Hokeistki Stoczniowca Gdańsk chcą w sobotę zakończyć sezon
19 marca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Stoczniowiec Gdańsk
Najnowszy artykuł o klubie Stoczniowiec Gdańsk
Hokeiści Stoczniowca Gdańsk z wygraną i porażką z SMS PZHL Katowice
Hokeistki Stoczniowca Gdańsk chcą w sobotę postawić kropkę nad "i" i zdobyć 11 medal mistrzostw Polski
W sobotę o godz. 18:30 w hali Olivia zostanie rozegrany drugi mecz o trzecie miejsce w Tauron Lidze Hokeja Kobiet pomiędzy Stoczniowcem Gdańsk i Atomówkami GKS Tychy. Jeśli gdańszczanki wygrają, to zdobędą brązowe medale. W przypadku zwycięstwa tyszanek decydujący, trzeci mecz, zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 18, również w hali Olivia. Wstęp bezpłatny.
Od 10 lat na podium
Hokeistki Stoczniowca od sezonu 2014/2015 nie schodzą z podium Ligi Hokeja Kobiet. W sezonie 2014/2015 gdańszczanki, których trenerem był wówczas Henryk Zabrocki, zdobyły pierwszy tytuł mistrzyń Polski. Przez kolejne osiem sezonów Stoczniowiec musiał uznawać wyższość Polonii Bytom. Przed rokiem przerwana została seria udziału w finałach. Gdańszczanki przegrały półfinałową rywalizację z Kojotkami Naprzód Janów. Prowadzona przez trenera Rafała Cychowskiego drużyna wywalczyła brązowe medale. W tym sezonie janowianki ponownie zamknęły gdańszczankom drogę do finału, wygrywając półfinałową serię 2:1.
Stoczniowiec Gdańsk po 11. medal z rzędu w TLHK. Trzeba rozbroić Atomówki Tychy
W Tychach pierwszy krok
W sezonie zasadniczym Stoczniowiec łatwo radził sobie z Atomówkami. W pierwszym meczu o brąz rywalizacja była bardziej wyrównana. Gdańszczanki prowadziły 2:0 po 29 minutach gry, ale gospodynie w 43. minucie doprowadziły do wyrównania. Stoczniowiec w ciągu 3,5 minuty zdobył dwie bramki. Tyszanki zdołały w 51. minucie zdobyć kontaktową bramkę, ale do końcowej syreny wynik nie uległ zmianie.
Hokeistki Stoczniowca Gdańsk zagrają o brązowe medale. Koniec sezonu Fudeko GAS Gdańsk
- Tylko wynik mówi, że to był zacięty mecz. Mieliśmy dużą przewagę, ale byliśmy nieskuteczni. Dodatkowo pani sędzina pozwalała na twardą grę, na którą większość sędziów nie pozwala. Teraz naszą jedyną myślą jest zakończyć tę serię w sobotę - powiedział Rafał Cychowski, trener Stoczniowca.
Atomówki GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk 3:4 (0:1, 1:1, 2:2)
Bramki dla Stoczniowca: Magdalena Mroszczak (12), Dominika Korkuz (29), Iga Kosturska (47), Magdalena Łąpieś (50)
Stoczniowiec: Natalia Kwiatkowska - Maria Jimeno Toyas, Natalia Kamińska, Dominika Korkuz, Katarzyna Kasprzycka, Magdalena Mroszczak, Iga Kosturska, Magda Mroczka, Magdalena Łąpieś, Iga Schramm, Julia Łapińska, Jagoda Jedynak, Lena Makowska, Magdalena Olszewska, Amelia Węgrzyniak
Bramki dla Stoczniowca: Magdalena Mroszczak (12), Dominika Korkuz (29), Iga Kosturska (47), Magdalena Łąpieś (50)
Stoczniowiec: Natalia Kwiatkowska - Maria Jimeno Toyas, Natalia Kamińska, Dominika Korkuz, Katarzyna Kasprzycka, Magdalena Mroszczak, Iga Kosturska, Magda Mroczka, Magdalena Łąpieś, Iga Schramm, Julia Łapińska, Jagoda Jedynak, Lena Makowska, Magdalena Olszewska, Amelia Węgrzyniak
Katalog.trojmiasto.pl – Lodowiska
Przedłużyć medalową serię
Gdańska drużyna jest bojowa nastawiona do sobotniego meczu i nie chce przedłużać sezonu.
Hokeistki Stoczniowca Gdańsk rozbite przez Kojotki. Kary pogrążyły Fudeko GAS Gdańsk
- Szkoda, że nie zagramy o złoto. Naprawdę niewiele brakowało do awansu do finału. W decydującym meczu zabrakło nam sił. Dużo wysiłku włożyłyśmy w drugi mecz, który wygrałyśmy w dobrym stylu. W trzecim spotkaniu odczuwałyśmy zmęczenie. Najbardziej szkoda tego meczu w Gdańsku, który kompletnie nam nie wyszedł. Chcemy wygrać w sobotę, zdobyć kolejny, jedenasty medal i przedłużyć naszą medalową serię. Chcemy w sobotę postawić kropkę nad "i". Nie chcemy grać w niedzielę - powiedziała Katarzyna Kasprzycka, kapitan drużyny Stoczniowca.
Katalog.trojmiasto.pl – Kluby sportowe
Multimedalistki
W kadrze Stoczniowca są trzy zawodniczki, które były w drużynie, która zdobywała złote medale. To Katarzyna Kasprzycka, Renata Ślęczek (Tokarska) i Alicja Siejka.
Hokeiści Fudeko GAS Gdańsk i hokeistki Stoczniowca Gdańsk nie są faworytami
- Przez lata w drużynie zaszły spore zmiany. Ze złotej drużyny zostały trzy zawodniczki. Największe zmiany zaszły przed poprzednim sezonem. Gdyby przed poprzednimi rozgrywkami ktoś nam powiedział, że zdobędziemy brązowy medal, to wzięłybyśmy go w ciemno. Tamten sezon był bardzo wymagający. Brakowało nam zawodniczek. Zdarzały się mecze, że grałyśmy w dziesięć plus bramkarka. Ten ubiegłoroczny medal był bardzo cenny. Przy odejściach zawodniczek dochodziły wartościowe zmienniczki i dlatego tyle lat grałyśmy w finałach - powiedziała Katarzyna Kasprzycka.
