"Satana" Marcina Bortkiewicza w reżyserii Ottona Miedziewskiego na podstawie "Doktora Faustusa" Tomasza Manna to opowieść o rzeczywistości nadprzyrodzonej, o obecności zła w świecie i jego destrukcyjnym działaniu na człowieka. Premierę miała w ...2000 roku i była wielokrotnie nagradzana w kraju i za granicą, m.in. w Mołdawii, na Ukrainie oraz trzykrotnie w Niemczech." GW Zapraszamy na spektakl "Satana" według "Doktora Faustusa" Tomasza Manna w adaptacji i wykonaniu Marcina Bortkiewicza i reżyserii Stanisława Otto Miedziewskiego. Ten uznany już nie tylko w Polsce, ale i na świecie aktor-monodramista w "Satanie" wciela się w postać Serenusa Zeitbloma, który opowiada o życiu swojego przyjaciela z czasów studenckich, genialnego muzyka Adriana Leverkühna, który podobnie jak Faust Goethego podpisał pakt z diabłem. Z powieści Manna uznawanej przez badaczy za metaforę historii Niemiec, Marcina Bortkiewicza zainteresował przede wszystkim motyw sprzeczności związanych z twórczością oraz koszty, jakie musiał ponieść główny bohater, aby stworzyć dzieło nieśmiertelne. W jego interpretacji "Doktor Faustus" staje się uniwersalną metaforą wyborów, z jakimi musi się zmierzyć twórca, żeby sprostać swojemu powołaniu. Przedstawienie zostało uhonorowane ponad 15 ogólnopolskimi i międzynarodowymi nagrodami, m.in. w Edynburgu, Kilonii, Kiszyniowie, Kijowie i Warszawie. Stanisław Otto Miedziewski. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną i Filmową na Wydziale Reżyserii w Łodzi. Przez kilka sezonów pracował w Teatrze Miejskim w Toruniu, gdzie współpracował z Markiem Okopińskim. Odbył staż w teatrze Berliner Ansamble Bertolta Brechta. Prowadził warsztaty teatralne w Art Centro w Cambridge, Francji, Rosji i Danii. Marcin Bortkiewicz. Absolwent polonistyki Uniwersytetu Gdańskiego oraz Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy, wielokrotnie nagradzany w Polsce i zagranicą aktor-monodramista oraz reżyser Teatru Rondo ze Słupska. SPEKTAKL GRANY BĘDZIE DWUKROTNIE: 8.11 ORAZ 9.11
Nowy semestr, nowi studenci, starzy, dobrzy W Gorącej Wodzie Kompani. Jesteśmy teatrem improwizacji. Oznacza to, że nasze występy zmyślamy na poczekaniu,korzystając z pomysłów i rad widzów. Jakkolwiek może brzmieć to dziwnie lub nieprawdopodobnie dla kogoś, kto nie widział nigdy impro, tak właśnie jest i chug. Nasze szoły przybierają bardzo różne formy - mogą to być krótkie sceny-skecze, ale zwykle ciągnie nas do dłuższych, fabularyzowanych form. Uwielbiamy bawić się konwencją kiepskiego polskiego serialu, lubimy opowieści detektewistyczne, cenimy dobry, krwawy horror. Możemy też zaimprowizować trzyaktowy dramat szekspirowski, albo psychologiczne studium głupoty ala Bergman. Widzowie mają bardzo duży wpływ na to, co pojawia się na scenie. Tworzą nam postaci, miejsca akcji, konflikty, czasem dają wręcz kwestie, które mają być na scenie wypowiedziane. A wszystko to, co pokazujemy widzom, jest idiotyczne, głupkowate, kretyńskie, pofisiowane, absurdalne, a czasem nawet abstrakcyjne, debilne, bezsensowne, zdupiaste, poebane, puste, a przy tym całkiem pełne. Do tego wulgarne, chamskie, przekraczające granice dobrego smaku, głupie, obraźliwe, obrazoburcze, obrzydliwe, ohydne, odstręczające, odpychające(od razu widać, która literka naszego alfabetu pochodzi od szatana). A przy tym jednak jest to zabawne, inteligentne, prawdziwe, piękne, nieprawdopodobne, dzikie, przyjemne, resetujące, serdeczne i przyjacielskie, aż się chce dać buziaka. Sądząc z tego, co można zobaczyć w polskiej telewizji, takie coś w ogóle nie powinno w naszym Kraju istnieć. A okazuje się, że przychodzi na nasze szoły mnóstwo rodaków i świetnie się bawi. Dołącz do nich i ty. A jak ci się nie spodoba, to mamy to nawet głębiej niż zwykle, bo w samych jelitach. Samych piątek życzą piękne Kompanki i przystojni Kompani.
Teatr Stajnia Pegaza Orlando przedstawienie inspirowane powieścią Virginii Woolf "Orlando" to powieść o poszukiwaniu tożsamości. Jej bohater/bohaterka, długowieczny/a w swym nienaturalnie przedłużonym życiu jest świadkiem historycznych zdarzeń od XVI wieku aż po połowę XX. Jednakże pomimo, iż czasem jest w ich centrum, to Orlando żyje niejako na uboczu. Jego/jej rozwój koncentruje się na własnym wnętrzu i tożsamości. Nieokreślona płeć, a właściwie jej nieoczekiwana zmiana, powoduje, że możemy śledzić proces dojrzewania bohatera/bohaterki z dwóch perspektyw - męskiej i żeńskiej. Adaptacja teatralna i monodram koncentrować się właśnie na problemie płci. Czy można przeżywać to samo życie i jako kobieta i jako mężczyzna? Czy nasza tożsamość płciowa, a co za tym idzie tożsamość w ogóle, jest nam dana raz na zawsze? Czy można jednocześnie odczuwać, myśleć, i jak kobieta i jak mężczyzna? Czy w ogóle jest jakaś różnica w odczuwaniu? Czy można istnieć, a raczej społecznie funkcjonować poza płcią? Czy zawsze jesteśmy postrzegani przez pryzmat płci i czy można się od tego uwarunkowania uwolnić? "Strój zmienia nasz pogląd na świat, jak również pogląd świata na nas. Mężczyzna ma dłoń swobodną, by w każdej chwili chwycić za miecz, kobieta używa swojej, by nie zsunęły się jej z ramion satyny. Mężczyzna patrzy światu prosto w twarz, jakby świat ten został stworzony ku jego potrzebom i urobiony ku jego upodobaniom. Kobieta zerka na świat z ukosa, pytająco, a nawet podejrzliwie. Gdyby nosili te same stroje, możliwe że i spojrzenie na świat mieliby to samo? Choć jedna płeć jest od drugiej różna, to mieszają się ze sobą. W każdej ludzkiej istocie zachodzi chwiejność między jedną płcią a drugą i często tylko strój pozwala zachować pozór męski bądź niewieści, a pod spodem kryje się coś wręcz przeciwnego niż na wierzchu. Powikłań i pomyłek z tego zrodzonych doświadczył każdy. (...) Wiele zatem znajduje poparcia pogląd, że to stroje noszą nas, a nie odwrotnie; choć każemy im przybrać
Tom StoppardRockTłumaczenie: Elżbiety WoźniakGłośna sztuka brytyjskiego dramaturga i scenarzysty, zdobywcy Oscara za scenariusz do filmu "Zakochany Szekspir", jest epicką opowieścią o trzydziestu latach XX-wiecznej Europy. Historia, polityka, namiętność towarzyszące bohaterom, żyjącym po dwóch stronach Żelaznej Kurtyny, przeplatają się z historią muzyki rockowej. Współbohaterem sztuki są najgłośniejsze utwory z tamtych lat wykonywane przez prawdziwe gwiazdy: The Beatles, The Rolling Stones, Pink Floyd, The Velvet Underground, The Doors, czy Boba Dylana.Sztuka opowiada o tym, jak muzyka i miłość obalają mury, a jej gdyńska wersja została wzbogacona o wątki związane z historią Polski i Trójmiasta.Reżyseria: Krzysztof BabickiScenografia: Jagna JanickaKostiumy: Sławomir SmolorzŚwiatło: Maria MachowskaAsystent reżysera: Andrzej RedoszInspicjent: Maciej SykałaSufler: Ewa GawronProducent: Ewa WojciechowskaObsada:Grajek, Ferdinand - Maciej WiznerEsme (młodsza), Alice (w II akcie) - Marta KadłubJan - Szymon SędrowskiMax - Dariusz SzymaniakEleanor, Esme (starsza) - Monika BabickaGillian, Lenka - Agata MoszumańskaŚledczy - Rafał KowalMilan - Andrzej RedoszMagda - Beata Buczek-ŻarneckaNigel - Grzegorz WolfStephen - Piotr MichalskiCandida - Dorota LulkaPolicjant I, kelner - Mariusz ŻarneckiPolicjant II - Bogdan SmagackiSpiker - Małgorzata TalarczykSpiker II - Leon KrzyckiSpiker III - Elżbieta Mrozińska
Dariusz Czajkowski Alicja w Krainie Czarów na podstawie Lewisa Carrolla "Alicja w krainie czarów" to pełen absurdów i paradoksów zapis snu małej dziewczynki. Każdy, kto śnił wie, że niemal zawsze to zbiór zdarzeń mających własną logikę. We śnie Alicji jest podobnie: "trochę to trudno zrozumieć ..., nasuwa jakieś myśli ale nie wiem dokładnie jakie". We śnie możemy łączyć ludzi, którzy nigdy by się nie spotkali, czy fragmenty rzeczywistości, które nigdy nie mogłyby ze sobą sąsiadować na jawie. Tylko we śnie wszyscy możemy być dziećmi. Chcielibyśmy, aby spektakl zawarł w sobie dwie historie. Jedną dla dzieci, drugą dla dorosłych. Dla najmłodszych będzie to fantastyczna podróż w magiczny świat pełen zdumiewających bohaterów, zabawnych wierszyków i zaskakujących zwrotów akcji. Dla dorosłych to możliwość odnalezienia własnych, dziecięcych marzeń. Muzyczna Forma spektaklu będzie, mamy taką nadzieję, służyć naszemu przesłaniu. Reżyseria: Jerzy Jan Połoński, Jarosław Staniek Scenografia: Eva Farkasova Choreografia: Jarosław Staniek Muzyka: Michał Kowalczyk Projekcje video: Dawid Kozłowski Asystent reżysera: Jakub Ehrlich Obsada: 1. Alicja - Katarzyna Kurdej (gościnnie) 2. Alicja - Danuta Rondzisty (gościnnie) 3. Kot z Cheshire - Dawid Sęk (gościnnie) 4. Królik - Jacek Majok 5. Gąsienica /Kapelusznik - Piotr Kłudka 6. Strażnik Żaba /Król Dysonans - Jacek Gierczak 7. Strażnik Ryba / Zając - Jakub Zalewski (gościnnie) 8. Księżna - Agnieszka Grzegorzewska 9. Kucharka Przebitka - Wioleta Karpowicz (gościnnie) 10. Suseł - Andrzej T. Żak 11. Królowa Kakofonia - Edyta Janusz-Ehrlich 12. Kot As / Mama Alicji - Hanna Miśkiewicz 13. Kot ES - Joanna Tomasik 14. Kot Ha - Jadwiga Sankowska 15. Kot Des - Jolanta Darewicz
Studio praktyk teatralnych zaprasza młodzież ponadgimnazjalną i osoby dorosłe na spotkania - zajęcia teatralne z cyklu: "Tworzę więc jestem", które odbywają się aktualnie w każdy czwartek o godz. 17.00 w klubie kultury "Bałtyk" w Gdyni - Witominie