holding Out For a Hero, Let’s Hear It For The Boy) przez lata oblegające szczyty amerykańskich list przebojów, a przede wszystkim ponad dwie godziny odlotowego show.Adaptacja scenicznaDean Pitchford i Walter BobbieWedług oryginalnego scenariusza filmowegoDeana PitchfordaMuzykaTom SnowTeksty piosenekDean PitchfordDodatkowa muzykaEric Carmen, Sammy Haggar, Kenny Loggins i Jim SteinmanPrzekładMałgorzata RyśRealizatorzy:Kierownictwo muzyczneDariusz RóżankiewiczReżyseriaMaciej KorwinChoreografia i współpraca reżyserskaJarosław StaniekScenografia i kostiumyKatarzyna Nesteruk0Ruch scenicznyBernard SzycPrzygotowanie wokalneElżbieta Deputat i Agnieszka SzydłowskaObsada:Ren McCormack - Sebastian Wisłocki /ad/, Marek KaliszukEthel McCormack - Joanna SemeńczukWielebny Shaw Moore - Andrzej Śledź, Marek RichterVi Moore - Alicja PiotrowskaAriel Moore - Aleksandra Meller , Michalina Olkowska /ad/Lulu Warnicker - Ewa GierlińskaWes Warnicker - Tomasz FogielTrener - Rafał OstrowskiEleonora Dunbar - Anna AndrzejewskaRusty - Karolina Trębacz, Aleksandra MellerUrleen - Renata GoslawskaWendy Jo - Katarzyna Kurdej, Karolina MerdaWillard Hewitt - Jerzy Michalski, Krzysztof Wojciechowski /ad/Jeter - Krzysztof Wojciechowski / ad /, Jerzy MichalskiBickle - Mateusz Deskiewicz, Marcin Tafejko /ad/Garwin - Tomasz Podsiadły Łukasz Talik /ad/Chuck Cranston - Tomasz
Nie ma dla kobiety większego nieszczęścia niż zostać żoną nudnego mężczyzny, a do tego mało utalentowanego pisarza. Takie wnioski można wysnuć oglądając spektakl Pierre Chesnot „Koleżanki” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza. Główna bohaterka Ewelina (Dorota Kolak) to pełna temperamentu kobieta, która najwyraźniej nudzi się u boku swojego męża Filipa (Jarosław Tyrański), bowiem wszelką posiadaną przez siebie energię zużywa na ingerowanie w życie swoich bliższych i dalszych koleżanek. Jej potrzeba udzielania dobrych rad pewnego wieczoru obraca się jednak przeciwko niej. Zaproszona przez nią koleżanka, zamiast cierpieć z powodu złamanego serca, zainteresuje się bowiem jej mężem. Fakt ten wywróci dotychczasowe relacje bohaterów do góry nogami, doprowadzając do serii niefortunnych, choć jednocześnie komicznych wydarzeń.Jakie są „Koleżanki”? Zabawne. Niewiarygodne zawirowania akcji. Dowcipne dialogi i absurdalny humor sytuacyjny. Czegóż tu nie ma? Romanse, przemytnicy, sycylijska mafia i tajemniczy Rosjanin. Sercowe dramaty z kryminalna intrygą w tle. Murowane dwie godziny dobrej zabawy.Grażyna Antoniewicz, Dziennik BałtyckiPierre ChesnotPremiera: 28 maja 2005, Scena Kameralna w SopocieReżyseria: Grzegorz ChrapkiewiczAsystent reżysera: Jerzy GorzkoScenografia i kostiumy: Hanna SzymczakAsystent scenografa: Ahata KwiatogronOpracowanie muzyczne: Robert LeszczyńskiKierownik produkcji: Magda RaczekWystępują: Jerzy GorzkoMarek Kaliszuk/ Piotr JankowskiMarta KalmusPaulina KinaszewskaDorota KolakMaria MielnikowJarosław TyrańskiCzas: 120 minut (jedna przerwa)[foto1]