Dziecko na rowerku biegowym niemal wjechało pod tramwaj


Chwila nieuwagi wystarczyła, by kilkuletnie dziecko na biegowym rowerku niemal wjechało pod jadący tramwaj. Malca w ostatniej chwili udało się zatrzymać. Moment grozy nagrał stojący na światłach kierowca na al. Hallera.Mapka



Czy twojemu dziecku przydarzył się wypadek, gdy przebywało pod twoją opieką?

Zobacz wyniki (1385)
Jako pierwszy film opublikował profil Stop Cham na portalu YouTube. Na trwającym nieco ponad minutę nagraniu widać skrzyżowanie al. Hallera z al. PłażyńskiegoMapka. Przez przejście dla pieszych na zielonym świetle przechodzą piesi.

W pewnej chwili z lewej strony pojawia się kilkuletni chłopczyk na biegowym rowerku. W tle widać jadący także na zielonym świetle tramwaj.

Dodajmy, że to skrzyżowanie jest specyficzne, bo za przejściem znajduje się jeszcze jeden sygnalizator, na którym w momencie przejazdu zapala się czerwone światło.

Kilkulatek, nie zdając sobie sprawy z nadjeżdżającego niebezpieczeństwa, przekracza przejście i jedzie wprost pod jadący tramwaj. Dopiero gdy malec opuszcza przejście, w kadrze pojawia się jego opiekun i po rozpaczliwym sprincie w ostatniej chwili dogania chłopca, odciągając go od tramwaju.

Na widok małego rowerzysty zareagowali też inni. Pomóc mężczyźnie próbowała jedna z pieszych. Chwile grozy przeżył też z pewnością motorniczy tramwaju, zatrzymując pojazd tuż za skrzyżowaniem.

Z nagrania nie wynika, co było przyczyną pozostawienia dziecka bez opieki. Na szczęście - prawdopodobnie - kilkulatkowi nic się nie stało.

Sprawą po nagłośnieniu w mediach zajęła się gdańska policja.

- Policjanci zabezpieczyli nagranie, które pojawiło się na portalach informacyjnych. Zabezpieczony materiał został przekazany do Wydziału ds. Przestępstw i Wykroczeń w Ruchu Drogowym gdańskiej komendy miejskiej. Funkcjonariusze pracują nad tą sprawą i szczegółowo sprawdzają okoliczności zdarzenia - przekazał Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (430)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »