Fakty i opinie

stat

Dwaj złodzieje-recydywiści doigrali się

Jednego z zatrzymanych mężczyzn sąd aresztował już na trzy miesiące.
Jednego z zatrzymanych mężczyzn sąd aresztował już na trzy miesiące. fot. KMP w Sopocie

40-letni złodziej przez pięć dni okradał ten sam sklep. Za każdym razem kradł drobiazgi, bo wiedział, że w razie wpadki odpowie tylko za wykroczenie. Ale policjanci udowodnili mu wszystkie kradzieże, a że łączna wartość skradzionych przedmiotów była znaczna, to odpowie jednak za przestępstwo. I to jako recydywista.



Zdarza ci się kupować coś w lombardzie?

tak, można tam tanio kupić ciekawe rzeczy

27%

raczej nie, boję się, że kupię coś kradzionego

73%
W poniedziałek pracownicy jednego z sopockich marketów zgłosili na policji, że od kilku dni w ich sklepie dochodzi do drobnych kradzieży, za którym może stać jeden mężczyzna. Policjanci zajęli się sprawą i faktycznie, po analizie zapisów monitoringu i zeznań świadków okazało się, że wszystkich kradzieży dokonał ten sam człowiek.

Specjalnie kradł on niezbyt drogie produkty - np. słodycze - żeby w razie ewentualnej wpadki odpowiadać jedynie za wykroczenie.

- Na podstawie analizy zebranego materiału policjanci ustalili, że poszukiwany mężczyzna to znany im 40-latek, który już wcześniej był karany za kradzieże. Udało się go zatrzymać - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Jego sposób działania na niewiele się zdał - wszystkich drobnych kradzieży dokonał bowiem w jednym miejscu, narażając tym samym sklep na całkiem sporą stratę, dlatego też odpowie za przestępstwo, a nie wykroczenie. Odpowie zresztą jako recydywista, co także zwiększa możliwą karę, którą wymierzyć może mu sąd.

Areszt za okradanie samochodów

Kryminalni z Sopotu zatrzymali także 35-latka z Gdyni, który również dopuścił się w ostatnim czasie dwóch kradzieży na terenie miasta. Skradł telefon komórkowy, a także damską torebkę, którą właścicielka zostawiła w niezamkniętym aucie.

Właścicielka straciła w ten sposób przedmioty - m.in. telefon i portfel z dokumentami - o wartości ponad tysiąca złotych.

Również w tym przypadku udało się ustalić tożsamość znanego wcześniej policji potencjalnego sprawcy. 35-latka zatrzymano również we wtorek. W jego samochodzie znaleziono m.in. skradzioną torebkę. Telefon mężczyzna zdążył sprzedać już w lombardzie.

W ten sam sposób pozbył się także innego telefonu, który skradł kilka tygodni wcześniej, co wyszło na jaw już po zatrzymaniu mężczyzny.

On także odpowie za kradzieże jako recydywista, sąd aresztował go tymczasowo na trzy miesiące.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (98)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.