Powroty
Piątek i Krupski wejdą do swoich klubów po raz trzeci. Piątek do Lechii trafił jako 15-latek z Błyskawicy Luzino. W Gdańsku grał od jesieni 1997 do wiosny 2001. Następnie przeszedł do... Arki, ale jeszcze przed upływem rundy jesiennej ponownie był w Lechii. Potem niespełna dziś 24-letni obrońca kontynuował karierę w ŁKS Łódź i Cracovii. W krakowskiej drużynie pięciokrotnie wystąpił w ekstraklasie. Z tego też klubu został wypożyczony do Gdańska na najbliższy rok. Z Cracovią wiąże go kontrakt aż do 2009 roku.
- Gdybym bał się oczekiwań, które są związane z moim powrotem do Gdańska, to powinienem skończyć karierę, choć tak naprawdę jeszcze jej nie zacząłem. Zrobię wszystko, aby pomóc Lechii awansować do... ekstraklasy - zapewnia Piątek, który w piątek, tak jak inni lechiści, rozpocznie przygotowania do sezonu od badań wydolnościowych na AWFiS. Zaangażowanie tego zawodnika powoduje rezygnację Lechii z poszukiwania innych zawodników z pola.
- Mamy jeszcze jeden wakat, dla bramkarza. Zależy nam na Krzysztofie Pilarzu. Zwróciliśmy się do Pogoni Szczecin, aby określiła warunki, na których moglibyśmy go pozyskać - mówi Błażej Jenek, dyrektor Lechii.
Wielki bagaż doświadczeń ma Krupski. W tym roku bramkarz skończy 37 lat. Karierę rozpoczął w Arce. W Gdyni grał do 1995 roku. Wsławił się m.in. tym, że przez 952 minuty w meczach ligowych nie puścił gola! Potem występował w Górniku Konin, GKS Bełchatów, Orlenie Płock i Zagłębiu Lubin. W ekstraklasie rozegrał 101 meczów. Do żółto-niebieskich powrócił na początku 2003 roku. Był jednym z bohaterów pamiętnych baraży o utrzymanie II ligi ze Śląskiem Wrocław. Jednak po objęciu zespołu przez Mirosława Dragana najpierw leczył kontuzję, a potem ustępował miejsca w bramce Michałowi Chamerze. Latem minionego roku został oddany do Cartusii. Wraca po pół roku, co kosztuje Arkę wypożyczenie w zamian do Kartuz, do III ligi: Kamila Biecke i Łukasza Godlewskiego.
- Chciałbym pomóc utrzymać Arkę w ekstraklasie. Moim głównym zadaniem będzie szkolenie bramkarzy. Jednak jeśli zaistnieje taka potrzeba, to nie zawaham się i wejdę do bramki - deklaruje popularny "Krupa", który w czwartek rozpoczął treningi w Arce.
W piątek Arka ma rozmawiać z dwoma ostatnimi kandydatami do gry w Gdyni. - Magiera obiecał się ostatecznie określić do południa w piątek - mówi trener Wojciech Wąsikiewicz. - Od Nawrocika oczekujemy jasnej deklaracji. Jeśli naprawdę chce przyjść do Arki to możemy z nim podpisać kontrakt, który zacznie obowiązywać 1 lipca 2006 roku - dodaje prezes Jacek Milewski