Madame Curie Elżbieta Sikora libretto: Agata Miklaszewska światowa prapremiera 15 listopada 2011, Paryż, sala UNESCO polska premiera 23 listopada 2011, Gdańsk Marek Weiss o operze: "Nikt nie kwestionuje jej wielkości, ale wiemy o niej niewiele. Przeważnie jest to zbiór stereotypowych informacji o pani profesor chemii, siwych włosach, oschłej aparycji, nagrodzie Nobla i mężu, który w niej partycypował. Niewiele osób czytało książki poświęcone jej życiu, jeszcze mniej zdaje sobie sprawę, jakim kamieniem milowym w nauce były jej odkrycia. Ma należne jej miejsce w panteonie narodowych bohaterów i jej imieniem nazywamy ulice, szkoły i uczelnie. Jest jedną z siedmiu globalnych sław pochodzenia polskiego obok Kopernika, Chopina, Wojtyły, Wałęsy, Poli Negri i Polańskiego. Każdy wykształcony obywatel świata kojarzy ją i rozpoznaje. Teraz, kiedy rok 2011 ogłoszono jej rokiem, wiedza o niej pogłębi się i upowszechni. Mam taką nadzieję. Jestem jej fanem od wielu lat i mój podziw dla niej rośnie wraz z moim wiekiem i doświadczeniami. Stawiam ją za wzór sobie i swoim dzieciom. Ale czy rzeczywiście wiem kim była? Ostatnio pojawiło się wiele publikacji usiłujących odbrązowić jej pomnik i przywrócić pamięci o niej bardziej ludzki wymiar. Postanowiliśmy się przyłączyć do tych poszukiwaczy prawdy i na swój, operowy sposób opowiedzieć o tej niezwykłej kobiecie, która podbiła świat pokonując niebywałe trudności, niechęć, wrogość i własne słabości. Jej żelazny charakter i genialny umysł ukształtowały się w delikatnym ciele, które było poddawane próbom namiętności i pokusom dalekim od purytańskiego wizerunku laboratoryjnej pracoholiczki. Piękna, dramatyczna postać z krwi i kości. Taką chcemy ją pokazać i taką kochać" Elżbieta Sikora o operze: "Ponad sześć lat temu szukając bohaterki do opery, którą zamierzałam skomponować, w którejś z kawiarni warszawskich moja przyjaciółka, naukowiec fizyk, rzuciła te trzy słowa: Marie Skłodowska-Curie. Zaiskrzyło. To ona! Szukałam silnej, współczesnej,
Zapraszamy na VI Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port i Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną, który odbywać się będą w dniach 17-26 listopada w Teatrze Miejskim w Gdyni i nie tylko. Zobaczymy 8 spektakli konkursowych i 4 pozakonkursowe, przybliżające nam teatry polonijne.
Grease Muzyka, libretto, teksty piosenek: Jim Jacobs, Warren Casey Kultowy musical, który przenosi widzów w szalone lata 50 - te! "Grease" to także wielki przebój filmowy z 1978 roku, z niezapomnianymi rolami Johna Travolty i Olivii Newton-John. Jeden z najbardziej dochodowych filmów muzycznych w historii, nominowany do wielu prestiżowych nagród (w tym m.in. do Oscara i Złotego Globu). Amerykańska szkoła średnia; przystojni, zbuntowani młodzieńcy w czarnych skórzanych kurtkach - niepokorni, typowi młodzi gniewni. Szybkie samochody, cheerlederki w różowych strojach i wszechobecna brylantyna! Roztańczeni, zakochani w rock and rollu i dobrej zabawie młodzi bohaterowie zmagają się z miłosnymi problemami. Świetna choreografia i chwytliwe, przebojowe piosenki m.in. You Are The One What I Want, Look at Me I'm Sandra Dee i Summer Nights. "Grease" to przede wszystkim dobra zabawa, którą Teatr Muzyczny przenosi z Broadwayu na gdyńską scenę. Pełen wigoru i świeżości ekscytujący musical składający hołd niezapomnianej epoce rock'n'rolla!!! Reżyseria: Maciej Korwin Choreografia: Jarosław Staniek Scenografia: Wojciech Stefaniak Kierownictwo muzyczne: Tomasz Filipczak (przy współpracy Dariusza Różankiewicza) Kostiumy: Dorota Zalewska Przygotowanie wokalne: Agnieszka Szydłowska Obsada: DANNY ZUKO - Marek Kaliszuk (4,6,8 maja) / Paweł Kubat (5,7 maja) SANDY OLSON - Dorota Białkowska (4,6,8 maja) / Paulina Łaba /ad/ (5,7 maja) KENICKIE - Paweł Czajka (5,7 maja) / Krzysztof Wojciechowski (4,6,8 maja) BETTY RIZZO - Renia Gosławska (5,7 maja) / Aleksandra Meller (4,6,8 maja) SONNY LATIERRI - Tomasz Bacajewski (5,7 maja) / Sebastian Wisłocki (4,6,8 maja) FRENCHY - Agnieszka Król (5,7 maja) / Karolina Merda (4,6,8 maja) ROGER - Paweł Mielewczyk (5,7 maja) / Adam Zawicki (4,6,8 maja) MARTY - Mariola Kurnicka (5,7 maja) / Anna-Maria Urbanowska (4,6,8 maja) DOODY - Michał Zacharek
Grzegorz Dyndała według "Grzegorz Dyndała, czyli mąż pognębiony" Moliera. Planowana premiera - 9 lipca 2011 roku na Scenie Letniej Teatru Wybrzeże w Pruszczu Gdańskim, dla uczczenia Polskiej Prezydencji w UE! Grzegorz Dyndała jest uwikłany w polityczną bezpardonową walkę. Stawia czoło obłudzie, by jak Wołodyjowski, albo Superman walczyć o prawdę. Pragnie zniszczyć liberalizację stosunków seksualnych, których stał się ofiarą. Zdrady jego żony stanowią tylko fabularny zabieg, by ukazać jak okrutny i bezlitosny jest świat dla ludzi z silnym kręgosłupem moralnym. Grzegorz Dyndała wie, że to nie jest walka wyłącznie o to czy będzie Panem w małżeńskim łożu. To walka o coś więcej: Walka o Łoże. GRZEGORZ DYNDAŁA, CZYLI MĄŻ POGNĘBIONY może wydawać się na pierwszy rzut oka błahą komedią, ale to pełnokrwista tragedia, pełna zdrady, powikłanych stosunków, prób samobójczych. I gdy na chwilę pojawia się na naszych ustach uśmieszek, to momentalnie jest on zmrożony przez monologi głównego bohatera, które mogłyby być słowami wypowiadanymi przez Makbeta, Króla Leara, czy Mickiewiczowskiego Gustawa/ Konrada. Śmiech staje się płaczem. Teatr staje się życiem. "Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało" Martello Frangivetri o sztuce: "GRZEGORZ DYNDAŁA to dramat o zapewnieniu obywatelom każdego narodu przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości bez granic wewnętrznych, w której zagwarantowana jest swoboda przepływu osób, w powiązaniu z właściwymi środkami w odniesieniu do kontroli granic zewnętrznych, azylu, imigracji, jak również zapobiegania i zwalczania przestępczości. Tytułowy bohater działa na rzecz trwałego rozwoju Europy, którego podstawą jest zrównoważony wzrost gospodarczy oraz stabilność cen, społeczna gospodarka rynkowa o wysokiej konkurencyjności zmierzająca do pełnego zatrudnienia i postępu społecznego oraz wysoki poziom ochrony i poprawy jakości środowiska naturalnego. Filozofia Grzegorza Dyndały wspiera postęp naukowo-techniczny. Zwalcza wykluczenie społeczne i
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński Wspaniała, poetycka "Nie-Boska komedia" jest jednym z najważniejszych polskich tekstów dramatycznych. Nazywa się też ją jednak "skrzywionym arcydziełem". Jej główny temat - walka o konserwatywne, szlacheckie wartości, próba obrony starego porządku - wydaje się dziś zupełnie anachroniczny, albo nawet w ogóle nieaktualny. Jak dzisiaj czytać zawarte w niej wątki antysemickie? Dlatego Teatr Wybrzeże prezentuje nową, radykalną, wzbogaconą o inne teksty Krasińskiego adaptację "Nie-Boska Komedia". Sprawdźmy jak reżyser z niemieckim paszportem czyta dziś polską klasykę! Adam Nalepa o sztuce: "Hrabia Napoleon Stanisław Adam Ludwig Zygmunt Krasiński napisał swoją NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ w roku 1833, dwa lata po wybuchu Powstania Listopadowego, w którym sam nie brał udziału. Przed aktywnym dołączeniem się do walk powstrzymywał go z jednej strony autorytet ojca, pro-carskiego generała, z drugiej wizja Powstania Listopadowego jako krwawej rewolucji społecznej, która miałaby za cel wymordowanie arystokracji. Z tej perspektywy NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ można odczytać jako próbę auto-rehabilitacji autora post factum i zbiór (silnie przerysowanych) argumentów, usprawiedliwiających własną pasywną i przez to poniekąd anty-polską postawę, którą mu zarzucono. Hrabia Henryk, jako alter ego Krasińskiego - poeta i szlachcic - walczy w NIE-BOSKIEJ KOMEDII o zachowanie 'prastarych tradycji' i 'naturalnego porządku świata' w obliczu zrywu pospólstwa - u wieszcza ekstremalnie brutalnych, bezmyślnych mas, które pod hasłami 'równość' i 'jedność' ukrywają jedynie destruktywne popędy i pragnienie obalenia wszystkich moralnych wartości. Czyli: Hrabia Henryk - świetlisty bohater, którego sztandarem jest 'Honor', 'Bóg' i 'Ojczyzna' i jego przeciwnik Pankracy, przywódca rewolucjonistów i 'nowych elit' jako czarny charakter. To oczywiście bardzo wielkie uproszczenie wypowiedzi dramatu, bo mamy tu i miotanie się naszego romantycznego protagonisty, i zdradę małżeńską (prawie) i
Polskie Studio Teatralne w Wilnie Dom na granicy Sławomir Mrożek Premiera: 24 kwietnia 2009 Pozornie rzecz dzieje się w zwykłym domu, w którym zamieszkuje rodzina bohatera. Pewnego wieczoru jednak, wraz z pojawieniem się tajemniczych dyplomatów wszystko "staje do góry nogami". Oświadczają oni, że oto przez środek domu przebiegać będzie granica, dzieląca przestrzeń dwóch państw, do czasu, przyjaznych.... Jak to u Mrożka, od momentu absurdalnego zdarzenia, komiczne i dramatyczne sytuacje tylko się potęgują. Dochodzi do nocnego przemytu towarów przez łóżko bohatera, czy rozstrzelania Babci, która przekroczyła granicę bez paszportu... Reżyseria: Lila Kiejzik Scenografia: Edward Kiejzik, Grzegorz Jakowicz Światła i opracowanie muzyczne: Artur Armacki Kostiumy: Grażyna Chołondacz Obsada: Edward Kiejzik, Teresa Wincełowicz, Marcin Zoruba, Ewa Szostak, Jolanta Szałkowska Agnieszka Śnieżko, Tomasz Naganowicz, Grzegorz Jakowicz, Jacek Orszewski, Wiktor Gliński, Edwin Tonojan
Teatr im. Stefana Jaracza w OlsztynieKsiążę NiezłomMateusz Pakuła Premiera: 7 maja 2011Współczesna polska rodzina, pozornie normalna, gdyż wszystkie polskie rodziny wydają się z pozoru "normalne". Ojciec, matka, trzech dorastających synów. Ich więzy łączy i podtrzymuje dość osobliwa tajemnica rodziców: mimo iż wojna skończyła się 65 lat temu, oni wciąż ukrywają w piwnicy... Żydów. Można mieć tylko nadzieję, że zapomnieli ich wypuścić. "Przechowywani" Żydzi spełniają wiele pożytecznych funkcji, można powiedzieć, że są gwarancją dobrej atmosfery w rodzinie i "katalizatorami" złych emocji.Tytułowy Książę Niezłom, jeden z synów, postanawia zwrócić wojennym ofiarom wolność. Co więcej, poświęca się za nich, składa w ofierze samego siebie. A tą ofiarą (prawie że przebłagalną) próbuje nadać sens swojemu istnieniu, stać się kimś więcej niż synem w normalnej, polskiej rodzinie.W sztuce Mateusza Pakuły społeczny egoizm miesza się ze szlachetnością jednostki; stalinizm i jego niewybrzmiałe echa z medialną stroną współczesności.Reżyseria: Julia PawłowskaScenografia: Joanna Jaśko-SrokaMuzyka: Marcin RumińskiRuch sceniczny: Filip SzatarskiObsada:Wiesława Niemaszek-Szymańska, Ewa Pałuska, Grzegorz Gromek, Cezary Ilczyna, Władysław Jeżewski, Marcin Kiszluk, Grzegorz Sowa (gościnnie) oraz studenci Studium Aktorskiego: Joanna Ginda, James Malcolm, Mateusz Michnikowski, a także Adam Ciejek (gościnnie)
Sprawa operacyjnego rozpoznania na podstawie "Płomieni" Stanisława Brzozowskiego i historii ruchu Wolność i Pokój Premiera spektaklu w ramach Festiwalu Solidarity of Arts. Napisane przez Stanisława Brzozowskiego w 1907 roku "Płomienie" zostały kiedyś nazwane "pierwszą polską powieścią intelektualną". I faktycznie: ładunek intelektualny tej odpowiedzi na "Biesy" Dostojewskiego jest niezwykły, w zasadzie bezprecedensowy w historii polskiej literatury. To imponująca ideowa panorama okresu przełomu XIX i XX wieku, głębokie i, powiedzmy to, piękne świadectwo pewnej, bardzo charakterystycznej epoki, jej idei, polityki i moralności. No właśnie... Dlaczego więc po tę powieść, tak bardzo związaną z konkretnym momentem w historii warto sięgać dziś i to w teatrze? Bo "Płomienie" to nie tylko historia pewnej grupy ludzi w pewnych minionych czasach. To także, a może przede wszystkim, opowieść o niezgodzie na niesprawiedliwość, imperatywie działania, o odwadze i gotowości płacenia za nią najwyższej ceny. PŁOMIENIE to historia zaangażowania. I jako taka wyraźnie wychodzi poza ramy przełomu XIX i XX wieku. To doskonały punkt wyjścia do opowiadania o innych historiach zaangażowania, nawet - pozornie - bardzo odległych od losów członków Narodnej Woli. Na przykład o powstałym w połowie lat '80 XX wieku w Polsce pacyfistycznym ruchu Wolność i Pokój. Bohdan Cywiński w "Rodowodach niepokornych" pisze: "PŁOMIENIE (...) stanowią nie tylko pomnik dla dokonań terrorystów, są także podkreśleniem zaszczepienia się tradycji rewolucyjnej. Podkreśleniem tak wyrazistym, że aż okrutnym dla czytelnika przywykłego czcić sztandary tylko biało-czerwone. Michał Kaniowski, bohater powieści, jest polskim szlachcicem z uczciwego, patriotycznego i katolickiego domu, zrywa jednak z tą tradycją rodzinną, by, wyklęty przez dom i środowisko stać się uczestnikiem zamachów terrorystycznych w gronie narodnowolców. (...) Poświęciwszy terroryzmowi rosyjskiemu siły, zdrowie i długie lata życia spędzone w twierdzy
Szalone zoo Klasyczna rewia prezentująca solowe i zespołowe popisy wokalne, taneczne, muzyczne oraz żartobliwe scenki, powiązane dowcipną konferansjerką. Bohaterami spektaklu są egzotyczne zwierzęta - lew, słoń, pantera, foka, małpy, żółwie, krokodyl, kangur, żyrafy, węże, pingwiny, pelikany, strusie, a nawet nosorożec i bawół - które przyjmują na siebie role artystów rewiowych, przedstawiających swoje marzenia, tęsknoty i ukryte talenty. Widowisko ma charakter czysto lalkowy (jawajki, marionetki, pacynki, lalki żyworękie, transparentowe, tzw. czarny teatr), a główny nacisk położony jest tu na wirtuozerię ruchu, idealne zgranie z różnorodnymi rytmami muzyki. Cała plejada zwierzęcych "gwiazd estrady", zaprojektowanych z niezwykłą finezją i dowcipem przez Olgę Leszko, daje pokaz swych możliwości w różnych stylach muzycznych i tanecznych, zapewniając doskonałą zabawę zarówno dzieciom, jak i dorosłym Scenariusz, teksty piosenek: Bogumiła Szachnowska Reżyseria: Konrad Szachnowski Scenografia: Olga Leszko Muzyka: Zbyszek Pniewski Choreografia: Juliusz Stańda Obsada: Agnieszka Grzegorzewska, Jolanta Darewicz, Edyta Janusz-Ehrlich, Wioleta Karpowicz (gośc.), Hanna Miśkiewicz, Jadwiga Sankowska, Joanna Tomasik-Gierczak, Jakub Ehrlich, Jacek Gierczak, Leszek Kowalski (gośc.), Piotr Kłudka, Jacek Majok, Jerzy Nawojski (gośc.), Aleksander Skowroński (gośc.), Jakub Zalewski, Andrzej T. Żak.
W trzeciej dekadzie listopada, o którym Stanisław Wyspiański w NOCY LISTOPADOWEJ pisał, że "to dla Polski niebezpieczna pora (...) gdy idą między żywych duchy - i razem się bratają", na deskach Teatru Wybrzeże pokazanych zostanie aż pięć tytułów. Wszystkie mówić w różny sposób o Polsce, o jej historii najnowszej i tej starszej, o dziedzictwie romantyzmu i polskich postawach zaangażowanych.