Tom StoppardRock'n'RollTłumaczenie: Elżbiety WoźniakGłośna sztuka brytyjskiego dramaturga i scenarzysty, zdobywcy Oscara za scenariusz do filmu "Zakochany Szekspir", jest epicką opowieścią o trzydziestu latach XX-wiecznej Europy. Historia, polityka, namiętność towarzyszące bohaterom, żyjącym po dwóch stronach Żelaznej Kurtyny, przeplatają się z historią muzyki rockowej. Współbohaterem sztuki są najgłośniejsze utwory z tamtych lat wykonywane przez prawdziwe gwiazdy: The Beatles, The Rolling Stones, Pink Floyd, The Velvet Underground, The Doors, czy Boba Dylana.Sztuka opowiada o tym, jak muzyka i miłość obalają mury, a jej gdyńska wersja została wzbogacona o wątki związane z historią Polski i Trójmiasta.Reżyseria: Krzysztof BabickiScenografia: Jagna JanickaKostiumy: Sławomir SmolorzŚwiatło: Maria MachowskaAsystent reżysera: Andrzej RedoszInspicjent: Maciej SykałaSufler: Ewa GawronProducent: Ewa WojciechowskaObsada:Grajek, Ferdinand - Maciej WiznerEsme (młodsza), Alice (w II akcie) - Marta KadłubJan - Szymon SędrowskiMax - Dariusz SzymaniakEleanor, Esme (starsza) - Monika BabickaGillian, Lenka - Agata MoszumańskaŚledczy - Rafał KowalMilan - Andrzej RedoszMagda - Beata Buczek-ŻarneckaNigel - Grzegorz WolfStephen - Piotr MichalskiCandida - Dorota LulkaPolicjant I, kelner - Mariusz ŻarneckiPolicjant II - Bogdan SmagackiSpiker - Małgorzata TalarczykSpiker II - Leon KrzyckiSpiker III - Elżbieta Mrozińska
Dla wszystkich fanów teatru tańca oraz dla tych, którzy nie są jeszcze do niego przekonani, po raz drugi w tym miesiącu zapraszamy państwa na doskonały spektakl "Żegnaj laleczko" teatru tańca Cynada Bożeny Eltermann.
Baltic. Pies na krze na podstawie książki "Baltic. Pies, który płynął na krze" Barbary Gawryluk Spektakl dla dzieci w wieku: od 8 lat W styczniu 2010 roku załoga statku badawczego R/V Baltica, 15 mil morskich od brzegu, wyłowiła z morza psa. Pies płynął na krze. Spędził na niej kilka dni i nocy, przebył, na oczach połowy Polski, ponad 200 km - dryfując od Torunia aż w okolice Helu. W końcu wyłowił go pan Adam, wyłowił i zaopiekował się nim. Prosta, a zarazem niesamowita historia. Przy tym bardzo ludzka psia historia. Baltic jest wyjątkowym bohaterem. Bohaterem wyjętym z kontekstu wydarzeń, które prowokuje i w których uczestniczy. Baltic nie rozumie zamieszania i hałasu, który wokół niego powstaje. Z pewnością nie rozumie, dlaczego ktoś miałby podszywać się pod jego pana, nie rozumie zawiłej mowy prezentera telewizyjnego, nie rozumie też tego, że jego życie zawisło na włosku, gdy myśliwi postanawiają oddać mu przysługę i skrócić jego cierpienia... Świat widziany oczami Baltica jest dużo prostszy, chwilami dziecięco naiwny. Pies widzi powierzchownie i prosto - boi się bombardujących go "darów serca", ale docenia gest dziewczynki, która dzieli się z nim ciastem. Ciekawe jest to, jak Baltic swoją obecnością zupełnie niezamierzenie wywołuje w ludziach skrajne i często przeciwstawne emocje. Pies na krze staje się dla jednych okazją do zabłyśnięcia przez 5 minut przed telewizyjnymi kamerami, dla innych przyczynkiem do filozoficznych dywagacji na temat natury życia, śmierci i cierpienia. Jednych denerwuje, dziwi, śmieszy, innych wybudza z poświątecznego marazmu, w jeszcze innych wzbudza empatię i chęć pomocy. Psa nie interesuje to, co myślą o nim ludzie. Przerażony i bezradny pies po prostu chce, żeby nie było mu zimno. Nie chce być na krze. Pies chce żyć. Szuka ciepła, tak w dosłownym, jak i w przenośnym sensie. Historia Baltica to opowieść o ludzkiej dobroci i o pisanym z dużej litery "Człowieczeństwie", które manifestuje się w najmniej oczekiwanych momentach; choćby
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński Wspaniała, poetycka "Nie-Boska komedia" jest jednym z najważniejszych polskich tekstów dramatycznych. Nazywa się też ją jednak "skrzywionym arcydziełem". Jej główny temat - walka o konserwatywne, szlacheckie wartości, próba obrony starego porządku - wydaje się dziś zupełnie anachroniczny, albo nawet w ogóle nieaktualny. Jak dzisiaj czytać zawarte w niej wątki antysemickie? Dlatego Teatr Wybrzeże prezentuje nową, radykalną, wzbogaconą o inne teksty Krasińskiego adaptację "Nie-Boska Komedia". Sprawdźmy jak reżyser z niemieckim paszportem czyta dziś polską klasykę! Adam Nalepa o sztuce: "Hrabia Napoleon Stanisław Adam Ludwig Zygmunt Krasiński napisał swoją NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ w roku 1833, dwa lata po wybuchu Powstania Listopadowego, w którym sam nie brał udziału. Przed aktywnym dołączeniem się do walk powstrzymywał go z jednej strony autorytet ojca, pro-carskiego generała, z drugiej wizja Powstania Listopadowego jako krwawej rewolucji społecznej, która miałaby za cel wymordowanie arystokracji. Z tej perspektywy NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ można odczytać jako próbę auto-rehabilitacji autora post factum i zbiór (silnie przerysowanych) argumentów, usprawiedliwiających własną pasywną i przez to poniekąd anty-polską postawę, którą mu zarzucono. Hrabia Henryk, jako alter ego Krasińskiego - poeta i szlachcic - walczy w NIE-BOSKIEJ KOMEDII o zachowanie 'prastarych tradycji' i 'naturalnego porządku świata' w obliczu zrywu pospólstwa - u wieszcza ekstremalnie brutalnych, bezmyślnych mas, które pod hasłami 'równość' i 'jedność' ukrywają jedynie destruktywne popędy i pragnienie obalenia wszystkich moralnych wartości. Czyli: Hrabia Henryk - świetlisty bohater, którego sztandarem jest 'Honor', 'Bóg' i 'Ojczyzna' i jego przeciwnik Pankracy, przywódca rewolucjonistów i 'nowych elit' jako czarny charakter. To oczywiście bardzo wielkie uproszczenie wypowiedzi dramatu, bo mamy tu i miotanie się naszego romantycznego protagonisty, i zdradę małżeńską (prawie) i
Radosław Paczocha Faza Delta Historia trójki takich trochę kiboli, trochę dresiarzy, niby zwykłych chłopaków z sąsiedztwa, którzy jakby niechcący i mimochodem przekraczają wszelkie granice - będąc pod wpływem dokonują zbrodni. Niczym bohaterowie Mrożkowskiej "Zabawy", pewnego sobotniego wieczora, by się po prostu lepiej bawić i poszerzyć zakres doznań, zażywają pozornie niegroźne, przez niektórych postrzegane nawet jako kulturotwórcze, środki zmieniające świadomość i ta coraz weselsza zabawa kończy się drastycznym zabójstwem. "Faza Delta" to skromna, ale niezwykle poruszająca opowieść o banalności zła. Adam Orzechowski o spektaklu: "Dominujące teraz hasło "że zabawa jest najważniejsza" zamieniło tę dawną potrzebę w przymus; żyjemy pod presją przymusu zabawy - i to na wielu frontach. Od tej zabawy uzależniamy się, potrzebujemy jednak coraz silniejszych doznań; aby w nią wejść potrzebujemy kolejnych wspomagaczy, nasz umysł jest coraz intensywniej infekowany - doznaniami zewnętrznymi ale i chemią, początkowo niegroźną ale z czasem coraz bardziej wyniszczającą. Tym tekstem chciałbym opowiedzieć nie o jakiejś abstrakcyjnej, egzotycznej patologii, ale o trzech fajnych chłopakach z sąsiedztwa, a może i o nas samych, o tym, jak łatwo przekroczyć tę granicę, jak kulturotwórczy ponoć specyfik łatwo przekształca się w katalizator agresji, jak łatwo z kolorowego nierealu wpaść w najczarniejszy real." Reżyseria: Adam Orzechowski Scenografia: Magdalena Gajewska Muzyka: Kormorany (Paweł Czepułkowski, Michał Litwiniec) Ruch sceniczny: Jarosław Staniek Wideo: Joanna Michaelis Występują: Sylwia Góra-Weber (Justyna), Piotr Chys (Mastodont), Michał Jaros (Misiek) oraz Piotr Witkowski (Liszaj). ----- Radosław Paczocha (ur. 1977) - dramatopisarz. Absolwent warszawskiej polonistyki i Wiedzy o Teatrze, doktorant w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Za sztukę ZAPACH CZEKOLADY otrzymał główną nagrodę na gdańskim Festiwalu Sztuk Autorskich Windowisko 2008.Laureat ogólnopolskiego
Tango Nuevo Spektakl jest koprodukcją Teatru Muzycznego w Gdyni i Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Premiera spektaklu już 21 maja 2011 w olsztyńskim Teatrze. W Teatrze Muzycznym premiera odbędzie się 6 listopada. Jest rok 3001. W starej, opuszczonej stacji metra w Buenos Aires pojawiają się trzy kobiety o beznamiętnych twarzach, na których próżno szukać oznak emocji i uczuć. Widać natomiast ślady minionej, rebelianckiej walki o przetrwanie w brutalnym życiu podziemia. Kobiece postacie zaczynają tańczyć Malambo - argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię... "Tango Nuevo" jest spektaklem przybliżającym twórczość Astora Piazzolli - artysty, który zrewolucjonizował tango. Był zarówno uwielbiany, jak i nienawidzony w Buenos Aires za to, że ośmielił się eksperymentować z dumą i narodowym klejnotem Argentyny. To właśnie Piazzolla stworzył oryginalny, niepodrabialny styl tanga, zwany "tango nuevo", daleko odbiegający od tradycyjnego wzorca. Dzięki Piazzolli, tango stało się znane na całym świecie, zyskując wielu zwolenników, a nawet wyznawców. W marcu minęła 90. rocznica urodzin Piazzolli. Muzyka: Astor Piazzolla Teksty: Horacio Ferrer Tłumaczenie tekstów: Maria Łaś Reżyseria: Giovanny Castellanos Ruch sceniczny: Anna Iberszer Scenografia i kostiumy: Aneta Suskiewicz Aranżacje: Urszula Borkowska, Machina del Tango Kierownik muzyczny: Maria Rumińska - Namysłowska Reżyseria świateł: Jakub Kijowski Występują: Renia Gosławska, Magdalena Smuk oraz aktorka Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie - Agnieszka Pawlak.
FETA to więcej niż kolejny festiwal teatralny. To marka, która powstała w mieście otwartym na sztukę w przestrzeni publicznej. Silna teatrem, dla którego najlepszą scenografią jest miasto. Budowana przez artystów, którzy inspirację odnajdują w historii miejsca i losach mieszkańców. Przekazywana widzom, którzy łączą wszystko w całość i nadają sens temu świętu - świętu teatru ulicznego.