Fakty i opinie

Babcia wysiadła, ośmiolatka została w autobusie. Znaleźli ją policjanci

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdańska Organizacja Turystyczna podsumowała sezon: 13 proc. mniej turystów niż w 2019 r.

Do zdarzenia doszło w autobusie linii 148 kursującej na trasie Nowy Port - Żabianka.
Do zdarzenia doszło w autobusie linii 148 kursującej na trasie Nowy Port - Żabianka. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Jej babcia wysiadła, dziewczynka została i jeździła autobusem po obcym dla niej mieście. Dzięki pomocy policjantów szybko udało się odnaleźć ośmiolatkę z Warszawy. Kobieta, pod której opieką było dziecko, wysłała mundurowym list, w którym podziękowała za pomoc. Policja natomiast przypomina, co zrobić, żeby w sezonie letnim dziecka nie zgubić, a jeśli już do tego dojdzie, co pomoże je szybciej odnaleźć.



Rozkład jazdy ZTM Gdańsk



Gubi się dziecko, które jest pod twoją opieką. Co robisz?

szukam go na własną rękę 14%
proszę o pomoc w poszukiwaniach osoby, które są wokół mnie 14%
od razu zawiadamiam policję 24%
czekam w miejscu, w którym się zgubiło, z nadzieją, że wróci 4%
w życiu nie dopuścił(a)bym do takiej sytuacji 44%
zakończona Łącznie głosów: 1751
Do zdarzenia doszło w autobusie linii 148 w połowie lipca. Wtedy policjanci otrzymali zgłoszenie od zrozpaczonej babci ośmiolatki, która zgubiła się w Gdańsku. Dziewczynka i babcia były turystkami z Warszawy. Obie nie znały miasta.

- Babcia powiedziała policjantom, że wysiadła z autobusu, w którym pozostała jej ośmioletnia wnuczka, a autobus odjechał. Kobieta przekazała rysopis dziewczynki, a policjanci od razu zaczęli jej szukać. Funkcjonariusze z referatu interwencyjnego przekazali informację o poszukiwanym dziecku pracownikom komunikacji miejskiej i sprawdzali trasę przejazdu autobusu. Policjanci od razu pojechali w kierunku przystanku SKM Żabianka, nawiązali kontakt z kierowcą autobusu, który sprawdził dokładnie autobus i okazało się, że przestraszona dziewczynka schowała się z tyłu pojazdu za siedzeniami. Policjanci zaopiekowali się dziewczynką i przekazali ją babci - informuje st. asp. Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Codzienne funkcjonowanie komunikacji miejskiej w Gdańsku



Teraz do policjantów zaangażowanych w poszukiwania trafił list z podziękowaniami od babci dziewczynki.

"Obaj funkcjonariusze po zgłoszeniu zaginionej Basi w szybkim tempie odnaleźli ją w autobusie. Więcej takich funkcjonariuszy wczuwających się w sytuację. Mają dużo empatii, zaopiekowali się nią i telefonicznie mnie pocieszali" - napisała kobieta.

Ręcznie napisany list, jaki trafił do gdańskich policjantów z podziękowaniami od babci ośmiolatki.
Ręcznie napisany list, jaki trafił do gdańskich policjantów z podziękowaniami od babci ośmiolatki. mat.prasowe
W sezonie letnim na plażach, dworcach, w galeriach handlowych czy właśnie w komunikacji miejskiej wystarczy chwila nieuwagi, by stracić dziecko z pola widzenia.

Czytaj też: Turyści na Pomorzu są, ale omijają duże hotele

Policjanci przypominają o kilku zasadach, by tego uniknąć:
  • Nie zostawiaj dziecka nawet na chwilę bez opieki.
  • Naucz swoje dziecko jego podstawowych danych personalnych i zadbaj o bransoletkę lub opaskę z danymi kontaktowymi rodziców lub opiekunów.
  • Załóż dziecku charakterystyczny i widoczny element garderoby lub odblask, świecącą opaskę lub bransoletkę. Wówczas łatwiej zlokalizujesz wzrokiem twoje dziecko w tłumie.
  • Nigdy nie strasz dziecka policjantem.
  • Rozmawiaj ze swoim dzieckiem: tłumacz, wyjaśniaj, edukuj i zachowaj cierpliwość. Rób to codziennie, kilka razy dziennie, do znudzenia - powtarzaj dziecku, jak powinno się zachować w sytuacji zagrożenia, zagubienia, zaczepienia przez osobę nieznajomą.

Opinie (259) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Miałem 7 lat, klucz na szyi, po szkole (5)

    jeździłem tramwajami, autobusami, nawet pociągami, tak po prostu dla dziecięcej rozrywki. Ledwo do kasowników sięgałem, a kupienie biletów w kiosku też było wyzwaniem właśnie z powodu wzrostu. I nikt nigdy nie zapytał się, dlaczego chłopczyk sam sobie zwiedza miasto. Jedynym problemem byli rówieśnicy w innych dzielnicach.. Tak, to były lata 70-te.

    • 63 3

    • Ja byłem w tym wieku w połowie 80-tych i było dokładnie tak samo.

      Tak jak mówisz jedyne zagrożenie to rówieśnicy...a bójki były czymś
      na porządku dziennym.

      • 0 0

    • (2)

      tak ale wtedy co dziesiąty mijany człowiek był funkcjonariuszem ;)

      • 8 12

      • Ta, ta, jasne, może jeszcze co drugi?

        • 0 1

      • I samochodów trochę mniej i ludzie inni, życzliwsi, bardziej społeczni, mniej zapatrzeni w czubek swego nosa.

        • 8 1

    • Ale to obce dla nich miasto więc nie dziwota że się dzieciak przestraszył.

      • 4 0

  • Też mi się przydarzyło...

    Jak miałam ok. 5 lat - wysiadałyśmy z babcią z tramwaju, babcia pierwsza, z torbami z rynku, a ja szłam zaraz za nią. Motorniczy jednak zamknął mi drzwi tuż przed nosem, jak babcia już wysiadła i czekała na mnie. Jednak tak się zaczęłam drzeć, że zaraz otworzył drzwi i mogłam dołączyć do babci. Ale stresik był.
    A w zeszłym roku (też tramwaj) jechałam w dużym ścisku w godzinach szczytu, miejsce tuż przy drzwiach. Na przystankach wysiadałam, żeby ludzie z głębi mogli się wydostać. I na jednym z przystanków, gdy już chciałam wsiadać z powrotem, motorniczy zamknął drzwi i odjechał, a ja zostałam kawał drogi od domu.
    Tak to jest z naszą komunikacją miejską i nie dziwi mnie wcale historia tych turystek.

    • 0 0

  • jak czytam o gdańskich policjantach to śmiać mi się chce (15)

    gry hazard otwarty 24 h każdy wie gdzie jest cisza.... streepstise w gdańsku narkotyzowanie klientów dzień powszedni cisza... mefedron kokaina sypie się policja nic nie wiedzi cisza.... porzetargi milionowe lewe lecą z urzędu miasta Policja śpi. za to szukają przez trójmiasto.pl złodziei cukierków i kosmetyków łapia kierowców którzy przekroczyli 20 km na h i szukają dziewczynki któa zgubiła się w tramwaju. śmiać się czy płakać ?

    • 99 18

    • (2)

      Co to jest"streepstise??XD Słyszałeś o przecinkach?

      • 3 2

      • Co to jest "XD"? (1)

        • 7 2

        • Taki dwuznak naszych czasów.

          • 0 0

    • (4)

      Co to jest streepstise , nie znam takiego slowa

      • 7 5

      • I nie poznasz. Nieudaczników i biedaków nie wpuszczają:) (3)

        • 4 8

        • (2)

          Czyli ciebie plepsie

          • 4 3

          • (1)

            Pleps, streeps. Światowo się robi. Macie wschodni T9?

            • 6 0

            • Może chodziło o stripsy w KFC. :)))

              • 0 0

    • A mi się śmiać chce z takich "obywateli świata", (2)

      co to zwyczajnie striptiz, po polsku napisać nie mogą. Tylko się silą na poliglotów i znawców obcy mowy.

      • 7 0

      • Z ciebie mi sie chce smiac: streptease! (1)

        • 0 4

        • Kolejny "poliglota", co wylazł z błota.

          • 1 0

    • Do czasu jeszcze trochę a wrócą pegieery (1)

      I żarcie na kartki

      • 11 6

      • Hołota rzuciła się na 500+ i bony, to takie obrazki mogą być.

        • 13 3

    • smutne to i prawdziwe.

      • 3 0

    • bo oni

      tylko do tego się nadają, i jeszcze do pchania karuzeli :) ale ostatnio wesołe miasteczko nas nie odwiedza.

      • 4 2

  • Wyrozumiałości! (11)

    W 148 czasami dzieje się takie kongo, że nie dziwie się. Czasami dużo pasażerów wracających z zakupów przewożących siatki, wielokrotnie mozolne wleczenie sie w korkach panujących w godzinach szczytu na ul. Czarny Dwór(szczególnie podczas jazdy w stronę Brzeźna. Do tego obce miasto, sprawa zakupu dobrych biletów, wiadomo, że babcie to mogło porządnie zakręcić . Ciekawe czy jej dzieci wkurzone sytuacją będą teraz pamiętać to, że wcześniej babcia zapewne robiła przez kilka lat za darmową opiekunkę...

    • 123 14

    • Na głupote nie ma wyrozumiałosci bo to kosztuje głąbie życie dziecka!! (9)

      Najgorsze jest to ze takie właśnie głąby nie uczą się na tragedii innych !!!I jeszcze się usprawiedliwiają ale tylko do czasu własnej!!

      • 6 19

      • Ale jakiej tragedii? (8)

        Dziecko 8 letnie ma prawo poruszać sie samo w przestrzeni publicznej i nic tak naprawdę sie nie stało... Nie demonizujmy, raptem się jedna z drugą przestraszyły, a policjanci okazali sie pomocni i życzliwi. Ot, cały dramat......

        • 22 8

        • (7)

          Dziecka w wieku do 10 lat nie można zostawić bez opieki osoby pełnoletniej, nawet w piaskownicy. Tak mówi kodeks /życie co innego/. Z drugiej strony, będąc dzieckiem w tym wieku lataliśmy z kluczem na szyi w mundurkach czasem aż do zmroku. Obiad na kuchence, zmywanie, odkurzanie "po szkole kup chleb, mleko i 2kg ziemniaków, pieniądze na stole". I jakoś przeżyliśmy.

          • 15 3

          • A ja w wieku 8-9 lat byłem na podwórku do 20:30 nawet i nie było problemu.

            • 0 0

          • (2)

            To jak w końcu? Można czy nie można?

            • 2 2

            • oczywiscie

              • 0 0

            • Tak

              • 1 0

          • Kł amiesz, ten limit wynosi 7 lat, a nie 10

            I poza tym - w piaskownicy można zostawić, nie można w okolicznościach zagraż ających dziecku, czyli np. na wąskim chodniku przy ruchliwej ulicy.

            • 1 0

          • (1)

            oj .chyba żyjesz w nieświadomości :
            dziecko od 7 roku życia może samodzielnie bez opiekuna poruszać się po drogach publicznych i korzystać z komunikacji zgodnie z regulaminem danego przewoźnika, dziecko od 10 roku życia może już opiekować się młodszym rodzeństwem , na odpowiedzialność rodzica, co ciekawe w tym samym czasie bodajże dziecko do 12 roku życia nie może przebywać samo w domu . Powyższe granice wiekowe wynikając zarówno z przepisów o ruchu drogowym jak i o opiece nad dziećmi - niestety nie zawsze ze sobą korelują .

            • 1 0

            • tylko że odpowiedzialność przed sądem za dzieci ponosi rodzic i o tym też trzeba pamiętać.

              • 0 0

    • Wyrozumiałości dla osoby, która gubi dziecko?

      Spoko! Komórka się gubi, drobne, dziecko, chusteczkę, klucze...

      • 8 9

  • tragiczne w skutkach myslenie wielu matek

    Nigdy nie strasz dziecka policjantem!!!tak to racja, wiele razy słyszałem jak matki mówiły do swoich małych dzieci: nie rób tego bo zaraz zawołam policjanta i cię zabierze, lub podobne tego typu ostrzeżenia niestety często błedne w skutkach.Matki nie zdają sobie zupełnie sprawy co robią.Zaraz ktoś powie,bo policja to policja tamto.Racja ze w kazdym zawodzie znajdą się tzw.czarne owce.Ale jedno pytanie,co ma zrobić dziecko gdy się zgubi..no własnie,podejsć do policjanta.I tu włacza się dziecku czerwona lampka...No przecież mama zawsze mi mówiła,nie idz do policjanta bo on.....No i nie mam racji????Pozdrawiam wszystkich dobrych policjantów

    • 1 0

  • Stare zdjęcie

    Ten neoplan już dawno wyzłomowany

    • 0 0

  • (1)

    I ja mam im dziękować za wykonywanie swojej pracy za którą mają płacone? Kpina jakaś?

    • 5 2

    • Nie. Za nic nie dziękuj.
      Widać takie czasy

      • 0 0

  • Ludzie, co Wy gadacie???!!! (3)

    Jak można zostawić dziecko w autobusie? Jak można twierdzić, że może się to zdarzyć. Zaraz usłyszymy, że może się zdarzyć dziecko uderzyć albo nie wiem co. Jak ktoś stresuje się jazdą komunikacją miejską do tego stopnia, że zapomina o bożym świecie to chyba powinien odpuścić sobie takie eskapady!

    • 15 24

    • Weź się uspokój. Różne rzeczy się dzieją

      • 0 0

    • Oczywiście, że może się zdarzyć uderzenie dziecka. Jak do bachora perswazje słowne nie docierają, to trzeba na migi.

      I to jest dobre i mądre.

      • 2 0

    • A jechałeś kiedyś w tłoku? Jeśli tak to zrozumiesz jak można dziecko zgubić w autobusie.

      • 1 0

  • Rozumiem zgubić klucze.... (12)

    Ale dziecko? 8 letnie?

    • 110 89

    • Uwierz.... można. To tylko chwila ... zmęczenie... (3)

      • 23 7

      • Jasne! Zgubić dziecko. Każdemu się zdarza. (2)

        Ile dzieci zgubiło swoich ojców... Wyszli po mleko i przepadli. No zdarza się!

        • 12 10

        • A na pewno byli to ojcowie? Mamusia ich okłamał,dziecko było kominiarza.

          • 0 0

        • Jak mało wiesz....

          • 11 4

    • W wieku 8 lat to ja podróżowałem pospiesznym do Poznania. Sam.

      • 1 0

    • A ja mam dzieci (1)

      8 latce wystarczy powiedzieć tutaj wysiadamy na tym przystanku i jest na tyle duża, że wysiądzie nie trzeba brać za rękę przecież.. ale teraz czasy twarzy w smartfonie więc pewnie babci nie słuchała

      • 1 0

      • zakładasz, że obie pasażerki są sprawne...

        z opisu gdzie małą znaleziono nie mam tej pewności

        • 2 0

    • niech zgadnę (1)

      nie masz dzieci, prawda?

      • 13 13

      • miał

        ale już zgubił

        • 5 0

    • Pojęcia czyli nie masz o dzieciach.

      • 2 4

    • Nikt nikogo nie zgubil przeciez. Na pewno te historie chciales komentowac?

      • 3 2

    • No zdarza się.

      • 3 2

  • Ostatnie pytanie psuje statystykę. Zawsze może stać się najgorsze i trzeba to brać pod rozwagę. Redaktorze, więcej myślenia życzę tobie....

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.