Fakty i opinie

Autobus przemocy

Przemocy nie uniknie się nigdzie, jednak reakcje służb miejskich mogłyby w niektórych sytuacjach być nieco inne.
Noc z czwartku na piątek. Kwadrans do godziny pierwszej. Przystanek autobusowy ZKM przy Dworcu Głównym w Gdańsku. Do autobusu linii nocnej N1 wchodzi młody mężczyzna z papierosem. Jeden z pasażerów przebywający w towarzystwie kobiety zwraca się z prośbą o zaprzestanie palenia w pojeździe. Mężczyzna reaguje stekiem wulgaryzmów. W autobusie dochodzi do szamotaniny. W efekcie udaje się wyrzucić palacza z pojazdu. Pasażerowie zaniepokojeni dalszym biegiem zdarzeń proszą kierowcę o zamknięcie drzwi. Kierowca nie reaguje na prośby. Mężczyzna wraca do pojazdu, tym razem uzbrojony w rozbitą butelkę. Z tzw. tulipanem podchodzi do pasażera, który zwrócił mu wcześniej uwagę i rani go w rękę. Autobus, nie czekając na policję, odjeżdża spod dworca z 10-minutowym opóźnieniem. Tak wydarzenia opisał "Głosowi" jeden ze świadków zdarzenia. Zupełnie innymi danymi dysponuje Józef Nowicki, główny specjalista ds. ruchu ZKM. Jak poinformował "Głos" zgłoszenie od kierowcy linii N1 przyszło o godzinie 0.49 (zgodnie z rozkładem jazdy autobus powinien ruszyć spod dworca minutę wcześniej).

- W raporcie jest zanotowane, że w autobusie była bójka, a sprawcy zamieszania przed przyjazdem policji zbiegli - twierdzi. Specjalista ds. ruchu zasugerował też, że to pasażerowie mogli przyjść z pomocą zaatakowanemu.
- Ludzie w autobusie bali się wykonać jakikolwiek ruch, tym bardziej, że my nie mieliśmy żadnej broni, a tamten człowiek uzbrojony był w szkło. Skoro zranił jedną osobę, równie dobrze mógł rozciąć komuś twarz - relacjonuje jeden ze świadków (nazwisko znane redakcji). - Zwykła niemoc była przyczyną braku reakcji ze strony pasażerów, ale sądziliśmy, że wesprze nas kierowca. Nie rozumiem dlaczego nie zamknął drzwi wówczas, gdy go prosiliśmy, bo gdyby tak postąpił nie byłoby rannych. Kolejna zagadka to brak służb bezpieczeństwa w centralnym miejscu miasta. Jak sądzę w nocy przy dworcu, który podobno jest monitorowany, powinny krążyć jakieś patrole. Najdziwniejsze jest jednak dla mnie, że kierowca nie poczekał na policję. W momencie kiedy wóz policyjny podjeżdżał na przystanek, kierowca zamknął drzwi i spokojnie odjechał. Niestety, człowiek, który zranił pasażera podjechał do następnego przystanku inną linią, pod LOT-em wsiadł do nas ponownie i szukał zaczepki. Tyle się mówi o bezpiecznym Gdańsku, komfortowej jeździe komunikacją miejską i systemie łączności jakim dysponują motorniczy i kierowcy pojazdów publicznych.

Wiceszef Wydziału Gospodarki Komunalnej Antoni Szczyt przyznaje, że z nocnych usług komunikacji korzystał rok temu. Na usłyszaną historię zareagował opowieścią z amerykańskich autobusów.
- Wie pani jak jest w Chicago? Kierowca siedzi za opancerzoną szybą i ma tylko malutką szparkę na wydawanie biletów, a pasażerowie siedzą zbici w gromadkę, bo się boją.

- Jesteśmy w Gdańsku, a nie w Chicago, wróćmy więc do naszych realiów. Jakie narzędzia ma do dyspozycji kierowca - pyta "Głos".

- Mądrą głowę, prawo jazdy... - wymienia dyrektor Szczyt.

- A łączność ze zintegrowanym centrum powiadamiania ratowniczego?

- Ma łączność. Może jednym przyciskiem powiadomić odpowiednie służby.

- Kierowca mógł czy nie mógł zamknąć drzwi na apel znajdujących się w autobusie ludzi?

- Uruchamiam postępowanie - odparł A. Szczyt.

Na to samo pytanie specjalista Nowicki odpowiedział:
- Nie było mnie na miejscu, nie będę więc gdybał ani domniemywał. Przekazuję to co mam zapisane w dokumentacji. Pomoc była wezwana. Uprzedzano już mnie o dociekaniu prawdy, więc odbędzie się rozmowa z kierowcą, żeby wyjaśnić wszelkie niejasności.

Opinie (116)

  • Tak bywa

    ćóż tak naprawdę to kierowca nie mógł wiele zrobić, a co by było gdyby zamknął te drzwi być może ten młody napastnik wybiłby szybę i zaatakował kierowcę.
    Proszę się postawić w jego sytuacji.
    Ja także wielokrotnie korzystałem z lini nocnych i patrząc na osoby, które w większości są pijane i agresywne (czasami - nie chcę urazić tych, którzy nie są) to na miejscu kierowcy jak najszybciej bym odjechał by skończyć swój kurs i mieć to z głowy.

    • 0 0

  • Kierowca kretyn!

    Powinien zamknąc drzwi i odjechać z przystanku. I w takiej sytuacji juz nie jest ważny rozkład tylko bezpieczeństwo pasażerów, które tu niewątplwie było zagrożone! Kiedyś jechałem ostatnim kursem 126 do Banina i na przystanku w okolicy Srebrników stała banda drących się lobuzów w dresach. Kierowca się nie zatrzymał i wysadził ludzi przy kościele kawałek dalej. Tak trzeba reagować na chuliganów!

    • 0 0

  • a może to był kolega kierowcy? po zmianie popołudniowej !

    a swoja drogą -to kierowca sie bał ze gościo poczeka na nastepny kurs i jak zostanie sam na pętli czy też w autobusie to mu wleje.
    Tow Szczyt powinien pojechać bliżej niż do USA np. do Niemiec i tam zobaczyć jak w 3 min od zgloszenia pojawia sie Poloicja i jakie to ma tam skutki.

    Na miły Bóg przecież nie może przez ponad 20 lat obowiązywać dowcip z okresu "stanu wojennego"
    Panie milicjancie czy naprawde jest wojna?
    Tak.
    Panie to ja chcę na roboty do Niemiec!

    • 0 0

  • Kombatant

    Nie zgodze się. Kierowcy tu akurat nic nie groziło. Osobnik nie mógł go dogonić natępnym autobusem, gdyż na nocnych jeździ tylko jeden i w to samo miejsce wróciłby dopiero za 2,5 godziny a nie wierze, że ten napity dureń stałby tam tyle czasu czekając na to żeby zlać kierowce.

    • 0 0

  • Olek to zostaje wersja nr 1

    • 0 0

  • Kobatant

    Tego tez nie mozna wykluczyć, bo niektórzy pracownicy ZKM są faktycznie bardzo nieprzyjemni (szczególnie kanary)

    • 0 0

  • szczyt sztytu

    pan Szczyt przyrownal do Chicago, uznal za wytlumaczenie
    i umyl dlonie:(((
    Proponuje pana Szczyta na stanowisko kierowcy autobusu.

    • 0 0

  • Dokładnie

    Panie Szczyt to może w ogóle w tej sprawie nic nie robić, niech się u nas zabijają w nocnych autobusach, bo w Chicago jest (ponoć) gorzej.

    • 0 0

  • No N1

    N1 to jest fajny autobus :)
    A kierowca no coz tez sie bal , ma pewnie zone dziecko , co sie bedzie mieszal. a w sumie koles jak widzial ze koles z petem jest wiekszy od niego to mogl przed panienka nie grac bohatera, kiedys widzialem kolesia taki misio , jak wywalil palacego z tranwaju bo zaczepil dziewczyne ale roznica wagi byla 2x i najlepsze bylo potem jak caly tramwaj bil mu bravo. Godzina 17:15 kolo opery baltyckiej :)
    Ogolnie ten kraj nigdy nie bedzie normalny nie ma szans ...

    • 0 0

  • Kierowca boi sie ajak sie czlowiek boi robi rozne rzeczy adrenalina itak dalej mogl zrobic ale moze niepomyslal ja tez mialem nieprzyjemne zdarzenia z Nocki ale trudno to wszystko ludzie robie i to od nas praktycznie zalezy jak bedzie w tej naszej polsce ale to ze sa takie osly co mozna zrobic policja skadze za mala szkodliwosc spoleczna :):):) pewnie spijali browara gdzies na walowej i niezdazyli ;) albo spuszczali sobie paliwo jak to oni lubia a pan Szczyt co jest szczytem wszystkich szczytow moglby nas zaszczyscic szczytem swoich osiagniec a nie zaszczytne miejsce jakie sprawuje jest tylko po to by mogl napelnic kieszen co go to interesuje co on wszczal chyba wszczal wielka akcje "daj 5iataka" ten parobek sam moglby usiasc za kolkiem gdyby mu taka jednanocka sie trafila to by posikal i p****** ze strachu a nie tu przytacza chicago jest duzo miejsc ale dobrze ze nieprzytoczyl jakiejs histori z Zimbabwe (oczywiscie szacunek dla tego kraju) gadaka s****ka to jest polska nasze realia niech szczyt zaszczyci nas jakimis postepami w komunikacji a nie gadaigada niech sobie zainstaluje GaduGadu jak luybi gadac CEP!!! "- Uruchamiam postępowanie - odparł A. Szczyt.

    " co to jest wogole za wyczerpujaca ospowiedz to jest madry czlowiek Szczyt na prezydenta ... to dopiero bylby szczyt ...

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.