Fakty i opinie

stat

Bloger nawoływał do powieszenia Tuska. Sprawę zbada prokuratura

Czy nawoływanie w portalu internetowym do powieszenie premiera to tylko publicystyczna szarża, czy też podżeganie do nienawiści i przemocy? To zbada prokuratura.
Czy nawoływanie w portalu internetowym do powieszenie premiera to tylko publicystyczna szarża, czy też podżeganie do nienawiści i przemocy? To zbada prokuratura. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Do sopockiej prokuratury trafiło zawiadomienie dotyczące tekstu, który ukazał się w czwartek w portalu publicystów Salon24.pl, a którego autor nawołuje do powieszenia Donalda Tuska.



Skan petycji, która została opublikowana w czwartek na stronach Salonu 24.
Skan petycji, która została opublikowana w czwartek na stronach Salonu 24. mat. Radomir Szumełda
Autor pyta w nim m.in. dlaczego "Donald Tusk wciąż chodzi po Wiejskiej, skoro nienawidzą go wszyscy Polacy"? Określa też premiera mianem "złodzieja, kłamcy i defraudacza" [pisownia oryginalna - przyp. red]. "Zwracam się więc do wszystkich Polaków w prośbą o powieszenie Donalda Tuska" - pisze.

Zawiadomienie w prokuraturze złożył Radomir Szumełda, mieszkający w Sopocie działacz PO.

- Kiedy przeczytałem ten tekst, nie byłem w stanie uwierzyć, że można coś takiego napisać, tym bardziej, że nie był to żaden humorystyczny pamflet, a poważny artykuł. Nie zastanawiałem się długo i napisałem do prokuratury w Sopocie, czyli mieście gdzie mieszkam i gdzie mieszka też premier. Nie konsultowałem tego z kolegami z PO, ale wiem, że inni też rozważają złożenie takich zawiadomień - mówi.

Prokuratura potwierdza, że zawiadomienie zostało przyjęte i zapowiada, że podjęte zostaną czynności sprawdzające mające na celu ustalenie, czy doszło do popełnienia przestępstwa.

W piątek, na stronie Piotra Balkusa, blogera, który umieścił "Petycję w sprawie powieszenia Donalda Tuska", tekstu już nie było. Był za to wpis: "Usunąłem, bo grożono mi sądem". Publikujemy jednak skan, na którym widać całą petycję.

Czy opublikowany w Internecie artykuł może być traktowany jako nawoływanie do działania? A może to tylko przejaw nieco makabrycznej publicystycznej swady? Prokuratura ma miesiąc na podjęcie decyzji o ewentualnym wszczęciu śledztwa.

Opinie (536) ponad 50 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.