- 1 Pożar statku w gdańskim porcie (22 opinie)
- 2 Samolot "wyląduje" na rondzie przy terminalu (24 opinie)
- 3 "Jak dziecko chce siku, to musi w krzaki" (146 opinii)
- 4 Jak się mieszka w Matemblewie? (42 opinie)
- 5 Latem długotrwałe zaćmienie Słońca (52 opinie)
- 6 Tajemnicze ruiny powiązane ze słynnym zamkiem (67 opinii)
Chroniony koralowiec na pokładzie statku narobił problemów
Koralowiec na pokładzie statku narobił kłopotów, bo okazało się, że to gatunek chroniony. Jednostka, która pływała w rejonie Azji i Afryki, została przeszukana przez gdyńskich funkcjonariuszy celno-skarbowych.
Egzotyczny okaz przywieziony z zagranicznych wojaży może być początkiem problemów przy powrocie do domu. W ostatnim czasie trójmiejscy celno-skarbowi wytypowali do kontroli statek, bo podejrzewali, że na jego pokładzie znajdują się tzw. okazy z listy CITES.
To skrót od konwencji waszyngtońskiej, która reguluje handel międzynarodowy okazami niektórych gatunków roślin i zwierząt, a także produktów pochodnych z nich wykonanych. Na liście znajdują się nie tylko zagrożone osobniki, ale i te bardzo do nich podobne, które "omyłkowo" mogą zostać pozbawione życia.
Nielegalny okaz spokojnie stał na półce
Jako że jednostka pływała na morzach przy wschodniej Azji (Daleki Wschód) i Afryki, zainteresowali się nią mundurowi. Przeczucie ich nie myliło.
- Funkcjonariusze Wydziału Morskiego Zwalczania Przestępczości Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni przeprowadzili rewizję na statku. W trakcie kontroli trafili na nietypowe znalezisko. W miejscu ogólnodostępnym, na szafce z dokumentami, znaleziono fragment szkieletu koralowca. Po konsultacji z koordynatorem CITES Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku mundurowi zaczęli podejrzewać, że jest to gatunek, który jest głównym czynnikiem rafotwórczym - opowiada Klaudia Cieślik z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.
Oznacza to, że dzięki niemu powstają rafy i wyspy koralowe, a wszystkie takie gatunki są chronione konwencją waszyngtońską CITES. Mundurowi zabezpieczyli okaz, a dokumenty procesowe sprawy zostały przekazane do Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.
Funkcjonariusze przypominają, że należy unikać zakupu pamiątek wykonanych z roślin i zwierząt oraz żywych roślin i zwierząt zawsze, kiedy nie mamy pewności, czy pochodzą one z gatunków zagrożonych wyginięciem oraz jeśli nie znamy ich źródła pochodzenia.
Czego nie można przewozić w bagażu? Materiał archiwalny.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Opinie wybrane
-
2021-12-10 17:25
Wielki Przemyt (10)
Rozumiem ,że w służbie celnej pracują osoby nie do końca używające rozumu. Trzeba sie wykazać !
- 174 29
-
2021-12-10 21:40
twój wpis świadczy o tym, że rozumu nie posiadasz. Daruj sbie klepanie w klawiaturę.
- 6 2
-
2021-12-10 18:30
To tylko kawaleczek, nastepny tez wezmie kawaleczek i rafy znikają, zatem poszesz bzdury niemoto.
- 18 4
-
2021-12-10 18:20
(7)
Człowieku poczytaj ze zrozumieniem. Tu nie chodzi o to ile przywieziesz do Polski, tylko ilu turystów kupi koralowiec. Jeśli nigdzie nie będzie można wwozić koralowca, to turyści nie będą go kupować, co jest dość istotne jeśli chodzi o gatunek chroniony. Żaden turysta nie przywozi kontenera pamiątek, ale jak pomnożysz ilość turystów razy jeden kawałek, to ci wyjdzie "trochę" więcej jak kontener.
- 34 5
-
2021-12-11 14:31
Skoro tam nie zabraniają
Tzn że nie jest taki chroniony
- 2 1
-
2021-12-10 18:52
(5)
No ilu turystów? Stu rocznie? A nawet jeśli kontener koralowców, to jak się ma kontener w stosunku do istniejących koralowców? Tyle samo co twój bąk do ocieplenia klimatu.
- 12 27
-
2021-12-10 21:42
mam do czynienia z okazami cites. i możesz mi wierzyć, że d**ili przywożących
kawałki koralowca, przedmioty ze skór zwierząt zagrożonych wyginięciem, jakieś dziwne nalewki czy inne dziwactwa jest mnóstwo.
- 12 3
-
2021-12-10 21:20
ale ignorancja
- 3 1
-
2021-12-10 20:00
Analogia z Akropolem (1)
Grecy na Akropol w Atenach przywożą corocznie wiele ton kamieni, bo turyści biorą sobie na pamiątkę "tylko jeden kamyczek". Tu skala mogła by być podobna. Z tym, że Grecja ma dużo kamieni, a koralowce wymierają.
- 17 3
-
2021-12-10 21:04
Lepszy kamień z Jeleniej Góry.
Pan wie, kto po nim stąpał...
- 18 0
-
2021-12-10 19:20
Stu rocznie, dobre :)
Nie sądzisz, że ludzie którzy się tym zajmują mają trochę lepsze pojęcie w temacie i nieco więcej danych statystycznych niż ty?- 15 4
-
2021-12-10 20:53
To nie jest koralowiec,
tylko jego szkielet. Nie sądzę, żeby marynarz kupił żywy koralowiec i go "ukatrupił". Martwe koralowce (szkielety) są często znajdowane na plażach egzotycznych po silnych sztormach - takie trafiają na targi i są sprzedawane jako pamiątki. Co najśmieszniejsze, można spokojnie kupić tzw. żywą skałę - czyli zwapniałe całkowicie szkielety koralowców z certyfikatem CITES, takoż i szkielety pojedyncze. I nie byłoby kłopotów.
- 25 3
-
2021-12-10 18:08
(7)
Każdy matros ma w kabinie jakieś "śmieci" znalezione na plażach całego Świata! To chyba od tego ś,wirusa covidowego. Jak znajdę na plaży kawałek bursztynu i będzie pływał ze mną po całym świecie to też będę przemytnikiem???????????????
- 126 22
-
2021-12-11 14:30
Zmielić w młynku
I po prawie.
- 1 0
-
2021-12-11 06:28
Będziesz. (3)
Prawo nie ma nic wspólnego z logiczną uczciwością. W historii dziejów były różne "cywilizowane" prawa. A to, że za znajomość leczenia ziołami palono na stosie, a to ścinano głowy jak ktoś spojrzał na władcę albo trafiał do łagru jak nie zahailował czy sławetne, istniejące w Australii do niedawna "Aborygen to zwierzę i każdy ma prawo go zabić".
- 1 1
-
2021-12-11 15:53
Zły przykład, bo aborygen to akurat jest zwierzę. (2)
- 1 5
-
2021-12-11 16:33
Ty nawet nie jesteś zwierzęciem (1)
jesteś tylko śmierdzącym d**ilem
- 4 0
-
2021-12-11 19:36
czeka
i pisze z Szadułek.
- 1 0
-
2021-12-10 18:17
(1)
A bursztyn jest chroniony albo objęty jakimiś zakazami handlu/przewozu?
- 17 5
-
2021-12-11 07:34
Tak cłem
- 4 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.