Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Skrzynk@Pandory (24 opinie)

Spektakl

spektakl teatralny
kasy:
58 551-50-40, 58 301-13-28
wystawia:
Stara Apteka
czas trwania:
1 godz. 20 min. (bez przerw)
data premiery:
7 lipca 2012
7.4
92 oceny

Spektakl tylko dla widzów dorosłych

Skrzynk@Pandory
Billy van Zandt i Jane Milmore.

Przekład: Emilia Miłkowska

Czy jedno nieopatrzne kliknięcie może spowodować lawinę wypadków, które doprowadzą do nieodwracalnych zmian w życiu nie jednej, ale pięciu osób? Oczywiście! Trzy kobiety i dwaj mężczyźni w serii błyskotliwych dialogów prowadzonych on-line wprowadzą nas w historie swoich erotycznych przygód i podbojów, chwilowych miłosnych wzlotów i częstszych upadków. SKRZYNK@PANDORY, chociaż w całości oparta na e-mailach, dowodzi, że, wbrew pozorom, prawdziwe życie nie przeniosło się do sieci... I jeśli nawet nie skłoni nas do życia w prawdzie, to może przynajmniej uczyni uważniejszymi w obsłudze własnej skrzynki, gdy już zalęgnie się w niej Pandora.

Adam Orzechowski o spektaklu: "Bawimy się tu ułomnościami, wadami i potknięciami bohaterów. Najczęściej bowiem zainicjowane przez nich na komputerowej klawiaturze działania w rzeczywistym efekcie stają się klęską. Ale nie chcemy tym przedstawieniem nikogo i niczego piętnować. Przeciwnie - SKRZYNK@PANDORY pragnie być przede wszystkim dobrą zabawą, rozrywką na bardzo dobrym poziomie."

Billy Van Zandt i Jane Milmore, okrzyknięci przez media "mistrzami współczesnej farsy" i jej odnowicielami (zerwali z tradycyjnym wielodrzwiowo-kanapowym entourage'em fars klasycznych), to duet autorów, których sztuki atakują czołowe pozycje w rankingu najczęściej wystawianych. Są laureatami szeregu prestiżowych nagród filmowych i telewizyjnych. Oboje często podejmują się zadań aktorskich w stworzonych według własnych tekstów spektaklach; grali m.in. w premierowym wystawieniu spektaklu SKRZYNK@PANDORY na deskach Triad Theater w Nowym Jorku.

Reżyseria: Adam Orzechowski
Scenografia: Magdalena Gajewska

Obsada:
Joanna Kreft-Baka, Anna Kociarz, Marzena Nieczuja-Urbańska, Robert Ninkiewicz oraz Jarosław Tyrański.

Polska prapremiera: 7 lipca 2012 roku na Scenie Letniej
Pokaz przedpremierowy: 6 lipca na Scenie Kameralnej

-----
Adam Orzechowski (ur. 1957) - reżyser. Absolwent Wydziału Reżyserii PWST w Krakowie. W latach 2000-2005 dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Od 2006 roku dyrektor Teatru Wybrzeże. Powołał do życia Festiwal Prapremier i Festiwal Wybrzeże Sztuki. W Teatrze Wybrzeże wyreżyserował m.in. FARSĘ Z WALWORTH Endy Walsha, INTYMNE LĘKI Alana Ayckbourna, TAJEMNICZĄ IRMĘ VEP Charlesa Ludlama oraz FAZĘ DELTA Radosława Paczochy.
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora alert Portal trojmiasto.pl nie odpowida za zmiany w obsadzie spektaklu. Aktualna obsada na stronie organizatora.

Opinie (24)

  • Trochę mi się nudziło (opinia sprzed 10 lat)

    bo historia taka banalna, przewidywalna i bardzo bliska mojej codziennej pracy w biurze.

    Że ludzie siedząc obok siebie używają e-maila i komunikatora zamiast porozmawiać.
    Że się sypia z koleżanką z pracy.
    Że się ją podrywa na komunikatorze.
    Że pisze się tam rzeczy, których nie miało się odwagi powiedzieć.
    Że kolega też sypia, albo przynajmniej bardzo chce.
    Że w końcu ktoś myli adresy i wysyła wiadomość do innej osoby.
    Że ktoś sie podszywa pod nicka.
    Że żona już wie, ale wcale nie che wiedzieć.
    Że wszyscy ci z komunikatora to jednak nie awatary, że może mają uczucia, że może nie wolno im wszystkiego, że może ona zaszła w ciąże i-co-teraz-będzie.

    Taki fragment z życia korpoludzi i biurew.

    Tylko czy warto w teatrze oglądać życie codzienne?

    • 0 0

  • Jak bezgłośnie bić brawo... (1) (opinia sprzed 12 lat)

    Byłem, widziałem - mam to za sobą... Kilka razy skrzywiłem usta uśmiechem, ale większość czasu w znudzeniu oglądałem a to leniwe reakcje współwidzów, a to sufit Malarni (ciekawszą była analiza sposobu rozwieszenia reflektorów, a umieszczone pod krokwiami lśniące kratownice przypomniały, że może być jeszcze gorszy spektakl...). Na koniec muskałem dłonią prawą o lewą - cichość oklasków sprawiła, że ukłony były tylko dwukrotne, a ja mogłem wrócić do domu... Aktorzy grali jak mogli, a że niewiele mogli, bo nie było czego grać - no cóż... Sztukę polecam gimbusom, których bawi, że temat jest o seksie, o zdradzie, no i kilkanaście razy padnie ze sceny niecenzuralne słowo!!! Może nie przenośmy bezmyślnie zagrawanicznych autorów na deski polskiego teatru, a może to znak czasu: każdy Kiepski ma swego amatora! A może to ja zgnuśniały i stary już jestem i nazbyt wiele oczekuję od Kultury??? :-)

    • 2 2

    • Potwierdzam w 100% prawda (opinia sprzed 11 lat)

      W pełni zgadzam się z przedmówcą, spektakl dla gimbazy.

      • 1 0

  • Żałosne (opinia sprzed 11 lat)

    Zdecydowanie najgorszy spektakl na jakim byłem. Do teatry wybrzeże chodzę coraz rzadziej, po tej wizycie chyba zupełnie przestanę. Wulgarny i nieśmieszny tekst sprawiał, że chciałem wyjść w połowie. NIE POLECAM.

    • 1 4

  • Bardzo niesmaczny spektakl (opinia sprzed 13 lat)

    Dawno nie byłam na tak słabym spektaklu. Lubię sztuki współczesne i nie razi mnie rzucona od czasu do czasu we właściwym miejscu "łacina", ale w tej sztuce to lekka przesada: czułam się jak na przystanku obok podchmielonej młodzieży: same k..., skur..., szmaty i inne epitety. Wulgarność bardzo niesmaczna. Poza tym nie bardzo wiedziałam z czego się śmiać (bo chyba nie z podwórkowej łaciny): zaledwie kilka razy się uśmiechnęłam. Gra aktorska też nie zachwycała. Doceniam wysyłek aktorów na scenie, którzy wkładają serce i duszę w rolę, którą grają. W przypadku tej sztuki miałam wrażenie, że aktorzy w ogóle nie grają dla publiczności. Podsumowując: najgorsza sztuka jaką widziałam. Zdecydowanie nie polecam.

    • 6 6

  • (opinia sprzed 13 lat)

    Na stronie Teatru napisane jest, że spektakl 21 kwietnia jest w Sopocie, a nie w Malarni

    • 0 0

  • Poprawna, lekka bez wygórowanych oczekwań (opinia sprzed 13 lat)

    Sztuka z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Treść prosta i zrozumiała, czasem zabawna. Gra zwyczajna, reżyseria przeciętna.
    Polecam na zimowy wieczór, zwłaszcza po trudach dnia codziennego.

    • 1 2

  • polecam (opinia sprzed 13 lat)

    Polecam. Fakt jest dużo wulgaryzmów, ale takich codziennego użytku, których używa się w sytuacjach emocjonujących :D Żadnej golizny nie widziałam. Dobra, naprawdę śmieszna komedia. Dialogi nie są inteligentne, ale są zabawne. Przyznam, że dużo się naśmiałam, aktorzy świetni :)

    • 9 4

  • Upadek teatru (2) (opinia sprzed 14 lat)

    Jeżeli idę do teatru, to oczekuję kultury przez duże K. Wulgaryzmy, żenujące i wyuzdane teksty nie sprzyjają rozwojowi. Tak na prawdę można iść pod przysłowiową budkę z piwem i za darmo usłyszeć to, co mówią aktorzy po długoletnich studiach. Jeżeli promuje się takie formy kontaktów, takie sposoby rozmawiania ze sobą, poniżania i sprowadzania wszystkiego do zwulgaryzowanego seksu, to jest to nic innego jak katastrofa kulturalna i nie tylko (daje się przyzwolenie na poniżające traktowanie partnera). Jestem zniesmaczona i przerażona tym co proponuje mi teatr, miałam nadzieję, że z tradycjami.

    • 14 13

    • (opinia sprzed 13 lat)

      a ja byłem bardzo zadowolony po tym co widziałem. niczego duchowego i wzniosłego nie oczekiwałem - i dosłałem to co poprawiło mi humor i samopoczucie po pracy - pełen luz bez psychologicznych wypocin

      • 3 2

    • (opinia sprzed 13 lat)

      zgadzam się w 100 procentach

      • 4 4

  • Lubię takie skrajne opinie, (opinia sprzed 13 lat)

    dlatego się z chęcią wybiorę na spektakl.
    A ponieważ sam jestem dziwakiem, spodziewam się miło spędzonego czasu.

    • 4 2

  • Bilety 2 szt na 14.11 (opinia sprzed 13 lat)

    Witam,
    odsprzedam 2 bilety na dzisiejszy spektakl, po cenie zakupu

    kontakt 603661100

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.