Bogaty program tegorocznej FETY
25 teatrów z dziewięciu krajów i ponad 50 wydarzeń artystycznych pokazanych w cztery dni, od 12 do 15 lipca. Festiwal FETA na bastionach, terenie Starego Przedmieścia i Dolnego Miasta odbędzie się po raz czwarty. Tegoroczna edycja będzie mieć wyjątkowo silną polską i hiszpańską reprezentację.
Po raz pierwszy w historii festiwalu aż trzy ostatnie wieczorne spektakle będą produkcjami polskimi. Pierwszy dzień festiwalu zwieńczy premiera spektaklu Miejskiego Teatru Miniatura "Thermidor roku 143" w reżyserii Lecha Raczaka, przybliżającego losy Stanisławy Przybyszewskiej, która... przez ostatnie lata życia mieszkała właśnie na Dolnym Mieście (12.07, godz. 23). Z kolei 13 lipca pokazane zostanie bardzo wysoko ceniony w Polsce i za granicą przedstawienie "Arka" słynnego poznańskiego Teatru Ósmego Dnia (godz. 23:30), zaś w sobotę 14 lipca dzień zakończy "Rabin Maharal i Golem" - spektakl poznańskiej Asocjacji 2006, dotykający "mitu Frankensteina" (godz. 23:30).
- Mamy dobry polski teatr i nie ma co popadać w kompleksy względem zagranicznych produkcji - uważa Marek Brand z Klubu Plama. - Jeśli ktoś lubi przede wszystkim fajerwerki, wybuchy, wizualizacje, projektory przestrzenne i gigawaty, to może mieć niedosyt. Z kolei ci, którzy cenią poezję, określoną fabułę powinni być bardziej zadowoleni. Jednak staraliśmy się złożyć taki program, w którym jedni i drudzy znajdą coś dla siebie.
Finał FETY zapowiada się jednak bardzo efektownie. Znani z mocnych punkowych produkcji pełnych ognia i rubasznego humoru zwariowani Szwedzi z Burnt Out Punks pokażą swoją najnowszą produkcję "Syndrom sztokhlomski" (15.07, godz. 23).
Feta gościć też będzie silną drużynę z kraju Don Kichota. Przez cały festiwal po kilka godzin podziwiać będzie można złożoną z surowców wtórnych instalację "L'Animalada" katalońskiej grupy Katakrak, gdzie wprawienie w ruch jednego elementu poruszać będzie kolejny. Z kolei typowo uliczny teatr Mumusic Cirkus pokaże "RODA, món" - spektakl pełen muzyki na żywo i elementów cyrkowych. Po kilku latach starań udało się też zaprosić paradę "Zeppelin" hiszpańskiej La Baldufa, w której pomożemy wzbić się Zeppelinowi w powietrze. Wyjątkowo zapowiada się najmniejsza w historii FETY produkcja, trwająca zaledwie 12 minut "Entomo" pochodzącego z Madrytu duetu EA&AE.
- To będzie nasza perełka. Niektórzy nie dowierzają, że 12-minutowy spektakl może być wydarzeniem, ale przecież kawioru też nie jada się w takich ilościach jak ziemniaki. Na "Entomo" przede wszystkim nie można się spóźnić - dodaje Karolina Pacewicz.
Na potrzeby tegorocznej FETY znaleziono nową lokalizację - utwardzony plac 200 metrów od Bastionu Żubr.
- Przez lata szukaliśmy takiego placu, a okazało się, że many go pod nosem. To tereny po dawnym Dworcu Gdańsk Południe, gdzie pokażemy "Arkę" Teatru Ósmego Dnia i "Rabina Maharala i Golema" Asocjacji 2006 - dodaje Szymon Wróblewski.
Nie zmieni się lokalizacja Centrum Festiwalowego (Plac Wałowy) oraz punktów gastronomicznych i sanitariatów, które umiejscowione będą tak, jak rok temu. Nowością będą otwarte spacery z przewodnikiem Jakubem Szczepańskim, który w sobotę i niedzielę 14-15 lipca o godz. 14 oprowadzać będzie chętnych po terenie festiwalu, przybliżając historię bastionów i Starego Przedmieścia. Dla dzieci otwarta zostanie także Strefa Relaksu, gdzie najmłodsi widzowie będą mogli w formie teatralnej zabawy połączonej z edukacją dowiedzieć co nieco o Unii Europejskiej (Strefa czynna będzie w czwartek i piątek 12-13.07, w godz. 11-19).
Wstęp na prawie wszystkie wydarzenia Fety jest wolny (wyjątek stanowią spektakle Teatru Adama Walnego, za które zapłacimy 5 złotych).
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Feta co co roku moc wrażeń i feeria barw. Przypomnij sobie jak było na Fecie w 2011 roku.
