Czerwony korsarz zatrzymany i... wypuszczony

Marzena Klimowicz-Sikorska
13 sierpnia 2013 (artykuł sprzed 12 lat)
Najnowszy artykuł na ten temat Szamotanina na komisariacie. Policjant nie reaguje
Czerwony Korsarz trafił na policję z powodu zaczepiania ludzi na ul. Długiej. Niestety długo tam nie posiedział i znów cieszy się wolnością. Jego sprawą ma teraz zająć się prokuratura.

Czerwony Korsarz, czyli samozwańczy gdański pirat, o którego ordynarnym zachowaniu piszemy od dawna, został w piątek zatrzymany i trafił na komisariat. Następnie został przesłuchany i... puszczony wolno.



Wierzysz w to, że uda się usunać Czerwonego Korsarza z Gdańska?

W piątek po godz. 17, spacerującą po ul. Długiej zobacz na mapie Gdańska parę zaczepił Czerwony Korsarz, czyli Sławomir Ziembiński, samozwańczy pirat, który od blisko 2 lat nęka turystów i mieszkańców Gdańska.

Tym razem miał mniej szczęścia, bo jego "ofiary" nie zignorowały jego zaczepek, jak robili to inni, lecz postanowiły zareagować i zgłosiły sprawę patrolowi.

- W piątek otrzymaliśmy zgłoszenie od dwóch osób - kobiety i mężczyzny - w sprawie gróźb karalnych. Osoby te wskazały patrolowi składającemu się z policjanta i strażnika miejskiego mężczyznę podejrzewanego o ten czyn [czyli Czerwonego Korsarza - przyp. red.] - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Został on zatrzymany i przesłuchany w charakterze świadka.

Pirat trafił na komisariat przy ul. Piwnej, gdzie został przesłuchany w charakterze świadka, a następnie wypuszczony na wolność. - Sprawa trafiła do prokuratury. Czekamy więc na jej decyzję - dodaje Rekowska.

Agresywne zaczepki przebranego w strój pirata mężczyzny, który na ulicach Trójmiasta pojawił się po śmierci wieloletniego gdańskiego pirata Andrzeja Sulewskiego, opisywaliśmy wielokrotnie. Kilka miesięcy temu zaatakował on nożem fotoreportera, wcześniej był wyrzucany z miejskich imprez, naprzykrzał się turystkom, na siłę stawiając im pieczątki - np. na dekolcie.

Choć mężczyzna bywał już zatrzymywany, a sprawy przeciw niemu trafiały do sądu, kolejne ekscesy uchodzą mu na sucho. Większość osób po prostu woli machnąć ręką i nie zawracać sobie głowy wzywaniem policji czy uczestnictwem w sądowych procesach. Tym bardziej, że mężczyzna sprawia wrażenie niezrównoważonego psychicznie.

  • Lubię to Lubię to
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 0

Kilka tygodni temu oburzeni zachowaniem Czerwonego Korsarza przechodnie sami próbowali mu wymierzyć sprawiedliwość.

Najczęściej czytane